Bardzo proszę o pomoc...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Bardzo proszę o pomoc...

Avatar użytkownika
przez mała_mi 10 gru 2010, 14:50
mimi1982 napisał(a):Daję radę póki co nie wiem czy to tabletki zaczęły działać ale raczej tak, bo wcześniej miałam dnin że rozumiałam i było ok, a potem inny dzień i panika, rozpacz, dół i nieszczęście. Teraz jakbym inaczej patrzyła na to wszystko.


Często tak masz?
Tzn. takie huśtawki?
Długie te okresy doła?
A z doła wychodzisz do normalnego poziomu, czy wpadasz w wybitnie dobry humor, wręcz euforię?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
03 lis 2010, 12:27

Re: Bardzo proszę o pomoc...

przez mimi1982 10 gru 2010, 22:24
Raz jest tak, że jestem zadowolona i szczęśliwa a wystarczy coś co mi się nie spodoba i wpadam w taką złość, że wtedy wydaje mi się że wszystko jest do dupy, całe moje życie, nawet sobie potrafię zrobić krzywdę tak silne są to emocje...Teraz od kiedy biorę te tabletki już tak nie mam. Ale nie zapeszam, bo biorę niedługo.
mimi1982
Offline

Re: Bardzo proszę o pomoc...

przez TAO 11 gru 2010, 00:43
mała_mi,

czy chcesz coś zasugerować? :105:
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Bardzo proszę o pomoc...

przez mimi1982 11 gru 2010, 17:02
No właśnie?... :? Czy macie jakąś receptę na to jak być samotnym i nie być uzależnionym od partnera? Bo ja tak nie potrafię. Nie umiem żyć sama. Zawsze myślę o tej drugiej osobie a jak jej nie ma to cierpię. Gonię za nią, okazuję uczucia, chc,e kontaktu, a z drugiej strony czyli jego niekoniecznie. jemu nie przeszkadza to ze mnie nie widzial np. jeden, dwa dni... a mi tak, ja tesknie. Jak zacząć żyć własnym życiem i nie myśleć o drugiej osobie. Czy to się da zmienic? Wiem, że to głupie pytanie ale pewnie napiszecie,żebym znalazła zajęcie ale ja nie potrafię bo jestem uzależniona od drugiej osoby... Jak sobie poradzić. Jak Wy to robicie? Jak mam zacząć na początek by dojść do tego?
mimi1982
Offline

Re: Bardzo proszę o pomoc...

przez TAO 11 gru 2010, 17:08
Pytanie nie jest głupie... odpowiedź znasz... ale może tez być tak, że kompensujesz swoje braki z dzieciństwa.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: Bardzo proszę o pomoc...

przez mimi1982 11 gru 2010, 21:47
To jest tak. Jak byłam dzieckiem, niańczono mnie, przytulano, potem wmawiano, że sama sobie nie poradzę, że rodzice muszą mi pomagać...teraz też potrzebuję kogoś takiego. Nie wiem. Idę na terapię może mi pomogą uwolnić się z tego i nauczyć się żyć sama.
mimi1982
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do