Nikogo nie obchodzę!

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Nikogo nie obchodzę!

przez NoOneLivesForever 03 kwi 2011, 22:36
Czy Wy również mieliście w swoim życiu poczucie totalnego społecznego wykluczenia? Czy udało wam się to zmienić?
Tak. Nie, sam się wykluczam pomimo tego, że lubię ludzi, towarzystwo, to nie mam siły, bo cały czas choruję, wolę być sam w tym stanie, musiałem się nauczyć z tym żyć i to zaakceptować, że jest jak jest, czekam na lepsze czasy, tylko trochę za długo to już trwa.
Myopic napisał(a):że w mieszkaniu tym w dwóch pokojach mieszkają jeszcze jedna dziewczyna i jeden homoseksualista, to od razu zrezygnowałem.
Bałeś się, że jak ktoś się dowie, to może i o tobie pomyśli, czy co?
Myopic napisał(a):Przypuszczalnie gdyby nie Wasze obleśne parady miłości, walka o legalizację małżeństw homoseksualnych, oraz adopcję dzieciaków, stosunek społeczeństwa do homoseksualistów byłby lepszy.
Zrobiłeś właśnie coś głupiego, czego nie znoszę. Załóżmy, że jesteś katolikiem, więc powiem ci, że może i bym was katolików akceptował, gdyby nie te wasze głupie pochody pod pałac Prezydencki i żałosna walka o krzyż z wakacji. Rozumiesz o co mi chodzi? Jak możesz mieć pretensję do gościa o to, co robi ktoś inny.
Dobra, widzę, że Sorrow też to zauważył, bo czytam wątek na bieżąco.
Tylko nie facebook xD Nienawidzę tego portalu. Nie wiem jakiś masz tam znajomych, ale z doświadczenia wiem ,że większość ludzi wcale nie jest taka 'szczęsliwa' i 'cool' tylko po prostu szpanują co to oni nie są, bo kto by się przyznał, ze jego życie jest smutne.
Otóż to, to tzw. efekt portali społecznościowych, każdy obserwuje znajomych i zazdrości im bogatego życia towarzyskiego, a ci po drugiej stronie często robią to samo. :smile:
Taki 'stan zawieszenia' jest najgorszy. Jeszcze parę lat temu łudziłam się, że to 'dojrzewanie' i że każdy tak ma. Czekałam, aż z biegiem czasu moje myślenie się zmieni i będę w stanie normalnie funkcjonować jak inni. A tu się okazało, że jestem inna... To było i jest przykre.
I chyba właśnie to, że się w ogóle zastanawiałaś już było samo w sobie inne, większość osób z moich obserwacji tak nie miała, tylko ja analizowałem, myślałem, porównywałem, zbyt duża samoświadomość jest zgubna, tylko nic z tym za bardzo nie można zrobić.
Swoją drogą to interesujące, że jednocześnie niby sterujemy sobą i własnym życiem, a z drugiej jest tak, jakbyśmy mogli się tylko temu przyglądać z boku, a nasz udział był znikomy. Dziwne to.
NoOneLivesForever
Offline

Nikogo nie obchodzę!

Avatar użytkownika
przez Myopic 05 kwi 2011, 10:28
NoOneLivesForever, Nie jestem katolikiem, jestem agnostykiem, nie wiem skąd taki pomysł. :D
Ale rozumiem, że nazwałeś mnie tak, aby dowodzić swym tezom. Tyle, że ja już wcześniej odpowiedziałem na wypowiedzi, które prezentujesz, a Ty ich chyba nie przeczytałeś.

( Dean )^2 napisał(a):Wiesz tak jest wśród ludzi - raczej nikt nikogo nie obchodzi. Jeśli podczas życia znajdziesz osobę lub dwie, którym będzie naprawdę na tobie zależeć, to jesteś szczęściarz.

Zgadzam się z tym w zupełności.
"Wszystko powinno się robić tak prosto, jak tylko to jest możliwe – ale nie prościej."
Albert Einstein
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
25 mar 2011, 22:01
Lokalizacja
Niebieska Planeta

Nikogo nie obchodzę!

przez zuzazuza 13 kwi 2011, 23:39
Tysiąckrotnie wolę żyć obok stu gejów, niż obok jednego mohera :D
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 kwi 2011, 10:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nikogo nie obchodzę!

przez Sabaidee 14 kwi 2011, 11:02
Jeśłi podaczas życia znajdziesz osobę lub dwie którym bedzie naprwdę na tobie zależeć to jesteś szczęściarz.

Ja myślę, że tych ludzi jest więcej. To my źle szukamy lub przegapiamy w życiu te osoby, a to jest błąd niewybaczalny, za który w konsekwencji płacimy poczuciem odrzucenia i samotnością.
Sabaidee
Offline

Nikogo nie obchodzę!

Avatar użytkownika
przez Pinkii 14 kwi 2011, 22:07
Nie jesteś sam. Ja niby mam partnera, rodziców, siostrę i nawet jakichś przyjaciół którzy mnie lubią... Ale generalnie od przedszkola byłam wykluczona, ludzie mnie nie lubią i wiem o tym, może dlatego że jestem szczera i nie daję sobie w kaszę dmuchać... Nie wiem... A martwi Cię to że jesteś sam? Wiesz, ci którzy wyglądają na szczęśliwych nie zawsze tacy są naprawdę... Mogą tylko grać. Ja też kiedyś myślałam że mam tylu znajomych itd a jak trafiłam do szpitala to tylko rodzice, siostra i narzeczony do mnie przychodzili, dwoje przyjaciół zadzwoniło... A reszta... W sumie już mam to w dupie i cieszę się że Bóg dał mi chociaż tę garstkę osób które mam i które mnie kochają. A reszta? Walić ich.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Nikogo nie obchodzę!

przez Shadowmere 14 kwi 2011, 22:08
O jaki fajny temat.
Shadowmere
Offline

Nikogo nie obchodzę!

Avatar użytkownika
przez marcja 14 kwi 2011, 22:52
Sabaidee napisał(a):Ja myślę, że tych ludzi jest więcej. To my źle szukamy lub przegapiamy w życiu te osoby, a to jest błąd niewybaczalny, za który w konsekwencji płacimy poczuciem odrzucenia i samotnością.


Dokladnie tak :great:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nikogo nie obchodzę!

przez Shadowmere 14 kwi 2011, 22:53
Nie no ja kogos jednak obchodzę.
Shadowmere
Offline

Nikogo nie obchodzę!

Avatar użytkownika
przez Korba 14 kwi 2011, 22:55
Jesssoooo, chyba wmuruję tablicę na Krakowskim Przedmieściu, a której oznajmię wielkimi literami, że mnie obchodzisz.... :mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Nikogo nie obchodzę!

Avatar użytkownika
przez amelia83 14 kwi 2011, 23:16
kocham Was Wszystkich kochani wrażliwcy
:o naprawdę
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Nikogo nie obchodzę!

Avatar użytkownika
przez soulfly89 14 kwi 2011, 23:51
Sabaidee napisał(a):
Jeśłi podaczas życia znajdziesz osobę lub dwie którym bedzie naprwdę na tobie zależeć to jesteś szczęściarz.

Ja myślę, że tych ludzi jest więcej. To my źle szukamy lub przegapiamy w życiu te osoby, a to jest błąd niewybaczalny, za który w konsekwencji płacimy poczuciem odrzucenia i samotnością.



Tych ludzi na pewno jest więcej. Ja wiem o tym w swoim życiu widzę ich... Ale. Wiedzieć to nie to samo co czuć. Można wiedzieć, że ktoś się martwi, troszczy, myśli o Tobie, ale wcale się nie czuć pokochanym, zatroszczonym, akceptowanym nawet... To niestety dwie zupełnie inne rzeczy.

I raczej wydaje mi się, że tutaj raczej nie ma znaczenia jak bardzo te osoby nam to pokazują ani ile ich jest, tylko w nas jest zepsute odbieranie tej dobroci, miłości itd. Ja na przykład potrzebuję 100X więcej okazywania dobrych uczuć, żeby w nie uwierzyć... Nie każdy ma tyle cierpliwości. Chyba trzeba sobie trochę odpuścić, zmniejszyć oczekiwania. "Nikogo nie obchodzę" tak właśnie wrzeszczałam w domu jak byłam zła na rodziców, ale może trzeba przejść nad tym do porządku dziennego? I raczej mówić sobie "czasem kogoś obchodzę (chociaż wiem, że nie zawsze?)"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Nikogo nie obchodzę!

przez Nortt 15 kwi 2011, 00:15
Cóż temat bynajmniej dziwny, zależności... hmm wszystko zależy od twojej osobistej użyteczności ;)
Jak można ciebie ssać, korzystać nieskończonego źródła twej duszy, to masz wielu przyjaciół. Ja jestem pusty jak wydmuszka, co więcej cały świat jest taki wokoło mnie, więc nie ma za wielu osób którym zależy na mojej osobie, swoją drogą zależności - też mam wszystkich w dupie, hmm może jednak nie licząc swojej rodziny, ale co to za zależności... z przywiązania.
Nortt
Offline

Nikogo nie obchodzę!

Avatar użytkownika
przez soulfly89 16 kwi 2011, 00:41
Hmmm jeśli dla Ciebie Nortt przyjaźń to wzajemne ssanie to chyba wiesz dlaczego świat wokół Ciebie jest pusty ;) A tak na serio, gdybyś był pusty, nosiłbyś dresy i naparzał się na ustawkach z innymi kibolami albo pił piwo na ławeczce pod śmietnikiem, a już na pewno nie wypowiadał się w takim temacie :).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Nikogo nie obchodzę!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 kwi 2011, 00:46
Nortt, Zawiodłeś się kiedyś na kimś bardzo w swoim życiu?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do