Problem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problem

Avatar użytkownika
przez 19Marcin87 05 mar 2011, 22:26
Przedstawię swój problem.Otóż jak większość tu piszących mam zaburzenia nerwicowe.Leczę się od roku.Z moją dziewczyną jesteśmy razem 2,5 roku.Wydaje mi się,że inaczej postrzegam świat niż osoba zdrowa.Boję się,że nie poradzę sobie w życiu takim w którym trzeba będzie już zadbać o dom,żonę,dzieci.Powiedziałem to mojej dziewczynie,a ona poradziła się swoich koleżanek.Nie mówiąc o mnie ale na ogólnym przykładzie co by zrobiły w takiej sytuacji.Powiedziały,że nie ryzykowałyby.Jestem osobą taką,która boi się nowych wyzwań,sytuacji,mam swoje różne lęki.Tym bardziej mnie to martwi bo wiem,że facet powinien być podporą i oparciem dla swojej partnerki.
www.szalikipolska.pl.tl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3408
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 22:30

Problem

przez Natusia 06 mar 2011, 10:33
19Marcin87 jeśli się naprawdę kochacie to będziecie ze sobą i sobie poradzisz, jeśli radzisz sobie z nerwicą, to poradzisz sobie z nowymi wyzwaniami , sytuacjami, dziewczyna powinna być taką motywacją , jeśli ją kochasz i chcesz dalej z nią być to myśl sobie że dla niej warto wszystko, dla niej warto pokonać strach przed tym wszystkim, myślę że jesteś dla niej podporą tym że po prostu przy niej jesteś a reszta się jakoś ułoży, życzę powodzenia ;)
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Problem

Avatar użytkownika
przez 19Marcin87 07 mar 2011, 19:56
Może i tak,ale sam nie wiem:/Ona studiuje,rozwija się,ostatnio zrobiła prawo jazdy,ma chęć robić różne kursy przy czym ja nie mam ochoty na nic.Niby pracuję,ale dokładam się do wspólnego życia z rodzicami tak że na nic nie mogę odłożyć.Często nawet brakuje...
www.szalikipolska.pl.tl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3408
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 22:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem

przez Fanta 07 mar 2011, 20:28
19Marcin87 napisał(a):Powiedziałem to mojej dziewczynie,a ona poradziła się swoich koleżanek.Nie mówiąc o mnie ale na ogólnym przykładzie co by zrobiły w takiej sytuacji.Powiedziały,że nie ryzykowałyby.


A jej koleżanki to co, guru jakieś? W takiej kwestii jak być z tobą czy nie decyzję powinna podjąć sama.

19Marcin87 napisał(a):Wydaje mi się,że inaczej postrzegam świat niż osoba zdrowa.Boję się,że nie poradzę sobie w życiu takim w którym trzeba będzie już zadbać o dom,żonę,dzieci.


Nerwica to nie rak, na to się nie umiera. Zakasaj rękawy i bierz się do roboty. Idź do specjalisty i zacznij pracować nad sobą. Twoja dziewczyna też inaczej na ciebie spojrzy jak zobaczy że nad sobą pracujesz.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
05 mar 2011, 12:53

Problem

Avatar użytkownika
przez 19Marcin87 08 mar 2011, 17:43
Pracuję już ponad rok i skutki jakie widać:(
www.szalikipolska.pl.tl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3408
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 22:30

Problem

przez moonraker 12 mar 2011, 23:39
19Marcin87, ja tez tak mam, z tym ze nie mam dziewczyny ale tylko dlatego ze wlasnie boje sie ja miec bo jesli bym ja mial to bym musial wczesniej czy pozniej zaczac sie zastanawiac jak tu utrzymac rodzine i te wszystkie obowiazki w dla zwyklych ludzi sa ciezkie do realizacji a co dopiero dla ludzi z zaburzeniami.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
02 sie 2010, 23:36

Problem

przez jansol 12 mar 2011, 23:58
moonraker napisał(a):19Marcin87, ja tez tak mam, z tym ze nie mam dziewczyny ale tylko dlatego ze wlasnie boje sie ja miec bo jesli bym ja mial to bym musial wczesniej czy pozniej zaczac sie zastanawiac jak tu utrzymac rodzine i te wszystkie obowiazki w dla zwyklych ludzi sa ciezkie do realizacji a co dopiero dla ludzi z zaburzeniami.

wiadomo sytuacja kraju , drożejący cukier :D ale czy nie przypadkiem problem jest gdzie indziej ? .. może odłóżmy na chwilę problemy kraju na bok i zastanówmy się co ja mogę zrobić ? .. może zmiana zawodu , kontakty z innymi .. czasem wystarczy rozmowa z kimś znajomym a nóż lepsza praca.. może jakiś kurs ? .. poszerzanie swoich kwalifikacji ? ... nie wiem .. niech każdy znajdzie sam to co mu najlepsze...
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
17 lis 2010, 00:23

Problem

Avatar użytkownika
przez 19Marcin87 13 mar 2011, 18:21
jansol napisał(a):
moonraker napisał(a):19Marcin87, ja tez tak mam, z tym ze nie mam dziewczyny ale tylko dlatego ze wlasnie boje sie ja miec bo jesli bym ja mial to bym musial wczesniej czy pozniej zaczac sie zastanawiac jak tu utrzymac rodzine i te wszystkie obowiazki w dla zwyklych ludzi sa ciezkie do realizacji a co dopiero dla ludzi z zaburzeniami.

wiadomo sytuacja kraju , drożejący cukier :D ale czy nie przypadkiem problem jest gdzie indziej ? .. może odłóżmy na chwilę problemy kraju na bok i zastanówmy się co ja mogę zrobić ? .. może zmiana zawodu , kontakty z innymi .. czasem wystarczy rozmowa z kimś znajomym a nóż lepsza praca.. może jakiś kurs ? .. poszerzanie swoich kwalifikacji ? ... nie wiem .. niech każdy znajdzie sam to co mu najlepsze...

Ciężko jest to wszystko zrealizować co piszesz jeśli ma się zaburzenia :(
www.szalikipolska.pl.tl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3408
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 22:30

Problem

Avatar użytkownika
przez agniesia01 13 mar 2011, 18:32
19Marcin87 Co do Twojej dziewczyny...daj jej czas. Pewnie to również dla niej ciężka sytuacja i nie wie jak Ci pomóc. Zazwyczaj jeżeli ktoś nie miał do czynienia z takimi zaburzeniami to nie ma pojęcia jak się zachować. Postaw na rozmowy, rozmowy i jeszcze raz rozmowy. Jeśli nie zrozumie (tak, wiem-brutalne) ale nie jest Ciebie warta. Jednak głowa do góry, miłość potrafi przetrwać dużo. O ile jest miłością ;)
" W życiu piękne są tylko chwile..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
15 lut 2011, 12:42
Lokalizacja
Szczecin

Problem

Avatar użytkownika
przez agusiaww 14 mar 2011, 16:04
Warta niewarta, nikt nie bedzie utrzymywal faceta.....dobrze ktos tu napisal, nerwica to nie rak. Trzeba sie zmobilizowac i zaczac pracowac, nie tyle dla samej dziewczyny co dla siebie. W koncu rodzice tez umra i co zostanie pojscie pod most?
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Problem

Avatar użytkownika
przez 19Marcin87 14 mar 2011, 19:46
agusiaww napisał(a):Warta niewarta, nikt nie bedzie utrzymywal faceta.....dobrze ktos tu napisal, nerwica to nie rak. Trzeba sie zmobilizowac i zaczac pracowac, nie tyle dla samej dziewczyny co dla siebie. W koncu rodzice tez umra i co zostanie pojscie pod most?

Masz rację,lepiej będzie zerwać :(
www.szalikipolska.pl.tl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3408
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 22:30

Problem

przez NoOneLivesForever 14 mar 2011, 19:52
Dlatego ja nie miałem, nie mam i na razie nie chcę się z nikim wiązać, skoro sam o siebie nie mogę w pełni zadbać, nie będę sprawiał problemu innym. Poczekam, może się uda wyzdrowieć... mam jeszcze trochę czasu.
NoOneLivesForever
Offline

Problem

Avatar użytkownika
przez 19Marcin87 14 mar 2011, 19:54
NoOneLivesForever napisał(a):Dlatego ja nie miałem, nie mam i na razie nie chcę się z nikim wiązać, skoro sam o siebie nie mogę w pełni zadbać, nie będę sprawiał problemu innym. Poczekam, może się uda wyzdrowieć... mam jeszcze trochę czasu.

Macie szczerą rację,po co brać odpowiedzialność za drugą osobę jak nie można dać szczęścia samemu sobie :(
www.szalikipolska.pl.tl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3408
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 22:30

Problem

przez NoOneLivesForever 14 mar 2011, 19:54
@19Marcin87
A ty nie podejmuj pochopnych decyzji pod wpływem emocji, poczekaj chwilę, może coś się wyklaruje, poprawi.

-- 14 mar 2011, 19:00 --

Zależy też jak głęboka jest wasza relacja, jeśli jesteście blisko to nie rań dziewczyny swoją ucieczką.
NoOneLivesForever
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do