czy potępiamy zdrade?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

czy potępiamy zdrade?

Avatar użytkownika
przez grusia 06 maja 2011, 10:53
mój chłopak flirtował na prawo i lewo. wiedziałam, że zdradził swoją poprzednią dziewczynę. parę razy. 'zauroczył się'. z koleżanką wspólną. moją i jego. ze studiów.
natknęłam się kiedyś na rozmowę jego z nią. juz 'za moich czasów'. o bardzo intymnych szczegółach budowy ciała. jego i jej. z tą samą dziewczyną. jak ja mogłam w tym trwać? ... oczywiście się tłumaczył, że przesadzał, że to tylko rozmową. o cycuszkach. włosach łonowych. pieprzykach.
flirtował to za małe słowo. kłamał. oszukiwał. twierdził, że nigdy więcej nie zdradzi, bo za dużo stracił. nigdy mu do końca nie zaufałam.
boję się, że będę miała problem, żeby komukolwiek zaufać.
trwałam w tym jak głupia. skończyła się moja cieprliwość. gdy kolejne męskie spotkanie okazało się oszustwem. koledzy zmienili się w kolegę, a temu wyrosły cycki. małe, ale jednak. wybaczcie, moje koleżanki jajek nie mają..
z moim niskim poczuciem własnej wartości taki związek nie miał szans.
nie wiem czy mnie tez zdradził fizycznie. wiem, że dla mnie wszystkie te oszustwa to były zdrady. wybaczałam, bo 'co ja biedna zrobię bez niego.' , 'może rzeczywiście przesadzam'. ale to wszystko mnie wyniszczało..
zdrada to potraktowanie drugiego człowieka jak rzeczy. zarówno osoby z którą się jest, jak i osoby z która się zdradziło (jeśli się jej coś obiecywało)

ps. muszę dodać. naprawdę przesadzałam z zazdrością. ale też naprawdę się starałam. jednakże jednostronne kompromisy niczego nie naprawią.
Ostatnio edytowano 06 maja 2011, 10:59 przez grusia, łącznie edytowano 1 raz
Tęcza jest ważna. Najważniejsza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
04 maja 2011, 19:12
Lokalizacja
warszawa

czy potępiamy zdrade?

Avatar użytkownika
przez Dariusz_wawa 06 maja 2011, 10:55
Lady_Beznadzieja napisał(a):a ja się poddałam jeśli chodzi o związki i zaufanie :(
jeśli chodzi o całą resztę to balansuję na krawędzi...

Nie poddawaj się są ludzie i ludziska :papa:
Każda uratowana dusza jest powodem do wielkiej radości
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6098
Dołączył(a)
04 lut 2011, 11:10
Lokalizacja
Bliżej ziemi

czy potępiamy zdrade?

przez Agasaya 06 maja 2011, 11:31
Dariusz_wawa, w tym jednym już się poddałam i nie wiem czy umiałabym to cofnąć i się od-poddać. Po prostu samotność jest tak cholernie bezpieczna ...a jednak wiem że życie w pojedynkę nie ma tyle sensu co powinno mieć.
i tu koło się zamyka

grusia, :( to przykre...
Agasaya
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

czy potępiamy zdrade?

Avatar użytkownika
przez linka 06 maja 2011, 11:31
Ja się tak zastanawiam - cześć z was nie wierzy, że istnieją ludzie którzy nie zdradzają...tak? Bo ja tak odbieram teksty "poczekaj, życie ci pokaże, nauczy" itd.
Więc po co się w ogóle wiązać z takim przekonaniem?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

czy potępiamy zdrade?

Avatar użytkownika
przez grusia 06 maja 2011, 11:52
Lady_Beznadzieja napisał(a):Dariusz_wawa, w tym jednym już się poddałam i nie wiem czy umiałabym to cofnąć i się od-poddać. Po prostu samotność jest tak cholernie bezpieczna ...a jednak wiem że życie w pojedynkę nie ma tyle sensu co powinno mieć.
i tu koło się zamyka

grusia, :( to przykre...


mimo wszystko, było mi dobrze z kimś. ktoś okazał się być wujem, ale tomimo wszystko.. nie chcę dojść do takich wniosków jak Ty. dopóki się z nim nie związałam juz miałam takie myśli. że związki nie są dla mnie. ja będę walczyć.
Tęcza jest ważna. Najważniejsza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
04 maja 2011, 19:12
Lokalizacja
warszawa

czy potępiamy zdrade?

przez Agasaya 06 maja 2011, 12:05
grusia, nie słuchaj mnie, ja ostatnio dochodzę do bardzo chorych wniosków... walcz bo kiedy zabraknie sił do walki robi się bardzo źle... wiem co mówię
Agasaya
Offline

czy potępiamy zdrade?

przez NoOneLivesForever 06 maja 2011, 12:25
Ja wierzę, że są ludzie uczciwi... tacy jak ja :mrgreen: ale kto wie, czy nasze drogi się skrzyżują, zakładam możliwość życia samemu do końca, kiedyś myślałem, że to wstyd nie mieć nikogo, ale już tak nie myślę, co mi tam presja społeczna. Nic na siłę, jeśli się zdarzy, że spotkam prawdziwą bratnią duszę, i że będę w stanie związać się z kimś to byłoby super, na razie chyba nie jestem, ciągle pozostaje w kiepskiej sytuacji, czekam na koniec kryzysu, żeby móc w końcu naprawdę żyć, bo do tej pory nie żyłem naprawdę. :?
NoOneLivesForever
Offline

czy potępiamy zdrade?

Avatar użytkownika
przez marcja 06 maja 2011, 21:25
linka napisał(a):Ja się tak zastanawiam - cześć z was nie wierzy, że istnieją ludzie którzy nie zdradzają...tak? Bo ja tak odbieram teksty "poczekaj, życie ci pokaże, nauczy" itd.
Więc po co się w ogóle wiązać z takim przekonaniem?


Pewnie po to, zeby przezyc jednak w zyciu jakas mila chwile, moze dluzsza, moze krotsza (tj. do czasu ew. zdrady...)
Jestem w stanie uwierzyc, ze sa ludzie, ktorzy nie zdradziliby fizycznie, ktorzy potrafia powstrzymac sie przed chwila namietnosci itp.
A co do drugiego przypadku - zdrady emocjonalnej - nikt nigdy nam nie zagwarantuje, ze to nie nastapi. Przeciez kazdy spotyka sie z roznymi ludzmi i bedac w zwiazku tez moze poznac osobe, ktora kompletnie go oczaruje uroda, madroscia, radoscia zycia czy czymkolwiek. Spotka sie z ta osoba raz, drugi, trzeci. I dlaej to juz samo idzie....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

czy potępiamy zdrade?

przez betty_boo 06 maja 2011, 22:52
no właśnie...a jeśli ktoś zdradza w myślach, fantazjuje? to to tez jest zdrada?
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

czy potępiamy zdrade?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 06 maja 2011, 23:21
linka napisał(a):Ja się tak zastanawiam - cześć z was nie wierzy, że istnieją ludzie którzy nie zdradzają...tak? Bo ja tak odbieram teksty "poczekaj, życie ci pokaże, nauczy" itd.
Więc po co się w ogóle wiązać z takim przekonaniem?


Nie Linka. Ja nigdzie nie napisałam ,że nie wierzę w to ,że istnieją ludzie , którzy nigdy nie zdradzili i nie zdradzą. Twierdzę tylko ,że nigdy nie wiadomo z góry co się wydarzy za jakiś czas i ,że nie można być niczego w 100 % pewnym.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

czy potępiamy zdrade?

Avatar użytkownika
przez linka 07 maja 2011, 08:50
betty_boo, a znasz osobę która nie fantazjuje? Masz np. wpływ na swoje sny?
Zgadzam się z Ka_Po, :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

czy potępiamy zdrade?

Avatar użytkownika
przez mała83 07 maja 2011, 13:06
mnie się wydaje, że nie mamy wpływu na pewno na to, czy będziemy zdradzeni czy nie, chociaż wcześniej wydawało mi się, że jeśli będę starała się zachowywać w taki sposób, żeby temu zapobiec to mi się to uda, no ale niestety... Przeżyłam kilka związków i z każdego starałam się wyciągnąć odpowiednie wnioski dla samej siebie odnośnie natury męskiej i tego o co w tym wszystkim chodzi. Myślałam, że właśnie o to, że trzeba być na luzie, trzymać do wszystkiego odpowiedni dystans, nie trzymać na smyczy, ale też okazywać zainteresowanie, że wystarczy być sobą i mieć do siebie szacunek, wiedzieć czego się chce i być dumnym z tego kim się jest itp itd a razem to wszystko wpłynie na to, że zostanę na tyle doceniona i stanę się nienudnym obiektem pożądania na dłużej..bo przecież zdrada bierze się stąd, że czegoś zabrakło, że coś jest nie tak.. no i wreszcie okazało się, że to właśnie ten związek, ten idealny, dopracowany, fajny, relacje jak trzeba, napięcie i fascynacja między nami i wszystko to co miało zapewnić mi poczcie bezpieczeństwa w nim i klaps... zdrada. Motywy nie ważne dla mnie i tłumaczenie, nie o to chodzi. Bardziej zabolało mnie, że zawiodło wszystko to, nad czym tak pracowałam w istocie, moje doświadczenia i praca nad własną kobiecością i osobowością, nad tym jaką być partnerką by nie osaczać i być wciąż interesująca, piękna, fajna... To zabolało chyba najbardziej. A teraz wiem, że nie ma żadnych reguł, że to tak skomplikowany świat, że nie warto się w to wszystko aż tak wgłębiać, aby poznać filozofie i sens działania psychiki ludzkiej pod tym względem. Trochę się rozpisałam - przepraszam - ale dążę do tego, że najistotniejsze dla człowieka wciąż wg mnie powinno być to, żeby umieć samemu ze sobą pozostać w dobrej relacji, nie obwiniać się o to, co ktoś zrobił, bo na to wpływu nie mamy. Mamy chyba tylko na to, czy wewnętrznie jesteśmy spójni i potrafimy odciąć się od popełnianych czyiś błędów, jak np zdrady, która z pewnością do nich należy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
04 maja 2011, 12:04
Lokalizacja
trochę nad ziemią, trochę pod niebem

czy potępiamy zdrade?

przez betty_boo 07 maja 2011, 21:43
fajny post , mała, ja tez mysle że nie warto się wglębiać w motywy, widocznie tak miało byc.ktos lub cos bylo za słabe. trzeba jedynie wyjac nauke z tego co sie stało na przyszłosc.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

czy potępiamy zdrade?

Avatar użytkownika
przez Badziak 07 maja 2011, 22:22
mała83, podniosłaś mnie na duchu. Chyba właśnie o to chodzi, żeby nie rozpatrywać zdrady partnera personalnie. Żeby nie uznawać jej za swoją osobistą porażkę, bo widocznie to jest ten element życia, na który nie mamy wpływu.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do