Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez harpagan83 19 gru 2010, 13:06
No i śmiem twierdzić, że seks jest potrzebny do zachowania równowagi psychicznej w życiu i bycie prawiczkiem/dziewicą do końca życia jest mega niezdrowe


linkaNo tak, ale są schizofrenicy, psychopaci, ludzie z nerwicą i depresją, którzy mają życie seksualne i bardzo bogate. Ale nie wątpliwie, brak seksu może wpędzic w wiele negatywnych stanów. Zwłaszcza jak ktoś ma durzy temperament, i wcześniej prowadzil bogate życie seksualne ;). Ale są ludzie co żyją bez seksu z róznych powodów, i na ogu funkcjonują normalnie, przynajmniej na pozór, bo w środku to juz oni sami najlepiej wiedzą jak z nimi jest. :smile:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

przez LitrMaślanki 19 gru 2010, 16:10
harpagan83,

Po pierwsze, jak już wspomniałem , nie każdemu terapia grupowa pasuje, ja np wolę terapie indywidualną, i nie chciał bym opowiadać o swoich problemach grupie ludzi.
Twój własny pogląd do rodzaju terapii ,ma sie nijak do jej skuteczności . To co wolisz nie zawsze jest dobrym sposobem leczenia .
Przykład - Każdy Fob Społeczny woli terapie indywidualna , ale moim zdaniem tylko grupowa może przerwać ten impas jakim jest irracjonalna obawa przed innymi ludźmi . A indywidualna umacnia przeświadczenie o nieprzyjaznym otoczeniu .

Co do intymności pewnych tematów ,przecież to uwarunkowanie społeczne !!!
sex jest tak samo naturalna potrzebą człowieka jak oddychanie jedzenie etc .

No tak, ale są schizofrenicy, psychopaci, ludzie z nerwicą i depresją, którzy mają życie seksualne i bardzo bogate.


Jesteś pewien tego co piszesz??? Skąd takie przeświadczenie ? Szczególnie jeżeli chodzi o ludzi w depresji i schizofreników ???
LitrMaślanki
Offline

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez linka 19 gru 2010, 16:44
LitrMaślanki, Co do depresji kłócić się nie będę, ale przy porządnie leczonej schizofrenii, z dobrze dobranymi lekami - można mieć normalne życie w tym i erotyczne ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez marcja 19 gru 2010, 19:50
Wy tu gadu gadu a Tajemniczy Pan zamilkl w tajemniczych okolicznosciach... 8) :mrgreen:
Wniosek z tego, ze chyba jednak trafilismy w samo sedno problemu 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 19 gru 2010, 21:16
Nie było mnie w domu ;/

Tajemniczy Pan, nie myślałeś żeby udać się na terapię grupową?


Nie za bardzo. Nie mam pieniędzy, a na pomoc rodziców nie specjalnie mogę liczyc.

Tajemniczy Pan, a czy rodzice są bardzo religijni? Zostałeś wychowany w atmosferze religijności? Miałeś kiedyś kryzys wiary?
Kiedy u ciebie się zaczęło to postrzeganie kobiet jako tych "nieczystych" ?


Trochę są. Nie, raczej nie miałem kryzysu wiary ;p

Nawet nie pamiętam, ale od dość dawna chyba...ale nie jestem w stanie określić dokłanie, ale chyba coś koło 3-4 lata temu.

Tajemniczy Pan,
Mam pytanie . Czy facet nie będący prawiczkiem też jest brudny i sukowaty ?


Zazwyczaj nie zwracam na to uwagi ale np. mój brat jest zupełnie inny niż ja, nerwowy i też zalicza praktycznie wszystko co sie da, a jak jechał na ślub to swojej dziewczynie nie powiedział a pojechał z inną...nie wiadomo co tam robili...współczuję jej dziewczynie i przyszłej żonie.

Czasami myślę, że mnie w szpitalu podmienili ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez linka 19 gru 2010, 21:27
Nie mam pieniędzy, a na pomoc rodziców nie specjalnie mogę liczyc.

Pomyśl w wolnej chwili nad tym, można spokojnie iść na terapię na NFZ. No i żeby nie było, nie chodzi o terapię gdzie cie "naprostują" że będzie ci wszytstko jedno czy dziewica czy nie - bo skoro zgadzasz się z założeniami swojej wiary to jest ok, ale z tym problemem który ci przeszkadza...o tym myśleniu o kobietach jako o potencjalnych nieczystych i podłych suczach....
To może uprzykrzać życie muszę przyznać....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez marcja 19 gru 2010, 21:30
Szkoda, ze pytania potraktowales dosc wybiorczo... W zw. z tym jak sadze, sam wiesz juz gdzie lezy problem :)

A terapie sa tez na NFZ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

przez Nortt 20 gru 2010, 11:25
A co do tematu to może też się wypowiem.
Niezdeflorowane kobiety są na wagę złota, poznać taką to zaszczyt, a cnota to cnota. Być pierwszym mężczyzną w życiu kobiety to zaszczyt, duma, rzecz niesamowita, czysta, więc jakby nie patrzeć stawiam cnotę wysoko i mam nadzieję że gdy już znajdę partnerkę na cale życie to będę jej pierwszym ;)
Nortt
Offline

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez Ahmed 20 gru 2010, 12:00
Za kilka, kilkanaście lat zmienisz zdanie..... tez kiedyś tak mówiłem jak Ty.
W dzisiejszych czasach bzykaja sie juz 15-16 latki ...wiec juz byś musiał sobie coś tam "hodować"(sorki za wyrazenie) na żonę i pilnować żeby nie wyszło CI gdzies bokiem. :)
No ale skoro masz nadzieję a ona, jak to Anja Orthodox śpiewała zawsze umiera ostatnia - to zyczę Ci wytrwałości w postanowieniu i upolowaniu tej jednej jedynej.
Aha i stałe związki z dziewicami (tak dziewczynami jak i facetami) lubia sie czasem kończyc tragicznie. Bo ta dziewica predzej czy później może zapragnąć sprawdzenia jak to jest z tym innym/inną.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

przez Nortt 20 gru 2010, 12:04
No właśnie mnie już to spotkało... była ta jedna jedyna, czysta, ale niestety...
Nortt
Offline

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez linka 20 gru 2010, 12:05
To nie fair jest, tyle powiem, ze faceci mogą sobie bezkarnie przed ślubem pobzykać i z tego też powodu nikt nie deprecjonuje ich poczucia moralności.... a my jak już ukłute to towar z drugiej ręki. Sprzeciwiam się!!
Bzykanie przed ślubem dla każdego!!
:mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez namiestnik 20 gru 2010, 12:11
harpagan83 napisał(a):
Ale i znam też osobiście przypadki ładnej laski, studentki co jeszcze nie miała okazji (i czuła się przez to gorsza - tak jak by na czole było widać).


namiestnik, to przyklad dziewictwa z przymusu ( dziewczyna nie miała okazji) taka sytuacja jak najbardziej może wpłynąć na samo ocenę, Może czuć sie gorsza i mniej atrakcyjna bo nikt nigdy jej nie poderwał, i mie poszedł do łóżka.
Ale są też dziewice z wyboru z własnej nie przymuszonej woli, które mają taką ideologię. Taka sytuacja na pewno nie wplywa nie kożystnie na kondycję psychiczną danej osoby.



Nie całkiem. Nie chciała, bała się. Ale czuła się przez to gorsza od innych. Tak bez sensu. Ładna laska - chłopaki ją zapraszali na randki.

[Dodane po edycji:]

linka napisał(a):można spokojnie iść na terapię na NFZ. No i żeby nie było, nie chodzi o terapię gdzie cie "naprostują" że będzie ci wszytstko jedno czy dziewica czy nie



Dokładnie tak. Teraz nie jest Ci z tym dobrze. Coś jest nie tak. A miałbyś lepiej gdybyś żył w zgodzie ze sobą. I cieszył się z tego. Jak dla mnie to widzę, że ważne jest dla Ciebie by Twoja przyszła żona nie była wcześniej z kimś innym. Ludzi nieudane związki (bo słowo była to mniej więcej znaczy) burzą, ale i budują. Uczą. Więc powinieneś też wiedzieć na co się decydujesz. Nie mówię też, że za wszelka cenę masz nie zmieniać zdania dla zasady. Ale warto by było rozwiać swoje wątpliwości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

przez paradoksy 20 gru 2010, 13:41
no i znowu wszystko sprowadza się do tego, że teraz gówniarze się bzykają, a dziewice są na wagę złota, no ale taka dziewica w końcu pomyśli o skoku w bok i taki będzie finał :mrgreen:

logicznie rzecz biorąc - jeśli będzie jej z pierwszym partnerem dobrze to po co miałaby szukać przygody?



ja to chyba jednak jestem na to wszystko za głupia. :roll:
paradoksy
Offline

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez linka 20 gru 2010, 13:45
jeśli będzie jej z pierwszym partnerem dobrze to po co miałaby szukać przygody?

Otóż to :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do