Nie wiem czego chcę...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Nie wiem czego chcę...

przez Agnieszka_1988 09 gru 2010, 12:33
Hej.
Poradźcie mi coś proszę.
Ostatnio miałam z chłopakiem spory kryzys... Rozstaliśmy się ponad tydzień temu, a w między czasie kontakty z moim przyjacielem znacznie się ociepliły w ten sposób, że coś do niego poczułam.
I tu następuje problem, bo ja dalej zastanawiam się nad powrotem do mojego chłopaka, a temu przyjacielowi już mocno zaczęło na mnie zależeć... Pisze mi takie rzeczy, że aż nie wiem jak reagować, bo nikt już dawno nie był dla mnie tak miły i troskliwy. Nawet powiedziałam mu o swoim zaburzeniu... Stwierdziłam, że może to go odstraszy i będzie spokój, a tu nie.
Chłopak za to wyczuł zagrożenie i też zaczął się bardzo starać. Chce, żebym do niego wróciła. Owszem było między nami baaardzo, baaardzo źle wielokrotnie i mam wrażenie, że moje nasilenie nerwicy to również jego zasługa, ale łączą nas jednak te 3 minione lata, wspólne marzenia, zainteresowania no i co najważniejsze - ja dalej czuję, że go kocham, chociaż przez to, że poczułam coś do przyjaciela nie jestem już tego taka pewna.
Koleżanki, które znają sytuacje i wiedza, jak źle czasem było między mną, a moim chłopakiem radzą mi, abym podjęła odważną decyzję i dała szansę komuś nowemu. Ja jednak totalnie nie wiem, co robić. Mam wrażenie, że coś jest ze mną nie tak. Nie potrafię zdecydować się z kim chcę być, zachowuję się jak idiotka... Mam takie wahania - raz już mi się wydaje, że chcę wrócić do chłopaka, a za chwilę sama nie wiem...
Dodam jeszcze, że tutaj dużą rolę odgrywa nerwica. Zastanawiając się, co zrobić, biorę pod uwagę np. to że chłopak był przy mnie przy atakach, zna mnie i wie jak reagować. Czuję się przy nim bezpiecznie... I to też mnie przy nim trzyma w znacznym stopniu. On wie, że czasem mam absurdalne pomysły, które wcielam w życie tylko po to, aby poczuć się swobodnie i akceptuje to.
Zaczynam myśleć, że powinnam być sama, bo nie dość, że sama dla siebie jestem problemem to jeszcze ranię ludzi dookoła. Bawię się ich uczuciami, a nie mam do tego najmniejszego prawa.
Co powinnam zrobić?
Agnieszka_1988
Offline

Re: Nie wiem czego chcę...

przez Natusia 09 gru 2010, 12:38
Agnieszka_1988 musisz się głęboko zastanowić czy naprawdę czujesz coś do tego przyjaciele czy to tylko chwilowe zauroczenie... przemyśl sobie to wszystko na spokojnie i jeśli nadal kochasz swojego chłopaka i jesteś pewna że chcesz z nim być to wróć do niego a jeśli nie to odczekaj odpuść sobie jednego i drugiego i wtedy zobaczyć jakie uczucia będą Cie przepełniać i do kogo ... trzymam kciuki i mam nadzieję że wszystko ułoży się jak najlepiej <przytul>
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Re: Nie wiem czego chcę...

Avatar użytkownika
przez mała_mi 09 gru 2010, 12:45
Agnieszka_1988 napisał(a):Co powinnam zrobić?

Zaczekać.

Pobyć przez trochę sama.
Nie dość, że Ty złapiesz dystans, to i przy okazji Twoi adoratorzy będą mieli czas na ponowne przemyślenie swojego stanowiska.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
03 lis 2010, 12:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nie wiem czego chcę...

przez paradoksy 09 gru 2010, 12:55
Agnieszka_1988, nie można męczyć się z kimś dlatego ,ze było się z nim 3 czy 10 lat... staż to nie wszystko. to przyzwyczajenie.
przypomnij sobie, dlaczego się z nim rozstałaś........
paradoksy
Offline

Re: Nie wiem czego chcę...

przez Agnieszka_1988 09 gru 2010, 13:12
Natusia, mała_mi, macie rację. Dam sobie trochę czasu...
Tylko, że chłopak nalega, żebym do weekendu zdecydowała, czy do niego wracam i stwierdził, że jeśli nie dam mu odpowiedzi to nie będę miała potem już do czego wracać :(

paradoksy, to samo powiedziała mi moja przyjaciółka... Wiem, że macie dużo racji, jednak ja tak bardzo boję się życia bez niego... On jedyny potrafił nade mną zapanować, gdy wpadałam w histerię albo różne inne moje wahania nastroju...
Agnieszka_1988
Offline

Re: Nie wiem czego chcę...

przez Natusia 09 gru 2010, 13:13
Agnieszka_1988 skoro tak powiedział to nie jest Ciebie wart , jesli naprawdę Cie kocha to poczeka tyle ile będzie trzeba
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Re: Nie wiem czego chcę...

przez Agnieszka_1988 09 gru 2010, 13:16
Natusia, tylko, że w sumie to mu się nie dziwię trochę, bo ja sama nie chciałabym żyć w takim zawieszeniu. Zwłaszcza, że on wie, że teraz dużo czasu spędzam z tym przyjacielem, no i boli go to.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Nie wiem czego chcę...

przez Natusia 09 gru 2010, 13:18
Agnieszka_1988 skoro tak , skoro go to boli to myślę że jeśli naprawdę Ci kocha to poczeka dłużej mimo wszystko... nie martw się jakoś się to ułoży powolutku
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Re: Nie wiem czego chcę...

przez paradoksy 09 gru 2010, 13:18
Agnieszka_1988 napisał(a):Tylko, że chłopak nalega, żebym do weekendu zdecydowała, czy do niego wracam i stwierdził, że jeśli nie dam mu odpowiedzi to nie będę miała potem już do czego wracać :(

metoda szantażu... nieladnie.
paradoksy
Offline

Re: Nie wiem czego chcę...

Avatar użytkownika
przez mała_mi 09 gru 2010, 13:23
Agnieszka_1988 napisał(a):Tylko, że chłopak nalega, żebym do weekendu zdecydowała, czy do niego wracam i stwierdził, że jeśli nie dam mu odpowiedzi to nie będę miała potem już do czego wracać :(

Skoro tak łatwo mu z Ciebie zrezygnować...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
03 lis 2010, 12:27

Re: Nie wiem czego chcę...

przez Agnieszka_1988 09 gru 2010, 13:29
Panna_Modliszka, a kto powiedział, że ja jestem z tym przyjacielem już?
Spotykam się z nim np. idziemy na kręgle, czy na kawę, dużo rozmawiamy i przede wszystkim między nami do niczego nie doszło. Nawet nie dotknęłam jego ręki.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Nie wiem czego chcę...

Avatar użytkownika
przez harpagan83 09 gru 2010, 13:37
Natusia napisał(a):Agnieszka_1988 skoro tak powiedział to nie jest Ciebie wart , jesli naprawdę Cie kocha to poczeka tyle ile będzie trzeba



niby dla czego? Dla tego że jest rzeczowy i konkretny, czy dla tego że jest facetem?
Wiele dziewczyn też stawia sprawę w ten sam sposób.
Skoro do związku dostaje się ktoś trzeci ( przyjaciel), to sory ale nie wróżę nic dobrego takiej parze.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Nie wiem czego chcę...

przez Natusia 09 gru 2010, 13:38
harpagan83 tyle lat z nią był , kochał ,trwał przy niej a teraz nagle jej mówi że czeka tylko do weekendu ??? no to o czym to świadczy ?
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Re: Nie wiem czego chcę...

Avatar użytkownika
przez harpagan83 09 gru 2010, 13:38
Agnieszka_1988, weście się rozstańcie, jeśli nic konkrtniejszego was nie wiąże ( dzieci, wspólnota majątkowa, ślób)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do