Straszne uczucie...zazdrość, ból, odrzucenie

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Straszne uczucie...zazdrość, ból, odrzucenie

Avatar użytkownika
przez Bonus 20 lip 2012, 14:39
Poczucie odrzucenia...

Jak myślicie, czy ludzie biedni, samotni, mający wiele problemów, pochodzący z patologicznych rodzin, są zawsze odrzucani przez innych? Czy zawsze musi być tak, że tacy ludzie nie są akceptowani, rozumiani, bo nikomu nie odpowiadają ich problemy i zła sytuacja życiowa? Ja uważam, że bieda ludzka, samotność, brak perspektyw na życie, brak pracy powoduje, że tacy ludzie zawsze na tym tracą, ponieważ na takich ludzi już inaczej się patrzy i często słyszą negatywne opinie na swój temat, negatywne oceny. Ja kilka razy spotkałem się z sytuacją, gdzie będąc w kontaktach z dziewczynami, rozmawiałem z nimi na wiele tematów, również na tematy życiowe, miałem koleżanki i zawsze na temat swojego zycia rozmawiałem szczerze. Wszystkie te kontakty się kończyły, bo żadnej z tych dziewczyn nie odpowiadało to, że ja mam takie życie, jakie mam. A nawet jeżeli byłem w kontakcie z jakąś dziewczyną długo, to dla niej ten kontakt był obojętny, bo poza rozmową, pisaniem wiadomośći, nic więcej ją nie obchodziło. Z niektórymi dziewczynami bardzo fajnie i miło mi się rozmawiało, ale co z tego, jak żadna z nich nie akceptowała mojego życia, bo skoro ja żyję w biedzie, mam marną pracę, mieszkam gdzieś na zadupiu, moje życie jest każdego dnia monotonne i nudne, to jakiej dziewczynie takie coś by odpowiadało?? Nawet nie mogę mieć normalnej koleżanki, by o wszystkim pogadać, posmiać się, bo żadnej dziewczynie nie odpowiada facet, który ma pojebane życie i głupi los...Być może i też z tego powodu nie miałem nigdy dziewczyny, a sam często starałem się o utrzymywanie znajomośći z dziewczynami, wiele od siebie dawałem, by tylko mieć jakąś koleżankę, z czasem dziewczynę. Od takich ludzi jak ja inni się odsuwają i nie dlatego, że ja jestem niedobry, chamski, nieprzyjemny (bo ze mną jest wszystko w porządku), tylko moje głupie życie i sytuacja powoduje, że innym to się nie podoba. Podobnie postrzega mnie dalsza rodzina, którzy też mnie odrzucają, bo jestem biedny i nic nie mam, to im to może przeszkadzać, więc po co im bliskie kontakty ze mną??
Ostatnio edytowano 20 lip 2012, 14:55 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono z działu Depresja
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Straszne uczucie...zazdrość, ból, odrzucenie

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 lip 2012, 17:22
Zaraz będzie,że trafiłeś na złe dziewczyny...i jakaś userka napisze,że najważniejszy jest charakter:)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Straszne uczucie...zazdrość, ból, odrzucenie

przez shinobi 20 lip 2012, 17:33
napisze,że najważniejszy jest charakter:)


Ot, babskie gadanie. Kto by traktował to poważnie. ;)
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Straszne uczucie...zazdrość, ból, odrzucenie

Avatar użytkownika
przez bylociezko 20 lip 2012, 17:39
dziewczyne tzreba na cos wyrwac. jedna leci na hajs, druga na samochod, trzecia na intelegencje. ciezko trafic na jakas madra, taka co przy ktorej mozna znalezc ukojenie. durne czasy, ktory obliguja ludzi to glupich zachowan.
Czasami najgłośniej przemawia milczenie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
05 lip 2012, 10:37

Straszne uczucie...zazdrość, ból, odrzucenie

Avatar użytkownika
przez bittersweet 20 lip 2012, 18:00
bylociezko, co w tym złego że dziewczyna leci na inteligencję ? to jakaś wada ? :shock:

Bonus, marna praca, brak perspektyw itp. to nie wada wrodzona, tylko coś co można zmienić. Jak dziewczyny zobaczą, ze próbujesz z tego wyjść, to im na pewno zaimponuje. Ale jak zobaczą kolesia tkwiącego w marnych warunkach na zadupiu z przekonaniem, ze tak już zostanie .... no cóż, to nie jest zachęcająca wizja przyszłości :roll: . Każdy by się trzymał z daleka.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Straszne uczucie...zazdrość, ból, odrzucenie

Avatar użytkownika
przez bylociezko 20 lip 2012, 18:19
cudak, takie istnieja?

jak bedzie wartosciowa to doceni to, ze cos robisz ze soba. to, ze chcesz cos zmienic. z taka tez sie nie spotkalem:)
Czasami najgłośniej przemawia milczenie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
05 lip 2012, 10:37

Straszne uczucie...zazdrość, ból, odrzucenie

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 lip 2012, 18:29
ja wiem że nie mam żadnych szans u dziewczyn bo nie mam pracy, auta, kwalifikacji i żadnych widoków na przyszłość. Musiałbym radykalnie zmienić życie żeby mną się jakaś zainteresowała ale nie mam na to sił i ochoty.

Rozwiązaniem jest wyjazd za granice ale tam też nie jest różowo bo mimo że spokojnie się utrzymasz to będziesz tam należał do tej klasy najbiedniejszej o najniższych zarobkach( chyba że znasz język b.dobrze i masz odp. kwalifikacje) i też większość kobiet nie będzie tobą zainteresowana bo będziesz dla nich imigrantem i biedakiem.

Nie pozostaje nic innego jak czekam na koniec świata jeszcze tylko 5 miesięcy
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Straszne uczucie...zazdrość, ból, odrzucenie

Avatar użytkownika
przez bittersweet 20 lip 2012, 18:41
bylociezko napisał(a):dziewczyne tzreba na cos wyrwac. jedna leci na hajs, druga na samochod, trzecia na intelegencje.

Sam napisałeś , że istnieją :arrow: patrz wyżej ;) . Więc odniosłam się do tego. BTW, mi właśnie inteligencja zawsze imponowała.
Niestety, część facetów swoja inteligencje zużywa na tworzenie wykrętów i wymówek, czemu to niczego nie mogą zmienic w swoim życiu /to szpileczka dla Ciebie , drogi carlosbueno :mrgreen: /.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Straszne uczucie...zazdrość, ból, odrzucenie

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 lip 2012, 18:44
cudak napisał(a):
bylociezko napisał(a):dziewczyne tzreba na cos wyrwac. jedna leci na hajs, druga na samochod, trzecia na intelegencje.

Sam napisałeś , że istnieją :arrow: patrz wyżej ;) . Więc odniosłam się do tego. BTW, mi właśnie inteligencja zawsze imponowała.
Niestety, część facetów swoja inteligencje zużywa na tworzenie wykrętów i wymówek, czemu to niczego nie mogą zmienic w swoim życiu /to szpileczka dla Ciebie , drogi carlosbueno :mrgreen: /.

dobrze chociaż że uważasz że mam jakąś inteligencje ;) i prawdą jest że ja całą swoją nikłą energię zużywam na biadolenie
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Straszne uczucie...zazdrość, ból, odrzucenie

Avatar użytkownika
przez Bonus 21 lip 2012, 17:09
No tak, ale czy zawsze można zmienić swoją sytuację na lepszą? A może ktoś ma naprawdę ciężko i nie potrafi tego zmienić? Czy w dziesiejszych czasach zawsze najważniejsze są pieniądze, dobre warunki życiowe i posiadanie, a wnętrze człowieka i jego charakter to już nie? Jest wielu ludzi biednych, nie mają dosłownie nic, ale za to są dobrzy, prawdomówni, porządni. Mają wiele zalet w sobie, tyle że są biedni i mają ciężką sytuację. Ja nie rozumiem tego, jak dziewczyny mogą tylko patrzeć na posiadanie, na dobre warunki faceta? Chyba że są to jakieś materialistki? Wtedy z takimi dziewczynami lepiej nie mieć nic wspólnego. Ale są teraz takie czasy, że ciężko jest trafić na normalną i myślącą dziewczynę. Szczególnie jeśli czatuje się z dziewczynami na portalach randkowych, bo tam pełno jest nienormalnych i niepoważnych dziewczyn, zresztą realnie jest tak samo, tu nie ma żadnej reguły. Ja po prostu nie mam szczęścia do normalnej dziewczyny, bo jeślibym miał, to taka dziewczyna zaakceptowałaby, zrozumiałaby moją sytuację i moje życie, nie przeszkadzałoby to jej, ponieważ bardziej liczyłoby się dla niej moje serce i charakter. Problem jest taki, że mało która dziewczyna to rozumie, dlatego mam takie problemy z dziewczynami.


Teraz ludzie stali się tak zmaterializowani, że każdy patrzy na pieniądze i na posiadanie, a dobre wartośći są pomijane i to jest nienormalne. W naszym kraju nie ma tolerancji i zrozumienia dla biednych, opuszczonych, samotnych i zawsze odrzuca się takich ludzi, bo według innych, oni są gorsi i słabi. Tylko ludzie nie pomyślą, nie zastanowią się na tym, że oni mogą być bardziej ludzmi dla innych, niż ci, którzy żyją w dobrobycie. No ale kto teraz zastanawia się nad dobrymi wartościami?
Ostatnio edytowano 21 lip 2012, 23:03 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto część zdublowanego postu
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Straszne uczucie...zazdrość, ból, odrzucenie

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 21 lip 2012, 17:45
Od biadolenia jak jest źle dziewczyny się nie znajdą wiem coś o tym bo sam tak robię. ;)
Trzeba zabrać się do roboty zarówno dosłownie jak i w doskonaleniu samego siebie, gdybym tylko miał na to ochotę to by było dobrze.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Straszne uczucie...zazdrość, ból, odrzucenie

Avatar użytkownika
przez Bonus 21 lip 2012, 22:05
Ale ja po pierwsze: nie biadole, po drugie zawsze staram się coś robić w zyciu, tylko wielu spraw nie da się zmienić, a po trzecie każdemu jest łatwo powiedzieć, jak sam ma wiele możliwośći i może coś w życiu zmienić, do tego ma wsparcie w rodzinie, pomoc rodziny. Ja np.nie mam nikogo bliskiego, kto pomógłby mi wyrwać się z dołka. Mieszkam sam i nie mam nawet z kim pogadać, z każdym problemem jestem sam i to jest bardzo przytłaczające, ale co mogę zrobić? Na nikogo nie mogę liczyć w ciężkich chwilach.

-- 21 lip 2012, 21:45 --

Ciężko jest żyć komuś, ciężko jest funkcjonować, gdy ktoś żyję w samotnośći, bez żadnego wsparcia, bez kogoś bliskiego, kto byłby zawsze gotów pomóc w trudnej sytuacji. Ja wiem to sam po sobie, bo mi jest nawet ciężko z łóżka wstawać rano i cokolwiek zrobić, ponieważ ja budzę się z takim ciężarem w środku, z brakiem radośći, że mój kolejny dzień będzie znowu taki sam i znowu przed oczami widzę samotność...Ale u mnie to nie jest depresja, gdyż ja czuję chęci do życia, chcę się cieszyć z każdego dnia, chcę czuć w sobie radość, tylko moja głęboka samotność i brak bliskiej mi osoby bardzo mnie dotyka, czasem boli w środku. Ale i tak jestem wytrzymały psychicznie, bo inni na moim miejscu ze słabszą psychiką chyba by się załamali?
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 10 gości

Przeskocz do