była dziewczyna mojego chłopaka...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

była dziewczyna mojego chłopaka...

Avatar użytkownika
przez marzannka 26 kwi 2011, 20:52
najpierw bardzo Wam dziękuję za zainteresowanie i rady :-)

gdybym miała sobie sama radzić, kierując się tylko rozumem, radziłabym "zwiewaj - im szybciej, tym lepiej". Już dawno. Właściwie nawet nie zdecydowałabym się wchodzić w takim momencie w ten związek. Ale to takie asekuracyjne, bo mało czasu po rozstaniu, bo wiele emocji po poprzednim związku itp itd. A ja jestem wrażliwcem, jestem emocjonalna i czuję. I tym razem czuję, ze nie mogłam trafić lepiej - piszę o tym jak nam jest razem, o tym, ze nie ma awantur, że się rozumiemy, myślimy, czujemy podobnie, że mamy podobne pasje, że możemy razem skakać trzymając się za ręce, ale i pogadać kiedy jest jakiś kłopot. Jest nam dobrze pod każdym względem. Tylko to. Lub aż to.
Zgodnie z moim charakterem, powinnam się wycofać. Bo szkoda moich nerwów i zdrowia, zasługuję na to, żeby być dla kogoś numerem jeden. Mam poukładane życie, dobrą pracę, pasję, jestem zadbana, radzę sobie w życiu. A z drugiej strony zadaję sobie pytanie, dlaczego mam rezygnować z pierwszego w moim życiu związku, w którym czuję się tak dobrze... dlatego, ze jego byłej jednak przyszło do głowy, ze może zrobiła błąd... Dlaczego nie zaufać w to co on mi mówi? Tylko czy znów aż tak zaufać? Kurczę, w tym roku kończę 30 lat. A naprawdę znów nie wiem co robić...

I faktycznie, coraz bardziej pokręcone te problemy w związkach.
Cats do not go for a walk to get somewhere but to explore... :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
26 kwi 2011, 14:31

była dziewczyna mojego chłopaka...

Avatar użytkownika
przez Lolita 26 kwi 2011, 21:07
A może on po prostu traktuje ją jako koleżankę ;)

Myślałaś o tym żeby go zaprosić na to forum :)
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

była dziewczyna mojego chłopaka...

Avatar użytkownika
przez marcja 26 kwi 2011, 21:10
Pokrecone to wszystko faktycznie... Jesli mam byc szczera, oceniam, po tym co napisalas, ze jemu nadal na niej zalezy...Nie wiem, czy bardziej niz na Tobie, ale zalezy...:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

była dziewczyna mojego chłopaka...

Avatar użytkownika
przez marzannka 26 kwi 2011, 21:16
Badziak napisał(a): Mogłabyś sama nim pomanipulować, ale to chyba nie leży w Twojej naturze. No wiesz... zadbać o wygląd (seksowne ciuchy, nowa fryzura), dać mu powody do zazdrości - generalnie skupić całą jego uwagę na sobie różnymi sposobami.



Chyba nie w mojej naturze taka manipulacja, nieświadomie każdemu pewnie od czasu do czasu się zdarza. Ale ja po różnych przejściach i po tym jak z boku patrzyłam na to co robi jego była, jestem wyczulona do granic możliwości...
Zresztą na co dzień dbam o siebie, staram się wyglądać dobrze. Kurczę, zresztą nie chciałabym żeby to miało zaważyć na Jego decyzjach...

Myślałaś o tym żeby go zaprosić na to forum :)


Ty mi podsunęłaś ten pomysł szczerze mówiąc... wcześniej w ogóle się nad tym nie zastanawiałam.

Pokrecone to wszystko faktycznie... Jesli mam byc szczera, oceniam, po tym co napisalas, ze jemu nadal na niej zalezy...Nie wiem, czy bardziej niz na Tobie, ale zalezy...:(


Jestem przekonana, ze jest dużo emocji, 6 lat to mnóstwo czasu i uczuć. Poza tym, tak jak pisałam, jestesmy bardzo podobni i pamiętam siebie po rozstaniu z moim 6-letnim partnerem. Długo się z tego leczyłam. I mam tego świadomość. I nie oczekuję tego, że zapomni o niej w tydzień, że sentyment nie zostanie. Oczywiście, ze zostanie. Naprawdę rozumiem nawet kontakt, zdrowy, kiedy sytuacja jest jasna z każdej strony. Ale skoro już zdecydował i mówi, ze chce być ze mną, to w tym momencie również liczą się moje emocje i przede wszystkim uczciwość wobec mnie, i wobec niej, i tak naprawdę.
Cats do not go for a walk to get somewhere but to explore... :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
26 kwi 2011, 14:31

była dziewczyna mojego chłopaka...

Avatar użytkownika
przez marcja 26 kwi 2011, 21:23
marzannka napisał(a):Jestem przekonana, ze jest dużo emocji, 6 lat to mnóstwo czasu i uczuć. Poza tym, tak jak pisałam, jestesmy bardzo podobni i pamiętam siebie po rozstaniu z moim 6-letnim partnerem. Długo się z tego leczyłam. I mam tego świadomość. I nie oczekuję tego, że zapomni o niej w tydzień, że sentyment nie zostanie. Oczywiście, ze zostanie. Naprawdę rozumiem nawet kontakt, zdrowy, kiedy sytuacja jest jasna z każdej strony. Ale skoro już zdecydował i mówi, ze chce być ze mną, to w tym momencie również liczą się moje emocje i przede wszystkim uczciwość wobec mnie, i wobec niej, i tak naprawdę.


Oczywiscie, wrecz uwazam, ze Twoje powinny liczyc sie bardziej, niz jej...

Tak, jak Ty sadze, ze ona niezle manipuluje Twoim chlopakiem, mysle, ze moze u pisac, ze on jest (byl) najlepszym facetem, jakiego miala, chwalic go pod niebiosa, zalic sie, jak jej teraz zle itp. i on to wszystko chwyta, jak dobra przynete i nie chce, zeby taki jego wizerunek w jej oczach legl w gruzy, a byloby tak, gdyby jej powiedzial, ze oczekuje np. poluznienia kontaktu, bo jest szczesliwy z Toba... Czasem takie paskudne manipulantki niestetety wygrywaja, takie zycie... :bezradny: "Glupie" sa niektore chlopy, ot co ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

była dziewczyna mojego chłopaka...

Avatar użytkownika
przez marzannka 26 kwi 2011, 21:28
Tak, jak Ty sadze, ze ona niezle manipuluje Twoim chlopakiem, mysle, ze moze u pisac, ze on jest (byl) najlepszym facetem, jakiego miala, chwalic go pod niebiosa, zalic sie, jak jej teraz zle itp.


nie, myślę, że w tym wypadku to znacznie gorszy rodzaj manipulacji, bo dość sprawnie jest ukryta w kontekście. Ona nie jest i nie była nigdy "wprost", najlepiej zawoalować, wspólne wspomnienia, fakt, podkreślenie, że jest naprawdę fajnym facetem, ale niby nic nie znaczące przypominanie jakichś ich wspólnych zwyczajów, cytatów z "ich" piosenek, filmów, scenek ze wspólnego życia, niedomówienia itp itd. Moim zdaniem najgorszy rodzaj...
Cats do not go for a walk to get somewhere but to explore... :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
26 kwi 2011, 14:31

była dziewczyna mojego chłopaka...

Avatar użytkownika
przez marcja 26 kwi 2011, 21:35
Oj, faktycznie... :( I on na pewno w to wszystko wierzy, co ona mu gledzi ;)
Mnie zawsze dziwi, ze kobiety w lot lapia kazda niemal manipulacje, a mezczyzni tak kiepsko. Zero intuicji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

była dziewczyna mojego chłopaka...

Avatar użytkownika
przez marzannka 26 kwi 2011, 21:42
Mnie zawsze dziwi, ze kobiety w lot lapia kazda niemal manipulacje, a mezczyzni tak kiepsko. Zero intuicji.

Ja czasem jestem przerażona swoją intuicją... czasem wolałabym nie mieć aż takiej...
Cats do not go for a walk to get somewhere but to explore... :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
26 kwi 2011, 14:31

była dziewczyna mojego chłopaka...

Avatar użytkownika
przez marcja 26 kwi 2011, 21:46
Oj, ja rowniez...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

była dziewczyna mojego chłopaka...

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 kwi 2011, 01:39
kobiety w lot lapia kazda niemal manipulacje

Och z tym się nie zgodzę :mrgreen: .

Oj już nie przesadzajcie.Kobiety wcale nie mają aż takiej intuicji.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

była dziewczyna mojego chłopaka...

Avatar użytkownika
przez marzannka 27 kwi 2011, 10:13
Oj już nie przesadzajcie.Kobiety wcale nie mają aż takiej intuicji.

Pewnie nie zawsze i nie wszystkie. Pewnie często wiele innych kwestii "kryje się" pod przykrywką kobiecej intuicji... Pewnie wiele zależy od poziomu empatii, wrażliwości, emocjonalności. Ale z własnego doświadczenia powiem Ci, że jednak coś w tym jest :P
Cats do not go for a walk to get somewhere but to explore... :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
26 kwi 2011, 14:31

była dziewczyna mojego chłopaka...

Avatar użytkownika
przez agusiaww 27 kwi 2011, 10:19
Dla mnie to po prostu chlopak nie zapomnial o pannie i dlatego z nia utrzymuje kontakt. Bo owszem kontakt moze utrzymywac, w koncu nie zyjemy na pustyni, ale po 1) piszesz ze on jest pod jej wplywem, a po 2) ze kilka razy nie byl szczery a to juz dosc mocne podstawy do powaznego zastanowienia sie. Jezeli juz by ja traktowal normalnie, jak znajoma to na pwno by nie pozostawal pod jej wplywem, takze jest kluczowe zdanie: bo mu brakowalo z nia kontaktow, czlowiek uleczony z milosci ze tak ujem nie teskni za bylym partenerem. Jak dal mnie to albo woz albo przewoz. Albo z nia zrywa calkowicie kontakty albo do widzenia, nie chcialabym sie szarpac, bo jak piszesz to prosty krok do depresji (co akurat mnie spotkalo).
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

była dziewczyna mojego chłopaka...

Avatar użytkownika
przez marzannka 27 kwi 2011, 10:27
agusiaww rzecz też w tym, że nie chcę nikomu niczego nakazywać/zakazywać. Chociażby dlatego, że wiem jakie to często niesie za sobą skutki. Nikt nie lubi kiedy mu się czegoś zabrania...
Cats do not go for a walk to get somewhere but to explore... :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
26 kwi 2011, 14:31

była dziewczyna mojego chłopaka...

przez paradoksy 27 kwi 2011, 11:44
uważam, że można mieć dobry kontakt z ex, ale nie w takim stopniu.
albo wóz, albo przewóz.
albo kochasz mnie, albo kochasz tamtą.
nie można zjeść ciastka i mieć ciastko.
ja na Twoim miejscu postawiłabym ultimatum - albo ja, albo ona.
bo tak to się chłop krząta między dwoma kobietami i postępuje niestety nieuczciwe - jednej z Was daje złudną nadzieję...
paradoksy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do