czy potępiamy zdrade?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

czy potępiamy zdrade?

przez shinobi 04 maja 2011, 13:57
linka napisał(a):No to należałoby zmienić przysięgę - teraz ci przyrzekam, ale wiesz nigdy nie mów nigdy, różnie w życiu bywa.....
Wolę z pełną świadomością wierzyć w to co przyrzekam, wierzyć partnerowi i żyć pełnia życia - bo jeśli zdradzi to będzie boleć tak samo - nieważne jaki bym miała do tego stosunek ;)


Ale to życie jest proste, nie? ;)
My tu nie o tym. Wiara, tu i teraz, że nie zdradzę, że kocham, to jedno. A to co może się zdarzyć za lat ileś tam, to drugie.
shinobi
Offline

czy potępiamy zdrade?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 04 maja 2011, 15:16
Ja wiem ze nie zdradze, bo mialam ze tak ujme kilkanascie propozycji w trakcie mojego poprzedniego zwiazku, gdzie mowiac najogledniej nie bylam szanowana itd i w sumie nawet moglabym zdradzic, i nie miec nawet wyrzutow sumienia, ale nie jestem taka osoba. Wole grac w otwarte karty i nie byc nieuczciwym czlowiekiem. A zdrade potepiam, to najgorsze swinstwo ktore mozna zrobic drugiemu czlowiekowi osoba z ktora sie jest w zwiazku,dla mnie to juz koniec.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

czy potępiamy zdrade?

przez Agasaya 04 maja 2011, 18:17
Potępiam zdradę bo:
- osoba zdradzona już nigdy nie zaufa zdradzającej tak jak wcześniej, oczywiście zakładając że się dowie (moja logika każe mi sądzić że w wolnych związkach nie istnieje zdrada, skoro istnieje przyzwolenie na kontakty takie i owakie z innymi)
- osoba zdradzająca oszukuje partnera, zatem nie zasługuje na jego uczucie i lojalność również
- kiedy się kocha to się nie zdradza, istnieje tylko ta jedna jedyna osoba
- skoro nie mogę się oprzeć zdradzeniu partnera to wolę od niego odejść, żeby nie ranić jego i nie dawać sobie powodów do wyrzutów sumienia
Agasaya
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

czy potępiamy zdrade?

przez Agasaya 04 maja 2011, 18:34
Ka_Po, w praktyce postępuję dokładnie tak jak napisałam i mimo że kiedyś zostałam przez to sama, nie żałuję- mam czyste sumienie w tym temacie. Niestety wobec mnie postępowano inaczej. Życie... Wydaje mi się również że ktoś kto doświadczył bólu jaki powoduje zdrada będzie bardziej negatywnie nastawiony niż osoba która nie została nigdy zdradzona lub jest przekonana że tak nigdy nie było.
Niemniej zdrada to zdrada i nawet wybaczona będzie tkwiła jak kołek między partnerami.
Agasaya
Offline

czy potępiamy zdrade?

przez Agasaya 04 maja 2011, 18:43
Ka_Po, No to obaliłaś moją teorię :D W każdym razie u mnie to tak zadziało, choć zawsze potępiałam takie postępowanie to kiedy mnie to spotkało stało się to dla mnie w ogóle nie do zaakceptowania
Agasaya
Offline

czy potępiamy zdrade?

przez rober6666 04 maja 2011, 18:50
Wszystko zależy od poglądów.
Sęk w tym aby związek, który ma być udany , tworzyły osoby mające takie same poglądy na temat gdzie leży granica, za ktorą jest juz zdrada....i co są , a czego nie są w stanie tolerować.
Ja na przykład uważam , że nie ma czegoś takiego jak przyjaźń damsko-męska. To bzdura.Zawsze ma to delikatny lub mniej delikatny podtekst erotyczny, seksualny,fascynacyjny i porównawczy ze stałym partnerem/partnerką.
W swoim pokręconym życiu widziałem wiele sytuacji, kiedy czyjeś żony/dziewczyny robiły swoim kolegom rzeczy , które powinny robić tylko i wyłącznie swoim mężom/chłopakom......i na odwrót oczywiście....
Ja będąc świadom tych podtekstów NIE MAM KOLEŻANEK ANI PRZYJACIÓŁEK.
Oczywiście są ludzie dla ktorych trójkącik czy czworokącik w gronie przyjaciól to nic takiego. Prosze bardzo.Ich granicę są dużo dalej niż moje.
Ale moje są jasno określone i ich przekroczenie traktuję z pełnym zaangażowaniem nagromadzonej we mnie złości i nienawiści...
Więc tak-potępiam zdradę czyli zachowanie , które łamie i przekracza jasno na początku związku ustalone normy i granice...
Pozdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

czy potępiamy zdrade?

przez Agasaya 04 maja 2011, 19:00
Zgadza się- partnerzy powinni określić jasne granice co jest zdradą a co nie.
Jednak nie zgodzę się co do przyjaźni damsko-męskiej. Mam koleżankę która przyjaźni się na śmierć i życie z nieheteroseksualnym chłopakiem. Nie ma tu mowy o podtekstach ani drugim dnie :smile: oni się po prostu świetnie dogadują i rozumieją. Jeśli chodzi o takie przyjaźnie osób heteroseksualnych to faktycznie ciężko by były one wolne od erotyzmu itd.
Agasaya
Offline

czy potępiamy zdrade?

przez rober6666 04 maja 2011, 19:14
Ty jesteś "WSPÓŁCHORA" I "WSPÓŁMANIAKALNA" HEHEHEHEHEHE
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

czy potępiamy zdrade?

Avatar użytkownika
przez marcja 04 maja 2011, 19:51
Potepiam zdrade z zalozenia ale... po wielu wielu wyjasnieniach, tlumaczniach MOZE bylabym w stanie wybaczyc zdrade "fizyczna" tj. mowiac bez ogrodek jednorazowy, niezobowiazujacy seks z inna.
Natomiast male jest prawdopodobienstwo ( mysle, ze raczej zadne) zebym wybaczyla komus, kto zdradzilby mnie "emocjonalnie", wolal spedzac czas z inna, regularnie uprawial z nia seks, o zgrozo zwierzal sie jej a nie mi itp. itd. Szczegolnie to ostatnie by mnie niesamowicie bolalo i mysle, ze to by bylo nie do naprawienia, nawet jakby druga osoba chciala i obiecala tamta kobiete usunac ze swojego zycia.
Ale tylko teoretyzuje, ze w pierwszej sytuacji bym wybaczyla, a w drugiej nie, a tak naprawde "tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

czy potępiamy zdrade?

Avatar użytkownika
przez Sorrow 04 maja 2011, 19:52
Jak ktoś chce sypiać z innymi osobami, to są dla takich związki otwarte - nie ma w tym nic złego jak obie osoby się na to zgadzają, jak ktoś w normalnym związku wyczynia takie rzeczy, oszukuje i zdradza to dla mnie jest zwykłym śmieciem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

czy potępiamy zdrade?

Avatar użytkownika
przez marcja 04 maja 2011, 20:01
Jeszcze wyczytalam, ze trwala dyskusja o kolezankach/przyjaciolkach, ktore zdradzaja....Mam aktualnie taka kolezanke, zna moje zdanie (negatywne) na ten temat, mimo to nie zamierzam urywac z nia z tego powodu kontaktu, ani urzadzac pogadanek umoralniajacych. Bo odwracajac medal, kazdy ma jakies wady i podle uczynki na swoim koncie. Kazdy ma jakies wyjasnienie dla owych uczynkow. Kazdy chce, by go akceptowac takiego jakim jest. Kazdy chce miec kogos, przy kim moze byc soba. Ta kolezanka tez tego chce. I chyba wszystko teraz jasne;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

czy potępiamy zdrade?

przez dar 04 maja 2011, 20:06
Jak ktoś się bawi w jakieś niezobowiązujące związki i wzajemnie nie mają do siebie pretensji za seks z innymi to ich sprawa są tacy ludzie więc najwidoczniej można.
Jednak w przypadkach normalnych związków gdy ktoś zdradza w jakikolwiek sposób również uważałbym go za śmiecia i nie jest istotne czy zdrada byłaby "niezobowiązująca, fizyczna" czy również "emocjonalna".
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

czy potępiamy zdrade?

przez dar 04 maja 2011, 20:12
Ka_Po napisał(a):dar, sorry ale nie uważam się za śmiecia :evil:

Ja ciebie też nie :) Jeśli zdradziłaś i od kogoś odeszłaś to ok. Jednak w przypadkach gdy ludzie oszukują ewidentnie osobę z którą są biorą z nimi śłub, dobrze się im układa, dalej są w związkach i zdradzają swoją partnerkę lub partnera wtedy to już można w ten sposób nazwać. WTEDY to jest prawdziwa zdrada.
Każdy przypadek jest indwywidualny więc zbyt pochopnie wziełaś to do siebie.
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

czy potępiamy zdrade?

przez Agasaya 04 maja 2011, 20:14
Temat brzmi "czy potępiamy zdradę"- czyn, a nie "czy potępiamy zdradzających"- osoby. Może nie oceniajmy osób skoro nie możemy w 100% poznać ich motywacji do pewnych czynów...
Agasaya
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Alexa [Bot] i 8 gości

Przeskocz do