Babcia pogrąża mnie w smutku swoim zachowaniem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Babcia pogrąża mnie w smutku swoim zachowaniem

przez onanek 13 lut 2011, 18:04
Witam wszystkich. Chciałabym się podzielić z wami takim problemem, otóż mieszkam z mamą i babcią, które wiele w życiu przeszły, miały na prawdę tragiczne przeżycia, mają więc prawo być zgorzkniałe i rozczarowane życiem. Jednak ja jestem jeszcze młoda i mimo tego, że świat jest zły chciałabym się trochę nim pocieszyć, jeszcze coś przeżyć, być wesoła i jeszcze choć trochę z życia wyciągnąć. Jednak moja babcia pogrąża mnie w depresji i smutku. Codziennie jest to samo: komentarze, że znowu nam się nie układa, że kolejny rok znowu będzie nieudany, jakie to życie jest smutne. Dzień w dzień słyszę to samo. Mama jeszcze trochę humoru zachowała, ale też jest raczej ponura.

Wiem, że pewnie niektórzy z was by napisali, że mamie należy się rozrywka a babci może doradzić jakiś klub seniora, albo jakieś hobby, żeby się odstresowała, ale uwierzcie mi: próbowałam! Babcia kategorycznie odmawia i twierdzi, że nigdzie się nie ruszy, mama też nie chce nigdzie chodzić, bo wszystko to przecież „byle gówno”. naprawde nie mam sobie do zazucenia zadnego zaniedbania, wyciągałam je juz nawet na psychoterapie którą sama im załatwiłam- oczywiście nie chciały.

Co ja mam zrobić? Już nie wytrzymuję słuchania od rana do wieczora jakie to jesteśmy biedne i jak nam jest źle, jakie życie jest okropne. Przez to czuję, ze robie się taka jak one, nasiąkam tą depresją, rozgoryczeniem. Mimo, że jestem jeszcze młoda czasami czuję w sobie starą, zgorzkniałą kobietę.
Wyprowadzić się też na razie nie mogę, zresztą nawet jak się wyprowadzę, to i tak przecież będę z nimi utrzymywać codzienny kontakt, więc mało się zmieni.
Czy mam szanse kiedykolwiek jeszcze być radosna?
Ostatnio edytowano 13 lut 2011, 19:40 przez Anonymous, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono do odpowiedniego działu
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
04 kwi 2010, 22:14

Babcia pogrąża mnie w smutku swoim zachowaniem

przez kalina87 13 lut 2011, 20:00
To zrozumiałe że czujesz się przygnębiona narzekaniem babci i mamy.I wierzę że bardzo chciałabyś zmienic ich nastawienie i cieszyc się życiem, które mimo rozczarowań nie jest takie złe :) Moim zdaniem powinnaś skupic się w pierwszej kolejności na sobie , na swoich zainteresowaniach , marzeniach.Nie zamykaj się na ludzi i świat , ciesz się małymi rzeczami :) Możesz np. założyc sobie taki zeszyt z pozytywnymi myślami i tym co zdarzyło się się miłego w Twoim życiu.Dzięki temu utrwalisz pozytywne myśli , będziesz mogła do nich wracac.Kiedy ty będziesz szczęśliwa istnieje szansa na to że może twoja mama i babcia zarażą sie od ciebie pozytywnym myśleniem. :) Warto spróbowac.Pozdrawiam
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
13 lut 2011, 17:54

Babcia pogrąża mnie w smutku swoim zachowaniem

przez onanek 13 lut 2011, 20:09
Dzięki za poradę. Zeszyt można powiedzieć że prowadzę, bo piszę pamiętnik:)
I to nie jest tak, że ja jestem taka jak one, ja jestem raczej radosna, można tak powiedzieć, w domu staram się „zarażać” babcie i mamę optymizmem, ale one są tak zatwardziałe, że nie ma siły żeby zmienić ich zachowanie. Tak jest od zawsze, ale nie wiem dlaczego akurat teraz zaczynam to zauważać. To jakby jest „normalne” w naszym domu, ale ja jakoś nie mogę się przyzwyczaić, dobija mnie to.
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
04 kwi 2010, 22:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Babcia pogrąża mnie w smutku swoim zachowaniem

przez khali 13 lut 2011, 20:18
troche egoizmu by ci się przydało,
who owns my heart?
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 sty 2011, 20:02

Babcia pogrąża mnie w smutku swoim zachowaniem

przez NoOneLivesForever 13 lut 2011, 21:07
Może zwyczajnie powiedz im co cię boli, może one tego nie widzą, spróbuj im wytłumaczyć, że pomimo problemów można być radosnym, że skoro inni potrafią, to one też mogłyby spróbować. Szukając dobrych stron życia, żyje się łatwiej, przyjemniej, a i problemy można dzięki temu zmniejszyć.
NoOneLivesForever
Offline

Babcia pogrąża mnie w smutku swoim zachowaniem

przez cinnamon_inspiration 15 lut 2011, 00:42
NoOneLivesForever napisał(a):Może zwyczajnie powiedz im co cię boli, może one tego nie widzą, spróbuj im wytłumaczyć, że pomimo problemów można być radosnym, że skoro inni potrafią, to one też mogłyby spróbować. Szukając dobrych stron życia, żyje się łatwiej, przyjemniej, a i problemy można dzięki temu zmniejszyć.


Właśnie, czy powiedziałaś im, to, co napisałaś nam? Spróbuj co z tego wyniknie.

Ja też żyję z mamą i babcią i mam trochę podobnie.
Posty
273
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:18

Babcia pogrąża mnie w smutku swoim zachowaniem

Avatar użytkownika
przez soulfly89 15 lut 2011, 00:56
Mnie też czasem dobija zachowanie mojej mamy i jej faceta, który u nas przesiaduje. Ale mamę kocham, jaka by nie była. Wiem, że nie chciałaby mieszkać sama.

Mój sposób - jak najmniej czasu spędzać w domu.
Po prostu tak sobie zorganizowałam czas że od rana do 18 praktycznie mnie nie ma.
A jak już jestem to słucham muzyki, która mnie pozytywnie nastraja i staram się nie przejmować.
Nawet moja mama twierdzi, że "wnoszę energię" do domu.
Jakoś nauczyłam się sobie żyć spokojnie swoim życiem obok tego wszystkiego, albo - lepsze słowo: ponad tym.
Da się!

Ale rok temu też nie było ze mną najlepiej. Sporo się zmieniło od tamtego czasu, na szczęście :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Babcia pogrąża mnie w smutku swoim zachowaniem

przez onanek 15 lut 2011, 12:26
Nie da się jak najmniej przebywać w domu, chociażby przy obiedzie jak chcę odpocząć to muszę słuchać jak to jest nam ciężko i że świat powinien się już skończyć.
Powiedzieć co mnie boli… mówiłam wiele razy, żeby już babcia nie narzekała, bo słuchać się nie da, mama nawet kiedyś babci zwróciła uwagę, że dorastałam wśród jej ciągłych narzekań od rana do wieczora. Oczywiście nic to nie dało.
Ja też można tak powiedzieć „wnoszę” trochę energii do domu, często się śmieję, ale babcia oczywiście swoje.
Soulfl89, chciałabym żyć tak obok, i nawet trochę tak jest, tylko ostatnio po prostu już nie mogę!
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
04 kwi 2010, 22:14

Babcia pogrąża mnie w smutku swoim zachowaniem

Avatar użytkownika
przez soulfly89 16 lut 2011, 00:39
Ciekawe co by Twoja Babcia i Mama powiedziały jakbyś im oznajmiła, że się wyprowadzasz, bo masz dosyć ich narzekania...

Ja np. sama sobie gotuję i jem obiad kiedy chcę - chociaż nie mieszkam sama, to czasem tak się czuję. Ale każdy ma inną sytuację w domu. Jeśli się nie da nic z tym zrobić, to chyba jedyne wyjście - zacząć to olewać... Ze starszymi osobami ciężko rozmawiać na temat zmiany ich zachowania.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Babcia pogrąża mnie w smutku swoim zachowaniem

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 17 lut 2011, 02:22
No nie wiem co jak co ale Babcia ma prawo narzekać z racji wieku chociażby.

-- Cz lut 17, 2011 3:20 am --

A co do klubu seniora...nie wiem czy to byl dobry pomysł..bo znając życie to i tak nic by nie zmienilo,no moze tylko tyle ze miala byś babcię z głowy do 15-16,a potem przyszla by do domu,i znowu bylo by to samo.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Babcia pogrąża mnie w smutku swoim zachowaniem

Avatar użytkownika
przez soulfly89 17 lut 2011, 20:48
Hm, no nie wiem. Kiedyś (w liceum) bawiłam się w dziennikarkę i trafiłam na wykład uniwersytetu III wieku :D Babcie w garsonkach i na obcasach, dziadkowie w garniturach i kapeluszach... Urok konwersacji, ochy i achy... jakbym się przeniosła w lata 20! :D Chyba podstawowy problem starszych ludzi, to taki, że są samotni, nie mają z kim pogadać - tzn. z kimś w podobnym wieku kto ich zrozumie, bo ma podobną perspektywę na życie - dużo lat.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do