sex i porno

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: sex i porno

przez tomisia 14 lis 2010, 23:36
linka on ostatnio nawet sam zaproponował wspólną terapię. Powiedział że nie wie co się z nim dzieje.
Prawda jest taka że facet lubi fajne laski i dobry seks...

Ja mu tego nie zapewnię.
Szkoda że akurat taka nieatrakcyjna kobieta spotkała faceta który ma takie duże wymagania.
Jest ze mną z rozsądku, tylko i wyłącznie.

ja muszę popracowac nad samoakceptacją i samooceną, użalanie się nad swoim wyglądem nic nie zmieni. Narzekaniem wyglądu się nie poprawi

[Dodane po edycji:]

linka napisał(a):tomisia, W ogóle dopiero teraz skojarzyłam, ze to ty założyłaś temat o zazdrości...... :-| , koleś ma jakieś problemy skoro na każdym kroku jego życia jest porno.....gołe laski na fb, porno w trakcie seksu....Ty robisz sceny nie panujesz nad sobą......ja wam dobrze radzę idźcie wy do psychologa na terapię dla par......


ten sam. Może i ma powodzenie ale te laski na które "leci" nie będą z nim na dobre i na złe.
Kiedyś wspomniał, że brzydsza dziewczyna przynajmniej go nie zostawi jeśli straci to co ma. Miał na myśli mnie pewnie
Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
06 sie 2010, 11:39

Re: sex i porno

Avatar użytkownika
przez linka 15 lis 2010, 00:00
:shock: aha, no to powinnaś jak naszybciej trafić na dobrego terapeutę i hmmm...jedyne co mogę dodać...szanuj się dziewczyno, pukiś młoda...... :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: sex i porno

przez refren 15 lis 2010, 03:24
Tomisia, to jest typowy efekt, kiedy jedno z partnerów ogląda porno i potrzebuje tego do seksu : druga strona (czyli kobieta przeważnie) wpada w kompleksy na temat swojego wyglądu a nawet w depresję. Moja kumpela ma to samo (facet uzależniony od porno a ona jest śliczną dziewczyną) i jest to w ogóle znana sprawa. Kobiety na tych filmach są "podreperowane" przez komputer i prawdziwe nigdy nie będą tak wyglądać (i tak się zachowywać), ale to nie Ty masz problem, tylko Twój partner, bo uzależnił się od świata iluzji wirtualnej i będzie potrzebował coraz silniejszych, sztucznie nakręcanych bodźców. Na Twoim miejscu nigdy w życiu nie zgodziłabym się na seks, gdzie nie jesteś w centrum jego uwagi, tylko jakiś filmik zajmuje to miejsce. Moim zdaniem on Cię krzywdzi nieświadomie, bo żyje sobie w kosmosie, a Ty masz jazdy, że mu nie wystarczasz. Najlepiej niech zrobi sobie odwyk, a jak nie chce, to przynajmniej nie zgadzaj się na seks ze "wspomaganiem". Przynajmniej ja bym tak zrobiła, abo niech wraca do Ciebie i świata żywych, albo niech się dalej bawi, ale nie Twoim kosztem.

[Dodane po edycji:]

Polecam "Seks w wielkim mieście" - sezon 2 odcinek 6, niezbyt głębokie, ale na temat
http://seriale.ath.cx/ogladaj/

[Dodane po edycji:]

ten link chyba będzie dobry : http://iitv.info/seks-w-wielkim-miescie ... drady.html
refren
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: sex i porno

przez Shadowmere 15 lis 2010, 11:19
Moja przedmowczyni to bardzo mądra dziewczyna-i zgadzam sie z nią w 99 procentach-za odcinek "sex and the city" nie ręczę,bo nie znam :mrgreen:
Shadowmere
Offline

Re: sex i porno

przez nowa567 15 lis 2010, 17:08
tomisia napisał(a):linka on ostatnio nawet sam zaproponował wspólną terapię. Powiedział że nie wie co się z nim dzieje.
Prawda jest taka że facet lubi fajne laski i dobry seks...

Ja mu tego nie zapewnię.
Szkoda że akurat taka nieatrakcyjna kobieta spotkała faceta który ma takie duże wymagania.
Jest ze mną z rozsądku, tylko i wyłącznie.

ja muszę popracowac nad samoakceptacją i samooceną, użalanie się nad swoim wyglądem nic nie zmieni. Narzekaniem wyglądu się nie poprawi

[Dodane po edycji:]

linka napisał(a):tomisia, W ogóle dopiero teraz skojarzyłam, ze to ty założyłaś temat o zazdrości...... :-| , koleś ma jakieś problemy skoro na każdym kroku jego życia jest porno.....gołe laski na fb, porno w trakcie seksu....Ty robisz sceny nie panujesz nad sobą......ja wam dobrze radzę idźcie wy do psychologa na terapię dla par......


ten sam. Może i ma powodzenie ale te laski na które "leci" nie będą z nim na dobre i na złe.
Kiedyś wspomniał, że brzydsza dziewczyna przynajmniej go nie zostawi jeśli straci to co ma. Miał na myśli mnie pewnie



czy ty myślisz że on tylko jeden na świecie? facet Ci mówi takie okropieństwa , a ty dalej z nim jesteś??????? Proszę ciebie zrób coś dla siebie i się szanuj. Powiem Ci piękną myśl: "To nie jest tak ze jest ci pisana na świecie tylko 1 osoba,i tylko ona jest twoja druga polówką,to jest tak ze Bóg stawia ciągle przed nami różne wybory i jeżeli nie decydujemy się na jakiś związek w dandym momencie życia, albo związek się rozpada etc, wkrótce Bóg stawia kolejną osobę.i ze jak kończy się miłość trzeba być na tym gotowym i nie płakać i nie załamywać się ale przyjąć co los daje wziąć tobołki i ruszyć dalej w drogę, i żeby nie zamykać się w miłości - kwestiami typu jesteś światłem mojego życia bo to by znaczyło ze bez tej osoby poruszasz się po omacku, co oznacza ze generalnie jesteś ślepa a wiec i nie warta miłości. Żeby by być w pełni szczekliwym w miłości musisz pozostać wierna sobierag, pielęgnować swoja osobę"

Po co Ci to napisałam, bo on ciebie wykorzystuje, wie że ma lalę do seksu na każde skinienie, wie że ma (wybacz za ostre słowa) frajerkę która wybaczy mu wszystko, byle z nim być, nieważne co on zrobi. Ty wybaczysz wszystko. Co on takiego w sobie ma????????? Szanuję Ciebie, pomaga kiedy tego potrzebujesz???, Jest przy tobie gdy potrzebujesz?
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
31 paź 2010, 16:10

Re: sex i porno

Avatar użytkownika
przez harpagan83 15 lis 2010, 17:36
a w ogóle to niech autorka postu pójdzie do seksuologa, najlepiej ze swoim chłopakiem i on im doradzi o co caman, a nie takiedoradzanie to normalne to nie normalne, Sami eksperci :lol:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: sex i porno

przez Shadowmere 15 lis 2010, 17:45
No tak,to madre co mowisz...tylko forum by nie istnialo,bo nie mialoby po co istniec gdyby posty użytkownikow ograniczaly sie do:idz do psychiatry,psychologa,terapeuty. :D
Shadowmere
Offline

Re: sex i porno

Avatar użytkownika
przez harpagan83 15 lis 2010, 19:12
Shadowmere napisał(a):No tak,to madre co mowisz...tylko forum by nie istnialo,bo nie mialoby po co istniec gdyby posty użytkownikow ograniczaly sie do:idz do psychiatry,psychologa,terapeuty. :D


Oczywiście, Tylko tak jak powiedziałem, My nie rozwiąrzemy jej problemów, tym bardziej że dla jednych takie akcje z pornosami są ok, a innym przeszkadzają ;)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: sex i porno

przez refren 15 lis 2010, 23:19
Znalazłam coś fajnego, warsztaty nad poczuciem własnej wartości w Krakowie dla kobiet (grudzień 2010)

http://www.kobieceserca.pl/Warsztaty_Ko ... oscii.html
refren
Offline

Re: sex i porno

Avatar użytkownika
przez Robanix 16 lis 2010, 17:05
tomisia napisał(a):Szkoda że akurat taka nieatrakcyjna kobieta spotkała faceta który ma takie duże wymagania.


Powiedziałbym raczej, że szkoda, że taka kobieta jak Ty spotkała takiego nieciekawego faceta.

Shadowmere napisał(a):Moj kuzyn ma na kompie pornole,moi kumple,kumple Adama,ja i moje koleżanki.Nie ma w tym ladunku emocjonalnego,zakochania,uczucia,bliskości,fascynacji-niczego o co moglabym byc zazdrosna.


Otóż to, tu nie ma być o co zazdrosnym. Z wielu badań wynika, że większość ludzi od czasu do czasu ogląda porno i będzie je ogladało. I póki jest to tylko "od czasu do czasu" to nie ma w tym nic złego. Problem pojawia sie wtedy, gdy jedna strona (czyli zwykle dziewczyna) nie akceptuje tego u swojego partnera. I tu tak naprawdę nie ma dobrego rozwiązania. Bo nie bardzo wierzę, że facet nagle przestanie zaglądać na strony porno. Jeżeli robi to tylko czasami, to zazwyczaj ukryje ten fakt przed dziewczyną. A ona mu uwierzy (czy raczej sama sobie wmówi, że mu wierzy), że nic takiego nie ogląda. Ale czy to napewno dobre rozwiązanie? Co będzie jak sprawa wyjdzie po kilku latach związku i dziewczyna poczuje, że była zdradzana przez te wszystkie lata? Chyba najlepiej jest jak dziewczyna potrafi zaakceptować fakt, że jej facet czasami sobie obejrzy porno i nie odnosi tego do siebie. Zaakceptować na tej samej zasadzie, jak akceptuje się różne inne przeszkadzające nam u partnera rzeczy, zwyczaje czy dziwactwa ;) , bo kompromisy konieczne są chyba w każdym związku.
"Kiedy znalazłem się na dnie, usłyszałem pukanie od spodu."
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
03 maja 2008, 15:49
Lokalizacja
Warszawa

Re: sex i porno

Avatar użytkownika
przez MOCca 16 lis 2010, 17:13
Niektórzy dojrzewają później, niektórzy lubią korzystać z okazji, realizując swoje erotyczne wariacje. Chyba pdłaś ofiarą takiego wyzyskiwacza. :roll: Jego założenie w związku jest błędne, niby ta ładniejsza go rzuci, czyżby sam miał niskie poczucie wartości? Wyrządzasz sobie sama krzywdę, zamiast związać się z chłopakiem pozbawionym tak krytycznego myślenia, szanującego drugą osobę o innych wartościach to wolisz takiego bubka. Szok.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: sex i porno

przez refren 17 lis 2010, 00:16
Robanix:
"Problem pojawia się wtedy, gdy jedna strona (czyli zwykle dziewczyna) nie akceptuje tego u swojego partnera."

A według mnie same pornole są problemem, a nie to, że kobieta tego nie akceptuje. A dokładniej uzależnienie od nich, jak każdy nałóg. Bo jeżeli ktoś nie potrafi bez tego już cieszyć się seksem i musi oglądać nawet w trakcie, to jak to nazwać, jak nie nałogiem? Może niektórzy oglądają od czasu do czasu, ale wszyscy oglądający, których znam, mają lub mieli problem z uzależnieniem. Wynika to z samej istoty tych filmów, że mają duży potencjał, aby zawładnąć człowiekiem i odebrać przyjemność z prawdziwego seksu, bo przestawiają wrażliwość na sztucznie podkręcone i wyżyłowane bodźce. To tak jak z papierosem, niektórzy popalają tylko okazjonalnie, na imprezach, jednak większość to nałogowcy, bo nikotyna uzależnia.
refren
Offline

Re: sex i porno

Avatar użytkownika
przez Robanix 17 lis 2010, 01:56
refren napisał(a):Robanix:
"Problem pojawia się wtedy, gdy jedna strona (czyli zwykle dziewczyna) nie akceptuje tego u swojego partnera."

A według mnie same pornole są problemem, a nie to, że kobieta tego nie akceptuje. A dokładniej uzależnienie od nich, jak każdy nałóg.


Masz rację, to uzależnienie jest problemem (zresztą każde, a nie tylko takie), a nie istnienie pornografii. I żeby wszystko było jasne uważam, że nieakceptowanie przez kobietę oglądania przez jej faceta (czasami) pornoli nie jest jej problemem, ale po prostu problemem związku, w którym partnerzy mają do jakiejś sprawy (w tym przypadku chodzi o porno, ale może dotyczyć to też wielu innych rzeczy) odmienne podejście.

refren napisał(a):Bo jeżeli ktoś nie potrafi bez tego już cieszyć się seksem i musi oglądać nawet w trakcie, to jak to nazwać, jak nie nałogiem?


Powiedziałbym, że w tym wypadku nałóg to nawet za lekkie określenie - to już w zasadzie zaawansowana choroba. I to bardzo trudna dla drugiej strony, bo godząca w jej godność. Dlatego nawet podziwiam Tomisie, że wciąż jest z tym facetem.

refren napisał(a):Może niektórzy oglądają od czasu do czasu, ale wszyscy oglądający, których znam, mają lub mieli problem z uzależnieniem.


Ja nie miałem, nie mam i nie zanosi się na to, żebym miał mieć :D . Może dlatego, że w mojej głowie zajętej przez natręctwa nie ma już miejsca dla takiego uzależnienia 8) . Ot, sporadycznie coś tam sobie obejrzę w necie i tyle. Nie znam też nikogo, kogo takie oglądanie doprowadziłoby do uzależnienia. Oczywiście nikt mi się nie spowiadał z tego, ale nie uważam, żeby oglądanie filmów porno było jakoś wyjątkowo uzależniające. Uzależnia zwyczajnie, jak każda inna "używka".

refren napisał(a):Wynika to z samej istoty tych filmów, że mają duży potencjał, aby zawładnąć człowiekiem i odebrać przyjemność z prawdziwego seksu, bo przestawiają wrażliwość na sztucznie podkręcone i wyżyłowane bodźce.


Ja zawsze wiedziałem, że to co się dzieje w filmach porno ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Zresztą jak można porównywać fizyczną bliskość z inną osobą z bliskością z monitorem komputerowym :P . Problemem jest to, że dla wielu osób filmy porno spełniają rolę wychowania seksualnego. A potem można poczytać w necie jak dziewczyny skarżą się, że ich faceci chcą je traktować tak jak to wygląda w tych filmach.

refren napisał(a):To tak jak z papierosem, niektórzy popalają tylko okazjonalnie, na imprezach, jednak większość to nałogowcy, bo nikotyna uzależnia.


Papierosów kiedyś spróbowałem, ale też się nie uzależniłem :mrgreen: . Choć to może złe porównanie, bo papierosy to po prostu cuchnące świństwo. Ale weźmy taki alkohol. Lubię się czasami napić piwa lub wina, ale upiłem się raptem kilkanaście razy w życiu - ostatnio 7 lat temu. Cóż, wszystko jest dla ludzi, ale we wszystkim trzeba zachować umiar :smile: .
"Kiedy znalazłem się na dnie, usłyszałem pukanie od spodu."
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
03 maja 2008, 15:49
Lokalizacja
Warszawa

Re: sex i porno

Avatar użytkownika
przez linka 17 lis 2010, 08:43
refren napisał(a):Może niektórzy oglądają od czasu do czasu, ale wszyscy oglądający, których znam, mają lub mieli problem z uzależnieniem

Jezu a wszyscy którzy piją piwo dookoła ciebie, których znasz też mieli problem z uzależnieniem??

Tak poważnie, mi zdarza się obejrzeć taki film, nie miałam i nie mam problemów z uzależnieniem w tym kierunku.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do