Brak zrozumienia w związku

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Brak zrozumienia w związku

Avatar użytkownika
przez agusiaww 04 sty 2011, 09:34
niepewność, to idz na spacer, a co to chlop umyc podlogi nie moze. Prosze Cie, nie zalamuj mnie, ejstes dorosla kobieta a nie matka dla swojego partnera. Idz na basen z kolezankami, a on niech sie zajmie dziecmi i innymi rzeczami.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Brak zrozumienia w związku

Avatar użytkownika
przez niepewność 04 sty 2011, 18:19
dzisiejszą noc przespałam :D ......
Wiesz zdaję sobie sprawę z Tego że syn dorasta , ale najdziwniejsze w tym wszystkim jest to że syn chce rozmawiać i jest otwarty , ale obecny partner go nie akceptuje , czasami mam wrażenie że go nienawidzi nie wiem za co , może dlatego że jest dzieckiem innego związku i z tąd jakaś zazdrość o to co było .....wogóle ze sobą nie rozmawiają , a jak mają do siebie pretensje to bawimy się w głuchy telefon typu ..powiedz swojemu synowi żeby to zrobił , przez pierwsze dwa lata było OK . i szkoda bo gdyby tak było od początku to bym się z nim nie wiązała , niebyłoby córki 4 letniej , a teraz co cokolwiek zrobie będie dla kogos żle ....już pomijam fakt że go kocham i chcę z nim być ....i tu właśnie rodzi się problem wewnętrzny bo mam wyrzuty sumienia że kosztem własnego szczęścia mój syn nie do końca ma szczęśliwe dzieciństwo.
TĄ JEGO KRZYWDĘ nadrabiam rozmową mam z nim dobry kontakt , mówi mi o wielu rzeczach aż czasami jestem zdziwiona bo ja bym się wstydziła , chodzimy do kina do teatru staram się spędzac dużo czasu z dziećmi wiem że jestem im to winna ....ale boje się że kiedyś syn mi to wygarnie i właśnie chyba tego się boje ...i z tego biorą się moje problemy na tle nerwowym , błędne koło i nie wierzę że znajdę jakieś wyjście ......

[Dodane po edycji:]

ehhe ......Brakuje mi Twoich rad , jakoś tu pusto bez Ciebie.....
< Chcesz być szczęśliwy przez chwilę - zemścij się .
Chcesz być szczęśliwy na zawsze - PRZEBACZ >
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
29 gru 2010, 20:41

Re: Brak zrozumienia w związku

Avatar użytkownika
przez inny świat 07 sty 2011, 16:51
niepewność napisał(a):Mam 32 lata .
12 lat temu po urodzeniu syna wpadłam w depresję , męczyłam się dwa lata psychtropy, tabl. na uspokojenie itp ale udało się wyjść z tego bagna , odeszłam od męża -jedna z przyczyn depresji .
teraz jestem w drugim związku mam 4 letnią córkę , od roku zmagam się z nerwicą lękową , teraz przyjmuję dorażnie tylko tabl. na uspokojenie jak nie daję rady .
Nowy związek miało być super...i było 3 lata ....dlaczego tak jest że się zmieniamy , był wspaniałym człowiekiem , a teraz czuje że się duszę , ma w nosie moje pragnienia , marzenia i wszystko to co dla mnie jest ważne .
żyję w cieniu jego krzyków ciągłego zwracania uwagi że wszystko robię żle , już nie pamiętam kiedy powiedział mi coś miłego , choć czasami nawet błagam żeby to powiedział , tak żyjemy z dnia na dzień w natłoku spraw obowiązków , w tle krzywo powieszonego ręcznika na wieszaku i nie umytej szklanki w zlewie , kiedy się przytulam to słyszę nie teraz.........A czasami chciałabym pujść na spacer kosztem nie umytej podłogi i góry nie wyprasowanych rzeczy , chciałabym się uśmiechnąć tak poprostu bo mam na to ochotę...
A wiecie co jest najgorsze gdy komu kolwiek o tym mówię , to twierdzą że się czepiam że wszyscy tak żyją mam się cieszyć że jestem zdrowa i że dzieci mam zdrowe.....no właśnie ja chcę się tym cieszyć w pełni iść na spacer, na basen cieszyć się tym wszystkim a nie wegetować .
Bo tak naprawdę w tej codzienniej pogoni za...no właśnie do końca nie wiem za czym , gdzie jest czas na życie na przyjemności , żle mi z tym wszystkim , chciałabym czegoś innego..... zachłysnąć się życiem a nie sączyć je przez słomkę , mam pecha do związków , jestem wielką romantyczką , ale nie potrafię dobierać mężczyzn




Rzuć wszystko w cholerę (prócz dzieci rzecz jasna) MAsz 32 lata jeszcze masę czasu by zrobić wiele i spelnić swoje marzenia, facet kiedyś odejdzie albo Ty od niego, więc na co czekać. Teraz albo nigdy! 1/2 tego co napisałaś przypisuję sobię i dlatego Cię rozumiem, myślę, że zyjesz w innym świecie tak jak ja, romantycznym świecie marzeń, ja wierzę, że gdzieśpo świecie chodzi taki facet jak ja.. i chodzi nawet drugi.. dla Ciebie. Pomyśl.. czy jest sens poświęcać swoje nerwy i uczucia dla kogoś kto tak Cię traktuję? POwodzenia! Jestem z Tobą.
''Gdybym mogła,
Gdybym tak mogła
Wydrzeć sobie serce
I odrzucić serce
I być bez serca,
Byłoby mi lepiej,
Dużo lepiej,
Byłoby najlepiej,
Chociaż nie wiem, nie wiem...''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
03 sty 2011, 12:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Brak zrozumienia w związku

przez ehhe 07 sty 2011, 19:40
obecny partner go nie akceptuje

A co sama o Tym myślisz? Wiesz trudno jest stworzyć kochającą rodzinę skoro Twój partner nie akceptuje swojego przybranego syna. Nie akceptuje = nie kocha, nie darzy go szacunkiem, stoi mu na drodze. Czy rozmawiałaś kiedyś z partnerem o jego stosunku do Twojego syna? Spróbuj bo ta sytuacja wydaje się być nie zdrowa.

przez pierwsze dwa lata było OK . i szkoda bo gdyby tak było od początku to bym się z nim nie wiązała , niebyłoby córki 4 letniej , a teraz co cokolwiek zrobie będie dla kogos żle

No to się nazywa życie. Choć nam się to nie podoba to trzeba podejmować decyzje które wydają nam się słuszne, racjonalne itd. Zawsze ktoś poczuje się mniej lub bardziej zraniony - uważam jednak że ten ktoś kiedyś dojrzeje i zrozumie tudzież pozwoli sobie pomóc zrozumieć.

już pomijam fakt że go kocham i chcę z nim być

No powiem tak raz piszesz o negatywnych uczuciach a raz o tych dobrych. I co ja mam sam o tym myśleć? Wnioskuje że często piszesz pod wpływem emocji, uczuć jakie w danej chwili odczuwasz. Sama się nad tym zastanów czy go kochasz czy może bardziej nie na widzisz.

TĄ JEGO KRZYWDĘ nadrabiam rozmową mam z nim dobry kontakt , mówi mi o wielu rzeczach aż czasami jestem zdziwiona bo ja bym się wstydziła , chodzimy do kina do teatru staram się spędzac dużo czasu z dziećmi wiem że jestem im to winna

Więc musisz być fajną matką, kochasz swojego syna i mu to okazujesz - i najważniejsza rzecz rozmawiasz z nim, nie boi się Ciebie i ma do Ciebie zaufanie - pogratulować metod wychowawczych ;)

błędne koło i nie wierzę że znajdę jakieś wyjście ......

Znajdziesz, za niedługo masz rozmowę u specjalisty. Co dwie głowy to nie jedna.

P.S. Nie pisałem bo chciałem troszkę odczekać żebyś sobie przemyślała sama swoją sytuację - z upływem czasu dostrzegamy rzeczy których wcześniej nie dostrzegaliśmy.
ehhe
Offline

Re: Brak zrozumienia w związku

Avatar użytkownika
przez niepewność 09 sty 2011, 22:33
inny świat - dziękuje za miłe słowa , i też w to wierzę , choć czasami mniej ....czytałam tutaj na forum o kobietach które zostawiły wszystko i odeszły podziwiam je zazdroszczę śiły i samozaparcia ....trzymaj za mnie kciuki..... dzięki


ehhe- pusto tu było bez Ciebie , już myślałam że coś się stało ...
Napisałeś że raz piszę o miłości a potem o nienawiści , wiesz czasami nie wiem co jest silniejsze , kocham go ale to tak jaz tym oklepanym ogniskiem domowym ja dokładam drewna a ta druga osoba leje wiadra wody......
z odejściem to tez nie takie proste , niezarabiam na tyle żebym dała radę utrzymać dwoje dzieci mieszkanie w którym mieszkamy jest jego - gdzie pujdę do rodziców nie ma szans.....
Teraz rozumiesz jak pisałam o sytuacji bez wyjścia o błędnym kole ......tu nie ma rozwiązania ...dlatego tkwie w tym wszystkim , i z tąd moje samopoczucie .....
Cieszę się że we wtorek idę do tego lekarza , nie oczekuję cudów , ale może będzie mi lepiej , bo narazie czuje jak rosną we mnie emocje , nie należę do ludzi potrafiących się wykrzyczec wszystko tłamszę w sobie , i potem czuje się potwornie ...
Jutro wywiadówka w szkole mam nadzieje że usłyszę coś dobrego :D

[Dodane po edycji:]

jestem po wizycie u psychologa , byłam troche zestresowana , ale teraz jestem zadowolona z tego że tam poszłam . Pani zrobiła ze mną wywiad......na efekty muszę troche poczekac , bedziemy się spotykały raz w tygodniu , jutro idę do psychiatry , po leki ......
Jedno zdanie które powiedziała terapełtka będę powtarzała jak mantre ...to co się z pania dzieje to tylko emocje szukajace wyładowania uzewnętrznienia , to sie leczy tak samo jak grype , NIE ZWARIOWAŁA PANI , to minie i znowu będzie ok.....
podniosła mnie na duchu .......
< Chcesz być szczęśliwy przez chwilę - zemścij się .
Chcesz być szczęśliwy na zawsze - PRZEBACZ >
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
29 gru 2010, 20:41

Re: Brak zrozumienia w związku

Avatar użytkownika
przez niepewność 16 sty 2011, 13:04
jestem po wizycie u psychiatry dostałam Miansec -czuję się po nim uspokojona i nocki przesypiam świetnie .
Trafiłam na bardzo fajnego lekarza , rozmawiał ze mną nie potraktował mnie przedmiotowo ...jestem zadowolona z wizyty , dowiedziałam sie ponownie że wszystkiemu winien jest mój partner czyli nic nowego ......
< Chcesz być szczęśliwy przez chwilę - zemścij się .
Chcesz być szczęśliwy na zawsze - PRZEBACZ >
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
29 gru 2010, 20:41

Re: Brak zrozumienia w związku

przez ehhe 17 sty 2011, 18:26
To świetnie że zrobiłaś te dwie rzeczy dla samej siebie. Życzę powodzenia. ;)
ehhe
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Alexa [Bot] i 10 gości

Przeskocz do