Problemy z bratem- proszę o pomoc!

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problemy z bratem- proszę o pomoc!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 sie 2011, 11:12
Nie ma co się denerwować, przecież tylko rozmawiacie, a Lolita, tak jak każdy stara się pomóc, nie zaszkodzić. To jest wątek, w którym każdy może się wypowiadać.
ONA_, Założyłać ten wątek więc musisz liczyć się z różnymi wypowiedziami.

ONA_, Jak na dziś przedstawia się sytuacja w domu?
Rozmawiałaś z bratem? Rodzicami?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Problemy z bratem- proszę o pomoc!

przez ONA_ 05 sie 2011, 12:01
Monika1974, ja się wcale nie denerwuję ;)
A sytuacja w domu nie zmieniła się. Mama spróbowała porozmawiac z bratem, na początku gadał takie tam w stylu ,,daj mi spokój, nie bede z nikim rozmawiał, nie przeszkadzaj mi", ale później siedział cicho. To wprawdzie nie była rozmowa tylko raczej monolog mamy, ale to że nie odzywał się, nie krzyczał to już coś. Myślałam sobie, że może coś do niego dotrze. No i tydzień był spokój, ale dzisiaj wrócił do domu o 1:30 lekko pijany...
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
27 lip 2011, 12:14

Problemy z bratem- proszę o pomoc!

Avatar użytkownika
przez Lolita 05 sie 2011, 13:06
ONA_ napisał(a):Lolita, myślisz że jesteś taka mądra? Że ty bys sobie z tym wszystkim poradziła? Pogadałabyś z nim, a on by cię posłuchał, tak? Ty w ogóle masz jakieś doswiadczenie w tych sprawach? Obcym ludziom łatwo mówić, dawać świetne rady, ale nikt nie zrozumie tego, dopóki sam się z czyms takim nie zetknie.
P.S. Pozdrawiam dominikę92 i człowieka nerwicę :D



Zadałam Ci kilka pytań na które nie otrzymałam odpowiedzi.

Zakładając ten wątek chyba nie liczyłaś się z że każdy kto to będzie to czytał będzie głaskał Cię po główce?!
To jest forum psychologiczne, tutaj ludzie dostają wsparcie , dostają też cenne rady. I albo wyciągają wnioski, robią coś ze swoim życie.Albo olewają to co ktoś do nich pisze. Czyli dalej są w punkcie wyjścia , nic nie zmieniają w swoim życiu i piszą bo piszą.Ty sama musisz sobie pomóc, zastanowić się nad tym, wyciągnąć wnioski, albo zostać w tym samym punkcie w którym jesteś. Stąd moje pytania powyżej.
Masz dopiero 15 lat i uwierz mi że nic nie wiesz o życiu. Serio ;)

I jeszcze jedno nie zdziwiła mnie twoja reakcja na moje posty, odpowiadasz tylko na te posty które Ci pasują. Zachowanie godne kogoś kto uważa się za osobę dojrzałą. Pod warunkiem że wie co słowo "dojrzałość" znaczy. ;)


Dosyć ciekawy artykuł na temat alkocholizmu

Dążąc do osiągnięcia swojego celu, należy konsekwentnie stosować zasadę tzw. "twardej miłości". Polega on a na tym, że kocha się drugiego człowieka a jednocześnie wymaga, aby osobiście ponosił konsekwencje wszelkich swoich decyzji i działań (nawet wówczas, kiedy widzi się, jak bardzo on cierpi z powodu swoich działań czy decyzji i z tego powodu bardzo "boli serce"). Dopiero wówczas alkoholik otrzyma szansę zauważenia do czego doprowadziło picie.
Należy mieć świadomość, że przyjęcie takiej postawy może okazać się bardzo trudne, bowiem u większości osób związanych emocjonalnie z alkoholikiem występują objawy tzw. współuzależnienia, które nazywane są często koalkoholizmem. Za obecnością współuzależnienia przemawiają następujące zachowania: poddanie się rytmowi picia alkoholika, przejmowanie za niego odpowiedzialności, obsesyjne kontrolowanie go, pomaganie i nadmierne opiekowanie się nim (w tym niedopuszczanie do tego, aby ponosił on pełne konsekwencje swojego picia i swoich zachowań), wysoka tolerancja na różnego rodzaju patologiczne zachowania alkoholika z jednoczesnym występowaniem poczucia winy i poczucia małej wartości oraz zaniedbywaniem dzieci oraz samego siebie.
Osoby współuzależnione są najczęściej, nieświadomymi pomocnikami w piciu i w największym chyba stopniu przyczyniają się do odwlekania decyzji o zaprzestaniu picia i zwróceniu się o pomoc.


O tym mniej więcej mówiłam , o ponoszeni odpowiedzialności za swoje życie nie ważne czy jesteś moim bratem , mężem czy kochankiem.

reszta tutaj http://www.alkoholizm.akcjasos.pl/149.php

zajęło mi to niecałe 5 sekund. Ty nawet nie pomyślałaś żeby dowiedzieć się czegoś na ten temat.
A podobno chcesz pomóc bratu.
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problemy z bratem- proszę o pomoc!

przez ONA_ 06 sie 2011, 13:38
Lolita, wcale nie pisałam, że chce pomóc bratu. Chcialam raczej pomóc sobie i rodzicom. A takie czytanie artykułów w niczym mi nie pomoże, bede miała tylko mętlik w głowie od tych wszystkich informacji. Zakładając ten wątek, chcialam uzyskać jakieś wskazówki, rady, liczyłam że może spotkam tu kogoś kto ma lub miał podobny problem. I wcale nie liczyłam, że każdy mnie bedzie głaskał po główce. Nie wiem skąd ten wniosek. Piszesz, że mam 15 lat i nic nie wiem o zyciu. A skąd ty to możesz wiedzieć? Nie znasz mnie, więc nie pisz takich rzeczy. Jestem bardzo dojrzała psychicznie jak na swój wiek i różnie się od większości swoich rówieśniczek. I na prawde wiem sporo o zyciu, chociaż cały czas się go uczę. Staram się odpowiadać na wszystkie posty, być może niektóre pominęłam, ale wynika to z tego, że nie mam tyle czasu by siedzieć przy komputerze i odpisywać na wszystko.
I jeszcze jedno. Nie wymagaj ode mnie przejęcia całej inicjatywy w tej sprawie (mam na mysli problemu z bratem). Przecież od tego są moi rodzice. Ja im mogę tylko pomóc. 15 lat to chyba jeszcze nie ten wiek na rozwiązywanie tak poważnych problemów. Czasem to wszystko mnie przerasta. To chyba za wiele jak na nastolatkę. Moje koleżanki prowadzą beztroskie życie i nawet nie mają pojęcia o takich sprawach
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
27 lip 2011, 12:14

Problemy z bratem- proszę o pomoc!

Avatar użytkownika
przez linka 06 sie 2011, 14:00
Nie chcesz pomagac bratu tylko sobie i rodzicom? to wywalcie go z domu........
No a skoro przeczytanie jednego art. juz ci robi metlik w glowie to chyba cos nie tak....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Problemy z bratem- proszę o pomoc!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 06 sie 2011, 14:41
Linka ona ma tylko 15 lat...wiadomo,że 15stki jeszcze nie są dojrzałe i w ogóle się zachowują jeszcze dziecinnie...

Jestem bardzo dojrzała psychicznie jak na swój wiek i różnie się od większości swoich rówieśniczek

Nie żebym chcial obrazić,ale każda nastolatka tak mówi..
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Problemy z bratem- proszę o pomoc!

Avatar użytkownika
przez Lolita 06 sie 2011, 15:13
ONA_ napisał(a):Lolita, wcale nie pisałam, że chce pomóc bratu. Chcialam raczej pomóc sobie i rodzicom. A takie czytanie artykułów w niczym mi nie pomoże, bede miała tylko mętlik w głowie od tych wszystkich informacji. Zakładając ten wątek, chcialam uzyskać jakieś wskazówki, rady, liczyłam że może spotkam tu kogoś kto ma lub miał podobny problem. I wcale nie liczyłam, że każdy mnie bedzie głaskał po główce. Nie wiem skąd ten wniosek. Piszesz, że mam 15 lat i nic nie wiem o zyciu. A skąd ty to możesz wiedzieć? Nie znasz mnie, więc nie pisz takich rzeczy. Jestem bardzo dojrzała psychicznie jak na swój wiek i różnie się od większości swoich rówieśniczek. I na prawde wiem sporo o zyciu, chociaż cały czas się go uczę. Staram się odpowiadać na wszystkie posty, być może niektóre pominęłam, ale wynika to z tego, że nie mam tyle czasu by siedzieć przy komputerze i odpisywać na wszystko.
I jeszcze jedno. Nie wymagaj ode mnie przejęcia całej inicjatywy w tej sprawie (mam na mysli problemu z bratem). Przecież od tego są moi rodzice. Ja im mogę tylko pomóc. 15 lat to chyba jeszcze nie ten wiek na rozwiązywanie tak poważnych problemów. Czasem to wszystko mnie przerasta. To chyba za wiele jak na nastolatkę. Moje koleżanki prowadzą beztroskie życie i nawet nie mają pojęcia o takich sprawach



Jak chcesz pomóc sobie i rodzicom ? Artykuł ma Ci pomóc zrozumieć brata, jego problem jeśli na prawdę jest alkoholikiem. Zrozumieć tę chorobę ? Dzięki temu możesz sobie pomóc. Na tym to polega, nikt nie da Ci złotego środa. Wracając do twoich rodziców, jeśli zawinili, popełnili błędy w wychowaniu brata uważasz że to jest jego wina? Usunięcie problemu, nie zawsze jest jego rozwiązaniem.

Nie wymagam przejęcia od Ciebie inicjatywy. Ty sama od siebie tego wymagasz. Sąd ten temat. Nie możesz im pomóc, nie możesz nikomu pomóc. Bo Ty ,a tym bardziej rodzice nie znacie brata, nie ma cie z nim kontaktu. Uważacie że ma problem z alkoholem, ale być może twoja mama ma problem z akceptacją że twój brat imprezuje. Tego nie wiemy, Ty też tego nie wiesz bo przyjmujesz za pewnik słowa mamy. Jak często Ci się wyżala na brata ? Czy tylko on ma problem z alkoholem w twoim domu ?

15 lat to czas na dojrzewanie, jeżeli chcesz komuś pomóc, to pomóż sobie i żyj swoim własnym życiem z dala od problemów brata, mamy i taty. Zacznij stawiać siebie na pierwszym miejscu. Dla mnie jesteś dzieckiem, może trochę bardziej dojrzałym niż twoi rówieśnicy, ale ciągle dzieckiem.

-- 06 sie 2011, 15:20 --

Człowiek nerwica żebyś wiedział też tak kiedyś twierdziłam. Życie to potem zweryfikowało. ;)
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Problemy z bratem- proszę o pomoc!

przez ONA_ 06 sie 2011, 16:39
Lolita napisał(a):Bo Ty ,a tym bardziej rodzice nie znacie brata, nie ma cie z nim kontaktu.

Już nie przesadzaj, znamy go, zyjemy z nim na co dzień, a poza tym on nie jest taki od zawsze, wcześniej jeszcze można było z nim pogadać, chociaż tez nie zawsze ;)
Lolita napisał(a):Uważacie że ma problem z alkoholem, ale być może twoja mama ma problem z akceptacją że twój brat imprezuje.

A ty byś nie miała problemu z akceptacją, że twój syn imprezuje i pije?
Lolita napisał(a):Jak często Ci się wyżala na brata ? Czy tylko on ma problem z alkoholem w twoim domu ?

Wyżala? Po prostu rozmawiamy o tym, ostatnio dość często. A w naszej rodzinie jest dużo pijących, niestety. Tata też czasem lubił wypić, na szczęście teraz zdarza mu się to bardzo rzadko. Może brat ma w genach ten pociąg do alkoholu?
Lolita napisał(a):15 lat to czas na dojrzewanie, jeżeli chcesz komuś pomóc, to pomóż sobie i żyj swoim własnym życiem z dala od problemów brata, mamy i taty.

Jak mam żyć z dala od problemów brata, mamy i taty? Przecież mieszkamy w jednym mieszkaniu, te problemy, czy chce czy nie chce, są obok mnie...
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
27 lip 2011, 12:14

Problemy z bratem- proszę o pomoc!

Avatar użytkownika
przez Lolita 06 sie 2011, 18:51
Jak mam żyć z dala od problemów brata, mamy i taty? Przecież mieszkamy w jednym mieszkaniu, te problemy, czy chce czy nie chce, są obok mnie...


Po prostu masz się tym nie przejmować ? Masz 15 lat nie masz własnych problemów ? Z którymi chciała byś się podzielić z mamą ? Rozmawiasz z mamą o tym co się dzieje w twoim życiu. Czy tylko wasza rozmowa opiera się na bracie ?

Już nie przesadzaj, znamy go, zyjemy z nim na co dzień, a poza tym on nie jest taki od zawsze, wcześniej jeszcze można było z nim pogadać, chociaż tez nie zawsze


Wiesz można mieszkać z kimś pod jednym dachem i go nie znać. Po prostu ;)
Czasami tak jest. Może te imprezy to jego ucieczka, może jest pod wpływem innych ludzi którzy wydają mu się fajni. Różnie to w życiu bywa, twoja mama zna jego kolegów ? Wie z kim się spotyka itd. Wie co lubi , co go interesuje.

Uważacie że ma problem z alkoholem, ale być może twoja mama ma problem z akceptacją że twój brat imprezuje.

A ty byś nie miała problemu z akceptacją, że twój syn imprezuje i pije?


Jeszcze nie jestem w takiej sytuacji. Ale chyba bym to zaakceptowała.
Przykładowo załóżmy że mam dorosłego syna, który jest bardzo mocno uzależniony od alkoholu, utrzymuje go płace rachunki i daje na alkohol. Potem umieram a mój syn z domu robi menelnie, nie potrafi o siebie zadbać.
I dalej nie widzi problemu. Bo widzisz taka osoba sama musi sobie zdać sprawę że się stacza na dno, a pomagając jej w jakikolwiek sposób tak na prawdę jej nie pomagamy. Nie można komuś pomóc jeżeli dana osoba nie widzi problemu. Nie przeżyjesz za niego życia. Po prostu się nie da.

Wyżala? Po prostu rozmawiamy o tym, ostatnio dość często.


Za często,zdecydowanie za często. Akurat o tym mama z Tobą nie powinna rozmawiać, obarczać Cię takimi rozmowami. Rozmowami które powinny być adresowane tylko i wyłącznie dla dorosłych.

Jeszcze jedno potrafisz z nią rozmawiać o tym , czy po prostu słuchasz co ona mów i jej przytakujesz.
Śmiem twierdzić że w tym wypadku jesteś za mało obiektywna żeby cokolwiek mamie sensownego doradzić. Tak! Przecież znasz tylko jej zdanie, jej punkt widzenia. To nie jest nic złego, jesteś dzieckiem.

Przeczytaj ten artykuł, serio. Zrób to przynajmniej dla samej siebie.

Myślałaś o tym żeby iść do pedagoga, albo psychologa ?

-- 06 sie 2011, 18:54 --

. A takie czytanie artykułów w niczym mi nie pomoże, bede miała tylko mętlik w głowie od tych wszystkich informacji.


Wracając do tego co napisałaś wcześniej.
Jeżeli będziesz miała mętlik, zaczniesz analizować. To nie będzie nic złego.
Poznając różne opinie, można wyciągnąć też swoje własne zdanie.
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Problemy z bratem- proszę o pomoc!

przez ONA_ 07 sie 2011, 13:13
Lolita napisał(a):Rozmawiasz z mamą o tym co się dzieje w twoim życiu. Czy tylko wasza rozmowa opiera się na bracie ?

Oczywiście, że rozmawiamy na inne tematy, związane ze mną, ze szkołą.
Lolita napisał(a):Może te imprezy to jego ucieczka, może jest pod wpływem innych ludzi którzy wydają mu się fajni.

Pewnie jest pod wpływem innych. On od dziecka jest bardzo wpływowy, nie umie odmawiać. Gdy jeszcze chodził do podstawówki czy gimnazjum zawsze chciał się przypodobać innym i przez to miał różne problemy.
Lolita napisał(a):Różnie to w życiu bywa, twoja mama zna jego kolegów ? Wie z kim się spotyka itd. Wie co lubi , co go interesuje.

Nie, mama nie zna jego kolegów, nie wie z kim się spotyka. Zna może jednego, ale ten jest akurat porządny i kiedy mówi, że idzie się z nim spotkać to przychodzi w porządku. Jesli chodzi o jego zainteresowania to on nie ma żadnych, oprócz muzyki. Ale to tylko słuchanie, nie ma żadnych zdolności muzycznych ;)
Lolita napisał(a):Jeszcze jedno potrafisz z nią rozmawiać o tym , czy po prostu słuchasz co ona mów i jej przytakujesz.

Wydaje mi, że jakos potrafię ;) Przynajmniej podnoszę ją na duchu jak się załamuje.
Lolita napisał(a):Myślałaś o tym żeby iść do pedagoga, albo psychologa ?

Ja nie, ale cały czas namawiam mamę, żeby poszła.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
27 lip 2011, 12:14

Problemy z bratem- proszę o pomoc!

przez paradoksy 07 sie 2011, 13:29
niech wywalą gnojka z mieszkania, skoro sam na siebie zarabia. problem rozwiązany.
a co zrobi ze sobą? jego sprawa, jest dorosły. musi sie nauczyć na własnych błędach życia.
póki co wszyscy na niego chuchają.
kopa w dupę i może doceni to co ma.
paradoksy
Offline

Problemy z bratem- proszę o pomoc!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 sie 2011, 14:43
Dosyć drastyczny sposób...ale no w sumie....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Problemy z bratem- proszę o pomoc!

Avatar użytkownika
przez Lolita 08 sie 2011, 08:36
Lolita napisał(a):
Myślałaś o tym żeby iść do pedagoga, albo psychologa ?

Ja nie, ale cały czas namawiam mamę, żeby poszła.



To by nawet nie głupie było by , jak by poszła. Myślę też że tobie też by się to przydało.
Wydaje mi się że jesteście DDA.

http://www.dda.pl/

to akurat powinnaś przeczytać może znajdziesz coś w tym dla siebie.

Wydaje mi, że jakos potrafię Przynajmniej podnoszę ją na duchu jak się załamuje.


hmm... z drugiej strony nie wiesz czy ona ma w zupełności rację. Prawda, czy sobie czegoś za mocno nie wmawia. ;)
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do