pomocy

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

pomocy

przez fika 04 mar 2011, 22:03
witam
mam 26 lat jestem w związku 8lat w tym mamy 3 lata starzu małżenskiego mamy cudowną córeczkę lecz między nami zaczyna sie psuć. przeprowadziliśmy sie do wiekszego miasta bo mąz zmienil prace lecz nie mamy tu nikogo zupełnie sami obydwoje pracujemy tylko każdy z nas ma inne życie jego dzień polega na tym że pracuje do 15 wraca i kladzie sie spać bo jes zmęczony o 18 idzie na trening wraca o 21 i znow jast zmęczony i tak cały tydzien a w wekend szkola już zaczyna mnie to męczyć ja też pracuje lecz na zmiany lecz po za tym opiekuje sie dzieckiem i domem nie uczę sie nie chodzę na treningi mam tylko dom i prace kazdą wolną chwilę poświecam dziecku lecz on uważa że czepiam sie bez powodu a po za tym jast okropnie zazdrosny nie ma do mnie zaufania lecz nie dalam mu nawet powodu żeby je mogł je stracić za każdym razem osądza mnie że mam kogoś lecz tak nie jest nie wychodze do znajomych bo dzwoni po kilkanascie razy i mnie sprawdza nawet jak pojadę z dzieckiem do rodziców to dzwoni po nocach czy chociaż jestem w domu czy gdzieś nie poszłam pól roku temu kupiliśmy mieszkanie i powiedział ze skoro on zarabia wiecej to weżmiemy rozdzielczość małżeńsko ale kredyt podpisaliśmy razem za każdym razem gdy sie kłucimy to wyzywa mnie od k.. w i sz.. t mam już dość tego poniżania przy ostatniej kłutni powiedział ze chce rozwodu mowi że nie pasujemy do siebie że każdy ma inny pogląd na życie a ja już ne wiem co mam robić jak z nim rozmawiać jak mówie mu czego ja chce to on to puszcza mimo uszu nie rozumie moich potrzeb co ja mam zrobić już myślalam nad wizytą u psychologa poraddzcie coś prosze
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 mar 2011, 15:45

pomocy

przez jansol 05 mar 2011, 00:11
za znęcanie się psychiczne jest paragraf... jak dostanie zawiasy to może otrzeźwieje .. walcz o swoje zdrowie i o przyszłość dziecka ... on może po drodze się obudzi ...a jak nie , to przynajmniej siebie i córkę ocalisz.

Powodzenia
Ostatnio edytowano 05 mar 2011, 00:22 przez jansol, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
17 lis 2010, 00:23

pomocy

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 mar 2011, 00:17
fika, Dziecko do złobka, albo przedszkola, nie wiem ile ma lat. Praca i jeszcze raz praca, wyjście z domu do ludzi. Nie dziwię się Tobie......, ja bym w domu zwariowała do reszty.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

pomocy

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 05 mar 2011, 01:00
Przede wszystkim odejdż od tego gościa.

-- So mar 05, 2011 4:41 am --

rozdzielczość małżeńsko - dziwne,miałem 2 monitory,ale przysięgam,że takiej rozdzielczości żaden nie miał:O

-- So mar 05, 2011 4:41 am --

wiem,czepiam się
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

pomocy

przez paradoksy 05 mar 2011, 09:44
albo terapia małżeńska.. a jeśli nie da się tego ratować to niestety nie widzę tu dobrej przyszłości
znacie się tyle lat i tyle lat ze sobą jesteście a on nagle stwierdza że macie inne poglądy na życie??
coś tu jest nie tak.
paradoksy
Offline

pomocy

przez LitrMaślanki 05 mar 2011, 12:00
no ,nie ładnie że mąż przywłaszczył sobie prawo do bycia zmęczonemu .
I nie dzieli z Tobą obowiązków związanych z dzieckiem i domem .
Ciekaw czy da się namówić na terapie małżeńska ?
Czy będzie wolał się wyspać ?
LitrMaślanki
Offline

pomocy

Avatar użytkownika
przez rutka 05 mar 2011, 20:05
No tak skądś to znam.A czy ty się zastanawiałaś czy on kogoś ma? niczego ci nie sugeruje tylko to co sama przeżyłam ,u mnie nie było treningów tylko praca po godzinach a ja nie mogłam wyjśc z domu nawet z dziecmi ,zapytaj męża czy nie udał by się z tobą na terapie powiedz że chcesz ratowac małżeństwo ,zobacz jego reakcje ,wówczas zobaczysz czy będzie mu zależało.Przemyśl sobie wszystko jeśli pójdzie to coś z tego waszego małżeństwa będzie jeśli nie ,musisz podjąc odpowiednią decyzję dobrą dla ciebie i dla twojego dziecka....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
22 lut 2011, 11:41
Lokalizacja
Wielkopolska

pomocy

Avatar użytkownika
przez Sean1 06 mar 2011, 23:38
Przede wszystkim odejdż od tego gościa.

W sumie to najlepsze wyjście, wiem, że łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. No ale po co terapia, skoro on cię przecież wyzywa od k... i szm... pasuje ci to? Powinnaś mieć do siebie więcej szacunku. Bez sensu takie marnowanie sobie życia u boku gościa, z którym jest się głównie z przyzwyczajenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

pomocy

przez Lili-ana 07 mar 2011, 16:38
tak i te treningi codzienne i podejrzenia o zdradę... na Twoim miejscu bym zaczęła jego podejrzewać. Do tego wyzwiska, zero bliskości i zrozumienia, pomocy w domu i przy dziecku.
Hmmm, jeśli Ci zalezy i jeszcze go kochasz jakimś cudem;) to namów go na terapię a jeśli nie to nie ma na co czekać i marnować sobie życie przy takim gościu.
Lili-ana
Offline

pomocy

przez Fanta 07 mar 2011, 20:33
fika, twój mąż od początku tak cię traktował? Od czego się zaczęły problemy?
Mówi, że chce rozwodu to może mu go daj. Jesteś młoda, zdążysz sobie ułożyć życie. Rozwód to nie koniec świata, tym bardziej że jest dziecko które nie powinno wychowywać się w atmosferze takich awantur.
Oczywiście zrobisz to co będziesz chciała, to twoje życie i nikt go za ciebie nie przeżyje.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
05 mar 2011, 12:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do