BŁAGAM pomóżcie mi:(

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

BŁAGAM pomóżcie mi:(

przez agulka1989 14 lis 2010, 17:43
Przez 3,5 lat byłam z chłopakiem. To moja pierwsza prawdziwa poważna miłość. Teraz mamy po 21 lat. Kilka dni temu mój chłopak stwierdził, że nie chce być ze mną. Podał dwa wykluczające się nawzajem powody z jednej strony potrzebuje samotności, z drugiej strony odległość( tymczasowo dzieli nas odległość 500km) ale już za rok miało się to zmienić, bo chciałam się przenieść do jego miejscowości. Kiedyś mieszkaliśmy razem przed rok. Sprawy się wtedy troche skomplikowały, powstały pewne nieporozumienia, kiedys raz się na pewien czas rozstaliśmy, wtedy właśnie wyjechałam na inny koniec Polski by zacząć życie na nowo. Im więcej innych chłopaków poznawałam tym bardziej, przekonywałam się, że jedyną osobą którą kocham jest właśnie mój pierwszy chłopak. Tylko z nim czuję się tak dobrze, mogę o wszystkim porozmawiać. Zaczęłam się starać o niego i zmnieniłam się , bo wcześniej byłam bardzo zazdrosna i zaborcza. Jednak udało mi się zmienić, co potwierdzałam swoimi czynami i zmianą zachowania. Wrócliliśmy do siebie mimo odległości jaka powstała, spotykaliśmy się co miesiąc, rozmawialiśmy często na skype, wspieraliśmy się wzajemnie, pomagaliśmy sobie doradzaliśmy sobie. Jeszcze rok i miałam w planie się przenieść. Wszystko było już dobrze między nami. Nic nie zapowiadało jego nagłej zmiany. A tutaj taki szok dla mnie. Oświadczył mi, że nie potrzebuje mnie. Nie dojrzał jeszcze do związku. Jestem jedyną dziewczyną z jaką był, nie był jeszcze z żadną inną i jest jednocześnie ciekawy jakby było być z kimś innym;( Boże ja tak go kocham. Nie dam rady tak żyć. Tyle nadziei pokładałam w naszej wspólnej przyszłości. Zawsze miałam dla niego czas. Pomagałam mu gdy mial problemy, wspierałam. On też mnie wspierał, mieliśmy razem iść przez życie. Uważałam go za bratnią duszę, za jedynego prawdziwego przyjaciela. Jedyną osobę której mogę zaufać. A teraz zostałam sama jak palec.Przez pierwsze kilka dni strasznie płakałam , mówiąc mu że zadaje mi ogromny ból, był już nawet w takim stanie,że zstanawiał się czy moze spróbujemy od nowa, później znowu zmienił zdanie, później znowu, ąz wreszcie pomyslałam że niechce litości i zgodziłam sięby odszedł, jednak w głębi duszy licząć na to że wróci. Tak bardzo bym chciała żeby wrócił, żeby żałował. Tylko jak ja mam sięteraz chować. Cały czas kusi mnie żby pojechać do niego, czy dzwonić, żeby rozmawiać, jednocześnie boje sie że się ponieżę wieć powstrzymuje się, ale strasznie mi cięzko, mam myśli samobójcze, życie stracilo dla mnie sens, nie daje rady, to takie okropne uczucie;( Bagam pomóżcie co mam rbić? Jak sobie z tym poradzić?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:16

Re: BŁAGAM pomóżcie mi:(

przez nowa567 14 lis 2010, 18:12
Zostaw to, spróbuj .... wiem że to trudne, właśnie się rozstałam z facetem którego kocham nadal - dla siebie. Żeby zachować godność samej siebie. Nie warto się uganiać za czymś czego tak naprawdę się nie miało.I błagać o miłość, nie docenia co ma to fora ze dwora.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
31 paź 2010, 16:10

Re: BŁAGAM pomóżcie mi:(

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 14 lis 2010, 18:44
Chyba tylko czas moze pomoc :(

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: BŁAGAM pomóżcie mi:(

przez nowa567 14 lis 2010, 19:23
Może poszukaj pomocy psychologa który pomoże Ci zamknąć ten etap i uwolnić się od niego.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
31 paź 2010, 16:10

Re: BŁAGAM pomóżcie mi:(

przez agulka1989 14 lis 2010, 19:37
Tylko, że ja chcę być z nim! Chcę zebysmy wrócili do siebie!!!! Nie chcę się rozstawać!!!! Nie wyobrażam sobie bycia z kimś innym!!! Tylko co mam zrobić, zeby go do mnie ciągnęło. Tak bardzo bym chciała żeby żałował i wrócił!!!! Wiem jedynie, że narazie nie mogę chyba go sama o to prosić, lecz moze dać trochę czasu.... ?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:16

Re: BŁAGAM pomóżcie mi:(

przez nowa567 14 lis 2010, 20:18
Kiedyś ktoś napisał: Nie da się zmusić nikogo do miłości. Niestety, nie ważne jak bardzo my tego chcemy.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
31 paź 2010, 16:10

Re: BŁAGAM pomóżcie mi:(

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 17 lis 2010, 19:33
Nikogo do miłości nie zmusisz.Często właśnie tak jest kiedy to pierwsza miłość,że jedna ze stron chce spróbować czegoś innego i niestety musisz to zrozumieć.
Niestety nie zawsze dostajemy to czego chcemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do