25 lat, czy warto jeszczę się starać ...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

25 lat, czy warto jeszczę się starać ...

przez Brid 22 gru 2010, 01:20
Mam pytanie do was,
Czy uważacie, że 25 letni facet, który dotychczas nie doświadczył żadnego związku z dziewczyną/kobietą ma jakieś szanse jeszcze zaistnieć w związku :?:
Czy już pewne mechanizmy, zachowania, fobie są na tyle utrwalone, że już tak pozostanie...
Sam się nad tym zastanawiam, z jednej strony chyba chciałbym z kimś być, ale z drugiej nie umiem sobie tego nawet wyobrazić, a czas leci, lat przybywa.
Brid
Offline

Re: 25 lat, czy warto jeszczę się starać ...

przez Mantis 22 gru 2010, 01:31
Brid, ja tam trzymam za ciebie kciuki, bo podobny związkowstręt mam.
Ale to się chyba da zwalczyć, tak ostatnio widzę...
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 paź 2010, 17:58

Re: 25 lat, czy warto jeszczę się starać ...

Avatar użytkownika
przez soulfly89 22 gru 2010, 01:39
Nie, w ogóle nie warto się starać, najlepiej położyć się w trumnie i umrzeć.

Retoryczne pytanie! Oczywiście że warto się starać o wszystko a o miłość to chyba najbardziej. Twoje mechanizmy i fobie to są rzeczy z którymi tylko Ty sam możesz sobie poradzić i jeśli bardzo zechcesz to Ci się uda, więc nie wiem co forumowicze mogą Ci pomóc? To co my uważamy to jedno, a co Ty zrobisz ze swoim życiem to drugie.

Lepiej sobie nie wyobrażaj tylko spróbuj być z kimś tak po prostu.

I ja myślę, że póki żyjemy to jeszcze mamy szansę doświadczyć wszystkiego. Gdybym w to nie wierzyła nie byłoby mnie tutaj. Też straciłam mnóstwo czasu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: 25 lat, czy warto jeszczę się starać ...

Avatar użytkownika
przez shelby 22 gru 2010, 01:41
a dlaczego miałby nie mieć szansy? wszystko zależy od tego faceta.. no i gdzie mu się tak w ogóle śpieszy? ;)
nie wyobrażaj sobie i nie myśl za dużo, bo rzeczywistość i tak przejdzie Twoje najśmielsze oczekiwania ;) przyjdzie taki dzień, spotkasz kogoś takiego, że wszystkie wątpliwości znikną. a nad własnymi fobiami, ograniczeniami trzeba pracować i nie dać się im.

(to napisałam ja - 25-letnia singielka bez ani jednego związku na koncie :) )
"ja składam się z części niespójnych, przeczących sobie nawzajem: jedna mówi chce stąd wyjść, druga mówi ja zostaje .."

Anafranil 150 mg.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
15 gru 2010, 15:29
Lokalizacja
Sosnowiec

Re: 25 lat, czy warto jeszczę się starać ...

przez Thazek 22 gru 2010, 10:51
Też mam 25 lat i za dużo tego przeżyłem...
Jeśli masz jakieś problemy ze sobą i boisz się o drugą osobę że jej krzywde zrobisz to lepiej się nie staraj :P
Thazek
Offline

Re: 25 lat, czy warto jeszczę się starać ...

Avatar użytkownika
przez linka 22 gru 2010, 11:28
A czy jest taki wiek, kiedy już nie warto się starać?
życie jest bardzo zamotane i tak jak potrafi kopnąć w dupę, tak potrafi zesłać taki prezent od losu........za który dziękujemy do końca życia :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: 25 lat, czy warto jeszczę się starać ...

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 22 gru 2010, 11:37
życie jest bardzo zamotane i tak jak potrafi kopnąć w dupę, tak potrafi zesłać taki prezent od losu........za który dziękujemy do końca życia :smile:


Pięknie napisane ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: 25 lat, czy warto jeszczę się starać ...

Avatar użytkownika
przez harpagan83 22 gru 2010, 12:28
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: 25 lat, czy warto jeszczę się starać ...

przez Brid 22 gru 2010, 21:56
dzięki za odpowiedzi.
jakaś tęsknota do drugiego człowieka jest,
ale nauczyć się z kimś żyć, kiedy 25 lat żyło się samemu,
wydaje mi się bardzo trudne, choć nie mówię nie-wykonalne.
a czym później tym jeszcze trudniej,
Brid
Offline

Re: 25 lat, czy warto jeszczę się starać ...

Avatar użytkownika
przez linka 22 gru 2010, 22:00
Brid, :D nawet jeśli się było w związku, to w kolejnym zupełnie od nowa uczysz się jak być z tą osobą, a czasem doświadczenie może więcej zaszkodzić niż pomóc ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: 25 lat, czy warto jeszczę się starać ...

Avatar użytkownika
przez Prusak 22 gru 2010, 22:12
Brid nie strasz :(

Choć nie będę zaprzeczała, że rozumiem o co Ci chodzi i dałeś mi na tyle do myślenia, że zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem nie wytworzyłam sobie jakiś samotnych nawyków (za to wiem, że moja pozycja podczas spania nie zapewni spokojnego snu drugiej osobie) - no ale cóż, ja od 10 lat mam przeczucie, że będę starą panną i kocią babcią, więc w sumie już mnie to tak nie męczy - pamiętajcie jakby co to zbłąkane koty kierować do mnie na moją starość :)

shelby, jesteśmy w tej samej sytuacji.

Ach! I również uważam, że nie ma co się zamykać przed drugim człowiekiem i warto się starać, nawet jak się sparzysz to następnym razem będziesz bogatszy o nowe doświadczenie i mądrzejszy w relacjach międzyludzkich :)
I'm heavy handed - To say the least
My mother thinks I'll be an awful clutcher
'Cause I spill things from stirring 'em too quickly
I'm far too loud
It's like, as soon as I've got an opinion
It just has to come out
I laugh at stupid things
Just 'cause they tickle me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
16 lis 2010, 16:34

Re: 25 lat, czy warto jeszczę się starać ...

przez Zenonek 22 gru 2010, 22:23
Brid,

A wez co ty gadasz chlopie.....25 lat ? A coz to jest ?? Stary dziad tak ?

Znam wiele osob, ktore zaczely w tym czasie i jak najbardziej sobie ulozyly zycie....

Mowienie, ze na cos jest za pozno lub jakos ciezko jest absurdem po prostu.


Nie ma nic gorszego niz bycie "starym kawalerem" czy "stara panna", niekoniecznie trza miec malzenstwo, ale trzeba miec chociaz kogos....


Leczysz nerwice ? Chodzisz na terapie ?

To bedzie tutaj podstawa...
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: 25 lat, czy warto jeszczę się starać ...

Avatar użytkownika
przez marcja 22 gru 2010, 22:47
Brid, pewnie, ze masz szanse !!! Wszystko jeszcze przed Toba, nie zamartwiaj sie - znajdziesz jeszcze kogos :)

Ja tez mam 25 lat i wprawdzie bylam w zwiazku, ale na odleglosc, wiec w zasadzie nie wiem, czy to mozna nazwac zwiazkiem w normalnym tego slowa znaczeniu... Bo bycia z mezczyzna na codzien nigdy nie doswiadczylam, chyba, ze gdzies wyjezdzalismy ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: 25 lat, czy warto jeszczę się starać ...

przez Brid 22 gru 2010, 23:26
Zenonek napisał(a):
Leczysz nerwice ? Chodzisz na terapie ?

.


Chodzę na terapię, próboje coś zmienić.
Czesto jednak mam wrażenie, że nie umiem w pełni wykorzystać terapii,
żebym miał coś z niej dla siebie.
Brid
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do