delikatna kwestia

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

delikatna kwestia

przez Agnieszka_1988 18 lis 2010, 23:35
Proszę o radę.
Od pewnego czasu mam wrażenie, że mój chłopak coraz mniej o siebie dba... Jesteśmy razem już 3 lata i ja dalej staram się na każde spotkanie pomalować, wykąpać, ładnie ubrać.
Właściwie to może ze 3 razy widział mnie w dresie, rozczochraną i bez makijażu, no i wiadomo... wtedy gdy nocujemy razem. Wiem, że nie ma w tym nic złego, jednak chcę żeby czuł i wiedział, że nadal chcę mu się podobać i robię to dla niego.
On natomiast ostatnio goli się od wielkiego dzwona, fryzjer to go już dawno nie widział, często nosi te same rzeczy po kilka dni, chudnie przeraźliwie, bo szkoda mu czasu na jedzenie, jak pracuje. Próbowałam rozmawiać z nim na ten temat, ale skończyło się na tekście "takiego mnie nie kochasz?" i już wolałam nie drążyć, bo zezłościłam się, że w to wątpi, a na dodatek sprawił wrażenie zmieszanego.
Nie jestem z nim ze względu na wygląda, jednak miło, gdy facet jest pachnący, a na spotkanie przychodzi ogolony i świeży...
Jak powiedzieć mu, że chcę, aby zaczął o siebie bardziej dbać i go nie urazić? Jak wiadomo nie każdy dobrze znosi krytykę swojego wyglądu ;) Albo może sama nie zniosłabym dobrze takiej krytyki i dlatego nie potrafię z nim o tym porozmawiać...
Agnieszka_1988
Offline

Re: delikatna kwestia

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 lis 2010, 00:17
rozczochraną i bez makijażu, no i wiadomo... wtedy gdy nocujemy razem

mmm...fajnie musisz tak wyglądać ;) moja wyobrażnia działa.... :oops: :oops: :oops:

A co do chłopa no to,hm tak chyba z każdym jest,najpierw się stara więc się myje itp,a kiedy widzi,że już osiągnął cel..przestaje się starać...
W tym wypadku nie odnosi się to do mnie bo na szczęście staram się tylko i wyłącznie dla siebie,dlatego też się golę,myję jak należy ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: delikatna kwestia

Avatar użytkownika
przez harpagan83 19 lis 2010, 00:22
Agnieszka_1988, spróbuj sie nie golić też :mrgreen: , Moja była tak kiedyś zrobiła i poskutkowało. Ja zawze myślałem, ze kobietą podoba sie 3 dniowy zarost ;) , Jak sam mam taki to milej na mnie patrzą :mrgreen:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: delikatna kwestia

Avatar użytkownika
przez Sorrow 19 lis 2010, 00:29
Agnieszka_1988 napisał(a):widział, często nosi te same rzeczy po kilka dni, chudnie przeraźliwie, bo szkoda mu czasu na jedzenie, jak pracuje.

Depresja albo pracoholizm. A nad czym on w ogóle pracuje?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: delikatna kwestia

przez Agnieszka_1988 19 lis 2010, 00:30
człowiek nerwica ehhh, czy mam z tego wnioskować, że już się mu nudzę, więc on nie czuje potrzeby starania się o mnie tak oczywistymi czynnościami jak dbanie o siebie samego? ;)

harpagan83 niektórym ładnie w trzydniowym zaroście :mrgreen:
No to chyba nie podziała w naszym przypadku, bo jemu nie przeszkadzałoby, gdybym zapuściła dywanik 8) Depiluję się raczej dla własnej wygody.
Chyba, że nogi albo pachy, ale ja tego nie zniosę niestety.

[Dodane po edycji:]

Sorrow napisał(a):
Agnieszka_1988 napisał(a):widział, często nosi te same rzeczy po kilka dni, chudnie przeraźliwie, bo szkoda mu czasu na jedzenie, jak pracuje.

Depresja albo pracoholizm. A nad czym on w ogóle pracuje?


W firmie informatycznej i raczej wątpię, aby był pracoholikiem, bo pisze mi smsy z pracy, że tylko czeka aż wybije 16.
Depresji też nie ma. Nie ten typ osobowości. To wieczny optymista :roll:
Agnieszka_1988
Offline

Re: delikatna kwestia

Avatar użytkownika
przez harpagan83 19 lis 2010, 01:00
Agnieszka_1988, no cuż to juz twój problem :mrgreen: , mi też nie przeszkadzają lata 70te w tamtych miejscach, ale lubie też wygolone jak kolano, albo paseczek ;) . A wracając do tematu to może ma jakieś problemy, np ostry zapierdol i ze zmęczenia przstał dbać o siebie. Mi też sie tak czasem zdarza, chociasz lubie byc czysty i schludny :smile:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: delikatna kwestia

Avatar użytkownika
przez Sorrow 19 lis 2010, 01:04
Agnieszka_1988 napisał(a):
Sorrow napisał(a):
Agnieszka_1988 napisał(a):widział, często nosi te same rzeczy po kilka dni, chudnie przeraźliwie, bo szkoda mu czasu na jedzenie, jak pracuje.

Depresja albo pracoholizm. A nad czym on w ogóle pracuje?


W firmie informatycznej i raczej wątpię, aby był pracoholikiem, bo pisze mi smsy z pracy, że tylko czeka aż wybije 16.
Depresji też nie ma. Nie ten typ osobowości. To wieczny optymista :roll:

W informatyce praca jest taka, że można być super pochłoniętym pracą a jednocześnie grać w jakąś grę, pisać na gadu gadu i słuchać muzyki. Ważne jest to czy człowiek potrafi zadbać o higienę (nie mówię o goleniu, ale takich rzeczach jak odżywianie, odpowiednia ilość wypoczynku czy zmianę rzeczy na świeże). Albo jest zwyczajnie zmęczony i nie ma już siły na dbanie o siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: delikatna kwestia

przez Agnieszka_1988 19 lis 2010, 01:13
Panna_Modliszka napisał(a):
Sorrow napisał(a):Albo jest zwyczajnie zmęczony i nie ma już siły na dbanie o siebie.


To jest trochę przesadne. Kobieta wg facetów ma być zawsze pachnąca i ładnie ubrana bez względu na wszystko, to i facet się może postarać.



No właśnie... Ja często wracałam z pracy i szkoły, padałam na twarz, a mimo to znajdowałam czas na odświeżenie się, poprawienie makijażu, czy cokolwiek.
Agnieszka_1988
Offline

Re: delikatna kwestia

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 lis 2010, 01:15
Agnieszko miałem na myśli to,że on myśli,że już nie musi się starać...co jest oczywiście myśleniem błędnym.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: delikatna kwestia

Avatar użytkownika
przez linka 19 lis 2010, 01:17
Ja sobie czasem "pośmierdzę" albo "zarosnę" jak padam na twarz ze zmęczenia.....i nie mam siły/czasu......ale wtedy zwykle nie mam też siły/czasu na spędzanie czasu z chłopakiem, wiec gniję w samotności.....ale jak wiem, że "coś" mnie czeka to trzeba obowiązkowo wyczyścić członki (ciała), pobawić się w odchwaszczanie terenu i takie tam..... :mrgreen:
Powiedz mu dokładnie to co napisałaś...a jak nie podziała, taktyka lustra...ciekawe jak on się poczuje gdy przybędziesz wymięta, w tłustych włosach itd :mrgreen:
No i zawsze można razem wziąć "kąpiel" i się balsamować itd ^^
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: delikatna kwestia

przez Agnieszka_1988 19 lis 2010, 01:21
linka hehe rozwaliłaś mnie :mrgreen: odchwaszczanie terenu :mrgreen:

Jak obserwują znaczną część polskich mężczyzn to mam wrażenie, że z wiekiem właśnie przestają o siebie dbać. Jak temu zaradzić? Nie chcę skończyć z zapuszczonym starcem, gdy sama nie wyobrażam sobie niedbania o siebie.

[Dodane po edycji:]

człowiek nerwica może powinnam jakoś delikatnie wzbudzić w nim zazdrość, żeby znów poczuł zew do starania się? :-|
Agnieszka_1988
Offline

Re: delikatna kwestia

Avatar użytkownika
przez linka 19 lis 2010, 01:28
Agnieszka_1988, jeszcze się spytam - ile jesteście razem?
Bo ja do swojego mówię - kochanie byś się ogolił i polazł do fryzjera bo niedługo cię z żulem pomylę :mrgreen:

No facetom często się wydaje, ze jak już "posiedli" to nie muszą się starać ( kobietom często też się to zdarza) a tu suprajz, pomimo, że się tą osobę "ma" to cały czas trzeba się starać - tak jest fajniej.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: delikatna kwestia

przez Agnieszka_1988 19 lis 2010, 01:36
linka, 3 lata i o goleniu albo fryzjerze mówię mu wprost, natomiast ciężej mi przychodzi już mówienie o zmianie ciuchów, co powinno być oczywiste i o prawidłowym odżywaniu...
Agnieszka_1988
Offline

Re: delikatna kwestia

przez Agnieszka_1988 19 lis 2010, 01:43
Panna_Modliszka, wydaje mi się, że zdaje sobie sprawę. Po prostu chyba mu to wisi... Jak to faceci czasem. Nie wiem z resztą. O to, czemu tak postępuje trzeba by już jego zapytać.

[Dodane po edycji:]

No i to nie tak, że było tak zawsze... Od niedawna tak się zaniedbuje. Jakieś 3 miesiące.
Agnieszka_1988
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do