Skąd to się bierze? - czyli o moich problemach sercowych

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Skąd to się bierze? - czyli o moich problemach sercowych

przez Eve 08 mar 2011, 19:50
witajcie, mam taki problem...
otóż, mam 17 lat i 'nie za dobrze' idzie mi w związkach, delikatnie mówiąc.
po pierwsze, kręcą mnie wyłącznie pokręcone typy: chamy, które mają szorstki, nieprzyjemny stosunek do mnie, obrażają mnie...
ale nie przeszkadza mi to marzyć o wspaniałym, fajnym związku i kochanym chłopaku
ale po drugie, gdy przyjdzie taka okazja i zjawi się taki nieszczęśnik, który 'stara się o moje względy', odtrącam go, jestem niemiła, wredna itp. (naprawdę nie wiem, skąd mi się to bierze). gdy tylko nawet jest miły - taki kolega po prostu - już nie ma u mnie szans jesli chodzi o zakochanie.
a gdy tylko widzę jakieś spojrzenie skierowane w moją stronę - takie 'na podryw' - to kurczę się, udaję, że nie widzę tego..
to mnie męczy :( nie wiem, co z tym zrobić...
http://www.nerwica.com/post593634.html#p593634 --> trochę o mnie
Eve
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
15 kwi 2010, 14:20

Skąd to się bierze? - czyli o moich problemach sercowych

przez Thazek 08 mar 2011, 20:16
A do psychologa chodzisz? Leczysz się gdzieś?
Thazek
Offline

Skąd to się bierze? - czyli o moich problemach sercowych

przez Eve 08 mar 2011, 20:32
Thazek, nie, nie chodzę, ale na pewno mi by się przydało. ale u mnie nie ma kogoś takiego, a poza tym nie mam kasy, nawet gdyby był. oprócz tego jestem niepełnoletnia, więc możliwości przeprowadzki póki co brak
http://www.nerwica.com/post593634.html#p593634 --> trochę o mnie
Eve
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
15 kwi 2010, 14:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Skąd to się bierze? - czyli o moich problemach sercowych

przez Thazek 08 mar 2011, 20:34
Eve, Przecież są psychiatrzy s NFZ? Tam cię na pewno dobrze pokierują...
Thazek
Offline

Skąd to się bierze? - czyli o moich problemach sercowych

przez Eve 08 mar 2011, 20:44
w moim mieście nie ma kogoś takiego... jest jedna psycholożka, ale kiepska. wydaje mi się że powinnam iść na terapię dla DDD. ale nie chcę czekac, aż się wyprowadzę..

a coz ty moim problemem? czy można z takim czymś poradzić sobie amemu - chociaż trochę?
http://www.nerwica.com/post593634.html#p593634 --> trochę o mnie
Eve
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
15 kwi 2010, 14:20

Skąd to się bierze? - czyli o moich problemach sercowych

przez m_antoinette 09 mar 2011, 00:58
Ja też tak miałam przez długi czas... Odtrącałam wszystkich, którym się podobałam, dawałam wprost do zrozumienia że nic z tego. Nawet jeśli ten ktoś mi się podobał na początku... Ale w końcu przełamałam tą barierę i po prostu... przeszedł mi ten schemat. Dlatego myślę, że to kwestia przełamania się.
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
07 mar 2011, 21:46

Skąd to się bierze? - czyli o moich problemach sercowych

Avatar użytkownika
przez zalamka87 09 mar 2011, 14:22
przeczytaj Lęk przed bliskością
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Skąd to się bierze? - czyli o moich problemach sercowych

przez Eve 09 mar 2011, 16:55
zalamka87, przeczytałam i no raczej pewne jest to, że moje podejście jest spowodowane zdarzeniami z dzieciństwa, tylko nie wiem, jak to odwrócic..

-- 09 mar 2011, 19:59 --

nie wiem, jak edytować posta O.o
jedyną możliwością u mnie w tej chwili jest terapia przez skypea... nie wiem, czy to w ogóle ma sens. w każdym razie dysponuję wyraźną kamerką itp. haha 8) ale nie wiem, czy to cokolwiek da - tak nieosobiście, twarzą w twarz, tylko monitor w monitor
http://www.nerwica.com/post593634.html#p593634 --> trochę o mnie
Eve
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
15 kwi 2010, 14:20

Skąd to się bierze? - czyli o moich problemach sercowych

przez Fanta 10 mar 2011, 12:31
Eve napisał(a):wydaje mi się że powinnam iść na terapię dla DDD


A skąd taki wniosek?

Eve napisał(a):kręcą mnie wyłącznie pokręcone typy: chamy, które mają szorstki, nieprzyjemny stosunek do mnie, obrażają mnie...


Jak traktuje cię twój ojciec? Często podświadomie szukamy sobie partnerów podobnych do ojca. Ja długo narzekałam że trafiam na alkoholików, aż zdałam sobie sprawę z tej zależności i przerwałam błędne koło.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
05 mar 2011, 12:53

Skąd to się bierze? - czyli o moich problemach sercowych

Avatar użytkownika
przez rutka 10 mar 2011, 14:42
Ami się wydaje że to normalne ,mnie też pociągali tacy co byli chamscy ,wyczesani ale oni się mną nie interesowali zawsze wybierali laski które były proste takie jak to się dzisiaj mówi plastikowe ,a tych co mieli trochę kultury odpychałam wydawali mi się nudni ale to mija później patrzy się na to żeby facet był szarmancki i obsypywała nas kwiatami (ale takich mało:cry: )masz dopiero 17 lat też tak przeżywałam według mnie to normalne co czujesz.pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
22 lut 2011, 11:41
Lokalizacja
Wielkopolska

Skąd to się bierze? - czyli o moich problemach sercowych

Avatar użytkownika
przez linka 10 mar 2011, 14:48
Masz dopiero 17 lat ...... takie są prawa młodości....może to faza przejściowa, wraz z nabieraniem doświadczenia życiowego nabierzesz i mądrości "związkowej" - bo o jakim "poważnym" związku można mówić w wieku 17 lat. Zajmij się nauką, hobby, spotkaniami ze znajomymi, skąd u ciebie takie parcie na związek ?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Skąd to się bierze? - czyli o moich problemach sercowych

przez dogomaniaczka 10 mar 2011, 14:53
linka, w wieku 17 lat tez mozna miec powazny zwiazek :P
dogomaniaczka
Offline

Skąd to się bierze? - czyli o moich problemach sercowych

Avatar użytkownika
przez linka 10 mar 2011, 14:56
dominika92, nie, nie można moim zdaniem- on może później przerodzić się w dojrzały i poważny związek - ale w wieku lat 17 to się ma fiu bździu w głowie w większosci i niestety ale jeszcze się pewnych rzeczy nie dostrzega, ma się inne priorytety - oczywiście to jest generalizowanie - ale dla mnie 16 - 17 lat to dzieciaki i zabawa w związek ( choć sama już w tym wieku miałam chłopaka). Z perspektywy czasu tak to wygląda.... :P
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Skąd to się bierze? - czyli o moich problemach sercowych

przez dogomaniaczka 10 mar 2011, 15:00
linka, no cóz, ja nienawidze takiego podejscia, zwlaszcza od osob nie tak wcale wiele starszych, pewnie ze z czasem nabiera sie doswiadczenia i wyglada to inaczej ale tez zdarzaja sie przypadki ze mozna miec dojrzaly zwiazek we wczesnym wieku..zwlaszcza u osob z problemami, ktore szybciej dorastaja i nie koniecznie maja tylko fiu bzdziu w glowie..nie lubie generalizowania :mrgreen:
dogomaniaczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do