Nie dowierzam, że mój partner ma depresje.Nie rozumiem Go.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Nie dowierzam, że mój partner ma depresje.Nie rozumiem Go.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 gru 2010, 00:59
nightwish, A ja potrafię sobie wyobrazić co czuje Twoj chłopak. W tej chorobie jest tak,że nie wie się czego się chce. NIczego nie jest się pewnym . Wydaje się,że trzeba wszystko budować od początu, ale nie ma się na to siły. Terapia jest długotrwałym procesem. Po tym procesie człowiek nie jest juz taki sam jak sprzed choroby. Co nie oznacza,że jest kimś gorszym. Napewno dojrzalszym.
Musisz przewartościować pewne sprawy. MOże nawet rozstanie będzie rozwiązaniem. Ciężko mi cokolwiek doradzić.
U mnie jest tak,ze raz mi sie wydaję,że wiem czego chcę, rano już jest zupełnie inaczej. NIe rozumiem siebie.
Zaburzenia są straszne. Kto ich nie doświadczył na własnej skórze, niestety nie potafi rozumieć jak to jest.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Nie dowierzam, że mój partner ma depresje.Nie rozumiem Go.

przez montechristo 22 gru 2010, 01:00
Nightwis - czy coś tam...Wiesz co? to dobry pomysł...tylko ze nie jesteś oryginalna...a szkoda. W historii nie jeden miał taki pomysł ale mi utkwił w pamięcie HITLER - ona posortował ludzi na lepszych i gorszych - zdrowych i chorych.
[b]Jak czytam Twoje wypociny to przyznaje Ci rację - wole być z chorymi niż z Tobą zdrową[/b
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Nie dowierzam, że mój partner ma depresje.Nie rozumiem Go.

przez sunset 22 gru 2010, 01:07
montechristo, ale nie możesz też tak dołować dziewczyny :? ona chce dobrze. To nie nasza wina, że my chorzy mamy tak zryte głowy, że sami nie wiemy czego chcemy.
sunset
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nie dowierzam, że mój partner ma depresje.Nie rozumiem Go.

przez montechristo 22 gru 2010, 01:10
sunset napisał(a):montechristo, ale nie możesz też tak dołować dziewczyny :? ona chce dobrze. To nie nasza wina, że my chorzy mamy tak zryte głowy, że sami nie wiemy czego chcemy.



Mogę wyrażać swoje zdanie - nie można kogoś zdołować z takim podejściem.
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Nie dowierzam, że mój partner ma depresje.Nie rozumiem Go.

przez paradoksy 22 gru 2010, 01:11
montechristo, trochę spokojniej, Hitler tutaj nie jest wcale potrzebny..
paradoksy
Offline

Re: Nie dowierzam, że mój partner ma depresje.Nie rozumiem Go.

przez sunset 22 gru 2010, 01:11
montechristo, oczywiście, że możesz wyrażać swoje zdanie, nikt Ci tutaj tego nie zabrania, ale ona oczekuje naszej pomocy. Po to tutaj się znalazła.
sunset
Offline

Re: Nie dowierzam, że mój partner ma depresje.Nie rozumiem Go.

przez montechristo 22 gru 2010, 01:17
ok zgadzam sie

Posortować chorych i zdrowych.

Tych chorych na chorych psychicznie i fizycznie.

Tylko trzeba wybrać komisję która ma to oceniać. Muszą być wiarygodni i zbudowaćspecjalne miasta
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Nie dowierzam, że mój partner ma depresje.Nie rozumiem Go.

przez sunset 22 gru 2010, 01:28
montechristo, bez przesady... Wyznajesz jakieś poglądy nazistowskie?
sunset
Offline

Re: Nie dowierzam, że mój partner ma depresje.Nie rozumiem Go.

Avatar użytkownika
przez soulfly89 22 gru 2010, 01:28
montechristo, nie pojmuję co Cię tak wkurzyło. dziewczyna się tylko zastanawia, czy nie lepiej jak osoby zaburzone są razem bo wtedy się lepiej rozumieją - cały temat o tym jest do cholery!

nikt tu nie pisze jak ma być - nie zauważyłeś znaku zapytania na końcu jej wypowiedzi?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Nie dowierzam, że mój partner ma depresje.Nie rozumiem Go.

Avatar użytkownika
przez namiestnik 22 gru 2010, 03:09
Szkoda, że nie rozumie jak się czuje ten ktoś. Jednak nie zarzucajmy jej, że jest zdrowa więc gorsza, bo nie doświadczyła czegoś czego my doświadczamy (choć wcale nie chcemy). Przecież właśnie problem w tym, że trudno jest zrozumieć dlaczego i jak. A, że można zwątpić.. można.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nie dowierzam, że mój partner ma depresje.Nie rozumiem Go.

przez nightwish 22 gru 2010, 11:25
sunset,
Chodzi mi o to, że masz rację, że krzywdzimy się wzajemnie przez nierozumienie się...
Może niektórzy po prostu nie nadają się do takich związków...

montechristo,
Zadając powyższe pytanie nie sugerowałam , że tak powinno być by chorzy byli z chorymi a zdrowi ze zdrowymi.
Pytałam o Wasze zdanie... ja osobiście go nie mam...
Poza tym nawet nie przeszło mi przez myśl SORTOWANIE LUDZI.. :/

A skąd wiesz, że ja jestem zdrowa...
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
01 gru 2010, 20:25

Re: Nie dowierzam, że mój partner ma depresje.Nie rozumiem Go.

Avatar użytkownika
przez Tornado 22 gru 2010, 11:57
montechristo napisał(a):Jak czytam Twoje wypociny to przyznaje Ci rację - wole być z chorymi niż z Tobą zdrową


Niektórych chyba ponosi.

To, że wielu z Was koleżanki nie rozumie - nie znaczy, że ona jest gorsza bądź ktokolwiek na tym forum. To, że inaczej postrzegamy świat - już mówiąc bardzo ogólnie - nie znaczy, że należy pielęgnować do siebie urazę. Może nie wszyscy chcą wszystko rozumieć, ale to nie znaczy, że od razu trzeba walczyć z tym, czego się nie rozumie.

Nie przejmuj się nightwish wcześniejszymi wypowiedziami, bo ataki w Twoją stronę są nie słuszne.
Co do "chorych" i "zdrowych" - uważam, że każdy coś na karku dźwiga - różnie sobie z tym radzimy i różnie podchodzimy do sprawy. Jeśli pomiędzy dwojgiem jest współpraca i wzajemne wsparcie - nie ma znaczenia, czy ktoś uważany jest za chorego czy zdrowego. Jeśli jednak w którymś momencie brakuje współpracy - zaczynają się schody - wtedy związek zaczyna być toksyczny. Zmianą może być wspólna terapia, nieraz połączona też z terapiami indywidualnymi. Jeśli i to nie pomaga lub jest nie możliwe - toksyczność związku tylko się będzie pogłębiać, jeśli dalej będzie trwać.

Dodam jeszcze, że w związkach, w których oboje mają stwierdzoną chorobę - bez wsparcia bywa niekiedy fatalnie - bo przy nasilających się objawach u obojga jednocześnie zamiast wsparcia tworzy się burza emocji...

Możecie się ludziska ze mną nie zgadzać - ale z moich obserwacji i doświadczeń wygląda to tak, jak przedstawiłam. Nie wszystkim zapewne to się spodoba co napisałam, ale tu nie ma się co podobać. Obserwacje oparte na faktach.

Nie poddawaj się nightwish - musisz być silna i chcąc rozwiązać swój problem nie możesz zapomnieć o własnej wartości, by nie dać się zmanipulować. Trzymam za Ciebie kciuki - i jakby co - pisz nawet na PW ;)
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: Nie dowierzam, że mój partner ma depresje.Nie rozumiem Go.

przez nightwish 22 gru 2010, 15:11
Monika1974,
Dziękuję za Twoje przemyślenia. :)
Rzeczywiście On mówi podobnie, że nie można być Go pewnym ( Jego postanowień) bo nazajutrz może Mu się odwidzieć.
A ten stan nie jest komfortowy dla obojga. Co gorsza On się zadręcza, że nie może mi "dać" tego co bym chciała...Chyba nawet czuje się gorszy (?)

Padły kiedyś słowa, że chciałby mi dać siebie takiego już zdrowego (podleczonego chociaż),bo teraz to jest z Nim bardzo źle.

sunset,
Masz chyba do siebie dystans skoro piszesz że macie "zryte głowy". ;)
Ja pomimo wszystko tak nie uważam, bo to bardzo mocne określenie.

soulfly89,
Widzę, że ogarnąłeś/ogarnęłaś o co mi chodziło. Dokładnie jest tak jak napisałeś/łaś.

Tornado,
Właśnie o to chodzi, by zrozumieć partnera, dać Mu pewną swobodę, a jednocześnie nie zatracić siebie...
Poza tym chyba uzależniłam swoje Szczęście od Niego. Tak jakbym nie mogła być szczęśliwa jeśli On tego nie czuje...
I to jest najgorsze.. czuję że znikam... Właśnie... CZUJĘ.. czuję tak wiele, że mnie to zmiażdża... :(

Dzięki za swoje wnioski z życia, wsparcie i chęć pomocy. Bardzo doceniam. :)
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
01 gru 2010, 20:25

Re: Nie dowierzam, że mój partner ma depresje.Nie rozumiem Go.

przez sunset 22 gru 2010, 17:08
nightwish, ja się czuję tak jakbym miała zryty "beret". Aczkolwiek może to tylko takie moje osobiste odczucie ;)
sunset
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do