jestem w 8 miesiacu ciazy i nie daje juz rady z partnerem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

jestem w 8 miesiacu ciazy i nie daje juz rady z partnerem

przez Sabaidee 01 sie 2011, 09:34
Dom samotnej matki to jest właśnie gorzej niż pod mostem.

Wytrzeźwiałaś po wczorajszym?
Sabaidee
Offline

jestem w 8 miesiacu ciazy i nie daje juz rady z partnerem

przez Fila 01 sie 2011, 09:41
Bravo. Pokazałeś klasę. Dziękuję panu. Pozostawiam bez komentarza.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
30 lip 2011, 13:53

jestem w 8 miesiacu ciazy i nie daje juz rady z partnerem

przez Sabaidee 01 sie 2011, 09:46
Fila, a jak można tą totalną bzdurę skomentować?
Sabaidee
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

jestem w 8 miesiacu ciazy i nie daje juz rady z partnerem

przez Fila 01 sie 2011, 09:46
Kod: Zaznacz cały
I tak to sobie tłumacz dalej, byle być w gorszej sytuacji, byle mieć pretekst do narzekania. Dom samotnej matki to jest właśnie gorzej niż pod mostem. Dla Ciebie też by się znalazło przytulisko i miałbyś lepiej, bo mógłbyś wybrać most. Ja nie mogłam, bo syn musiał gdzieś spać. Obudź się człowieku. Nie mów, że nie dostałeś nic, masz w końcu tą rentę na którą narzekasz, a jednak stać cię na komputer, neta, w przytulisku byś tego nie miał. Siedź dalej przed monitorem i biadol. Myślałam, że pogadamy ale mam robotę i licytacja kto ma gorzej mnie po prostu denerwuje. Wstań i idź potykając się i przewracając, albo siedź na tyłku i klikaj. Dalsza dyskusja nie ma sensu.

Sabaidee Skomentuj całość, nie wyrwany z kontekstu fragment panie cwany, panie wygodnicki :lol: Teraz ośmieszasz się sam.

-- 01 sie 2011, 09:48 --

Byłeś w którymś w tych miejsc sam osobiście? Ja byłam, znałam wielu ludzi, którzy wybrali most. Nie mów o sprawach o których nie masz pojęcia.

-- 01 sie 2011, 09:54 --

Może nakreślę Ci jak to wygląda. W takim przybytku są różni ludzie. Np. kierownik, któremu wygodniej zostawić zarządzanie w rękach kucharza. Kucharz ma władzę. Są punkty rygoru, wstajesz o tej, robisz to i to, masz wolne jak ci pozwolą, albo jak masz pracę(pracę znajdujesz szybko i byle jaką ale wtedy musisz dokładać do budżetu ośrodka) wieczorem są obowiązki, dzieci o 8 muszą być umyte i w łóżkach, tobie zostaje wyjść na fajkę, zrobić kawę umrzeć. Pod mostem też możesz robić różne rzeczy, ale nie musisz. Nadal uważasz, że wiesz o czym piszesz? Presja psychiczna lub wolność pod gołym niebem? Co wybrałbyś Ty? Po przejściach z presją psychiczną zaznaną od żony?
Ostatnio edytowano 01 sie 2011, 10:01 przez Fila, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
30 lip 2011, 13:53

jestem w 8 miesiacu ciazy i nie daje juz rady z partnerem

przez Sabaidee 01 sie 2011, 09:59
Fila, jestem wygodnicki i nie chce mi się z Tobą dyskutować. A zresztą ta dyskusja i tak do niczego nie prowadzi. Zostań z Bogiem, pozdrawiam i życzę udanego dnia.
Sabaidee
Offline

jestem w 8 miesiacu ciazy i nie daje juz rady z partnerem

przez Fila 01 sie 2011, 10:02
Racze sobie życz.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
30 lip 2011, 13:53

jestem w 8 miesiacu ciazy i nie daje juz rady z partnerem

przez Noopii 01 sie 2011, 10:43
Ale polemika;-)..a chodziło o dziewczynę w ciąży..Każde z was patrzy na tą sprawę przez pryzmat swoich przeżyć..Fila gratuluje jak sobie radzisz w życiu:-)to wymagało odwagi.Sabaidee jesteś bardzo zranionym facetem,dużo w Tobie goryczy..nie żyj tym co było,kobieta się nie spisała,ale nie wszystkie są takie.Zapewniam.
Noopii
Offline

jestem w 8 miesiacu ciazy i nie daje juz rady z partnerem

przez Fila 01 sie 2011, 10:43
Najgorsze jest to, że ja się rozdrabniam, a dziewczyny nie ma. Rachunek prawdopodobieństwa jest taki, że nie wyobraż sobie życia bez niego i woli tu nie wchodzić. Tak naprawdę pytała o techniki, które mogą powodować zmiany u niego. Nie dostała odpowiedzi.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
30 lip 2011, 13:53

jestem w 8 miesiacu ciazy i nie daje juz rady z partnerem

Avatar użytkownika
przez Molko 01 sie 2011, 11:17
Bo raczej jesli tyle lat tak bylo a wiadomosci o ciazy jeszcze to pogorszyla ta smiem watpic aby on mogl sie zmienic i moze ona podswiadomie to czuje.Aczkolwiek czytajac drugiego Jej posta odnioslam wrazenie ze absolutnie nie dopuszcza do siebie mysli o rozstaniu.
“Be yourself, don't take anyone's shit, and never let them take you alive.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
08 mar 2009, 22:42
Lokalizacja
Gdynia-Delmenhorst

jestem w 8 miesiacu ciazy i nie daje juz rady z partnerem

przez bombel123 01 sie 2011, 13:53
O matko tylu komentarzy nie spodziewalabym sie. Przede wszytskim chce Wam bardzo podziekowac za to,ze odpisujecie i interesujecie sie moim losem:)
Przepraszam,ze nie odpisywalam, nie wynika to z tego,ze szukalam technik naprawy zwiazku a ich nie dostalam, ze boje sie zostawic mojego partnera tylko przez kilka dni wchodzilam na forum i nie bylo odp, wiec wyszlam z zalozenia,ze wejde po kilku dniach to moze jedna badz dwie odp beda a tuu ich az tyyyle:)
Jasne,ze nie chce zostawiac mojego chlopaka, ale tez nie chce zyc w tym chorym swiatku ani nie chce zeby maluszkowi udzielalo sie.
Sabaide, w ktoryms z poczatkowych postow napisales,ze swieta tez nie jestem i racja! jak to sie mowi do tanga trzeba dwojga, podobnie do awantury. Kolejne przyznanie Ci racji,to fakt,ze znasz historie tylko z jednego punktu widzenia, pewnie moj partner przedstawilby mnie jako zolze, ktora jego nie docenia i nie stara sie. Ja sobie niczego nie wlewam i choc zawsze uwazam, ze prawda lezy podrodku, w tym przypadku nie jestem az tak zla i uwazam,ze wina bardziej lezy po stronie mojefo chlopaka. A tak na marginesie, to forum jest po to zeby komus pomoc, otrzezwic, ale nie po to zeby obrazac druga osobe, po co teksty typu "wytrzeswialas po wczorajszym?" po cholere! Na pewno zostales skrzywdzony przez zone, byc moze jest to bardziej jej wina niz twoja, byc moze to ona jest chetera z piekla rodem a ty dales sie omamic. Fila, nie mam slow- chyle czola za odwage, sile i chcialabym byc choc w polowie tak odwazna i zdecydowana jak Ty!
Rowniez dzieki waszym postom udalo mi sie podjac, jak narazie, wstepna decyzje dotyczaca mojego zwiazku- odbylam rozmowe z partnerem i WYJATKOWO w ciszy i spokoju wyjasnilam, ze dalej nie dam rady zyc w takim stresie i wyprowadzam sie na jakis czas do mamy i ze jesli chce stworzyc rodzine to musi hamowac sie i pewne rzeczy zmienic, udoskonalic. Z poczatku jak zwykle nie zostalo to wziete na powaznie,ale coz jestem u mamy i widze maly progres. Absolutnie nie robie sobie nadziei, bo to nie oznacza zmiany w jego zachowaniu tylko pewnie brak mojej osoby a gdybym ulegla to skonczyloby sie dokladnie tak samo jak za kazdym razem. Na porod musze wrocic do miasta gdzie oboje mieszkamy, bo mam tam lekarza i tam polozna wybrana. Zdecydowalam sie, ze po porodzie (nie mowiac o tym mojemu partnerowi) daje mu miesiac okresu probnego i jezeli beda takie jazdy powtarzac sie to pakuje sie na dobre i zostanie sam i wtedy nie bedzie nikt mial do niego pretensji ani podnosil glosu itp
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
21 lip 2011, 21:49

jestem w 8 miesiacu ciazy i nie daje juz rady z partnerem

przez Noopii 01 sie 2011, 14:12
Brawo kobieto!:-) tak to teraz to Ty prawisz moraly Sabaidee..przegioł fakt,ale ma tak zranioną duszę,ze poniosły go emocje..Dzielna jesteś:-)mądra decyzja,zadbaj o Siebie o Was..zasługujecie na spokój,miłość,szacunek.Twoj chłopak..niech się zastanowi nad sobą skoro dotąd tego nie zrobił,a Ty nie pozwol sie krzywdzic.Dbaj o siebie:-)maluszka i pisz,czekamy.
Noopii
Offline

jestem w 8 miesiacu ciazy i nie daje juz rady z partnerem

przez Sabaidee 01 sie 2011, 14:28
Kod: Zaznacz cały
to forum jest po to zeby komus pomoc, otrzezwic, ale nie po to zeby obrazac druga osobe, po co teksty typu "wytrzeswialas po wczorajszym?" po cholere!

Ja po prostu nadaję na tych samych falach, na których ktoś nadaje do mnie i da się to sprawdzić w moich ponad 2600 postach na tym forum. A poza tym Fila nie wydaje się być osobą, która szukałaby tutaj jakiejkolwiek pomocy. Raczej byłbym skłonny przypuszczać, że szuka guza.

Tobie gratuluję odważnej decyzji. Pamiętaj tylko o tym, żeby zachować żelazną konsekwencję.
Sabaidee
Offline

jestem w 8 miesiacu ciazy i nie daje juz rady z partnerem

przez betty_boo 01 sie 2011, 14:51
betty_boo, dla mnie wydzieranie się na kogoś świadczy o dużym poczuciu bezpieczeństwa.


ciekawe jakie Ty bys miał poczucie bezpieczeństwa w jej sytuacji? bo ja małe. i małe poczucie wpływu.
moze krzyk to jedyna forma odreagowania i wyrazenia frustracji. zreszta facet tez na pewno nie mówi do niej wierszem.

A
poza tym Fila nie wydaje się być osobą, która szukałaby tutaj jakiejkolwiek pomocy. Raczej byłbym skłonny przypuszczać, że szuka guza


a jeśli chodzi o Filę to myślę że nie Tobie oceniać ludzi z forum. wszyscy sa tu na takich samych prawach. Ty tez.
myślę że warto byłoby nabrać trochę więcej dystansu do tej dyskusji.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

jestem w 8 miesiacu ciazy i nie daje juz rady z partnerem

przez Sabaidee 01 sie 2011, 15:27
facet tez na pewno nie mówi do niej wierszem

Ja wiem tylko tyle ile napisała autorka postu. Ty widocznie wiesz więcej.

a jeśli chodzi o Filę to myślę że nie Tobie oceniać ludzi z forum. wszyscy sa tu na takich samych prawach.

Może coś zacytujesz z jej wypowiedzi na forum, na dowód tego, że się mylę.

I kto tu potrzebuje dystansu?
Sabaidee
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do