co zrobić z dlugoletnim związkiem?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

co zrobić z dlugoletnim związkiem?

przez dwudziestolatka 12 sty 2011, 21:53
Witam! nie wiem od czego zacząć , tyle sie tego nalożyło... nie wiem czy to depresja cyz nerwica ale cos powaznego na pewno...
wiec moze zaczne od poczatku. ma 20 lat, studiuje zaocznie, jestem z chlopakiem od prawie 7 lat. zaczelam te milosc bardzo wczesnie, mimo mlodego wieku byłam na wyrost madrzejsza dziewczynka, moj chlopak jest ode mnie starszy i jest chory, juz wtedy wiedzialam o jego nieuleczalnej chorobie, mimo to bylam pewn ze chce z nim byc, mimo ze mi tlumaczyl i odradzal. ale ja bylam uparta i tak bardzo sie pokochalismy... wiedzialam ze bedzie ciezko, ale ja go pokochalam. z kazdym dniem jego chhoroba postepuje, za rok moze dwa usiadzie na wozku inwalidzkim, chodzi o to ze jego miesnie zanikaja, teraz nie moze wykonywaać zwyklych czynnosci takich jak bieganie czy taniec itd. kiedys nie bylo to dla mnie wazne, ale pojawily sie problemy, pierwsze wesela u rodziny, jakis wspolny sylwester ze znajomymi, czy impreza u kolezanki, na wszystko zawsze odpowiadalam NIE, zostajemy ciagle w domu, niegdzie nie wychodzimy, nie mam do niego o to pretensji, ale to tak bardzo boli kiedy sie widzi inne szczesliwe pary ktore razem spaceruja po ulicy, tancza, bawią się a my tylko patrzymy zza okna. nie jestem okropna, zawsze staram sie przy nim byc, pomoc mu, poprawic humor, ale zastanawiam sie co mi przyniesie JUTRO? jestem mloda, tez chcialabym gdzies wyjsc, potanczyc itd ale nnie okazuje mu tego. jestem kobieta i wiadomo jak kazda mysle o rodzinie o dzieciach o pieknym slubie ale ja tego miec nie bede.mam problem bo go kocham , ale boje sie przyszlosci, boje sie tego co moge stracic, i co mnie ominie. nie wiem co robic. zawsze myslalam tylko o nim, zeby jemu pomoc a wcale o sobie. moze gdybysmy sie rozstali w koncu poczulabym sie szczesliwa przy innym boku faceta? ale z drugiej strony tak go kocham ze nie potrafie tego zrobic nie wyobrazam sobie jego beze mnie, wiem ze on sobie nie poradzi i musze przy nim byc. ale nie chce byc egoistka i patrzec tylko na siebie aby mi bylo dobrze.. Co ja mam zrobic??? zwiazac sie z kims innym? czy zostac z nim?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
12 sty 2011, 21:01

Re: co zrobić z dlugoletnim związkiem?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 12 sty 2011, 22:05
Pomyśl o sobie w końcu...niestety,ale chyba jedyną opcją jest zostawienie go..chociaż jest chory...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: co zrobić z dlugoletnim związkiem?

przez maksinek 12 sty 2011, 22:08
człowieku nerwico bardzo egoistyczna rada :shock: jesli się kogoś kocha jest się z nim zawsze na dobre i na złe.Przeciez mozecie wyjsc np do pubu.
maksinek
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: co zrobić z dlugoletnim związkiem?

przez Poszukujaca 12 sty 2011, 23:28
A dlaczego nie mozecie nigdzie wyjsc? Znajomi nie chca, Wy nie chcecie czy po prostu jego stan na to nie pozwala?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
04 sty 2011, 16:22

Re: co zrobić z dlugoletnim związkiem?

przez dogomaniaczka 12 sty 2011, 23:33
dwudziestolatka, nie wyobrażam sobie w ogóle tego żeby rozważać odejście, gdy pogarsza się stan zdrowia. :O bo nie możesz iść potańczyć ?? to ma być powód??
jestem zbulwersowana tym postem. jak to ma być miłość, to niezbyt prawdziwa. trudno, możesz iść sobie zawsze sama potańczyć. i jakoś to przeboleć.

Daro, a Twoja wypowiedź mnie wkurzyła i jest głupia. bardzo głupia. Jeśli nie wierzysz w miłość to w ogóle się nie wypowiadaj i nie udzielaj takich rad jak nie masz pojęcia o czym mówisz i uważasz że miłość to idiotyzm. sorry ale to bez sensu.

rozumiem strach przed życiem innym niż każdy. ale co z tego? jak naprawdę kochasz tak jak mówisz to będziesz w stanie to znieść. i nikt nie mówi że masz nie myśleć o sobie, nie robić nic dla siebie. bo on by tego na pewno nie chciał. ale też nie odchodzić. no wybacz ale to raczej nie świadczy o dojrzałości i miłości. Myślę, że jeśli go kochasz to z nim zostaniesz, ale również będziesz robić wiele rzeczy dla siebie, co on na pewno zrozumie. Nie wszystko musicie robić razem.
dogomaniaczka
Offline

Re: co zrobić z dlugoletnim związkiem?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 13 sty 2011, 00:21
Daro, a Twoja wypowiedź mnie wkurzyła i jest głupia. bardzo głupia. Jeśli nie wierzysz w miłość to w ogóle się nie wypowiadaj i nie udzielaj takich rad jak nie masz pojęcia o czym mówisz i uważasz że miłość to idiotyzm. sorry ale to bez sen

Masz rację,przemyslałem to....ehh no glupio napisałem,idiota ze mnie,po stokroc.Przyznaje się do błędu
Dwudziestolatko po przemysleniu doszłem do wniosku,że zostawienie chłopaka chorego na zanik mięsni tylko dlatego,że nie możesz sobie pojsc potańczyc jest głupotą.
Poza tym skoro tak go kochasz to chyba "miłosc przetrwa wszystko"?....
Nieważne.Nie zostawiaj go.Za tamten post egoistyczny przepraszam....zły dzień mam.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: co zrobić z dlugoletnim związkiem?

przez dwudziestolatka 13 sty 2011, 00:48
do pubu niestety wyjsc nie mozna , a znajomi??? wlasnie kiedys na nnich liczylam ale odwrocili sie od nas, nie mam pojecia dlaczego... chyba dlatego ze nie rozumieli ze nie mozemy nigdzie z nimi wyjsc...

apropo tego ze mam go zostawic bo nie moge wyjsc potanczyc, wiecie co , nie o to mi chodzilo, chcialam jakos przedstawic ten sens tego wszystkiego ale nie da sie, bo nie rozumiecie mnie. nie jestem zadna imprezowiczka i ogolnie nie obchodza mnie takie imprezy, ale co powiecie, kiedy zbliza sie wlasna 18-stka? wesele brata, slub siostry? tu nie chodzi o to ze ja chce byc wolna i chce sie bawic! wcale niee... tylko nie zdajecie sobie sprawy jak to boli kiedy wszyscy na ciebie patrza czemu caly czas siedzisz przy stoliku, jak odmawiasz kuzynce zaproszenia na wesele, na wspolny obiad nie mozemy wyjsc. chyba zrozumie ktos kto jest w podobnej sytuacji i od dlugich lat nigdzie nie wychodzil z domu... bo inaczej sie na to patrzy a inaczej sie w tym czuje...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
12 sty 2011, 21:01

Re: co zrobić z dlugoletnim związkiem?

przez dogomaniaczka 13 sty 2011, 02:17
ja nie wychodzę z domu od 5 lat. i cóż. mój chłopak mimo wszystko cały czas ze mną jest choć wiele rzeczy tych co mówisz także nie możemy razem robić...i mam nadzieję że nigdy nie będzie myślał jak Ty.
nie musisz wszystkiego odmawiać, zawsze możesz pójść sama. myślę że Twój chłopak jak kocha to zrozumie to po pierwsze, a po drugie będzie wolał żebyś nawet gdzieś czasem wyszła sama zaszaleć, czy na wesele , niż żebyś go zostawiła.
zostawienie go to pójście na łatwiznę. co z tego że patrzą? co Cię to obchodzi? powinno Cię obchodzić to czy jesteś szczęśliwa a nie takie głupoty. ale skoro ważniejsza jest dla Ciebie opinia ludzi i co kto pomyśli to chyba się powinnaś zastanowić co w życiu się liczy..
dogomaniaczka
Offline

Re: co zrobić z dlugoletnim związkiem?

przez paradoksy 13 sty 2011, 02:22
dwudziestolatka, to o dupy kant rozbić takich znajomych..na nich lej ;)

jesli Ty go kochasz a on Ciebie to nieważne są potańcówki, wesela, imprezy... zawsze możesz przecież iść sama potańczyć, albo z koleżanką.. a on może tam być i patrzec, przecież powinno mu sprawiać przyjemność, że Ty się bawisz..

Póki facet może jeszcze chodzić.. korzystajcie z tego, wychodźcie na spacery, nikt Wam nie każe biegać w maratonie. A to, że powoli choroba postępuje.. skoro mimo to angażowałaś się w ten związek musiałaś wiedzieć co się święci, że nie będzie kolorowo.. wózek inwalidzki to jeszcze nie koniec świata, wierz mi że w tym wszystkim, w chorobie najważniejsze jest mieć kogoś , kto Cię kocha. A kto powiedział, że nie możecie mieć ślubu i dzieci??? To JEST wykonalne...
paradoksy
Offline

Re: co zrobić z dlugoletnim związkiem?

Avatar użytkownika
przez Badziak 13 sty 2011, 03:11
Nie możesz być zniewolona przez jego chorobę. Jesteś przy nim, dbasz o niego, kochasz go, więc nie odbieraj sobie prawa do tańczenia, spacerów czy innych rzeczy. Dlatego porozmawiaj z waszymi przyjaciółmi, dowiedz się dlaczego się od was odwrócili i może odnów z nimi kontakt. Jesteś w bardzo ciężkiej sytuacji, bo jesteś w trudnym związku. Tym bardziej potrzebujesz ludzi, którzy będą Cię w tym wspierać, bo opieka nad chorym ukochanym do łatwych nie należy. Rozumiem, że możesz nie dawać sobie z tym rady, on sam pewnie ledwo sobie radzi. Potrzebuje szczęśliwej kobiety, żeby widzieć światełko w tunelu. A jak masz być szczęśliwa jak narzucasz sobie ograniczenia?

Jeśli chodzi o dzieci to przykre, ale jakby się uprzeć to można by coś zmajstrować. Tylko tu się pojawi kolejny problem. Opieka nad mężem na wózku + opieka nad małymi dziećmi = dużo opieki pochłaniającej mnóstwo energii. To czy temu wszystkiemu podołasz zależy od Ciebie; najważniejsze pytanie w tej kwestii to czy tego chcesz? Czy chcesz takiego życia dla siebie?
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Re: co zrobić z dlugoletnim związkiem?

przez polakita 13 sty 2011, 11:08
Ja rozumiem tyle że jesteś młodą dziewczyną, chcesz ułożyć sobie życie, a z chłopakiem chorym i to poważnie, jest to trudne... Masz do wyboru albo dźwigać ten krzyż, jaki życie na ciebie nałożyło, zakochałaś się w chorej osobie, albo go odrzucić i szukać swojego szczęścia. Musisz sama podjąć tą decyzję, a jest ona bardzo ważna bo zadecyduje o twojej przyszłości. Myślę że gdybyś go zostawiła to byłoby egoistyczne, ale ty po prostu szukasz normalnego życia i "szczęścia" - pytanie czy byłabyś szczęśliwa jeżeli zostawisz kogoś kogo kochasz od lat?
dwudziestolatka napisał(a):wszyscy na ciebie patrza czemu caly czas siedzisz przy stoliku, jak odmawiasz kuzynce zaproszenia na wesele, na wspolny obiad nie mozemy wyjsc.

Nie rozumiem tylko dlaczego odmawiacie sobie wszelkich wyjść, jeżeli ten chłopak jest uziemiony, to tym bardziej powinniście wychodzić, spotykać się z ludźmi, a nie siedzieć w czterech ścianach. Dlaczego nie iść na wesele? Nawet gdybyś miała mu pomagać chyba on mógłby jakoś dotrzeć? Czy nikt nie wie o jego chorobie? W ten sposób odseparujecie się od ludzi i zostaniecie jak dwa pustelnicy...
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Re: co zrobić z dlugoletnim związkiem?

Avatar użytkownika
przez Badziak 13 sty 2011, 16:15
polakita napisał(a):Nie rozumiem tylko dlaczego odmawiacie sobie wszelkich wyjść, jeżeli ten chłopak jest uziemiony, to tym bardziej powinniście wychodzić, spotykać się z ludźmi, a nie siedzieć w czterech ścianach. Dlaczego nie iść na wesele? Nawet gdybyś miała mu pomagać chyba on mógłby jakoś dotrzeć? Czy nikt nie wie o jego chorobie? W ten sposób odseparujecie się od ludzi i zostaniecie jak dwa pustelnicy...

Popieram. Chory człowiek potrzebuje pozorów normalnego życia.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Re: co zrobić z dlugoletnim związkiem?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 13 sty 2011, 16:58
Sa specjalne taksowki dla osob niepelnosprawnych itd. Poza tym mozecie ludzi zapraszac do siebie tez, a nie tylko siedziec w domu, wychodzic itd Najlepiej by bylo gdyby to bylo mieszkanie na parterze z podjazdem, albo dom itp Niemniej nie mysl ze jak inne pary chodza po ulicyc tylko dlatego ze maja sprawne nogi sa bezgranicznie szczesliwe, w kazdym zwiazku sa problemy klotnie itd.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: co zrobić z dlugoletnim związkiem?

przez paradoksy 13 sty 2011, 16:59
dziewczyna pisała że za pare lat czeka go wózek, więc rozumiem że on póki co jeszcze chodzić może...
więc jak wyżej - wykorzystajcie ten czas ;)
paradoksy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do