Czy mam prawo oczekiwać ?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

przez MysiaMarcysia 11 sty 2011, 20:13
Agusia- widzę że bardzo Cię ciśnie moje życie skoro tak się bulwersujesz w co drugim poście.
Nic od nikogo nie mam prawa oczekiwać i nie oczekuję, boli mnie że mój chłopak jest traktowany inaczej niż jego rodzeństwo.

paradoksy napisał(a):moja mama dopóki nie poszła do pracy i się nie wyprowadziła spała na tapczanie w kuchni. ja przez 22 lata mialam pokój z bratem. i co? jesteśmy gorsi, bo nie mieliśmy "własnego kąta"?


To że Ty nie miałaś to nie znaczy że moje dziecko też ma nie mieć. Skoro to jest moje dziecko to mam prawo sama wybierać jakie chcę mu zapewnić warunki. Twoja matka nie dała Ci własnego pokoju i ok, to Twoja sprawa, Twoje życie. Ja chcę aby moje dziecko miało swój pokój. Czy mam prawo chcieć dobrze dla własnego dziecka i starać się aby miało jak najlepiej? Czy to grzech???

Prusak napisał(a):Ja z kolei zazdroszczę trochę autorce tematu jej sytuacji materialnej (w sumie pewnie to jest powodem irytacji innych) ;)

W sumie rozumiem o co chodzi, problemem tutaj nie są głównie pieniądze i roszczenia o wsparcie finansowe, ale też "segregowanie" dzieci na te w które warto inwestować i na te w które nie. Ja przez wiele lat czułam się jak dziecko drugiej kategorii, więc można powiedzieć, że trochę szkoda chłopaka, jeśli tak odczuwa tą całą sytuację, ale z drugiej strony pieniądze to nie wszystko, nie dajmy się zwariować ;)

Ja się cieszę, że mam dach nad głową i w przyszłości mam nadzieję na model rodziny pokoleniowej i oby ominęly mnie takie rozterki finansowe, bo to niepotrzebne zawracanie głowy :)


Jedyny który zrozumiał o co mi chodzi, dziękuję.
Tutaj problem nie rozbija się o pieniądze tylko o segregowanie. Teściowie mają pieniądze ale nie chcą ich dać. Tzn chcą, ale na wesele, bo tam będą mogli się pokazać innym.

Korba napisał(a):Prusak, niezupełnie masz rację. moi rodzice zapewnili mi dobrą sytuację materialną, miałam dobry start w życie pod tym względem i codziennie jestem wdzięczna za to, co mam. nie śmiałabym mieć pretensji, że to za mało.


Ja też jestem MOIM rodzicom wdzięczna, gdzie napisałam że nie ?

agusiaww napisał(a):Korba, tu nie ma zadnego problemu, tylko panna czuje sie zawiedziona ze przeszlo im kolo nosa lepsze mieszkanie, ale zamiast wylewac zale niech facet idzie do lepszej pracy albo ona - i sie nauczy zyc za swoje. :) W sumie dorba nauka. -chcesz miec to zarob sam (rodzic Ci zawsze nie da).


A wiesz ile kosztuje nowe mieszkanie? Mamy dobrą pracę i dużo pieniędzy już odłożyliśmy ale trochę nam zabrakło, myśleliśmy że rodzina nam pomoże tak jak innym. Jednak nie stoimy na równi i boli nas to. Skąd możesz wiedzieć ile zarabiam? I tak pewnie więcej niż Ty. I nie unoś się tak, bo mogę odebrać to za zazdrość a chyba nie o to Ci chodzi...
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
28 gru 2010, 23:20

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

Avatar użytkownika
przez Prusak 11 sty 2011, 20:27
MysiaMarcysia napisał(a):
Korba napisał(a):Prusak, niezupełnie masz rację. moi rodzice zapewnili mi dobrą sytuację materialną, miałam dobry start w życie pod tym względem i codziennie jestem wdzięczna za to, co mam. nie śmiałabym mieć pretensji, że to za mało.


Ja też jestem MOIM rodzicom wdzięczna, gdzie napisałam że nie ?


Marcysia tu chodziło o mój komentarz, bo zasugerowałam, że ludzie są zirytowani tym tematem ze względu na Twoją lepszą sytuację materialną na starcie w życiu (to tak w skrócie, bo po co ciągnąć ten temat), Korba zwróciła mi uwagę, że w jej przypadku powód irytacji jest inny (bo miala dobry start i nie ma być o co zazdrosna ;) ), za co przeprosiłam, bo w sumie niepotrzebnie uogólniłam :)

A co do Twojej drugiej połówki - jeśli źle mu przez tą całą sytuację to może niech powie rodzicom wprost, że czuje się odstawiony na boczny tor? W sumie nie wiem jakie są relację między nimi, więc nie wiem czy to dobry pomysł.
I'm heavy handed - To say the least
My mother thinks I'll be an awful clutcher
'Cause I spill things from stirring 'em too quickly
I'm far too loud
It's like, as soon as I've got an opinion
It just has to come out
I laugh at stupid things
Just 'cause they tickle me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
16 lis 2010, 16:34

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

przez MysiaMarcysia 11 sty 2011, 20:51
Przepraszam że się uniosłam, trochę żle zrozumiałam.
Ja moim rodzicom jestem bardzo wdzięczna, mam z nimi przyjacielskie stosunki, bardzo się wspieramy wzajemnie. Oni z tą sytuacją nie mają absolutnie nic wspólnego, chociaż popierają w pełni nasze zdanie bo mają identyczne. Zresztą, powiedzieli że postarają się nas jeszcze wesprzeć, choć my tego nie chcemy bo i tak bardzo dużo nam dali, za dużo. Ale doceniamy ich postawę- zrobią wszystko aby nam było jak najlepiej. Jego rodzice tak się nie zachowują, wręcz odwrotnie.

Jeśli chodzi o powiedzenie wprost rodzicom że czuje się odstawiony na boczny tor- to nie jest do końca tak. Bo w kwestiach materialnych owszem, tak jest, ale jeśli chodzi o miłość i nadskakiwanie nad nim to jest on nią wręcz przygniatany. On już nie raz próbował im dać do zrozumienia że czuje się pominięty, że nie rozumie ich postawy, ale to zawsze kończyło się histerią rodziców bo odbierali to jako 'mówisz że czujesz się gorszy a przecież my ciebie tak kochamy'... No tak, tylko że oni kochają tylko wtedy kiedy sami sobie ten moment wybiorą, a nie widzą tego że zawsze porównywali go do rodzeństwa jako gorszego (gorzej się uczysz, gorzej sprzątasz itd) i teraz innym dając a jemu nie też pokazują mu że nie stoi na równi...

Ja osobiście odczuwam to też troszkę tak, jakby zobaczyli że on dobrze się ożeni i oni już mu nic dawać nie muszą, bo my już mamy dach nad głową i nam wystarczy a jak nie to moi rodzice nam dadzą... Ale oni też przecież nie śpią na forsie.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
28 gru 2010, 23:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

przez paradoksy 11 sty 2011, 21:33
a w ogóle dlaczego TUTAJ akurat piszesz o takich rzeczach? to forum PSYCHOLOGICZNE...
paradoksy
Offline

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

przez MysiaMarcysia 11 sty 2011, 21:39
Przeglądam to forum już od kilku lat bo sama choruję na jedno ze schorzeń których to forum dotyczy.
A jak widać to jest dział 'Problemy w związkach i w rodzinie'. Mój problem dotyczy rodziny i relacji międzyludzkich.
Więc co jest nie tak?
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
28 gru 2010, 23:20

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

Avatar użytkownika
przez Korba 11 sty 2011, 21:50
bo ten problem nie wiąże się bezpośrednio z Twoim schorzeniem, jakiekolwiek ono jest.

wiesz... tu się czyta o naprawdę przejmujących sprawach. dramatach, ludzkiej walce z własnymi demonami..., z traumatyczną przeszłością.
wybacz, może dlatego Twój temat wydał nam się trochę... z kosmosu.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

przez MysiaMarcysia 11 sty 2011, 21:53
Wiem o czym tutaj się czyta bo czytam już od kilku lat, jak wspomniałam.
Także w tym dziale przejrzałam już setki tematów i może 5% z nich wiązało się ze schorzeniami psychicznymi jakich doświadczają autorzy.
Dział jest po to aby pisać o problemach w związkach i rodzinie. Niestety problemy często dotyczą pieniędzy, a tutaj pieniądze grają jakąś rolę ale to nie o one są meritum sprawy co jeden forumowicz bardzo słusznie zauważył. Niestety jako jedyny, bo reszta raczyła tylko na mnie naskoczyć.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
28 gru 2010, 23:20

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

przez paradoksy 11 sty 2011, 21:57
nie naskoczyć a wyrazić swoje zdanie.. przeczytaj uważnie swój pierwszy post. podejrzewam że z perspektywy kogoś innego napisałabyś to samo co my..
paradoksy
Offline

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

Avatar użytkownika
przez Korba 11 sty 2011, 22:16
ja nie miałam zamiaru naskakiwać.
tylko nie wiem, bez urazy, o czym tu dyskutować.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

przez LitrMaślanki 11 sty 2011, 22:58
Stwierdzili że nie mają z czego i zaczęli litanię na temat 'ale mamy biedę'... Zrozumiałabym to, bo przecież nie każdy musi mieć, ale kilka tygodni temu gdy planowali z nami wesele to stwierdzili zgodnie że stać ich wydać na ten cel kilkadziesiąt tysięcy...


Z punktu widzenia jego rodziców ,macie gdzie mieszkać . A każdy rodzic chce wyprawić wesele dziecku . Takie jest moje zdanie .
Co do kredytu ...poważnie macie większą cześć i bank nie chce dać kredytu ( przecież to czysta inwestycja ) który bank nie chce zarobić ?
LitrMaślanki
Offline

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

przez MysiaMarcysia 11 sty 2011, 23:10
LitrMaślanki napisał(a):
Stwierdzili że nie mają z czego i zaczęli litanię na temat 'ale mamy biedę'... Zrozumiałabym to, bo przecież nie każdy musi mieć, ale kilka tygodni temu gdy planowali z nami wesele to stwierdzili zgodnie że stać ich wydać na ten cel kilkadziesiąt tysięcy...


Z punktu widzenia jego rodziców ,macie gdzie mieszkać . A każdy rodzic chce wyprawić wesele dziecku . Takie jest moje zdanie .
Co do kredytu ...poważnie macie większą cześć i bank nie chce dać kredytu ( przecież to czysta inwestycja ) który bank nie chce zarobić ?


Właśnie, twierdzą że mamy gdzie mieszkać to więcej nam nie trzeba. Pewnie myślą że on dobrze się ożeni i moi rodzice wszystko nam zafundują :evil: A tak nie jest. To, że moi rodzice nam pomogli to nie znaczy że oni nie powinni, moi rodzice nie będą za nich dawać ich dziecku posagu. Sami też mogliby się troszkę dorzucić, to że moi dali nie zwalnia ich z 'obowiązku'... Też mi się tak wydaje że wg nich już mamy i więcej nam nie trzeba, ale dobrze im wszystkim mówić bo mają sami dużo miejsca, a my nie.

Co do kredytu- jak mam być szczera to ja po prostu boję się kredytów. Żeby wziąć takowy to już pewnie wzięłabym większy aby te nowe mieszkanie urządzić itd a to pewnie ze 100tys zł by wyszło. Ja po prostu tego się boję. Nawet mniejszy kredyt pod hipotekę mieszkania nie jest taki prosty bo patrzą na staż pracy itd a my jesteśmy młodzi i fakt, nieżle zarabiamy ale pracujemy od niedawna i nie wiem czy bank byłby taki przychylny. Nie wiem, nie sprawdzałam, bo na samą myśl o kredycie dostaję paniki. Więc to odpada.


A jeszcze co do wesela- my go i tak nie chcemy, a jak już to za własne pieniądze.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
28 gru 2010, 23:20

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

Avatar użytkownika
przez soulfly89 11 sty 2011, 23:16
Hm... No to właściwie co masz zamiar zrobić z tą sytuacją Marcyś?

Wydaje mi się, że szkoda Twoich nerwów, bo myślenie starszego pokolenia ciężko zmienić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

przez paradoksy 11 sty 2011, 23:28
i takie rzeczy jak "posag" - jak to określasz - warto wcześniej uzgadniać, bo potem własnie tak można się przejechać.. ;)
paradoksy
Offline

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

przez LitrMaślanki 11 sty 2011, 23:42
moi rodzice nie będą za nich dawać ich dziecku posagu.


:hide:

że moi dali nie zwalnia ich z 'obowiązku'...


to nie obowiązek ale dobra wola . Faktycznie masz problem ,o nazwie mamona miłość do niej . A potem się dziwisz ,ze inni komentują w taki sposób .

[Dodane po edycji:]

A jeszcze co do wesela- my go i tak nie chcemy, a jak już to za własne pieniądze.


coraz wicej dziwnych tekstów , a brak na mieszkanie ...ale na ewentualne wesele jest .

Nie no przepraszam ,nie powinienem się odzywać w tym temacie . Nie powinienem pisać o czymś co dla mnie jest wstrętne i odpycha mnie .
Wybacz i kontynuuj krucjatę o pieniądze .
LitrMaślanki
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do