potrzebuję pomocy, uzależnienie od flirtu?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: potrzebuję pomocy, uzależnienie od flirtu?

przez wovacuum 17 lis 2010, 13:08
dominika92, Miska,pogon gnojka tam gdzie raki zimujà!!!to nie jest milosc,to jest absolutny brak szacunku.Postaraj siè rozwoiàzac tè sytuacjè jak najszybciej,bez pogràzania siè jeszcze bardziej w to gowno.Trzymam kciuki,za Twoj rozsàdny wybor.Szanuj siebie. ;)
wovacuum
Offline

Re: potrzebuję pomocy, uzależnienie od flirtu?

przez dogomaniaczka 17 lis 2010, 13:18
dzień dobry, wczoraj nie miałam już siły pisać o tym, dałam mu przeczytać to wszystko, potem długo rozmawialiśmy, ja jeszcze sporo płakałam.
w każdym razie było jak mówiłam Piotrek powiedział że zgadza się z tym co napisałam co on powie.
i że gdyby przeczytał coś takiego co napisałam sam by pisał podobnie bo co innego możecie napisać..
a dlaczego z nim nadal jestem? to właśnie jest problem! że mam z jednej strony coś takiego co opisałam a z drugiej mam idealnego chłopaka na codzien którego bardzo kocham. bo on nie jest skurwielem. owszem kiedy robi tamte rzeczy to jest. ale tak to? tak to zawsze jest przy mnie..gdy nie mieszkaliśmy razem przyjeżdzał o 3 w nocy jak miałam ataki histerii,zrywał się z pracy jak zemdlałam żeby przylecieć do mnie, zawsze mnie wspierał pomaga mi w nerwicy i we wszystkim..po co by to robił gdyby mnie nie kochał?
z jednej strony mam super związek, gdzie dogadujemy się idealnie i jest super a z drugiej strony coś takiego. dlatego nie jestem w stanie podjąć decyzji i go zostawić..bo gdy mam na codzien coś takiego jak mam uwierzyć że mnie zdradza że to wszystko jakaś iluzja? ;(
do tego dochodzi to że np odkąd mieszkamy razem Piotrek jest zawsze w domu. więc kiedy miałby to robić? wcześniej też po pracy odrazu do mnie do rodziców i do póżnego wieczora...
to wszystko nie jest takie proste. nie mam ewidetnego skurwiela który mnie nie szanuje. bo na co dzień jest zupełnie inaczej. i naprawdę wiem jak bardzo mnie kocha i ja jego. i jak mam go w takiej sytuacji zostawić?!
dlatego myślałam że to może już bardziej podchodzi pod jakieś uzależnienie robienie tego tak przez internet...bo nadal nie wierzę żeby przeszło coś na czyn..bo czy ktoś potrafi tak genialnie udawać? i po co? i czy gdyby naprawdę mnie zdradzał decydował by się ze mną mieszkać tak szybko? to wszystko się ze sobą kłóci...
piotrek jest dla mnie naprawdę wsparciem, oparciem, kochany, dobry, pomaga mi, zawsze jest gdy go potrzebuję...a z drugiej strony takie coś.
i weź człowieku nie zwariuj,
dogomaniaczka
Offline

Re: potrzebuję pomocy, uzależnienie od flirtu?

Avatar użytkownika
przez harpagan83 17 lis 2010, 13:21
Panna_Modliszka napisał(a):
też mam takich kumpli, mają dziewczyny a i tak ciągle myślą kogo by tu wyruchać. 8)


Żałosne to jest.


ale prawdziwe!
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: potrzebuję pomocy, uzależnienie od flirtu?

przez Shadowmere 17 lis 2010, 13:23
Jest.

Mowi Ci to nawet niedoszla psycholożka i ta,ktora już konczy studia :lol:

No,ale co my możemy....Nic..
Ja nie mowie o rozstaniu już nawet..tylko o leczeniu.On jest chory i potrzebuje pomocy.
Shadowmere
Offline

Re: potrzebuję pomocy, uzależnienie od flirtu?

przez dogomaniaczka 17 lis 2010, 13:24
Panna_Modliszka, wiesz że nie chodzi o to że nie chcę słuchać :why: powiedzmy że jestem tak zmanipulowana ...i co teraz? bo przecież to nie działa tak że nagle otrzeźwieję i zobaczę prawdę. to niemożliwe. co ten temat też na terapii ( jak w końcu zacznę na nią chodzić ) trzeba podjąć ?:(
dogomaniaczka
Offline

Re: potrzebuję pomocy, uzależnienie od flirtu?

Avatar użytkownika
przez harpagan83 17 lis 2010, 13:26
Paranoja napisał(a):Nie wiem jak można być takim naiwnym. Faceci potrafia wcisnąć nam najwieksze brednie i w to uwierzymy, dlatego, że my podchodzimy emocjonalnie do związku a oni nie. Wykorzystują naszą słabość i nas robią w chu..ja, a my głupie ich jeszcze przepraszamy.

Sorry Dominika, on jawnie zdradza Cię


Kobiety też potrafią wcisnąć różne brednie facetom, i potrafią nieźle manipulować i same też potraficie zdradzać faceta z zimną krwią. Takie rzeczy dzialają w dwie strony, i emocjonalność nie ma tu nic do rzeczy, nie ktorzy faceci też podchodzą emocjonalnie do związku, ale wtedy nazywani są przez was frajerami co się szybko zakochują.
Ostatnio edytowano 17 lis 2010, 13:26 przez harpagan83, łącznie edytowano 1 raz
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: potrzebuję pomocy, uzależnienie od flirtu?

Avatar użytkownika
przez harpagan83 17 lis 2010, 13:28
dominika92, on potrzebuje pomocy jeśli faktycznie sobie z tym nie radzi.


Nie radzi sobie z dochowaniem wiernosci, jakie to straszne, najlepiej bądź mu wierna kiedyś się zmieni :lol:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: potrzebuję pomocy, uzależnienie od flirtu?

przez dogomaniaczka 17 lis 2010, 13:29
harpagan83, haha jesteś bardzo zabawny.
dogomaniaczka
Offline

Re: potrzebuję pomocy, uzależnienie od flirtu?

przez dogomaniaczka 17 lis 2010, 13:34
to jakim cudem na co dzień jest tak dobrze? jakim cudem czuję jego miłość troskę wsparcie, jakim cudem tak się dogadujemy i rozumiemy, jakim cudem jest tak jak jest na co dzień skoro jest takim skurwielem a ja taka naiwna?
dogomaniaczka
Offline

Re: potrzebuję pomocy, uzależnienie od flirtu?

przez shadow_no 17 lis 2010, 13:35
dominika92, spójrz na tę sytuację z perspektywy trzeciej osoby... Nie patrz na Piotrka jako Twojego chłopaka tylko jak na człowieka, który ma dziewczynę i równocześnie robi... to co robi.
Myślę, że lęk przed byciem samą i miłość przyćmiła Ci zdrowy rozsądek.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: potrzebuję pomocy, uzależnienie od flirtu?

przez dogomaniaczka 17 lis 2010, 13:37
shadow_no, ja wiem wiem że to nie jest normalne wiem jak to wygląda..ale przecież nie można udawać 24/7 :why: gdyby na co dzień były jakieś problemy, nie byłoby dobrze to to wszystko byłoby prostsze :why:
dogomaniaczka
Offline

Re: potrzebuję pomocy, uzależnienie od flirtu?

przez dogomaniaczka 17 lis 2010, 13:43
z tego wszystkiego wynika...że jestem na pozycji straconej. że jestem tak zmanipulowana że nie umiem uwierzyć w to wszystko, że nie umiem nic z tym zrobić i na zawszę będę w tym tkwić. ..
dogomaniaczka
Offline

Re: potrzebuję pomocy, uzależnienie od flirtu?

Avatar użytkownika
przez harpagan83 17 lis 2010, 13:44
dominika92, jestem Taki zabawny że nikt się nie smieje, a ty jestes naiwna i widać że to 92 w nicku to twój rocznik. Więc posłuchaj, jeżeli facet Cie zdradza na boku to przyczyn moze być wiele, może mu nie wystarczasz jako kobieta?, może jest poligamistą z natury i w dodatku jest Erotomanem i lubi seks itp itd. Jedno jest pewne ludzie nie tak latwo się zmieniają, ale jeśli chcesz mieć wiernego faceta, to moze znajdź sobie takiego mniej przystojnego co nie ma tyle charyzmy i takiego powodzenia u kobiet, moze nie jest demonem seksu, ale ma dobre i wierne serce?
Ale nie taki typ pewnie Będzie Cie nudził, i sama go po jakimś czasie zaczniesz zdradzać, z jakimś lovelasem, co ma powodzenie u kobiet, i skrzętnie z niego korzysta. 8)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: potrzebuję pomocy, uzależnienie od flirtu?

Avatar użytkownika
przez mała_mi 17 lis 2010, 13:45
On jest dla ciebie wsparciem, oparciem i na każde zawołanie z poczucia winy.
Ty zaś z nim jesteś z wdzięczności, że się tak Tobą opiekuje.

Gdzie tu miłość?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
03 lis 2010, 12:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do