czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

przez LitrMaślanki 19 sty 2011, 01:21
Brid, A ten 19 letni syn ..zasłużył na ewentualna nerwice lub depresje z powodu ..kryzysu wieku średniego ojca...
podrywanego przez siksę ,która mogła by być jego córka ???

dwie sprawy :
Pierwsza ,kobieta decyduje się na zdobycie mężczyzny wolnego---oklaski na stojąco z mojej strony.
Druga ,w imię ubzduranej miłości platonicznej rozbija małżeństwo----wygwizdać i zgniłymi pomidorami i jajami obrzucać .


Dziewczyno poczytaj o kryzysie wieku średniego u mężczyzn ...to Ci się zdanie o tym platonicznym uczuciu zmieni. On myśli tylko kiedy w końcu i jak Cie zerżnie . A żonie potem kupi drogi prezent i będzie miał spokojniejsze sumienie .
LitrMaślanki
Offline

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

przez Brid 19 sty 2011, 01:24
no jakoś 53 chyba. Właśnie wyszedł jego romans. Nie gadam już z nim jak z ojcem, tylko jak z mieszkańcem wspólnego domu. W każdym bądź razie, do dzieci tej baby co się z nią spotykał czy spotyka nic nie mam. Przecież to głównie JEGO wina, Jego Zaangażowanie.
Brid
Offline

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

przez paradoksy 19 sty 2011, 01:25
Brid, wina leży po obu stronach. On jako angażujący się w to i mający rodzinę, ona jako ktoś angażujący się i ROZWALAJĄCY rodzinę...
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

przez lakuda 19 sty 2011, 01:27
LitrMaślanki napisał(a):. On myśli tylko kiedy w końcu i jak Cie zerżnie . A żonie potem kupi drogi prezent i będzie miał spokojniejsze sumienie .


śWIĘTA PRAWDA!! :brawo: MOJA Matka jest wprost obsypywana łańcuszkami z platyny z diamentami, pierścionkami z białego złota , różnymi drogocennymi brożkami..

ot, życie..
lakuda
Offline

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

przez LitrMaślanki 19 sty 2011, 01:28
Brid, A kochanka ile ma lat wiesz ? Często ( zresztą sam zobaczysz jak będziesz miał tyle lat co ojciec)
Facet się załamuje i żeby udowodnić ze jest męski szuka potwierdzenia u młodszych partnerek ... a larwy na tym korzystają ,bo maja sponsora .
LitrMaślanki
Offline

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

przez Brid 19 sty 2011, 01:30
chyba mnie nie zrozumieliście,
ja się przyczepiłem do:
lakuda napisał(a):. i jej potencjalne dzieci były najbardziej nieszczęśliwymi bahorami na świecie..

no, to z Bogiem... 8)


że zdrada dotyczy dorosłych ludzi, a lakuda przenosi swoją złość na dzieci tej osoby. Jak chce, niech tak robi, aczkolwiek to dla mnie nie jest uzasadnione.
Brid
Offline

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

przez lakuda 19 sty 2011, 01:32
Brid napisał(a):W każdym bądź razie, do dzieci tej baby co się z nią spotykał czy spotyka nic nie mam. .

:shock: no Twoja sprawa, ale to zawsze Twój Ojciec.. powinieneś stać po stronie ojca...

w moim przypadku, owa baśka nie ma jeszcze dzieci... niema męża, nie ma chłopaka... a mogłaby mieć, bo jest w moim wieku.. być może stąd różnica w podejściu do sprawy..


Brid napisał(a):Przecież to głównie JEGO wina.


no nie byłabym tego taka pewna..
chwile wcześniej napisałeś, że wina jest po obu stronach... :?
lakuda
Offline

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

przez LitrMaślanki 19 sty 2011, 01:32
Brid, to Ty nie zrozumiałeś ...nie przenosi tylko pomstuje na ewentualne dzieci obojga zdrajców

przeczytaj jeszcze raz .

[Dodane po edycji:]

Przecież to głównie JEGO wina,

jak suka nie da pies nie weźmie ( wulgarne ale prawdziwe prawo naturalne)
LitrMaślanki
Offline

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

przez lakuda 19 sty 2011, 01:36
LitrMaślanki napisał(a):jak suka nie da pies nie weźmie ( wulgarne ale prawdziwe prawo naturalne)



:lol: :lol: no,było na jakimś filmie..
babka do suczki...:
kucnij, kucnji... :lol: a piesek ją tam.... :pirate:
lakuda
Offline

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

przez Brid 19 sty 2011, 01:41
lakuda napisał(a):
Brid napisał(a):W każdym bądź razie, do dzieci tej baby co się z nią spotykał czy spotyka nic nie mam. .

:shock: no Twoja sprawa, ale to zawsze Twój Ojciec.. powinieneś stać po stronie ojca...


to ja mam odmienne zdanie, nie będę stał po stronie ojca, gdyż on ma swój rozum i wie doskonale co robi. Jak by to było raz, skończyłby i żałował, bo można by było o czymś gadać, ale tak nie jest.




Brid napisał(a):Przecież to głównie JEGO wina.


wina na pewno jest po obu stronach, aczkolwiek ja rozliczam tylko mojego ojca, bo to mój ojciec, moja rodzina. Tamta osoba czytaj kochanka, dla mnie nie istnieje, to jej sumienie i nie poświęcam energii na myślenie o tym.


LM: Fakt, ja miałem na myśli dzieci z pierwszego związku tej kobiety, nie zrozumieliśmy się
Brid
Offline

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

Avatar użytkownika
przez Paranoja 19 sty 2011, 01:48
doczytałam do 2giej strony i więcej mi się nie chce.

Kobieto, gdybyś była pewna, że nic złego nie robisz, że to jest zwykła przyjaźń to nie pisałabyś o tym na forum psychologicznym. Po prostu szukasz chociażby jednej osoby, która powie, że nic złego nie robisz. Wiesz doskonale o tym, że nie powinnaś, a jednak robisz wszystko by to ciągnąć.

Jak to zakończyć? Zmień pracę, przestań z nim rozmawiać, staraj się unikać jego osoby, nie rób wywiadów odnośnie jego rodziny i relacji z żoną (to w ogóle jakaś paranoja, skoro Cię nie interesuje i nie chcesz się w to zagłębiać to po co robisz wywiady?)

Wiele razy miałam sytuacje, że ktoś mnie tak pociągał, że nie wiedziałam jak z tym skończyć, bo wiedziałam, że to nie ma sensu, że przecież ma dziewczynę czy żonę itp. Ale znalazłam wyjście z sytuacji. Olewam, ignoruje. Nie piszę, nie dzwonię, nie robię wszystkiego by mieć okazję się spotkać itp. Po czasie po prostu przechodzi jak zwykła grypa, a ja przy jakimś przypadkowym spotkaniu, zastanawiam się co mnie w nim kręciło..
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

przez LitrMaślanki 19 sty 2011, 01:49
Brid, No jak obwiniasz głównie ojca to Twoja sprawa ,nikt nie będzie Ci mówił jak żyć .
Nie zapominaj jednak ,że jesteście nosicielami tych samych genów .

Dla mnie zawsze jest winna osoba trzecia ,z prostej przyczyny ...w pojedynkę żaden rodzic nie zdradzi partnera .
A jeżeli znajdzie się trzecia osoba świadoma ze rozwala rodzinę .To brak mi wulgarnych słów żeby wyrazić co myślę o takich osobach .

I to naiwne tłumaczenie bo się zakochałam /zakochałem . A czym jest do qrwy miłość w pierwszej fazie jak nie pociągiem seksualnym ?

[Dodane po edycji:]

A własnie wywiad o synu tez już zrobiłaś ? Za kilka lat może być atrakcyjny jak tata .
LitrMaślanki
Offline

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

przez lakuda 19 sty 2011, 01:52
Paranoja, :uklon: na prawdę , z punktu widzenia córki, której ojciec zdradzał matkę..

dziękuję w imieniu dzieci tych facetów..
szczerze... najszczerzej, jak tylko potrafię i w pełni popieram to, co napisałaś...
lakuda
Offline

Re: czy komuś się coś takiego przytrafiło????!!!

Avatar użytkownika
przez Paranoja 19 sty 2011, 01:56
LitrMaślanki napisał(a):
Przecież to głównie JEGO wina,

jak suka nie da pies nie weźmie ( wulgarne ale prawdziwe prawo naturalne)

ostatnio mój były mi to powiedział. Po ponad 2 latach po rozstaniu, dość bolesnym, bo w końcu dzięki niemu znalazłam się na tym forum, spotkałam się z nim. Dodam, że po tych 2 latach z mojej strony emocje opadły i minęło zauroczenie. On natomiast chyba uświadomił sobie co stracił, albo w sumie nie wiem co, ale zaczął mi pisać, że żałuje, że chciałby zacząć jeszcze raz... ale ja nie chcę, ja już nic nie czuję, za dużo się wydarzyło itp

i wracając do tej suki i psa. Po spotkaniu przyznałam się mu, że działa na mnie i że szkoda, że nie dobierał się do mnie. A on mi odpowiedział, że gdy mnie chciał pocałować to ja nie odwzajemniałam tego, jak mnie przytulił, to ja się odwróciłam plecami do niego. Powiedział, że dawałam mu znaki, że chcę a za chwilę, że jednak nie. Jakbym sama nie wiedziała co chcę. I to była prawda. Z jednej strony pociągał mnie, ale z drugiej strony ja myślałam o kimś innym, poza tym, ja nie chcę wracać do tego co było. Powiedziałam jedynie, że mógł być bardziej nachalny, a on mi wtedy wyskoczył z tym tekstem: jak suka nie da, to pies nie weźmie.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do