czy potępiamy zdrade?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

czy potępiamy zdrade?

przez Agasaya 05 maja 2011, 23:20
A ja zostałam zdradzona kiedy wszystko pozornie dobrze się układało. Po prostu jak się potem okazało on nie potrafił poprzestać na jednej kobiecie...
Agasaya
Offline

czy potępiamy zdrade?

Avatar użytkownika
przez linka 05 maja 2011, 23:21
Ciężko jest mi uwierzyć, ze zdrada może nastąpić w momencie gdy nie ma żadnych problemów w związku .... a może są tylko dostrzega je tylko jedna osoba.... :bezradny:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

czy potępiamy zdrade?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 05 maja 2011, 23:23
linka, Niestety ale i tak bywa.

Ja raz też przeżyłam to w momencie w którym bym sobie dała rękę obciąć ,że wszystko jest jak w najlepszym porządku:(
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

czy potępiamy zdrade?

Avatar użytkownika
przez Thazek 05 maja 2011, 23:34
To ja napiszę swoją historię? :twisted:
Z pierwszą dziewczyną a raczej koleżanką bo było to dawno... miałem 16 lat ;) Było spoko ale wiecie bardziej
koleżeństwo :P nie było żadnej zdrady ;)

Ale z pierwszą taką na poważnie,z którą byłem jakieś 2,5 roku :roll: było wszystko dobrze...
wspólne spędzanie czasu, wycieczki, kino, kwiaty na każdą rocznicę, imprezy, wyjścia do barów...
Mieszkaliśmy niedaleko siebie więc było ok. Ona mnie wspierała i ja ją... ufałem jej a ona mnie...
I tak było bardzo dobrze między Nami. W końcu stwierdziła,że chce jechać do pracy nad morze na całe wakacje.
Ufałem,więc nie było problemu. Pojechała a ja w tym czasie też pracowałem w wakacje więc nie miałem czasu myśleć o tym,
że coś się tam stanie.
Wróciła i było wszystko tak jak należy.Tak jakby nigdy nic... Było tak samo jak było.
Któregoś dnia spotkałem Nasze wspólne koleżanki i wtedy się dowiedziałem :-| powiedziały mi ,że B. mnie tam zdradzała,że jakiś ratownik
chodził co wieczór do niej do pokoju itp. Pojechałem wkurwiony do niej i pytam: Czy to prawda??
Ona się rozpłakała i powiedziała,że tak... Przepraszał,prosiła,wydzwaniała ale byłem nie ugięty... Jednym słowem puściła się z ratownikiem.

Z drugą dziewczyną byłem jakieś 3 lata. Też było ok. często mieliśmy mini kłótnie ale po prostu byliśmy obaj nerwowi!
Na początku czyli jakiś rok była sielanka i wszystko w porządku... Tak samo jak wyżej. Prezenty,wycieczki,wypady nad morze itp.
kino,kwiaty... miała wszystko. No ale... miałem kumpla. Mój "brat" do rany przyłóż.
To był koniec roku nic nie wskazywało na to ,że coś się stanie. Nie pamiętam o co ale się pokłóciliśmy. Takie ciche dni wiecie o.c.b
chwilowe... no i spędziliśmy osobno Sylwestra. To była kłótnia dwu dniowa... i co? Okazało się ,że ona spotyka się z moim kumplem od trzech miesięcy i właśnie specjalnie doprowadziła do kłótni... morał z tego taki ,że brzydko mówiąc sypła się z nim właśnie w Sylwestra :roll:

Z trzecią kobietą byłem ok 2 lat. Wtedy już zachorowałem na NL i ciężkie były początki ale ona stwierdziła,że mnie kocha takiego jakim jestem
i nigdy mnie nie zostawi... Tak się wydawało. Ja się starałem jak mogłem,robiłem wszystko aby było dobrze... mimo swoich lęków starałem się z całych sił. Nawet kupiłem drugi samochód żeby mogła jeździć do mnie jak mnie dopadały ostre lęki. Miała wszystko. Chciała to szła do baru i na imprezę.
Było wszystko. Zaręczyny nawet. Spotkania rodziców... I najlepsze jest to,że to z jej inicjatywy i to ona wszystko organizowała...
No i klątwy ciąg dalszy... Pewnego pięknego letniego piątkowego wieczoru zapytała czy może jechać na dyskotekę? Mówię: "Oczywiście!! przecież Ci ufam kochanie... "
zawiozłem ją na dyskotekę,jej koleżankę. Mówiła ,że jeszcze dwóch znajomych bedzie kolegów.
No i co? Tak jakby nigdy nic po dyskotece spotykałem się z nią tydzień aż do następnej niedzieli przyjechałem po nią do szkoły...
wsiadła do auta i ze łzami w oczach mówi,że na dyskotece mnie zdradziła z jednym z tych kolesi i ona chce być z nim :shock:
z butów mnie wyrwało dosłownie... :shock:
to jakaś masakra była.

I weź tu komuś zaufaj... "Jebać,karać, nie wyróżniać" :twisted:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

czy potępiamy zdrade?

przez Agasaya 05 maja 2011, 23:34
wydaje mi się że jeśli ktoś zdradza z premedytacją to specjalni stwarza pozory ze wszystko jest cacy żeby nie było podejrzeń...
Agasaya
Offline

czy potępiamy zdrade?

Avatar użytkownika
przez Thazek 05 maja 2011, 23:39
Lady_Beznadzieja, Tak było w moim przypadku,który opisałem stronę wcześniej ;)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

czy potępiamy zdrade?

przez Agasaya 05 maja 2011, 23:40
Thazek, no właśnie ja dlatego nie umiem stworzyć związku bo się napatrzyłam na zdrady w rodzinie (moi rodzice się wzajemnie zdradzali i specjalnie się z tym nie kryli), wśród znajomych i sama doświadczyłam tego... nie umiem zaufać :( Podziwiam Ciebie że tyle rady dałeś radę...

-- 05 maja 2011, 23:41 --

dzisiaj ciągle ktoś klika "wyślij" równo ze mną ;D więc wybacz ale ujrzałam Twego posta dopiero jak naskrobałam swego :)
Agasaya
Offline

czy potępiamy zdrade?

Avatar użytkownika
przez Badziak 05 maja 2011, 23:44
Lady_Beznadzieja, też mam lęk przed zdradą. Doświadczyłam tego na własnej skórze i wiem jak cholernie bolało. Teraz asekuracyjnie wycofuję się ze związków zawczasu. Jak coś idzie nie tak to biorę nogi za pas i zwiewam. Odrzucam, żeby nie być odrzuconą. Na dodatek pojawiło się u mnie trochę paranoicznych zachowań związanych z brakiem zaufania.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

czy potępiamy zdrade?

Avatar użytkownika
przez Thazek 05 maja 2011, 23:45
Lady_Beznadzieja, Wiesz daję radę jakoś... bo muszę! Nie mam wyjścia.
No czasem tak jest,że ktoś coś napisze i nawet nie zdążymy przeczytać :P
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

czy potępiamy zdrade?

przez Agasaya 05 maja 2011, 23:50
Badziak, dokładnie mam tak samo... czasem doszukuję się symptomów tego że zostanę niebawem zdradzona ... dlatego 1,5 roku temu dałam sobie luzu i uznałam że powinnam być sama i tylko w ten sposób nie grozi mi zranienie :(

Thazek, może gdybym się lepiej koncentrowała i szybciej kleiła posty to by tego nie było ale że się "zawieszam" albo zastanawiam to nieraz 2 osoby zdążą napisać zanim ja skończę ... eh... żywię wielką nadzieję że poniedziałkowa planowana wizyta u doctora zaowocuje lepszą wydajnością mojego mózgu
Agasaya
Offline

czy potępiamy zdrade?

przez dar 06 maja 2011, 08:19
Domyślam się, że takie poczucie zdradzenia jest okropne. Biorąc pod uwagę takie przypadki naprawdę wam wspólczuję. Moim zdaniem to jest chore, że ludzie po zdradzie się czesto usprawiedliwiają: że był pijany, uległ chwili słabości, ktoś wykorzystał jego słabość, to tylko seks bez uczuć. Jak np ktoś się nie kontroluje pod takimi względami jak pije to niech nie pije, a tym bardziej bez kontroli kogoś itd. Można nie mieć silnej woli do np jedzenia bo krzywdy innej osobie w tym nie robisz i w ogóle szkodliwości takiej nie ma bo zawsze można się później zacząć odchudzać :roll:
Też nie logiczne jest mówienie komuś że jest dla niego najważniejszą osobą, a zdradzenie przy byle jakiej okazji tak jak pisał Thazek w swoich przykładach. Szokujące jest to że ludzie w ogóle nie zwracają uwagi na jakie cierpienie skazuja teoretycznie osobę z która są blisko związani.
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

czy potępiamy zdrade?

Avatar użytkownika
przez Thazek 06 maja 2011, 10:13
dar, Takie jest życie... ale wiesz jakoś muszę żyć dalej i nie poddaję się mimo tego,że
tyle razy mnie to spotkało i mimo swojej NL :roll:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

czy potępiamy zdrade?

przez Agasaya 06 maja 2011, 10:46
a ja się poddałam jeśli chodzi o związki i zaufanie :(
jeśli chodzi o całą resztę to balansuję na krawędzi...
Agasaya
Offline

czy potępiamy zdrade?

Avatar użytkownika
przez Thazek 06 maja 2011, 10:49
Lady_Beznadzieja, Jak to mój kumpel powiedział: "nie poddawamy się!! " :lol: :lol: :lol:
i dlatego wziąłem sobie to do serca ;)
Po tylu razach się uodporniłem więc myślę,że już tak zostanie... wiadomo nie potrafię do końca zaufać ale staram się. :P
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do