Co robić? Pomózcie!!!

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Co robić? Pomózcie!!!

przez agula81 15 mar 2011, 14:58
Znalazłam się dziwnej sytuacji. Nie wiem co dalej...
Byłam z chłopakiem 1,5 roku, w tym raz mieliśmy takie poważniejsze rozstanie na moja prośbę to ja miałam wątpliwości. Zakończyło się to wszystko jednak ok, i ja się zakochałam na dobre. Oddałam się mu bezgranicznie i pokochałam całą sobą. On jest podróżnikiem i
odkąd się poznaliśmy jego marzeniem było mnie gdzieś zabrać, ale zawsze coś przeszkadzało, to praca, moja szkoła, brak funduszy itp....ale w końcu się udało i w tą środę mieliśmy wylatywać do Wietnamu. Cieszyliśmy się bardzo na tę podroż, razem układaliśmy plan i robiliśmy przygotowania...
Jednak jakieś 2 tygodnie temu przez przypadek(zostawił otwartą skrzynkę pocztową) przeczytałam jego e-maila, w których umawiał się na spotkanie z jakąś dziewczyną...suma summarum chyba do niczego nie doszło, bo w pewnym momencie wymiana wiadomości się urwała. Ja poczułam się strasznie, zrobiłam mu awanturę, powiedziałam, ze to koniec, chciałam się wyprowadzać...jednak wysłuchałam tego co miał do powiedzenia....nie spałam ze dwie noce zastanawiając się nad tym wszystkim, ale postanowiłam nie przekreślać tego co było, bo bardzo go kocham. Przez tydzień było przynoszenie kwiatów codziennie, zapewnianie jaka to jestem wspaniała i, ze już nigdy nie pozwoli żebym cierpiała.
Parę dni temu natomiast to on przeczytał na gg rozmowę z moja siostra, gdzie rozmawiałam z nią z moim byłym chłopaku. Dokładnie to przeczytał takie zdanie: "dobra kończymy już o L, bo R. jest już w domu." Nie chciałam go okłamywać powiedziałam mu, że spotkałam się ostatnio z tym moim byłym na kawie, to były taka zwykła rozmowa, zresztą na której mu powiedziałam, ze bardzo kocham mojego obecnego chłopaka. On jednak twierdzi, ze ja go zdradziłam i nie chce już ze mną być. Nie chce słuchać moich wyjaśnień i kategorycznie twierdzi, że to ewidentny koniec, ze nie chce mieć dziewczyny. Nie chce się nawet spotkać, bo twierdzi, ze ja będę się chciała zejść, a on już tego nie chce. Nie wiem uważacie, ze te spotkanie to tylko dla niego pretekst do rozstania?...ale wcześniej nic tego nie zapowiadało...cały czas mówił zemnie kocha i cieszy eis, że ma taką dziewczynę jak ja...
I teraz pozostaje kwesta wyjazdu...on twierdzi, ze możemy pojechać jako znajomi, ale ja sobie tego nie wyobrażam....traktować człowieka, którego bardzo kocham jak kolegę, dla mnie to straszny ból. Ja z jednej strony chciałabym być z nim przez te 3 tygodnie, ale z drugiej nie wyobrażam sobie tego, jak to by miało wyglądać. Co radzicie?????
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
15 mar 2011, 14:52

Co robić? Pomózcie!!!

Avatar użytkownika
przez agusiaww 15 mar 2011, 15:06
agula81, na moje oko to facet po prostu jak skakal na boki, (bez wchodzenia w jakie relacje mial z panna itd) to bylo ok, wg niego sie ukorzyl, powiedzial pare komplementow i juz bylas jego. A jak Ty cos zrobilas nie tak, czyli polecialas po jego meskiej dumie, ze moze cos z tym bylym masz ( a to prosciutkie zachowanie: sam sie zachowywal nie fair wiec myslal ze Ty tez cos tam robisz z tym bylym) to juz bylo nie ok. Dlatego zerwal. Natomiast Ty nie jedz z nim na zadne wakacje tylko sie ciesz, ze predzej sie rozeszliscie -chcialabys ciagle byc oszukiwana a pozniej sie ludzic ze jest ok, jak walnie Ci pare komplementow?
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Co robić? Pomózcie!!!

przez agula81 15 mar 2011, 15:09
agusiaww napisał(a):agula81, na moje oko to facet po prostu jak skakal na boki, (bez wchodzenia w jakie relacje mial z panna itd) to bylo ok, wg niego sie ukorzyl, powiedzial pare komplementow i juz bylas jego. A jak Ty cos zrobilas nie tak, czyli polecialas po jego meskiej dumie, ze moze cos z tym bylym masz ( a to prosciutkie zachowanie: sam sie zachowywal nie fair wiec myslal ze Ty tez cos tam robisz z tym bylym) to juz bylo nie ok. Dlatego zerwal. Natomiast Ty nie jedz z nim na zadne wakacje tylko sie ciesz, ze predzej sie rozeszliscie -chcialabys ciagle byc oszukiwana a pozniej sie ludzic ze jest ok, jak walnie Ci pare komplementow?



...ale ja go bardzo kocham i chciałabym jeszcze zawalczyć o ten związek, jednak on cały czas powtarza, że to już koniec...tylko nie wiem dlaczego proponuje mi ten wyjazd jako znajomi?
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
15 mar 2011, 14:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co robić? Pomózcie!!!

przez Natusia 15 mar 2011, 15:11
hej.. chłopak który kręcił coś na boku nie przestanie tak z dnia na dzień może rzeczywiście to był pretekst żeby to zakończyć, zastanów się dobrze czy chcesz dalej to ciągnąć i miec potem tysiąc myśli w głowie czy on nadal tego nie robi, a co do wyjazdu ja bym pojechała i dobrze się bawiła , zobaczysz wtedy jak się bedzie zachowywał .....
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Co robić? Pomózcie!!!

Avatar użytkownika
przez agusiaww 15 mar 2011, 15:15
agula81, bo chce seksu bez zobowiazan. Skoro on nie podjal proby walki o ten zwiazek to co masz zrobic? Blagac go na kolanach zeby wrocil? Najlepiej zrobisz, jak powiesz wprost ze chcialabys podjac probe naprawy, jak odmowi ostatecznie to zerwij kontakt , sie nie odzywaj, moze wroci jak zateskni, na pewno jak zobaczy ze ma Ciebie na pstrykniecie palcem to juz na zawsze albo bedziesz jego kochanka, albo po prostu nadal bedzie emailowal z pannami i umawial na spotkanie, a ty moze sie dowiesz a moze nie. Niemniej sprobowac mozesz, jw.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Co robić? Pomózcie!!!

przez agula81 15 mar 2011, 15:29
...defakto z tamtą dziewczyna do niczego nie doszło, i nie moge tak chyba pzrekreslac tego wszystkiego co było...dziwi mnie tylko jego zachowanie...nie wiem czy to nie jest wpływ znajomych, bo oni mnie strasznie nie lubia i odradzaja mu zwiazek ze mna...ponadto w tym samym czasie jego przyjaciela zostawiła dziewczyna i on tak strasznie sie z nim solidaryzował i może to też ma wpływ na to wszystko
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
15 mar 2011, 14:52

Co robić? Pomózcie!!!

Avatar użytkownika
przez Pinkii 15 mar 2011, 16:01
Oczekujesz od kogoś prawdy a sama oszukujesz... Nie tędy droga do stałego związku. Jemu nie zależy widocznie na Tobie skoro z inną się umawia, ale Ty też nie spotykałabyś się ze swoim eks gdybyś naprawdę kochała tego obecnego- bo po kiego grzyba? Dziecinne...


p.s. Wyjazd jako znajomi? Czyli co... fucking friends? Only seks? :mrgreen: ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Co robić? Pomózcie!!!

przez agula81 15 mar 2011, 16:08
...z moim byłym to było przypadkowe spotkanie w galerii i kawa, nie powiedziałam o tym chłopakowi, bo nie chciałam zeby sie denerował,zreszta to spotkanie nic nie znaczyło...a on w tych e-mailach z tamta dziewczyna umawiał sie na seks...i zaznaczam, ze ja wybaczyłam...bo bardzo go kocham

...nie no raczej sex w tym wypadku odpada.... skoro nie jesteśmy razem to z wszystkimi konsekwencjami...a wyjazd dla samej siebie, zobaczyć, poznać inna kulture...i wyjasnic wszystko, albo w jedna lub w druga strone....to może byc ostatnia szansa...nie wiem sama??? dlatego sie radze...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
15 mar 2011, 14:52

Co robić? Pomózcie!!!

Avatar użytkownika
przez Pinkii 15 mar 2011, 16:21
Umawiał się na seks? :shock: I Ty po czymś takim w ogóle rozważasz możliwość wyjazdu z nim gdziekolwiek? Oj Dziewczyno... Pokaż mu że masz go w dupie i że się szanujesz, niech Cię więcej nie spotka- jeszcze nie raz będziesz mieć okazję wyjazdu, ten nie jest wart tego wszystkiego... A potem będziesz żałować, bo trzeba się szanować a nie latać za gościem (on tak to może odebrać) nawet po tym co on Ci zrobił... I poznasz kogoś nowego i będziesz żałować że z tamtym pojechałaś. Jeszcze nie raz będzie okazja i to z kimś kto naprawdę będzie tego wart !

-- 15 mar 2011, 15:26 --

I w ogóle co Ty chcesz tutaj naprawiać? Ewidentnie widać że on nie chce stałego związku, szuka seksu bez zobowiązań, teraz jak się dowiedział że się spotkałaś z byłym to od razu mówi że to koniec, nie chce nic ratować... Po co chcesz z nim być? Dlaczego? Przecież gołym okiem widać że on nie chce. Może próbował ale widać nie nadszedł jego czas na stały związek.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Co robić? Pomózcie!!!

przez agula81 15 mar 2011, 16:26
...własnie mnie to boli, bo on zrobił cos o wiele gorszego, ale ja starałam sie wybaczyć...a on nie chce nawet z mna porozmawiać...jak sie kocha, to trudno jest tak to wszystko zakończyć...a ja go naprawde bardzo mocno kocham
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
15 mar 2011, 14:52

Co robić? Pomózcie!!!

Avatar użytkownika
przez Pinkii 15 mar 2011, 16:36
Rozumiem Cię bo sama jestem od paru ładnych lat w związku i też nie wyobrażam sobie abym mogła się rozstać. ale to jest oczywiste dla osoby która kocha- jak sama napisałaś. Jak ktoś nie kocha to nie będzie walczyć o związek bo nie widzi sensu. A może on Ciebie kocha ale woli uprawiać wolny seks, a skoro Ty się na to nie godzisz to musi odejść... Nie zmusisz kogoś do tego aby Cię kochał i był z Tobą! Zresztą po co to robić?
Szanuj się Mała, bo szacunku do siebie nikt Ci nie zabierze, ale sama możesz go stracić jak będziesz się kleić do faceta który Cię nie chce- tylko się ośmieszysz przed nim i jego znajomymi, w dodatku sama będziesz się potem z tym źle czuć że walczyłaś o kogoś kto nie był tego wart. Podnieś głowę i idź dalej- życie dalej się toczy, widocznie nie ten Ci był pisany. Chociaż teraz pewnie trudno Ci w to uwierzyć.

To dla Ciebie:

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Co robić? Pomózcie!!!

przez agula81 15 mar 2011, 16:43
...strasznie trudno, nie chce mi się wierzyć w to wszystko, bo tak jak on mnie kochał to jeszcze nie kochał mnie nikt...pierwszy raz doświadczyłam takiego uczucia...czasamii owszem byłam zołza bo jestem strasznie uparta, i zastanawiam sie może, że go to wszystko zmeczyło, ze zawsze było tak jak ja chce...i mimo, ze mnie tak kocha to jednak woli miec swiety spokój...z tym umawianiem na sex, to nie wiem o co dokładnie mu chodziło, bo tak naprawde do niczego nie doszo oi te e-maile sie urwały...nie wiem czy przekreslic to wszystko, czy walczyc , ale tak jak piszesz szanując siebie...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
15 mar 2011, 14:52

Co robić? Pomózcie!!!

Avatar użytkownika
przez Pinkii 15 mar 2011, 16:51
Gdyby naprawdę kochał to nie rozstał by się z Tobą przez to że miewasz gorsze dni, uwierz mi, przechodziłam przez to samo. Pomyśl- gdyby naprawdę chciał z Tobą być, to by zadzwonił, poprosił o rozmowę, prawda? Proponuje Ci żebyście zostali znajomymi bo widocznie chce się jeszcze wyszaleć. A mogę zapytać po ile macie lat?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Co robić? Pomózcie!!!

przez agula81 15 mar 2011, 16:56
ja 29,on 32

On wczesniej prowadziła takie strasznie luzackie zycie imprezy, kumple, dziewczyny, alkohol...ale odkad mnie poznał to sie zmieniło, ale pozostali kumple, którzy mnie nie lubia i twierdza, ze stał sie pantoflarzem...przy poprzednim rozstaniu oni strasznie byli przeciwko mnie, jja mysle, że to tez duzy ich wpływ...dlatego moze ta podróz bez rad kumpli,sam na sam przez 3 tygodnie coś da...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
15 mar 2011, 14:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do