[art] Jak (nie) postępować z kobietami ;)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

[art] Jak (nie) postępować z kobietami ;)

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 mar 2011, 20:51
Wiecie to wszystko co mówicie jest dla mnie takie przerażające:O
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

[art] Jak (nie) postępować z kobietami ;)

Avatar użytkownika
przez khaleesi 07 mar 2011, 20:54
człowiek nerwica, czemu ? :mrgreen:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

[art] Jak (nie) postępować z kobietami ;)

przez Mic43 07 mar 2011, 21:31
Boże co za bełkot w pierwszym poście. "Nie okazuj słabości" - to mnie rozwaliło najbardziej. Okazanie słabości jest prawdziwą siłą i odwagą. Co to w ogóle za metody? Po co w ogóle cały czas coś udawać? Co to za manipulacje? Jak bym miał nie być sobą w związku to już wolałbym być sam do końca życia i chodzić na dziwki. No sorry
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
01 kwi 2009, 13:22
Lokalizacja
Wawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

[art] Jak (nie) postępować z kobietami ;)

Avatar użytkownika
przez linka 07 mar 2011, 21:38
Mic43, Nie okazuj słabości - zostań Johnem Rambo ;) :lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

[art] Jak (nie) postępować z kobietami ;)

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 mar 2011, 21:55
Temu,że samo bycie,rozmowa z kobietą to jest masakra dla mnie aaaaaaaaaaaa :shock: ,a Wy tu już piszecie o adorowaniu,przytulaniu..........OMG :why: Nienawidzę być wśród innych ludzi brrrrr,a już szczególnie wśród kobiet......
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

[art] Jak (nie) postępować z kobietami ;)

Avatar użytkownika
przez Sean1 07 mar 2011, 21:57
No nie wiem, bardzo pewna siebie to moze nie jestem ale to jakos wcale nie przeszkadza mi w byciu wygadana i odwazna ;) Czlowiek jednak ma swoj temperament i go wyraza bez wzgledu na pewnosc/niepewnosc siebie. Rozmowa jest moim zywiolem, kiedy mam do kogos podejsc i rozmawiac nie istnieje dla mnie zadna bariera, nie czuje zadnej niepewnosci, zadnego skrepowania. W ogole nie mysle o sobie, jestem w pelni zajeta rozmowa - czyms, co aktualnie trwa...Zatracam sie w tym. Nie jestem osoba niesmiala i lekliwa, oj nie :) Natura sangwinika dominuje w kontaktach :)

To trochę przeciwieństwo nerwicowca, to co piszesz i szczerze trochę ten opis nie pasuje do osoby zaburzonej... Ja np. jestem wyluzowany, nie mam kłopotów z gadaniem z ludźmi, ale moje zaburzenia sprawiają, że się dystansuję, nie mam ochoty się angażować w głębsze znajomości, bywam też obojętny na wszystko, bo zabierają mi one sporo chęci do życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

[art] Jak (nie) postępować z kobietami ;)

Avatar użytkownika
przez marcja 07 mar 2011, 22:08
Sean, no widzisz nie pasuje a jednak... Zycie lubi zaskakiwac :D

Fakt, ze jak sie "dusilam" w nerwicy, to z nikim nie gadalam, bo to wywolywalo wieksze dusznosci, ale oprocz tego zawsze jestem chetna do interakcji z ludzmi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

[art] Jak (nie) postępować z kobietami ;)

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 mar 2011, 22:14
Ja nigdy specem w interakcji z ludżmi nie byłem...Jak mam się do kogoś odezwać to tak jak wyżej napisałem.....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

[art] Jak (nie) postępować z kobietami ;)

Avatar użytkownika
przez marcja 07 mar 2011, 22:17
Ale ja mam tylko nerwice i zadnych innych zuburzen, a Ty chyba tez masz fobie spoleczna - to wiele wyjasnia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

[art] Jak (nie) postępować z kobietami ;)

przez NoOneLivesForever 07 mar 2011, 23:21
@człowiek nerwica
Bo ty wciąż walczysz z oBjAwAmI.
Żeby rozmowa była fajna, trzeba być rozluźnionym, wtedy nie musisz się starać, wszystko jest idealnie. Jak czujesz, że trzeba się starać, grać, próbować nie wygłupić, walczyć z wewnętrznym napięciem, itp. to już jesteś na pozycji spalonej i nie masz szans na sukces. Jeśli masz w sobie luz, to nawet nie zastanawiasz się nad potrzebą starania. Jak do tego dojść, to już dłuższa historia.
NoOneLivesForever
Offline

[art] Jak (nie) postępować z kobietami ;)

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 08 mar 2011, 00:34
Z terapeutką przerabiam to,tłuczemy ten temat setki razy,a nadal nie potrafię nic z tym zrobić,z tym lękiem...zresztą to jest coś ponad lęk,bo nawet gdy nie czuję fizycznie lęku,to i tak "boje się" rozmawiać...
Może gdybym znał choć trochę jak to jest po tej drugiej stronie,było by mi łatwiej.Problem w tym,że ja zawsze byłem taki w stosunku do ludzi...co negatywnie odbijało się na mnie.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

[art] Jak (nie) postępować z kobietami ;)

przez NoOneLivesForever 08 mar 2011, 01:11
Z terapeutką przerabiam to,tłuczemy ten temat setki razy,a nadal nie potrafię nic z tym zrobić,z tym lękiem...zresztą to jest coś ponad lęk,bo nawet gdy nie czuję fizycznie lęku,to i tak "boje się" rozmawiać...
W mojej prywatnej opinii tego typu metody terapeutyczne (rozmowa, "przerabianie" tematu) są gówno warte i tylko nie wiem na ile ci wszyscy terapeuci są uczciwi i zdają sobie z tego sprawę. Czasami myślę, że wielu jest zwyczajnie zapatrzonych w siebie i swoje cudowne "umiejętności", inni starają się jak mogą, ale przecież nie przyznają, że nie wiedzą co dalej, może garstka potrafi przyznać się przed sobą, że nie wie, a jeszcze mniej naprawdę potrafi pomóc.
Nie ufam psychologii zupełnie, uważam, że ta może pomóc tylko w drobnych problemach, a nie w czymś co wpisało się na stałe w osobowość, coś co jest już we krwi.
... ale żeby nie było tak tragicznie, że nie da się nic zrobić, jestem przekonany (po wszystkim co sam przeszedłem), że da się i że ty też jeszcze będziesz zupełnie zdrowy i szczęśliwy.
Może gdybym znał choć trochę jak to jest po tej drugiej stronie,było by mi łatwiej.Problem w tym,że ja zawsze byłem taki w stosunku do ludzi...co negatywnie odbijało się na mnie.
Pewnie to przez wpływ rodziców, atmosferę w domu (nie mówię koniecznie o kłótniach, nałogach, nawet emocjonalne problemy rodziców mogą się odbić na dzieciach, sam wiem po sobie)
NoOneLivesForever
Offline

[art] Jak (nie) postępować z kobietami ;)

przez Zenonek 08 mar 2011, 17:44
człowiek nerwica,

Czasami trzeba zmienic terapeute.


A dwa probowales kiedys antydepresantow z grupy SSRI ? Jest naprawde ogromna szansa, ze wiele tych objawow minie.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

[art] Jak (nie) postępować z kobietami ;)

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 08 mar 2011, 20:52
Jasne,że brałem...no i biore teraz
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do