Mój partner - rozdarcie między nadopiekuńczą matką a mną

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Mój partner - rozdarcie między nadopiekuńczą matką a mną

przez ardnaskela 05 lip 2011, 11:41
Witam Was, potrzebuję obiektywnych ocen i wskazówek, jak postępować.

Otóż mam od 2 lat parntera, ma on 23 lata, ja mam 24. Jest Polakiem (z krwi) i Francuzem z miejsca zamieszkania, w domu nie przywiązywano uwagi do pochodzenia polskiego, wręcz sie go wyrzekano.
Ten oto chłopak poznał mnie 4 lata temu, a 2 lata temu wyjechał z Francji by studiować w Polsce i być bliżej mnie. I tu zaczęły się problemy - jego rodzice, a właściwie matka, bo tylko ona tam decyduje, bardzo sprzeciwia się temu, ze on mieszka teraz w Polsce. Nie wiem z czego to wynika,może z troski, może ze strachu, ze zostanie sama?? Oto krótki opis jej zachowań:

- często mówi, że mój partner jest Francuzem i jego miejsce jest tam
- często mówi, że jego bracia chca go widzieć, a ojciec i ona są starzy (59, 62 lata), więc on ma całe wakacje spędzać (lipiec, sierpień, wrzesień) we Francji w ich domu, oczywiście z daleka ode mnie
- pisze e-maile do niego kilka razy dziennie, zawsze mówi to samo: pogoda, co robisz dzisiaj..
- potrafiła dzwonić nawet 2 razy dziennie, nie wystarcza jej dzwonić raz na 3 dni
- gdy mój partner mówi, że chce być tutaj chociaż do sierpnia, ona grozi, że przyjedzie i go "zabierze"
- gdy powiedziałam jej, że był agresywny wobec mnie (agresywny jest tylko czasami, zawsze po tym, jak jego matka rozkazuje mu nagle przyjechać a ja się pytam, kiedy coś zrobi z jej nadopiekuńczością i dziwactwami ), to ona powiedziała, że mam o tym nikomu nie mówić nawet, jak to prawda, i że to sa bzdury
- używa zwrotów " to rodzice decydują", "jak będzie miał 30 lat to neich robi, co chce, ale teraz ma 23 i za wcześnie by z nim być")nieraz obraża mnie pośrednio, mówi, ze mam na niego wpływać żeby tam przyjeżdżał
- otwiera i czyta całą jego korespondencje, widziałam, jak musiał chować listy przed nią bojąc się, ze je bedzie czytać. Ale on nie umie jej powiedzieć "to moje listy" bo się boi

Ciekawostką są dla mnie zachowania takie, gdy on we Francji nie może nawet sam sobie nic zrobić do jedzenia, sam posprzątać, nigdzie nie może sam jezdzić . Dopiero w Polsce nauczył się np. umyć naczynia i zrobić herbatę. Bardzo często kłamie, widzę, że matki boi się strasznie, najbardziej boi się, jak ona go szantażuje emocjonalnie (" jesteśmy z ojcem już starzy").
Widzę, że on woli zostać ze mną, do domu chce jechać, ale nie na całe wakacje , ale strasznie boi się jej sprzeciwić, gdy ona rozkazuje albo mówi, to on wygląda jak sparalizowany.
Dziwne też było, jak ona mówiła mu np kiedy ma iść do fryzjera, albo jak mówi, ze ktos go do auta złapie na ulicy i porwie! Nawet o komarach mówiła, że jak go pogryzą, to pojdzie z nim do szpitala (miał wtedy 21 lat).

Powiedzcie mi, bo ja próbuję to zrozumieć od 2 lat. On jest dobrym czlowiekiem, zdrowym fizycznie ale strasznie się jej boi i nie umie rozmawiać, ona natomiat nie chce go słuchaćuważa, że wszystko jest ok, że to normalne co się dzieje, że tylko ja manipuluję nim, a ona nie jest nadopiekuńcza..

Dziękuję i proszę tych, co znają sie na psychologii o obiektywizm i rady
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 lip 2011, 11:09

Mój partner - rozdarcie między nadopiekuńczą matką a mną

Avatar użytkownika
przez agusiaww 06 lip 2011, 21:42
To co opisujesz to jest typowa tzw chora lub toksyczna milosc matki do syna. Czy on jest najmlodszy? ALe to w sumie malo wazne, czy jest najmlodszy, chcoiaz zazwyczaj to najmlodsze dzieci sa taka "chora" miloscia oataczane przez matki. Natomiast nie jest to na pewno zdrowa sytuacja, ze chlopak w w wieku 23 lat musial sie uczyc myc itp, takze to ze matka probuje kontrolowac go na kazdym kroku, te czeste telefony, szatnaze ze ma przyjechac itd, owszem nie sa to juz ludzie 1 mlodosci, ale wychowanie dziecka polega na tym, ze popycha sie ku doroslosci a nie hamuje. To ze on po takich rozmowach z Toba jest agresywny, to nic dziwnego, bo z jednej strony chce sie wyzwolic od tej pepowiny a z drugiej ma poczuciw iwny wobec matki. Jezeli chcesz z nim byc to powinien isc na terapie do psychologa. Powinien sobie uswiadomic, ze to on ma kierowac swoim zyciem, ustalac zasady, prorytety inaczej zawsze zostanie pod wplywem matki.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Mój partner - rozdarcie między nadopiekuńczą matką a mną

przez ardnaskela 07 lip 2011, 13:26
Tak, jest najmłodszy z braci.
Ostatnio jednak dowiedzialam sie, że on do niej pisał równolegle w tajemnicy wyzwiska na mnie, albo że "ja jej nie chcę", ona natomiast wymyśliła na mnie obrazliwe nazwy, mowila mu tam, że może miec sobie wiele dziewczyn ale za mlody jest. Najgorsze jest to, że naprawdę obrażał mnie tam, tak jakby chciał sprawić matce tym przyjemność?? Do mnie na żywo nie mowil nigdy takich rzeczy.. Do mnie mowi, że denerwuje go że rodzice kontrolują np jego konto bankowe albo inne sprawy, ale widzę, że on sam im wszystko mówi (czasem klamie) ale zawsze pozwala na kontrolę i odpowiada na pytania. Co do mnie jest tak samo, choć powiedzial im, że jak mnie nazywa "kochana" albo "narzeczona" to tylko na yi niech w to nie wierzą. Tak wlasnie im mówił w tajemnicy :( Ona za to mowi, ze to ja mam zly charakter i że zaakceptuje inne dziewczyny ale mnie nie.....
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 lip 2011, 11:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój partner - rozdarcie między nadopiekuńczą matką a mną

przez learningtofly 07 lip 2011, 18:54
Dziewczyno uciekaj gdzie pieprz rośnie ...
Mój ex narzeczony też jest bardzo przywiązany do rodziców a oni bardzo kontrolowali jego życie, skończyło się rozstaniem 3 m-ce przed ślubem. Nie potrafił się im sprzeciwić, nie potrafił podjąć żadnej decyzji sam. Straciłam kilka lat próbując mu pomóc się uniezależnić, była poprawa ale niestety, nie dał rady. Zostawił mnie jak psa. Nie wytrzymał chyba presji. Zresztą nawet nie wiem dlaczego, bo słowa na pożegnanie nie dostałam ...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
06 lip 2011, 23:19

Mój partner - rozdarcie między nadopiekuńczą matką a mną

Avatar użytkownika
przez agusiaww 07 lip 2011, 19:49
Jezeli pod wplywem matki psioczy na Ciebie obojetnie ze tylko do niej, to trzeba go olac, bo co innego toskyczna milosc a co innego brak szacunku dla Ciebie, chociaz moze jedno z drugiego wynikac. Jak przekroczyl te granice to raczej lepiej nie bedzie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do