Czy mam prawo oczekiwać ?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Czy mam prawo oczekiwać ?

przez MysiaMarcysia 10 sty 2011, 17:44
Hej,
nie wiem sama czy szukam porady, po prostu chciałam się wyżalić... A może akurat ktoś zechce się wypowiedzieć.
Streszczę Wam moje rozterki.

Od paru ładnych lat jestem w związku ze świetnym chłopakiem. Mieszkamy razem od długiego czasu. Mieszkanie kupili nam moi rodzice. Chcemy wziąć ślub i mieć dziecko, jednak chcielibyśmy wcześniej powiększyć mieszkanie aby dziecko miało dobre warunki do rozwoju. Odłożyliśmy trochę grosza jednak pewną część nam brakuje. Na kredyt teraz nie mamy co liczyć (jesteśmy na dorobku jak to się mówi) i tutaj zaczynają się moje/nasze schody... Moi rodzice dali nam już tyle pieniędzy że ani nie mamy odwagi prosić ich o więcej, ani nie mamy po co bo wiem że więcej nie mają. Mam rodzeństwo a moi rodzice (i ja także) jesteśmy zdania że każde z dzieci powinno dostać tyle samo 'w posagu'. Tak więc ja już swoje dostałam i koniec. Mój partner także ma rodzeństwo. Oni już od dawna są w małżeństwach i mają swoje kąty. Jego rodzice oraz ich rodzina dokładali się do mieszkań rodzeństwa mojego chłopaka. I nie były to małe kwoty. Do naszego mieszkania nie dołożyli się nic, wszelkie koszty pokryli moi rodzice.

Ostatnio trafiliśmy na świetną okazję. Bardzo się napaliliśmy bo jak podliczyliśmy pieniądze ze sprzedaży naszego mieszkania i nasze oszczędności wyszło, że brakuje nam nawet mniej niż to co dołożyli się jego rodzice do mieszkań jego rodzeństwa. Zasugerowaliśmy im delikatnie że brakuje nam trochę i czy mogliby nam pomóc. Stwierdzili że nie mają z czego i zaczęli litanię na temat 'ale mamy biedę'... Zrozumiałabym to, bo przecież nie każdy musi mieć, ale kilka tygodni temu gdy planowali z nami wesele to stwierdzili zgodnie że stać ich wydać na ten cel kilkadziesiąt tysięcy...

Nie wiem czy wypada mi bardziej naciskać, czy dać sobie spokój.. Rozumiem że nie mam prawa wymagać, że nie mają obowiązku nam dać, ale jeśli dali rodzeństwu i mają na inny cel... Nie wiem jak mam się zachować... Chyba muszę zrezygnować z tej okazji i zapomnieć o moim wymarzonym lokum, bo na kredyt nie mam co liczyć :-|
Przepraszam że się tak rozpisałam, musiałam się wygadać...
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
28 gru 2010, 23:20

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

Avatar użytkownika
przez soulfly89 10 sty 2011, 20:41
No wiesz, ja nie rozumiem Twojego dylenmatu. Kto powiedział, że rodzice w ogóle muszą Wam pomagać? Dlaczego myślisz, że masz prawo od nich czegokolwiek chcieć?

Ja bym się cieszyła nawet z małego mieszkania, na 3 osoby nawet kawalerka daje radę. Pomyśl sobie, że są ludzie, którym rodzice nigdy nie byli w stanie dać tyle kasy co Tobie... Na przykład ja nie mam co liczyć na "prezent" w postaci mieszkania i nawet tego nie oczekuję... Za to sama zastanawiam się skąd wziąć kasę, żeby mojej mamie zapewnić spokojną starość.

Jesteście razem, kochacie się, czy to aż takie ważne żeby mieć większe mieszkanie? Mnóstwo par mieszka z rodzicami już po ślubie i z własnymi dziećmi bo ich nie stać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

przez MysiaMarcysia 10 sty 2011, 21:15
soulfly89 napisał(a):No wiesz, ja nie rozumiem Twojego dylenmatu. Kto powiedział, że rodzice w ogóle muszą Wam pomagać? Dlaczego myślisz, że masz prawo od nich czegokolwiek chcieć?


Dlatego na końcu mojego posta zaznaczyłam że nie mam prawa oczekiwać, tylko przykro mi że mój chłopak został tak potraktowany przez swoją rodzinę. Widzi że jego rodzeństwo dużo dostało, a on nic. Nie wymagam od nich, wiem że nie muszą nam nic dawać, ale boli mnie to że inni dostali a on ani złotówki, i że mówią nam w oczy że u nich bieda, a kilka tygodni wcześniej opowiadają że na wesele to kasę mają. Odbieram to tak, że po prostu weselem chcą się pokazać przed ludzmi, a tutaj nikt nie zobaczy ich dobroci serca...

soulfly89 napisał(a):Ja bym się cieszyła nawet z małego mieszkania, na 3 osoby nawet kawalerka daje radę. Pomyśl sobie, że są ludzie, którym rodzice nigdy nie byli w stanie dać tyle kasy co Tobie...


Wiem i bardzo doceniam to co mam, ale chcę realizować swoje marzenia i dlaczego mam rezygnować z lepszego standardu i zadawalać się do końca życia już tylko tym co mam?
To nie jest tak że siedzę i czekam na mannę z nieba, ciężko pracuję i odkładam pieniądze, po prostu myślałam że nam pomogą.



soulfly89 napisał(a):Jesteście razem, kochacie się, czy to aż takie ważne żeby mieć większe mieszkanie? Mnóstwo par mieszka z rodzicami już po ślubie i z własnymi dziećmi bo ich nie stać.


Osobiście nie rozumiem takich ludzi, bo wg mnie osoba odpowiedzialna powinna zapewnić swojemu dziecku start w życie. Jak się nie ma warunków to się nie robi dzieci. Kochamy się i dziecko będziemy mieć czy zmienimy mieszkanie na lepsze czy nie, ale na każdy człowiek chce dążyć do tego aby dobrze żyć i aby jego dziecko dobrze żyło. Większe mieszkanie nie jest priorytetem ale jest ważne w rozwoju dziecka aby miało swój kąt.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
28 gru 2010, 23:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 sty 2011, 21:34
Ja bym się cieszyła nawet z małego mieszkania, na 3 osoby nawet kawalerka daje radę.

Soulfly własnie,nie ważne jakie mieszkanie,ważne z kim :oops: ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 11 sty 2011, 15:30
MysiaMarcysia, o Boze, Ty masz postawe ze swoim facetem roszczeniowa, zanim pomyslicie o dziecku to radze dorosnac. I co z tego ze oni dostali a on nie? Moze jego rodzice nie maja wiecej pieniedzy i tyle. W ogole to wychowanie Waszych rodzicow jest ktorko mowiac w stylu chuchania na dzieci....i wyrzadzili Wam tym krzywde bo Ty oczekujesz od jego rodzicow i swoich bo Ci dali i on, inaczej bys nie pisala na forum i od rodzicow nie wziela, na tym polega doroslosc i podejmowanie decyzji, a nie przeliczanie metrow na dziecko. Rece mi opadly./....Wy chyba swoim dzieciom za kilka lat kupicie mercedesa i palac? :time:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

przez Brid 11 sty 2011, 16:22
ludzie, to maja problemy, ekhhhh
Brid
Offline

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

przez paradoksy 11 sty 2011, 16:27
MysiaMarcysia napisał(a): Jak się nie ma warunków to się nie robi dzieci. Kochamy się i dziecko będziemy mieć czy zmienimy mieszkanie na lepsze czy nie, ale na każdy człowiek chce dążyć do tego aby dobrze żyć i aby jego dziecko dobrze żyło. Większe mieszkanie nie jest priorytetem ale jest ważne w rozwoju dziecka aby miało swój kąt.

no ok, spoko. ale co Ty uważasz za "warunki"?? sorry, ale brzmisz jak rozpieszczony bachor.
moja mama dopóki nie poszła do pracy i się nie wyprowadziła spała na tapczanie w kuchni. ja przez 22 lata mialam pokój z bratem. i co? jesteśmy gorsi, bo nie mieliśmy "własnego kąta"?
no chyba że chcesz dziecku od razu jak wyskoczy z brzucha zacząć dom stawiać i kupić mu maybacha na 5. urodziny....
wasz problem jest trochę żenujący.
oczekiwać sobie możecie, co nie znaczy że ktoś ma OBOWIĄZEK wam coś DAĆ. :roll:

zirytował mnie ten temat.
paradoksy
Offline

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

Avatar użytkownika
przez Korba 11 sty 2011, 16:30
mnie również :?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

Avatar użytkownika
przez Prusak 11 sty 2011, 16:51
Ja z kolei zazdroszczę trochę autorce tematu jej sytuacji materialnej (w sumie pewnie to jest powodem irytacji innych) ;)

W sumie rozumiem o co chodzi, problemem tutaj nie są głównie pieniądze i roszczenia o wsparcie finansowe, ale też "segregowanie" dzieci na te w które warto inwestować i na te w które nie. Ja przez wiele lat czułam się jak dziecko drugiej kategorii, więc można powiedzieć, że trochę szkoda chłopaka, jeśli tak odczuwa tą całą sytuację, ale z drugiej strony pieniądze to nie wszystko, nie dajmy się zwariować ;)

Ja się cieszę, że mam dach nad głową i w przyszłości mam nadzieję na model rodziny pokoleniowej i oby ominęly mnie takie rozterki finansowe, bo to niepotrzebne zawracanie głowy :)
Ostatnio edytowano 11 sty 2011, 16:53 przez Prusak, łącznie edytowano 1 raz
I'm heavy handed - To say the least
My mother thinks I'll be an awful clutcher
'Cause I spill things from stirring 'em too quickly
I'm far too loud
It's like, as soon as I've got an opinion
It just has to come out
I laugh at stupid things
Just 'cause they tickle me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
16 lis 2010, 16:34

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

Avatar użytkownika
przez Korba 11 sty 2011, 16:53
Prusak, niezupełnie masz rację. moi rodzice zapewnili mi dobrą sytuację materialną, miałam dobry start w życie pod tym względem i codziennie jestem wdzięczna za to, co mam. nie śmiałabym mieć pretensji, że to za mało.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

Avatar użytkownika
przez Prusak 11 sty 2011, 16:55
Korba racja, racja, nie powinnam używać słowa "pewnie" tylko "być może". Przepraszam, ale tak mnie naszło, że myślałam bardziej o sobie :)
I'm heavy handed - To say the least
My mother thinks I'll be an awful clutcher
'Cause I spill things from stirring 'em too quickly
I'm far too loud
It's like, as soon as I've got an opinion
It just has to come out
I laugh at stupid things
Just 'cause they tickle me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
16 lis 2010, 16:34

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 11 sty 2011, 16:55
Prusak mnie zirytowalo wylacznie panny podejscie: a glownie wymagania od innych, niech najpierw zaczna od siebie...a dodatkowo kwestia finansow: ktos tu napisal ze brzmi jak rozpieszczony bachor i mial racje...
PS Mam swoje mieszkanie i kupilam za swoje pieniadze a nie mamusi czy tatusia (tak dla jasnosci) :papa:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

Avatar użytkownika
przez Korba 11 sty 2011, 17:00
poza tym czytając to, myślałam sobie - no samo życie. każdy zmaga się z różnymi tego typu przyziemnymi sprawami.

tylko gdzie tu problem psychologiczny?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Czy mam prawo oczekiwać ?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 11 sty 2011, 17:08
Korba, tu nie ma zadnego problemu, tylko panna czuje sie zawiedziona ze przeszlo im kolo nosa lepsze mieszkanie, ale zamiast wylewac zale niech facet idzie do lepszej pracy albo ona - i sie nauczy zyc za swoje. :) W sumie dorba nauka. -chcesz miec to zarob sam (rodzic Ci zawsze nie da).
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do