Związek i pieniądze.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Związek i pieniądze.

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 03 lut 2011, 01:20
ewaaaa, Twój facet nie wydaje się zachowywać w porządku, delikatnie mówiąc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Związek i pieniądze.

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 03 lut 2011, 01:44
ewaaaa ale sie na Ciebie stado rzucilo:smile:
odpowiadajac na pytanie wyadaje mi sie ze koles Cie nie kocha, a odkladanie slubu przez brak pracy jednego z partnerow to tez dla mnie bezsens(w zalozeniu ze kogos sie kocha, bo jesli zyje sie na zasadzie jakiegos ukladu to czego nie, tylko po co wtedy slub),
gadkii typu ze muisisz mu dac dupy bo Cie gdzies zawiozl tez za dobrze o nim nie mowia
pewnie dobrze byloby gdybys znalazla jakas prace bo czasy sa ciezkie gdy jedna osoba pracuje, ale koles i tak zachowujesie jak pipka.
z drugiej strony moze jest takim materialista, choc ciezko uwierzyc zeby tak sie zwracal ktos do osoby, ktora kocha.
to tak z tego co Ty napisalas, ale czesto racja lezy gdzie po srodkku
ps. jedna rzecz raczej nie wylicza sie komus ile ma pieniedzy i kiedy dostal wyplate, ale to zalezy jakie macie relacje
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Związek i pieniądze.

przez ewaaaa 03 lut 2011, 02:22
Ja mu nie wyliczam, ale dlaczego mam mu tego nie powiedzieć. Jesteśmy ze sobą 10 lat , znam go lepiej niż swoją matkę :roll: Cholernie się od siebie uzależniliśmy on mnie kocha i nie potrafi przestać choć wiem że już teraz chciałby, ja jego również kocham, jest moim największym przyjacielem, rozmawiamy o wszystkim. Niestety od czterech lat z nim nie jest już tak kolorowo i dlatego zaczynam się już w tym wszystkim gubić.
Mój chłopak wypomina mi lenistwo, ale on sam mnie tego nauczył. Na samym początku spotykania się (jeszcze nie miałam objawów nerwicy) robił dla mnie wszystko, podwoził, zawoził, mimo że mówiłam że nie chce on potwornie nalegał, kupował mi mnóstwo prezentów, nie pytając nawet czy chce, załatwiał za mnie co się dało, wręcz prosił żeby mógł coś dla mnie zrobić i tak się zaczęło... nerwica się obudziła objawy postępowały a ja z dnia na dzień stałam się kaleką społeczną wyręczaną przez faceta na każdym kroku, problem w tym że kaleką zostałam ale on już wcale nie chce pomagać.
Kiedyś mój psycholog powiedział mi wprost że moje pojawienie się nerwicy to sprawka tej sytuacji i miał racje, zapomniałam jak to jest żyć samodzielnie, jak walczyć o wszystko, nawet po ulicach już nie umiem chodzić...
Kiedyś jak zerwaliśmy na dwa miesiące, wsiadłam w pociąg i przejechałam setki kilometrów tylko po to żeby pogapić się w morze, oczywiście nerwica dawała o sobie znać, ale jakże byłam zadowolona że mogę SAMA to zrobić, że to ja SAMA siebie określam, jak wróciłam do mojego miasta czułam że żyje że to dawna ja, nawet powietrze dla mnie wtedy inaczej pachniało, nie chciałam do niego wracac choć uczucie nadal było silne, ale przyjechał, płakał że kocha i że chce wrócić i tak trwamy do dziś.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
02 lut 2011, 01:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Związek i pieniądze.

Avatar użytkownika
przez eligojot 03 lut 2011, 02:58
Rozumiem Cie, że psychoterapia może nie działać, ale są jeszcze leki. To wymaga czasu, aby wcelować w lek i często nie czujesz się po nich komfortowo, ale są teraz tabletki naprawdę dobre typu Efectin, Serotax, Welbutrin, które naprawde stawiaja na nogi i pozwalaja na w miare stabilne funkcjonowanie w spoleczenstwie. Co do faceta... On Cie nie kocha, Ty go nie kochasz, po prostu trwacie. Poza tym wydaje mi się, że on się nad Tobą zneca psychicznie, wykorzystuje Twoja słabosć, aby poczuć się lepiej. Pamietaj, że nikt nie bedzie placic za ciebie rachunkow, bo dzisiaj trudno utrzymać się samemu za te glodowe stawki, a co dopiero jeszcze druga osobę. Jeżeli nie otrząsniesz się z tej patowej sytaucji, to on ciebie i tak zostawi, a ty bedziesz sama, bez srodkow do zycia. Polecam szpital i to jak najszybciej.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Związek i pieniądze.

przez ewaaaa 03 lut 2011, 03:27
Polecam szpital i to jak najszybciej.

yyyy dzięki, ok spadam stad, bo widze ze mi sie nerwica nasila :?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
02 lut 2011, 01:53

Związek i pieniądze.

Avatar użytkownika
przez linka 03 lut 2011, 09:36
ewaaaa, dziewczyno a jakiej rady Ty oczekujesz?? Lecz się, bo inaczej wszystko zostanie jak jest.....a jak widać odpowiada ci to..... :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Związek i pieniądze.

przez paradoksy 03 lut 2011, 09:51
poklepać po główce i napisać, że jej chłopak to głupi ciul :lol:
tego pewnie oczekiwała. bo cokolwiek innego, a co gorsza - PRAWDA! - jest NIE-DO-ZNIESIENIA.
paradoksy
Offline

Związek i pieniądze.

Avatar użytkownika
przez kite 03 lut 2011, 09:56
ja nie mogłam wytrzymać pracy wśród ludzi to zaczęłam zbierać szyszki w lesie. tak, szyszki. po 7 godzin dziennie, na kolanach, woziłam po 5 worków na wózku rowerem, mało nie padałam na pysk ale nie musiałam spędzać tego czasu wśród ludzi. wiem że nie każdy mieszka na wsi ale jeżeli człowiek bardzo chce i szuka, to znajdzie sposób żeby dorobić chociaż kilka groszy
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Związek i pieniądze.

przez Zenonek 03 lut 2011, 09:59
Ewa, Ale to normalne, ze na poczatku brania lekow przez 2 tygodnie mozna sie poczuc gorzej. Pozniej jest juz tylko lepiej.

Mowisz, ze bralas rozne leki przez 2 lata, ale jakie leki i jak dlugo poszczegolne.

Bo naprawde nie wierze w takie cos, ze zazywalas wiele roznych lekow w dawkach terapeutycznych i przez odpowiedni czas i bylo tylko gorzej.

Nerwice ze wszystkich zaburzen psychicznych najlepiej reaguja na leczenie.


Co do terapii ? A czego oczekiwalas od tego ? Nikt ci nie pomoze po kilku spotkaniach.

Mi terapia zaczela wyraznie pomagac po okolo 8 miesiacach regularnych wizyt.

Powiem tak, rezygnacja z leczenia = rezygnacja z szansy normalnego zycia.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Związek i pieniądze.

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 03 lut 2011, 10:24
kite tak z ciekawosci ile za takie cos bralas?
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Związek i pieniądze.

przez ewaaaa 03 lut 2011, 12:16
paradoksy za kogo ty sie masz, po pierwsze możesz do mnie pisać bezpośrednio ale widzę że ewidentnie chcesz pokazać jak bardzo mnie olewasz :D powiedz gdzie leży problem, co cię tak boli że tak mnie nie szanujesz , masz się za lepszą bo masz pracę :D
A wracając do tematu :) otóż mam podejrzenie astmy więc może przez to też tak się czuje, w każdym razie już jakiś czas temu postanowiłam że od wakacji biorę się za siebie, najpierw jadę zbadać swoje duszności czy to przypadkiem nie od astmy, potem trzeba coś zrobić z moim okresem i czas chyba udać się do lepszego psychiatry po jakieś lepsze leki, choć na samą myśl po ostatnim samopoczuciu po lorafenie ... :hide:

Ach no i ten pomysł ze zbieraniem szyszek hmm na jakiej to zasadzie, kto te szyszki kupuje, po co ? :shock:
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
02 lut 2011, 01:53

Związek i pieniądze.

Avatar użytkownika
przez kite 03 lut 2011, 12:20
nerwicaman 7 zł za worek, taki duży po nawozie czy ziemniakach. wychodził worek na godzinę więc nie narzekałam. ludzie biorą do pieca czy podsypki pod iglaki

ed:
ewaaaa ja nie proponuję ci zbierania szyszek. daję tylko do zrozumienia że można dorabiać w różny sposób. nawet w tak "poniżającej" zdaniem moich ziomków pracy jak zbieranie szyszek czy gałęzi w lesie
Ostatnio edytowano 03 lut 2011, 12:23 przez kite, łącznie edytowano 1 raz
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Związek i pieniądze.

przez paradoksy 03 lut 2011, 12:23
ewaaaa, raczej nie chodzi o SZYSZKI konkretnie, tylko o jakiekolwiek zajęcie, szyszki pokazują, że coś co może się wydawać surrealistyczne ma miejsce bytu i jeszcze na tym zarobić można.

A argument, że mnie coś boli bo Cię nie szanuję... WTF? Wyrażam swoje zdanie, a że ono się Tobie nie podoba, bo prawda w oczy kole to już Twój problem.

PS. szacunek to także pisanie "Ty", "Ciebie" dużymi literami. I kto tu kogo nie szanuje?
paradoksy
Offline

Związek i pieniądze.

przez ewaaaa 03 lut 2011, 12:33
No tak, bo ja ciebie pierwsza zaczęłam atakować :papa: a ciebie z dużej lit. pisze tylko do tych którzy mnie szanują :)
Przyjrzyj się swoim postom i powiedz obiektywnie że mnie nie atakujesz, moim zdaniem czepiasz się każdego slowa żeby tylko mi dowalić, to nie jest normalne, ale rozumiem że to forum służy ci odreagowaniu złości no w sumie każdy tu po coś jest.

Aaa może to wszystko przez to że jesteś tu moderatorem i uzurpujesz sobie prawo do większej krytyki, co władza robi z ludzmi :D
Ostatnio edytowano 03 lut 2011, 12:35 przez ewaaaa, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
02 lut 2011, 01:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do