Bardzo ciężka sytuacja rodzinna. I jak wyjść z tego?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Bardzo ciężka sytuacja rodzinna. I jak wyjść z tego?

przez amiiś 06 lut 2011, 00:58
Mieszkam na wsi, w małym domu trzypokojowym (+inne pomieszczenia). W tym ostatnim mieszkają chorzy, niedołężni, także umysłowo dziadkowie. Moja mama, dla której są teściami musi się nimi opiekować, przewijać, szykować jedzenie, myć..jest ich służącą, a ojciec, dla których są rodzicami wymawia się tym,że zarabia, że daje pieniądze..i jeszcze poniża matkę, mówi, że ona :(cytuję) "chu..ja robi, tylko pieniędzy chce, całe dnie się opier..dala i dzwoni do żyda, żeby ją wyr..ał(takie są realia..wiem,żyję w patologii)". Jeszcze spotyka się z taką kobietą, która mnie nienawidzi, uczyła mnie w podstawówce i przez nia musiałam jeździć do psychologów.. i z nią zawiera jakieś układy i pomawia matkę..A ja w tym wszystkim tkwię.. Do tego w tym domu ja nie mogę normalnie się uczyć,nie mogę normalnie spać, bo dziadek łazi po nocy do pokoju rodziców ,a w takim razie przechodzi też przez mój wspólny z młodszym bratem, i krzyczy, że umiera, albo że babka ...to samo..i każe mamie wstawać o trzeciej w nocy..albo o szóstej budzi,że niby już późno,żeby im kawę robiła albo zrobiła z babką porządek..
Mnie sie nic nie dzieje(tylko ojciec poniżał mnie słowem do pewnego czasu,ale już nie biorę tego zbytnio do siebie), może nie mam tylko warunków do nauki,ciągły stres i zero intymności. Najbardziej z tego wszystkiego żal mi mamy. Ona jest tak uległa,ona nic nie zrobi. Już wariuje to widać, wyżywa się na mnie i na bracie. Już nie mogę żyć w czymś takim. Ale my nie mozemy się wyprowadzić, już rozmawiałam o tym z mamą, nie mamy gdzie i nie mielibyśmy pieniędzy ani nic..

Poza tym,oni zawsze się godzą.. Ale ojciec ma kochanki(matka mi nie chce wierzyć) i traktuję mamę jak służącą.. Ja mam w takim domu zyć?

+ chodzę do najgorszej szkoły w województwie, bo nie mam warunków,by chodzić gdzie indziej, muszę tylko tam, gdzie najbliżej. W szkole sobie naturalnie nie radzę, nie mam w ogóle znajomych, bo po pierwsze - nie umiem z nimi rozmawiać, trochę odstaję od ich małomiasteczkowości, po 2 - najzwyczajniej w świecie jestem dziwna. I ta wieś mnie dobija, wiem,że się stąd za nic nie wybiję

Co do tego,ze powinni się znajdować w specjalistycznym zadkładzie ci dziadkowie- otóż OJCIEC OCZYWIŚCIE NIE POZWALA, bo to jego rodzice.. No a matka nie potrafi się bronić.
I co robić?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
13 lis 2010, 02:24

Bardzo ciężka sytuacja rodzinna. I jak wyjść z tego?

przez on 26 06 lut 2011, 04:33
ciezka sprawa. Podstawowym problem sa dziadkowie... Moze hospicjum?
Lecz ludzie na wsi maja dziwne poglady bo cos nie wypada bo co sasiad powie bo kosciol tak nakazuje itd. wiec watpie zebys namowila na to matke.

Moze to glupio zabrzmi ale kiedys dziadkowie "kopna w kalendarz" wtedy bedzie szansa na poprawe.

Ewentualnie przeprowadzka do kogos z rodziny. badz zgloszenie sprawy do MOPSu lub innyj instytucji
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 lut 2011, 00:07

Bardzo ciężka sytuacja rodzinna. I jak wyjść z tego?

przez paradoksy 06 lut 2011, 10:47
amiiś, a ile Ty masz lat? Dla Ciebie najlepszą opcją byłaby wyprowadzka z takiego domu.

Twoja matka powinna się rozwieść z ojcem. Ale podejrzewam, że robi to co moja Mama robiła całe życie - podejmując takie, a nie inne decyzje robi z siebie poniekąd cierpiętnice. Bo przecież może przerwać to błędne koło. Wszystko jest kwestią wyboru.
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Bardzo ciężka sytuacja rodzinna. I jak wyjść z tego?

Avatar użytkownika
przez Pinkii 06 lut 2011, 17:33
Jeśli jesteś niepełnoletnia to tak naprawdę nie jesteś w stanie wiele zrobić bez pomocy swojej mamy. To ona powinna wziąć się w garść, wtedy mogłaby walczyć sądownie o alimenty od ojca, i o to aby dziadków wzięto do jakiegoś ośrodka. Przez czas dopóki nie znajdzie pracy mogłybyście mieszkać w domu dla samotnych matek z dziećmi. Ale to trzeba CHCIEĆ, a Twoja mama widocznie nie chce- całe życie ma takie i boi się walczyć o lepsze.
Jeśli jesteś dorosła to wyprowadź się, choćby do akademika- pracując na popołudnia i nocki dasz radę, ale musisz chcieć. I musisz wierzyć że Ci się uda, nie powielaj błędów mamy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do