Naiwność...złudzenie....czy ciężka miłość ? POMOCY !

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Naiwność...złudzenie....czy ciężka miłość ? POMOCY !

przez Truflowy666 08 lut 2011, 18:59
Witam. pisze od razu że to co mnie spotyka, męczy, dobija nie będzie łatwe do opisania tak po prostu. Nie myślałem że miłość potrafi być tak dobijająca i ciężka....z tego co słychać z opowieści wcale tak nie jest. Mianowicie co dotyczy mnie może zacznę od początku spotkaliśmy się na małej domówce wiedziałem że miedzy nami coś jest i tak się stało byliśmy razem rok było ok nie można powiedzieć że wspaniale itp. Po prostu byłem szczęśliwy ale czasami mnie wszystko przerastało tłumiłem to w sobie tłumiłem co mnie boli jej zachowania słowa czyny. ale za wszelką cenę próbowałem to do siebie przyzwyczaić jakoś to było. Pewnego dnia dokładnie można powiedzieć po roku bycia ze sobą na bardzo ważnej dla niej uroczystości/imprezie widząc jej zachowania, postępowania powtarzające się i jeszcze gorzej postanowiłem jej wszytko powiedzieć co mnie meczy i co mnie trapi w tym pomogły % i wiadomo doszło trochę niepotrzebnych słow. skończyło się Zostałem wyklniety poniżony na forum masy ludzi. ale nie obchodziło mnie to. po utrcie kontaktu tygodnia odezwała się oczywiście próbowałem przeprosić itp ale nie dało rady wcześniej. Dobra znowu się spotykaliśmy było ok ale nie byliśmy w związku bo mówi żebym się starał a robiłem wszystko kolacje kwiaty prezenty robiłem wszystko żeby było ok wszystko to co chciała. oczywiście byłem oszukiwany to co mówiła nie było prawdą a ja ufałem. odkryłem parę kłamstw wiadomo kłutnie itp. i Ciężkie słowa. i znowu po jakimś miesiącu spotkać znowu brak kontaktu po tym jak zostałem wyzwany poniżony po raz kolejny. Opowiadało głupoty znajomym jaki jestem cham ciota skurwi**l itp. Bolało mnie to nie odzywałem sie postanowiłem sobie kogoś znaleźć ok spotykałem sie z kimś innym ale szukałem w niej tej czułości jaka dawała mi tylko ona identycznych zachowań i słow. dlatego to nie wyszło. Ale jak on sie dowiedziała ze mam kogoś to masakra wyzwiska itp itd. ok byłem pośredni nic nie mówiłem a i za to przepraszałem i za wszystko choć nie było to moją winą ! dalej brak kontaktu.. trwało to jakieś dwa miesiące oczywiście wiedziałem że spotyka z chłopakami po prostu mi to nic nie robiło bo nie byliśmy w związku ale wiadmo w sercu bolało. Miesiącu przed wyjazdem na studia odezwała sie znowu miałem zawahanie żeby napisać odczep sie daj mi spokój nie ma Cie w moim życiu ale nie dałem rady serce mowiło spotkaj sie i tak zrobiłem spotkaliśmy sie. znowu czułe słowa mowi spróbujmy żebyśmy wrócili do siebie bo watro że sie kochamy i mnie kocha jak nikogo innego byłem pierwszym ktorego kochała jak i fizycznie. Znowu było wspaniale mowi staraj sie zrób coś żebym miała wszystko żeby miała oparcie. wiedziała że miała to wszystko nie wiem co można było więcej zrobić?! Każdy do okoła mowił mi co ty robisz jedzie na studia 500 kilometrów od Ciebie tak Cie traktuje i wogole a Ty nadal robisz wszysko.. wiesz ze na studiach wszystko sie zmienia... i tak też było wyjechała poznała nowych ludzi i napisała mi po prostu zasługujesz na kogoś lepszego odemnie. Dobrze próbowałem mówiłem że sie udaale nic z tego niestety. mineło pół roku znalezłem dziewczyne ktora na prawde mnie kocha zależy jej robi wszystko by mnie mieć przy sobie. Nagle po pół roku telefon tak od niej że jest w domu i chce sie spotkać... znowu zawahanie.... nie dałem rady spotkałem sie z nią wbrew sobie i swojej dziewczynie... na spotkaniu wróciło wszystko jak dawniej i niestety zdradziłem swoją obecną dziewczyne i musiałem zerwać bo nie czułem sie dobrze z tym faktem. spotykamy sie od dwóch tygodni jest wspaniale czuje że jestem spełniony nie musze szukać nigdzie indziej jej zachownia czułe słowa i sama ona ale nadal nie jesteśmy w zwiazku boli mnie to ale daje rade... ale niedługo wyjeżdza kocham ją i ufam głupi jestem ale nie wiem co mam robić nadal to samo nie potrafie sobie z tym wszystkim poradzić jak dać sobie spokój. nie potrafie sam jak słysze słowa nasz dom nasze dzieci czuje sie szczęśliwy ale moze to zaraz minąć i znowu brak kontaku ?? nie poradził bym sobie... :zonk: i znowu to samo w koło co mam robić ?? Jakieś racjonalne propozycje POMOC !! ja wysiadam psychicznie i nerwowo :(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 lut 2011, 18:10

Naiwność...złudzenie....czy ciężka miłość ? POMOCY !

Avatar użytkownika
przez agusiaww 09 lut 2011, 15:33
Dwa razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi, jak chcesz tak kilka razy sie wahac, Twoj wybor, relanie, to sie zastanow i z nia porozmawiaj na powaznie, jestescie ze soba czy nie? Kontunuujecie to czy nie? Itd Rozmowa, rozmowa, rozmowa.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Naiwność...złudzenie....czy ciężka miłość ? POMOCY !

przez asn 09 lut 2011, 16:42
Podobno człowiek inteligentny dwa razy o ten sam kamień się nie potknie...
Osobiście nie wierzę w możliwość odbudowy związku "po przerwie" podczas której partnerzy byli w bliskich relacjach z innymi osobami. Niepotrzebnie spotkałeś się kolejny raz po dłuższej przerwie i oszukałeś była dziewczynę, na pewno ją zraniłeś. Teraz pozostaje tylko mieć nadzieję że twoja systematycznie powracająca dziewczyna znowu czegoś nie wymyśli... Poza tym czy Ty znasz konkretne powody dla których odchodziła od Ciebie? Warto tez poznać powody powrotów z miłości czy dla podbudowanie własnego -ego po jakichś rozczarowaniach? Pozostaje tylko szczera rozmowa...
asn
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
09 lut 2011, 13:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Naiwność...złudzenie....czy ciężka miłość ? POMOCY !

Avatar użytkownika
przez soulfly89 11 lut 2011, 02:20
"ciężka miłość" a to dobre. a która nie jest "ciężka" jeśli jest prawdziwa??? chyba złych opowieści słuchałeś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Naiwność...złudzenie....czy ciężka miłość ? POMOCY !

przez Nortt 11 lut 2011, 05:40
Jesteś świnią. Przestałem czytać twoje wypociny na historii z tą dziewczyną którą wykorzystałeś, ona się starała, zakochała, a tobie chodziło tylko o to by była odskocznią od twojej byłej kobiety, do tego prostacko bez honoru i zasad ją rzuciłeś, mam nadzieję że ciebie też tak potraktują.
Nortt
Offline

Naiwność...złudzenie....czy ciężka miłość ? POMOCY !

przez LitrMaślanki 11 lut 2011, 09:34
Nortt, zgadzam się z Twoja opinia ...co za ironia widzi problem i prosi pomoc ,sam
krzywdząc innych bez zastanowienia .Koszmarny samolub .

Truflowy666, Wiesz co Cie boli? Jesteś przykładem osoby z syndromem "rannego jelenia" znaczni dostrzegać innych ludzi dookoła i szanować ich uczucia ..może wtedy będzie lepiej .

-- 11 lut 2011, 09:40 --

byliśmy w związku bo mówi żebym się starał a robiłem wszystko kolacje kwiaty prezenty robiłem wszystko żeby było ok

szkoda ,że potrafisz się skupić tylko na tych rzeczach ,zamiast na zaufaniu,szacunku,cieple .
Z tesknota czekałem na kolejne zdanie " próbowałem kopić jej miłość drogimi prezentami.."
LitrMaślanki
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do