Problem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problem

przez Red92 14 mar 2011, 20:34
Ja kogoś szczerze pokochałem i mimo iż czuję, że właśnie ona może dać mi szczęście nie wiem czy robię dobrze. Może powinienem przestać zanim wyjdzie coś z tego poważnego... Wiem, że znowu zadam sobie ból, ale jeśli kogoś kochamy to chcemy uchronić ta osobę przed cierpieniem, a to ją czeka jeśli będzie ze mną...
Red92
Offline

Problem

Avatar użytkownika
przez marcja 14 mar 2011, 21:28
Nie rozumiem nastawienia autora watku... Dlaczego sadzisz, ze zawsze bedziesz mial leki, nie bedziesz mogl utrzymac rodziny itp?
Przeciez to moze (musi) sie zmienic, leczysz sie mam nadzieje. przeciez ta dziewczyna moze znalezc zdrowego faceta, a nagle okaze sie, ze ma leki, wpadl w depresje, jest niezaradny zyciowo itp...I wychodzi na to samo...Zreszta dziewczyna chyba tez zarabia, wiec nawet gdybys jakis czas nie pracowal, to ona zadba o Was, pozniej mozesz jej oddac kase ;) Troche przesada z tym utrzymywaniem rodziny w dzisiejszych czasach, kiedy kobiety sa raczej czesciowo niezalezne finansowo (a przynajmniej dla swojego dobra powinny byc) A rady kolezanek nic do tego nie maja, bo kolezanki dziewczyny Cie nie kochaja :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Problem

przez jansol 15 mar 2011, 01:07
do autora wątku .... to znaczy pddajesz się ? .. tak jest najprościej .... sukces wymaga wiele wyrzeczeń ... całe życie się uczymy..

moja rada - walcz o siebie a tym bardziej o was samych..

zrobisz jak będziesz uważał ale warto wiedzieć czy zrobiłeś wszystko żeby za pare, parenaście lat nie żałować wcześniej podjętych decyzji..



Pozdrawiam i do roboty :smile:
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
17 lis 2010, 00:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem

Avatar użytkownika
przez linka 15 mar 2011, 09:26
19Marcin87 napisał(a):
agusiaww napisał(a):Warta niewarta, nikt nie bedzie utrzymywal faceta.....dobrze ktos tu napisal, nerwica to nie rak. Trzeba sie zmobilizowac i zaczac pracowac, nie tyle dla samej dziewczyny co dla siebie. W koncu rodzice tez umra i co zostanie pojscie pod most?

Masz rację,lepiej będzie zerwać :(


:lol: ale agusia ci nigdzie nie poradziła, żebyś zerwał.
Ogarnij się - Ty już podjąłeś decyzję i szukasz jej potwierdzenia u nas? Godzisz się na to, żeby choroba odebrała ci jedną z niewielu rzeczy na jakie masz wpływ, zakładasz że nigdy nie będziesz zdrowy, nigdy nie będziesz w stanie pracować - co za bzdury.....
Musicie o tym porozmawiać, idźcie razem do psychologa.......a Ty zacznij się porządnie leczyć i wszystko się ułoży.
Bo wiesz, o związek muszą dbać i walczyć dwie osoby - jak tobie się nie chce, nie kochasz jej - to rzeczywiście nie warto.
W ogóle - to co nagle po 2,5 roku związku się skapnęliście ze ty masz nerwicę?
Leczysz to jakoś?

Poza tym tylko dodam - tak samo nikt nie będzie utrzymywał faceta jak nikt nie będzie utrzymywał kobiety - jesli faktycznie choroba jest tak ciężk aże nie pozwala na pracę wiele rzeczy można przetrwać...ale leczona nerwica naprawdę potrafi się "poprawić" na tyle, że praca jest realnym wyzwaniem.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Problem

Avatar użytkownika
przez agusiaww 15 mar 2011, 15:12
Jak chcesz isc na latwizne, i wolisz siedziec na 4 literach zamiast pracowac, sie leczyc itd to zrywaj. Bo owszem lepiej jest siedziec w domku i sie uzalac nad soba ogladajac tv. Tylko wypisz sobie na kartce jakie masz plusy z tego siedzenia w domu, a po drugiej stronie minusy (zarowno te dotyczace przyszlosci) jak Twoim zdaniem przewaza plusy, to siedz....
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Problem

Avatar użytkownika
przez 19Marcin87 15 mar 2011, 18:20
linka napisał(a):
19Marcin87 napisał(a):
agusiaww napisał(a):Warta niewarta, nikt nie bedzie utrzymywal faceta.....dobrze ktos tu napisal, nerwica to nie rak. Trzeba sie zmobilizowac i zaczac pracowac, nie tyle dla samej dziewczyny co dla siebie. W koncu rodzice tez umra i co zostanie pojscie pod most?

Masz rację,lepiej będzie zerwać :(


:lol: ale agusia ci nigdzie nie poradziła, żebyś zerwał.
Ogarnij się - Ty już podjąłeś decyzję i szukasz jej potwierdzenia u nas? Godzisz się na to, żeby choroba odebrała ci jedną z niewielu rzeczy na jakie masz wpływ, zakładasz że nigdy nie będziesz zdrowy, nigdy nie będziesz w stanie pracować - co za bzdury.....
Musicie o tym porozmawiać, idźcie razem do psychologa.......a Ty zacznij się porządnie leczyć i wszystko się ułoży.
Bo wiesz, o związek muszą dbać i walczyć dwie osoby - jak tobie się nie chce, nie kochasz jej - to rzeczywiście nie warto.
W ogóle - to co nagle po 2,5 roku związku się skapnęliście ze ty masz nerwicę?
Leczysz to jakoś?

Poza tym tylko dodam - tak samo nikt nie będzie utrzymywał faceta jak nikt nie będzie utrzymywał kobiety - jesli faktycznie choroba jest tak ciężk aże nie pozwala na pracę wiele rzeczy można przetrwać...ale leczona nerwica naprawdę potrafi się "poprawić" na tyle, że praca jest realnym wyzwaniem.

Leczę się od roku.Przyjmuję leki i odwiedzam psychologa.
www.szalikipolska.pl.tl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3408
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 22:30

Problem

Avatar użytkownika
przez linka 15 mar 2011, 21:26
19Marcin87, to zmień psychiatrę - bo chyba leki nie za bardzo działają i zmień psychologa na licencjonowanego terapeutę który zacznie z tobą pracować. To nie jest szyderstwo z mojej strony.
No a tak poza tym, to jesteś na dobrej drodze do zdrowia - czemu tak nagle teraz postanowiłeś zerwać z dziewczyną?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Problem

przez jansol 15 mar 2011, 21:48
@19Marcin87 przestań myśleć za cały naród ... bo naród to około 40 miln. ludzi.. jesteś w stanie ? ..

Myśl za siebie , wzbogać innych swoją indywidualnością... i zmień jak słusznie ktoś wyżej napisał psychiatrę bądź terapeutę nie każdy ma powołanie podobnie jak inne zawody..
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
17 lis 2010, 00:23

Problem

Avatar użytkownika
przez 19Marcin87 28 sie 2011, 00:32
Sytuacja coraz bardziej się pogarsza,nie dogadujemy się,coraz więcej kłótni :(Praktycznie codziennie.
www.szalikipolska.pl.tl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3408
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 22:30

Problem

Avatar użytkownika
przez Vian 28 sie 2011, 00:54
A jak przez te pół roku zmieniło się Twoje podejście do związku i życie?
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Problem

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 28 sie 2011, 02:50
Z jakiego powodu się nie dogadujecie

-- N sie 28, 2011 2:52 am --

W ogóle - to co nagle po 2,5 roku związku się skapnęliście ze ty masz nerwicę?

Hah Niespodziankaaa!<i wyskoczyła nerwica ;) > ;-)

-- N sie 28, 2011 2:53 am --

Masz podobne podejscie do mojego w sumie,troszeczkę ;)

..ale leczona nerwica naprawdę potrafi się "poprawić" na tyle, że praca jest realnym wyzwaniem.

Dodam tylko,że musi być dobrze leczona.....Ja sie niby leczyłem tyle lat i co?I ch.. boje się wyjść z domu.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Problem

Avatar użytkownika
przez 19Marcin87 28 sie 2011, 16:20
W sumie ja też si leczę,może zmieniło się samopoczucie,chęć do pracy a lęki dalej są.
www.szalikipolska.pl.tl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3408
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 22:30

Problem

Avatar użytkownika
przez Vian 31 sie 2011, 03:30
19Marcin87, ale jak się zmieniło Twoje PODEJŚCIE DO ZWIĄZKU, bo o związku tu rozmawiamy :)

I ponawiam pytanie Człowieka - Nerwicy: o co precyzyjnie lub/i najczęściej się kłócicie?
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do