Dziwny problem z dziewczynami....

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 29 lis 2010, 23:01
Lolita,

Myślę, że moje kontakty z rodzicami są jak najbardziej prawidłowe. Kiedyś dochodziło do kłótni, że sie mało uczy itd. ale teraz to zupełnie nic.

A kontakty między rodzicami to też chyba dobre. Czasami dochodzi do drobnych sprzeczek, ale jak to bywa w małżeństwie. Ojciec nie pije, matka też nie. Można by powiedzieć, że wzorowa rodzina ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Sorrow 30 lis 2010, 08:11
Arsis napisał(a):Oczywiście, że można mieć szacunek dla takiej dziewczyny. To, że Ty wolisz szare, zwykłe życie bez żadnych emocji, nie oznacza, że ktoś inny musi żyć tak jak Ty. A młodość jest od tego żeby się wyszaleć. Chyba nie chcesz, by chęć na wyszalenie przyszła Ci, kiedy będziesz wspaniałą żoną i matką dwojga dzieci (albo ojcem i mężem, zależnie od płci)? Bo to, że przyjdzie prędzej czy później, jest oczywiste.

Czasami mnie przeraża jak ludziom brakuje tolerancji, wyrozumiałości i jak bardzo stereotypowo i egoistycznie myślą...

Oh shit, to tak jakby OP tylko w przeciwną stronę :lol: .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Lolita 30 lis 2010, 10:01
Tajemniczy Pan napisał(a):Lolita,

Myślę, że moje kontakty z rodzicami są jak najbardziej prawidłowe. Kiedyś dochodziło do kłótni, że sie mało uczy itd. ale teraz to zupełnie nic.

A kontakty między rodzicami to też chyba dobre. Czasami dochodzi do drobnych sprzeczek, ale jak to bywa w małżeństwie. Ojciec nie pije, matka też nie. Można by powiedzieć, że wzorowa rodzina ;)


Jak często dochodzi do tych drobnych sprzeczek ? Co Ty o tym myślisz ?

A jak z okazywaniem uczuć między sobą ? Nie mają z tym problemów ? Nie mają, nie mieli problemów z okazywaniem uczuć względem Ciebie ?

I jeszcze jedno pytanie: Jak wyglądały twoje relacje z dziewczynami w okresie dojrzewania ?
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

przez Arsis 30 lis 2010, 13:48
WreX napisał(a):
Eh... A co jest złego w "dawaniu dupy" na imprezach? Jeśli ktoś chce tak robić, to czemu nie? Niektórzy są świadomi, że spełnianie swoich potrzeb seksualnych jest ważną sprawą, w przeciwieństwie do Ciebie. Poza tym, jakoś jak faceci je*ią wszystko co się rusza, to nikt nie powie, że to męskie dziwki. A idąc Twoim tokiem myślenia, można tak stwierdzić.

A czy facet, który pije za dużo i za przeproszeniem, rucha wszystko co popadnie jest jest odpowiedni do związku, który ma mieć jakiś fundament? Poza tym, powiedzmy sobie szczerze, nie ma co oceniać ludzi po ich przeszłości, nawet seksualnej.

Hahaha, to dla czego ma uprawiać seks jak nie dla przyjemności? Dla ojczyzny? Myślę, że można być w stałym związku i uprawiać seks dla przyjemności i nie ma tu żadnej sprzeczności.

Oczywiście, że można mieć szacunek dla takiej dziewczyny. To, że Ty wolisz szare, zwykłe życie bez żadnych emocji, nie oznacza, że ktoś inny musi żyć tak jak Ty. A młodość jest od tego żeby się wyszaleć. Chyba nie chcesz, by chęć na wyszalenie przyszła Ci, kiedy będziesz wspaniałą żoną i matką dwojga dzieci (albo ojcem i mężem, zależnie od płci)? Bo to, że przyjdzie prędzej czy później, jest oczywiste.

Czasami mnie przeraża jak ludziom brakuje tolerancji, wyrozumiałości i jak bardzo stereotypowo i egoistycznie myślą...



chodziło mi o obie płcie nie tylko o kobiety, tylko taki przykład podałem, jak ktoś chce dawać dupy to niech daje ale później niech wymaga wiernego i idealnego bo to już woła o pomstę do nieba, a w związku to oczywiście się z Tobą zgodzę, ale poza nim nie.

Fakt może wole "szare życie bez emocji" gdzie mnie druga osoba zdradza i oszukuje ale każdy ma swój gust ;]

i tak faktycznie jestem egoistą bo wymagał bym od drugiej osoby tego co od siebie...


Wiesz, w życiu jest na wszystko czas. Można uprawiać seks nie będąc w związku, z różnymi partnerami, dla przyjemności, a potem być w stałym związku i być wiernym. Nie widzę tu sprzeczności.

Poza związkiem nie? Czemu nie? Co widzisz złego w sytuacji, gdy spotyka się dwoje młodych, wolnych ludzi, uprawiają ze sobą seks a potem każdy odchodzi w swoją stronę? Nie podoba Ci się? To nie rób tego sam, ale nie masz prawa krytykować kogoś dlatego, że on tak robi. Nie każdy musi myśleć i czuć tak jak Ty.

Chyba się nie zrozumieliśmy. Dlaczego od razu zakładasz, że druga osoba Cię ma zdradzać? To, że ktoś kiedyś miał apetyt na rozwiązłość seksualną, nie oznacza, że nie może później stworzyć stałego, stabilnego związku, kiedy już zna swoje potrzeby i wie czego chce. Prawda?

Od drugiej osoby możesz sobie wymagać, ale na pewno nie od każdego. I chodziło mi bardziej o to, że nie masz prawa oceniać ludzi, którzy mają inne potrzeby, poglądy, zapatrywania, bo nie są w niczym gorsi od Ciebie...

Poza tym, mam wrażenie, że te wszystkie idiotyczne osądy TP wynikają z jego braku pewności siebie i niskiej samooceny. Woli chłopak wyzywać niczemu winne dziewczyny od dziwek, niż przyznać sam przed sobą, że panicznie boi się zdrady i odrzucenia.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
18 lis 2010, 13:33

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Lolita 30 lis 2010, 13:57
W temacie Tajemiczego Pana nie chodzi o sypianie . Tylko o stosunek do kobiet !
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

przez Arsis 30 lis 2010, 14:59
Nie popadajmy w skrajności. To, że ktoś nie ma stałego partnera, a ma bujne życie erotyczne, nie oznacza, że nie ma szacunku do siebie i do swojego ciała.

Według mnie, większy szacunek do swojego ciała i do siebie ma osoba, która jest świadoma, że lekceważenie własnych potrzeb seksualnych prowadzi do wielu nieszczęść, niż człowiek, który uważa, że seks to zło, ewentualnie wprowadza to pojęcie w sferę sacrum i uważa, że tylko dla miłości i prokreacji, bo inaczej Pan Bóg broni, i przez to spycha swoją seksualność na bok.

I właśnie w tym problem, że prawdopodobnie Tajemniczy Pan wychował się w pobożnej rodzinie, gdzie panuje przekonanie, że kobieta służy tylko do rodzenia dzieci, a czerpanie jakiejkolwiek fizycznej przyjemności ze stosunku jest surowo zabronione. Mężczyźni mogą, bo mają przecież potrzeby, a żona ma być posłuszna i je zaspakajać. I dlatego wychodzi na to, że kobiety jak chcą seksu, to dziwki, a w kwestii męskiej płci Tajemniczy Pan się nie wypowiada, bo tak mu wygodniej.

Albo te przekonania to efekt, tak jak wcześniej powiedziałem, zaniżonej samooceny i panicznego lęku przed odrzuceniem, zdradą, itp. Można gdybać. W każdym razie założyciel tematu unika niewygodnych pytań.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
18 lis 2010, 13:33

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 30 lis 2010, 21:48
Lolita napisał(a):
Tajemniczy Pan napisał(a):Lolita,

Myślę, że moje kontakty z rodzicami są jak najbardziej prawidłowe. Kiedyś dochodziło do kłótni, że sie mało uczy itd. ale teraz to zupełnie nic.

A kontakty między rodzicami to też chyba dobre. Czasami dochodzi do drobnych sprzeczek, ale jak to bywa w małżeństwie. Ojciec nie pije, matka też nie. Można by powiedzieć, że wzorowa rodzina ;)


Jak często dochodzi do tych drobnych sprzeczek ? Co Ty o tym myślisz ?

A jak z okazywaniem uczuć między sobą ? Nie mają z tym problemów ? Nie mają, nie mieli problemów z okazywaniem uczuć względem Ciebie ?

I jeszcze jedno pytanie: Jak wyglądały twoje relacje z dziewczynami w okresie dojrzewania ?


Nie zauważyłem żeby okazywali jakieś uczucia...kompletnie nic.

Ogólnie to mnie denerwowały, ale nie wszystkie...z 5 było nawet fajnych. Najbardziej mnie denerwowało np. na matmie jak był jakiś trudny temat to mówiły, że to jest głupie, a po prostu chodziło o to, że nie rozumiały tego. Ich tok myślenia był mniej więcej taki "Wszystko czego nie rozumiem jest głupie". Nie wiem czemu mnie to tak denerwowało, czasami to już myślałem, że nie wytrzymam. Zawsze tak marudziły tylko dziewczyny, nigdy nie widziałem żeby tak chłopak jakiś powiedział...nawet taki który nic nie czaił.

A rozmowy z większością dziewczyn też były nie specjalne. Raz nawet do 1 dziewczyny z klasy powiedziałem mniej więcej coś takiego "Nie wiem czemu ale strasznie mnie wkurwiasz jak do mnie mówisz", nie chodziło o to że mówiła czegoś złego na mój temat, tylko tak jakoś...nie wiem jak to opisać.

Mężczyźni mogą, bo mają przecież potrzeby, a żona ma być posłuszna i je zaspakajać.


Pozdro.

I dlatego wychodzi na to, że kobiety jak chcą seksu, to dziwki, a w kwestii męskiej płci Tajemniczy Pan się nie wypowiada, bo tak mu wygodniej.


A co mnie obchodzą oni mężczyźni ? Z nimi raczej nie będę się żenił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

przez Arsis 30 lis 2010, 22:50
Tajemniczy Pan napisał(a):Ich tok myślenia był mniej więcej taki "Wszystko czego nie rozumiem jest głupie".

No popatrz. Jak na ironię, sam prezentujesz taki tok myślenia.
Pozdro.

Pozdro. Wiesz, co to sarkazm?

Co do kwestii mężczyzn, to jednak powinieneś mieć jakieś zdanie, bo chyba sam nim jesteś, prawda? A poza tym, odpowiedz na pytanie, uważasz, że kobiety, które mają potrzeby seksualne i je zaspakajają, to dziwki?
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
18 lis 2010, 13:33

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 30 lis 2010, 23:18
Nie jeżeli z mężem. Tak jeżeli z kimś innym.

No popatrz. Jak na ironię, sam prezentujesz taki tok myślenia.


Ciekawe w którym fragmencie.

[Dodane po edycji:]

Tajemniczy Pan napisał(a):Nie jeżeli z mężem. Tak jeżeli z kimś innym.

No popatrz. Jak na ironię, sam prezentujesz taki tok myślenia.


Ciekawe w którym fragmencie.



Skoro zaspokajasz swoje potrzebny z przypadkowymi osobami to znaczy, że jesteś słaby i bez żadnych wartości. Takich ludzi życie powinno karać HIV'em. Świat był by zupełnie inny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Lolita 01 gru 2010, 11:18
Tajemniczy Pan napisał(a):
Lolita napisał(a):
Tajemniczy Pan napisał(a):Lolita,

Myślę, że moje kontakty z rodzicami są jak najbardziej prawidłowe. Kiedyś dochodziło do kłótni, że sie mało uczy itd. ale teraz to zupełnie nic.

A kontakty między rodzicami to też chyba dobre. Czasami dochodzi do drobnych sprzeczek, ale jak to bywa w małżeństwie. Ojciec nie pije, matka też nie. Można by powiedzieć, że wzorowa rodzina ;)


Jak często dochodzi do tych drobnych sprzeczek ? Co Ty o tym myślisz ?

A jak z okazywaniem uczuć między sobą ? Nie mają z tym problemów ? Nie mają, nie mieli problemów z okazywaniem uczuć względem Ciebie ?

I jeszcze jedno pytanie: Jak wyglądały twoje relacje z dziewczynami w okresie dojrzewania ?


Nie zauważyłem żeby okazywali jakieś uczucia...kompletnie nic.

Ogólnie to mnie denerwowały, ale nie wszystkie...z 5 było nawet fajnych. Najbardziej mnie denerwowało np. na matmie jak był jakiś trudny temat to mówiły, że to jest głupie, a po prostu chodziło o to, że nie rozumiały tego. Ich tok myślenia był mniej więcej taki "Wszystko czego nie rozumiem jest głupie". Nie wiem czemu mnie to tak denerwowało, czasami to już myślałem, że nie wytrzymam. Zawsze tak marudziły tylko dziewczyny, nigdy nie widziałem żeby tak chłopak jakiś powiedział...nawet taki który nic nie czaił.

A rozmowy z większością dziewczyn też były nie specjalne. Raz nawet do 1 dziewczyny z klasy powiedziałem mniej więcej coś takiego "Nie wiem czemu ale strasznie mnie wkurwiasz jak do mnie mówisz", nie chodziło o to że mówiła czegoś złego na mój temat, tylko tak jakoś...nie wiem jak to opisać.



Czym są dla Ciebie uczucia ?

A zastanawiałeś się skąd u Ciebie bierze się ta nerwowość do dziewczyn ?
Mam rozumieć że z kolegami nie masz problemu z rozmawianiem !

Czy matka w stosunku do Ciebie była może nerwowa / czy często narzekała w twoim towarzystwie ?
Więcej czasu spędzałeś z mamą czy z tatą ?

Co byś mógł powiedzieć na swój temat ? Jak siebie postrzegasz ?




Myślałeś o terapii ?
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

przez Arsis 01 gru 2010, 11:38
Tajemniczy Pan napisał(a):Nie jeżeli z mężem. Tak jeżeli z kimś innym.

Czyli facet, który uprawia seks z kimś innym niż żona, to męska dziwka? A poza tym, jeśli ktoś nie ma ślubu, bo nie spotkał osoby, z którą chciałby spędzić resztę życia, to co, ma się wykastrować chemicznie? Twój tok myślenia mnie przeraża.

Wziąłeś w ogóle pod uwagę, że ktoś może nie potrzebować ślubu do szczęśliwego życia?

Ciekawe w którym fragmencie.

Niemalże w każdym. Niech to posłuży za przykład:
Skoro zaspokajasz swoje potrzebny z przypadkowymi osobami to znaczy, że jesteś słaby i bez żadnych wartości. Takich ludzi życie powinno karać HIV'em. Świat był by zupełnie inny.

I tą wypowiedzią pokazałeś, jak beznadziejny i niedojrzały jesteś.

Po pierwsze, zakładasz, że skoro ktoś jest inny niż Ty i wyznaje inne wartości, to jest gorszy. Tu się potwierdzają moje wcześniejsze spekulacje na temat tego, jak egoistyczny, stereotypowy i wąski sposób myślenia prezentujesz.

Po drugie, jeśli jesteś praktykującym katolikiem, to idź teraz do spowiedzi, bo popełniłeś grzech. Z tego co wiem, to Twój Bóg i Jego Syn nauczali miłości do bliźniego. Kiedy Ty życzysz ludziom, prezentującym odmienne poglądy życiowe, śmierci. Widać, jakim wspaniałym katolikiem jesteś. Twój Bóg jest z Ciebie na pewno dumny. :brawo:

Po trzecie, nie zaspakajam potrzeb z przypadkowymi osobami. Ale w przeciwieństwie do Ciebie, mam na tyle intelektu i wyobraźni, żeby wiedzieć, że komuś innemu może odpowiadać taka forma kontaktu seksualnego. To, że Ty wykazujesz daną postawę, nie znaczy, że wszyscy mają żyć pod Twoje dyktando.

Chłopie, pomyśl trochę i zastanów się nad sobą, bo chyba się pogubiłeś. Otwórz się trochę na innych ludzi i przyjmuj też punkty widzenia innych, bo na razie to chyba w tym kościele wbili Ci do głowy, że jest jedna jedyna niepodważalna prawda, a Ty w to uwierzyłeś...
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
18 lis 2010, 13:33

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Lolita 01 gru 2010, 11:43
żeby nie robić zbędnego offtopu : Tak czytam i czytam to nie jest temat na robienie wojny płci / ani różnego rodzaju wycieczki osobiste ;)
Tajemniczy pan ma problem i chce go rozwiązać ;)
Inaczej by tu nie przyszedł .

Prosiła bym o skupienie się na problemie. :)

Z góry dziękuje .
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

przez Arsis 01 gru 2010, 11:57
Lolita napisał(a):żeby nie robić zbędnego offtopu : Tak czytam i czytam to nie jest temat na robienie wojny płci / ani różnego rodzaju wycieczki osobiste ;)
Tajemniczy pan ma problem i chce go rozwiązać ;)
Inaczej by tu nie przyszedł .

Prosiła bym o skupienie się na problemie. :)

Z góry dziękuje .

Żeby można mu było pomóc, najpierw musi zmienić tok myślenia, z "totalitarnego" na bardziej szeroki, wyrozumiały i niestereotypowy. A ja mu próbuję uświadomić, że zachowując się w ten sposób i pisząc takie bzdury, sobie nie pomoże, tylko będzie ludzi od siebie odstraszał.

Wojny płci nie ma, bo nie jestem kobietą.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
18 lis 2010, 13:33

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Lolita 01 gru 2010, 12:10
Arsis on samo musi chcieć sobie pomóc. A skoro odważył się na założenie tematu to znaczy że chce.
Nie można dyskryminować kogoś za jego poglądy . Rozumiejąc jego problem będzie można go bardziej skłonić do pracy nad osobą.
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do