Prosba o pomoc

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Prosba o pomoc

Avatar użytkownika
przez Vian 07 sie 2011, 21:41
człowiek nerwica, jeśli rodzice będą utrzymywać dorosłego już syna, który z bliżej nieznanej przyczyny nie jest w stanie sobie znaleźć normalnego źródła utrzymania, to moim zdaniem są na dobrej drodze, żeby zrobić mu krzywdę.

Nie namawiam nikogo do stosowania postawy rodziców autora tematu z tym wyliczaniem i podliczaniem wszystkiego, ale opcja pt. "synuś nie ma pracy, to niech się synuś nie martwi, mamusia i tatuś się tym zajmą" zrobi z niego życiową kalekę.

A co będzie jak zabraknie mamusi i tatusia? Facet może się obudzić nagle nie tylko z ręką, ale i cały w nocniku. Po szyję.

Powtarzam, NIE WIEM, JAK WYGLĄDA SYTUACJA AUTORA, ale wiem, że 20+ lat to dla człowieka odpowiedni wiek, żeby zacząć się uczyć dbać o siebie, bo:
nikt nie będzie za niego płacił przecież.



A z ciekawości, hipotetyczna sytuacja - co byście zrobili, gdyby Wasz dajmy na to 25-letni syn większość życia spędzał przed kompem, TV albo z kolegami, pracę miał marną i tylko od czasu do czasu, pomagał w domowym budżecie też od czasu do czasu, a reszta na Waszej głowie? I nie zanosi sie na to, żeby cokolwiek się zmieniło? A Wy jesteście coraz starsi, coraz Wam ciężej, pensje Wam nie wzrastają za to ceny tak... Probowaliście o tym z synem rozmawiać, że musi sobie znaleźć stałą pracę, że musi Wam bardziej pomagać, ale grochem o ścianę... Co robicie?
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Prosba o pomoc

Avatar użytkownika
przez marcja 07 sie 2011, 23:19
Zalezy jak bardzo syn staralby sie znalezc lepsza prace. Jesli by wracal co dzien schlany do domu,po imprezie z kolegami to niestety wypad;)
Ale gdybym widziala, ze sie stara, chodzi na rozmowy, wysyla CV itp. to na pewno pozwolilabym mu mieszkac w moim domu.

Co do sytuacji, w ktorej rodzicow zabraknie, coz...Sa tacy, ktorzy mimo wczesniejszych porazek, radza sobie,a sa tacy, ktorzy koncza pod mostem...Trudne sytuacje hartuja silne osobniki, a oslabiaja slabe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Prosba o pomoc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 sie 2011, 23:55
"synuś nie ma pracy, to niech się synuś nie martwi, mamusia i tatuś się tym zajmą" zrobi z niego życiową kalekę.

To będzie taki fajny jak ja - zyciowy kaleka.Akurat kaleka zyciowym zostalem z innych powodów...ale miło na dworcu będzie mieć towarzystwo :mrgreen:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Prosba o pomoc

Avatar użytkownika
przez Vian 08 sie 2011, 00:21
marcja, wiesz, mam kumpla, lubię go, bo to dobry chłopak, ale ostatnio unikam, bo od 2 lat nasze rozmowy sprowadzają się do "och, jaki jestem biedny, nie mam pracy". Prac w tym czasie miał pół tuzina, ale np. a to szefowa mu się nie podobała, a to miał za daleko, bo szedł 40 min i to był stracony czas, a to wszystko było ok, nawet z domu nie wychodził, ale on był "jakiś taki zdołowany" i mu się pracować nie chciało, więc w końcu go wykopali. Do pracy fizycznej nie pójdzie, bo to nie dla niego mimo, że jest młody, sprawny fizycznie i kilka razy w tygodniu pakuje na siłce, żeby mu "kotlet" ładnie rósł. Praca fizyczna jest... fizyczna, więc nie dla niego. Z kolei do umysłowej raczej go nie chwytają, bo nie ma nawet matury... Raz płacze, że ma wszędzie długi i nie ma nawet piątaka na piwo z kumplem, a innym razem mówi, że on na atlas składa, co to kosztuje 4 tysiące. A zainwestować w edukację? "Nie, u mnie nie ma fajnych kursów"...

Przy tym wszystkim to serio dobry chłopak - miły, uczynny, wyrozumiały, tylko tak cholernie niezaradny i nieżyciowy, że powoli staje się to dramatem. A kolesiowi bliżej już do 30-tki niż 20-tki...

Są i takie przypadki i serio, ciężko mi ciskać gromy na rodziców, którzy usiłują zmusić dorosłe dzieci do samodzielności póki nie znam dokładnie sytuacji...
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Prosba o pomoc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 08 sie 2011, 00:42
miły, uczynny, wyrozumiały, tylko tak cholernie niezaradny i nieżyciowy, że powoli staje się to dramatem.

Taki jak ja! Fajnie będę miał już 2 kumpli na dworcu!
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Prosba o pomoc

Avatar użytkownika
przez Lolita 08 sie 2011, 08:43
Sandokai86 dlaczego po prostu się nie wyprowadzisz ?
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Prosba o pomoc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 08 sie 2011, 11:53
Taa jasne wyprowadzi się,mieszkania są drogie...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Prosba o pomoc

Avatar użytkownika
przez Lolita 09 sie 2011, 15:41
Nie musi wynajmować całego mieszkania, może wynająć pokój na początek.

Rodziców już nie zmieni, nie sprawi że zaczną go traktować inaczej/lepiej.
Trzeba się po prostu zając własnym życie.
Z drugiej jednak strony , może gdy Cię nie będzie zatęsknią za Tobą.
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do