[art] Jak (nie) postępować z kobietami ;)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

[art] Jak (nie) postępować z kobietami ;)

przez Zenonek 08 mar 2011, 21:06
człowiek nerwica,

I nie pomagaja ? Az dziwne, ze masz takie stany biorac....Jaki bierzesz teraz ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

[art] Jak (nie) postępować z kobietami ;)

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 08 mar 2011, 23:35
Wcześniej się pomyliłem,teraz biorę Wenlafaksynę.Z SSRI brałem fluoksetynę,paroksetynę i powiem szczerze,że nic nie mijało..
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

[art] Jak (nie) postępować z kobietami ;)

przez Zenonek 09 mar 2011, 16:09
człowiek nerwica,

ohh to brales super leki Fluo , Paro to naprawde potegi sa....Moze za male dawki, moze za krotko ?

A probowales kiedys jakies neuroleptyki ? Moze potrzeba Ci znieczulenia ?

Wenlafaksyna nic nie daje ? Jaka dawke bierzesz ?
Ostatnio edytowano 09 mar 2011, 16:19 przez linka, łącznie edytowano 1 raz
Powód: EDIT : DOUBLE
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

[art] Jak (nie) postępować z kobietami ;)

przez ArniArni 20 mar 2011, 23:47
człowiek nerwica napisał(a):Temu,że samo bycie,rozmowa z kobietą to jest masakra dla mnie aaaaaaaaaaaa :shock: ,a Wy tu już piszecie o adorowaniu,przytulaniu..........OMG :why: Nienawidzę być wśród innych ludzi brrrrr,a już szczególnie wśród kobiet......


Nie bój się nas!! my nie gryziemy.. zazwyczaj... ^,.,^ mwahaha <goni próbując ugryść>

A tak na serio,
Jako kobieta powiem Wam, że tak w zupełności to nie zgadzam się tylko z podpunktem 1, zupełna bzdura.
Co do okazywania słabości.. niby też bzdura, normalny - męski - facet nie ma z tym problemu, bo męski facet pokazujący słabość to jak najbardziej normalny widok. (tak, uwielbiam powtarzać wyrazy ._.) Jest natomiast grupa mężczyzn, którzy nie dość, że są takimi właśnie "ciamajdami", zachowują się niejednokrotnie jak 12-letnia dziewczynka, to jeszcze potrafią przez kilka godzin opowiadać o tym jak bardzo im źle i smutno i tęsknią i w ogóle :'( okropność :'(
Nie przesadzajmy w żadną stronę.
Co do reszty to się bardziej lub mniej zgadzam;o
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
20 mar 2011, 23:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do