facet mnie nie rozumie...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

facet mnie nie rozumie...

przez czarnulka66649 30 cze 2011, 14:19
Jesteśmy ze soba od 2lat mam nerwice chyba juz z 7lat on ciagle mi gada ze je se choroby szukam nie bierze moich odczuc na powaznie a ja sie denerwuje wtedy .Mieszkam sama z dzieckiem bo on miasiac pracuje za granica i na 2tyg wraca boje sie ze nie poradze sobie mam w domu male dziecko i psa z ktorym trzeba wychodzic jest agresywny i z zuzka nie moge go wyprowadzac bo atakuje psy.Czasami napada mnie taki lek ze wariuje boje sie byc sama:"(
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Ostatnio edytowano 30 cze 2011, 14:23 przez Korba, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Przeniesiono do odpowiedniego działu.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
30 cze 2011, 13:29
Lokalizacja
Gdynia

facet mnie nie rozumie...

Avatar użytkownika
przez Thazek 30 cze 2011, 14:27
To albo jest dzieckiem,albo już mu nerwy puściły...
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

facet mnie nie rozumie...

przez czarnulka66649 30 cze 2011, 14:33
Nie jestem dzieckiem jestem dorosla kobieta ale mam problem ze soba kilka lat temu stracilam dziecko i strasznie mi na glowe padlo mam nnerwice depresyjna napadaja mnie leki boje gdy mam zostac sama ze cos mi sie stanie i nie bedzie mial kto pomoc mojej 5miesiecznej zuzi.gdy klade sie spac robi mi sie duszno szumw glowie i wtedy sie bardzo boje bo serce mi wali jak szalone boje sie do kogos na noc jechac bo zaraz jak jestem od domu daleko jest mi slabo i boje sie o wlasne bezpieczenstwo i dziecko.Chyba jestem wariatką:(
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
30 cze 2011, 13:29
Lokalizacja
Gdynia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

facet mnie nie rozumie...

Avatar użytkownika
przez Thazek 30 cze 2011, 14:36
Ja napisałem,że facet jest dzieckiem ;) a leczysz się gdzieś? Bierzesz jakieś leki? Jakaś terapia?
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

facet mnie nie rozumie...

przez czarnulka66649 30 cze 2011, 14:38
Dzis bylam u rodzinnego wypisal mi hydroksyzyne na noc kazala brac nie wiem czy to mnie nie otumani musze pol pierw wziac na noc bo mam dziecko male i musze byc ogarnieta.Glowa mnie dzis boli bo poklucilam sie z facetem on nie wie jak mozna miec nerwice bo on nie ma...i mnie nie rozumi nie mam nawet z kim porozmawiac...

-- 30 cze 2011, 14:41 --

Nie lecze sie w sierpniu ide do psychiatry wiem ze ciezko dobrego znalezc tym bardziej na fundusz. Miesiac temu zmarla mi ciocia ktora pomagala mi przy zuzi i od tej pory znowu lęki wrocily ciagle mi slabo nie mam juz sily jestem przemeczona i chce mi sie spac smutno mi ze tkwie w tym sama:(
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
30 cze 2011, 13:29
Lokalizacja
Gdynia

facet mnie nie rozumie...

Avatar użytkownika
przez alabama 30 cze 2011, 18:31
to bardzo przykre, że straciłaś dzidzię :( Nie wiem nawet co napisać... Nie dziwię się, że masz teraz takie problemy z psychiką ale z drugiej str. podziwiam cię, że i tak jakoś się trzymasz. Sama mam dzieciaczka i mimo, że nic takiego tragicznego w moim życiu się nie przydarzyło, to często też mnie nachodzą lęki,że jakby coś się stało to...'ojezusmaria'. Wszystko to kwestia głowy, ale łatwo się pisze.. także ja uważam że jak najszybciej psychoterapia, bo musisz być zdrową,szczęśliwą odważną mamą,żeby Zuzia też czuła się bezpiecznie.Dzieci wyczuwają nastroje rodziców. Wierzę, że dasz radę i będzie dobrze :)
ps. bardzo ładna mamuśka z ciebie ;) a facetem się nie przejmuj, wiesz.. oni z marsa. Nigdy chyba nas nie skumają. Szukaj wsparcia tutaj i przede wszystkim u lekarza.Zobaczysz, że z czasem wszystko się wyprostuje. Zuzi nic nie będzie bo ma dzielną i mądrą mamę. Powodzonka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
11 maja 2011, 10:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do