Dziwny problem z dziewczynami....

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez harpagan83 09 lis 2010, 16:08
soulfly89, nie napisałem, że tylko tam można znaleźć takie dziewczyny, czasem można znaleść ich przećiwieństwa ;) , alemimo wszystko większe prawdopodobieństwo dziewicy będzie w miejscu takim jak wymieniłem, niż w dystkotece, czy na ławeczce pod blokiem ;)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 09 lis 2010, 16:39
Czy Ty swoje dziewczyny pytasz o to czy z kimś spały wprost czy sam dochodzisz do takiego wniosku?


Sam dochodzę do takiego wniosku...tzn. nie zakładam że z nim spała tylko raczej że nie wiadomo co z nim robiła xd

Ale wniosku to z jej charakteru w większości przypadków np. jak rozmawiamy i czasami padnie jakiś zwrot z podtekstem albo coś np. u tej koleżanki z klasy co pisałem wcześnij to np. raz było tak że stała i z tylniej kieszeni wystawała jakaś karteczka czy coś no i wyciągnąłem ją bo chciałem zobaczyć co to, ale tak bardziej na żarty a nie z zazdrości a ona to zawuażyła i wyjachła z ,,Co mi wsadzasz ?" i taki podchwytliwy uśmieszek żeby chciała żeby mi się skojarzyło z wiecie czym....Albo inna sytuacja. Przepisywaliśmy zadania od kolegi z zeszytu i ona siedziała a ja stałem nad nią i przepisywałem, czasami się troche nachylałem żeby lepiej zobaczyć i ona znowu "Co się na mnie tak kładziesz?" i znów ten uśmiech.Takich pierdół było o wiele więcej, no ale już wiadomo że dziewczyna coś już w tym temaci próbuje ruszać...

A jeszcze z offtopu wtrące. Czemu jak jest jakś para albo małżeństwo i mówią sobię że się kochają to potem się rozwodzą/rozchodzą znajdują drugiego partnera i też mówią że go kochają....;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez linka 09 lis 2010, 18:08
Tajemniczy Pan, bo niestety można się "odkochać", czasem miłość się wypala i gdy znajdzie się kogoś innego - też można go pokochać.... co w tym dziwnego?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 09 lis 2010, 18:24
Sam już nie wiem...

Ostatnio chyba za bardzo filozofuje ;/

Myślę, że tak naprawdę spotkanie swojej drugiej połówki graniczy z cudem, a zazwyczaj zadowalamy się osobą która jest nam przeznaczona w 70% ;/

W sumie to nie wiem czemu tak myślę...jakoś samo mi to do głowy przychodzi.

Teraz czytam sobie trochę forum i znalazłem tematy gdzie różne kobiety są/były krzywdzone przez swoich facetów. Czemu ku*rwa takie wrażliwe kobiety które zasługują na normalne życie i miłość są krzywdzone przez alkoholików, albo przez takich frajerów którzy je zdradzają ? ;/

Popieprzone to wszystko....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

przez kris1966 09 lis 2010, 19:25
Jesteś idealistą,z drugiego człowieka chcesz sobie zrobić boga i z ludzkiej miłości chcesz sobie zrobić boga.
Miłość ludzka jest taka jak my-ograniczona.
Może te pytania i ta niemożność doprowadzą Cię do odkrycia czegoś...powodzenia!
Hej,przybyszu,uważaj!,to forum jest tendencyjne,jeżeli masz inne poglądy niż moderatorzy,to lepiej zjeżdżaj stąd!!!
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
07 gru 2009, 19:24

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Sorrow 10 lis 2010, 00:47
Chciałbym zwrócić uwagę na pewien fakt:
Otóż nie dość, że już miałeś jedną dziewczynę to na dodatek ją rzuciłeś po paru tygodniach bez jej bezpośredniej winy.
Wynika z tego, że już nie możesz mieć następnej :great:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez soulfly89 10 lis 2010, 02:05
Sorrow napisał(a):Otóż nie dość, że już miałeś jedną dziewczynę to na dodatek ją rzuciłeś po paru tygodniach bez jej bezpośredniej winy. Wynika z tego, że już nie możesz mieć następnej :great:

Sorrow, chyba Ci gorzej, że piszesz takie głupoty albo Cię nie zrozumiałam.
Jestem ciekawa czy Ty byś chciał być z dziewczyną która się pyta "Co mi wsadzasz???" :mrgreen: Kto co lubi ale mnie np. takie aluzje jakoś nie ujmują swoim urokiem :lol:
Tajemniczy Pan napisał(a):Takich pierdół było o wiele więcej, no ale już wiadomo że dziewczyna coś już w tym temaci próbuje ruszać...

Z moich obserwacji wynika, że jak ktoś dużo mówi o seksie to nie znaczy, że już z kimś spał ;)
Tajemniczy Pan napisał(a):A jeszcze z offtopu wtrące. Czemu jak jest jakś para albo małżeństwo i mówią sobię że się kochają to potem się rozwodzą/rozchodzą znajdują drugiego partnera i też mówią że go kochają....;/

Ja też nie wiem czemu tak jest. Moi rodzice też się kochali a potem się rozwiedli :( Ale kochać można wiele razy - czemu nie? Tylko, że bycie razem to coś więcej. Ja im jestem starsza tym bardziej myślę, że to kwestia decyzji a nie uczuć :bezradny:
kris1966 napisał(a):Miłość ludzka jest taka jak my-ograniczona.

Dobrze powiedziane.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Sorrow 10 lis 2010, 10:04
soulfly89 napisał(a):
Sorrow napisał(a):Otóż nie dość, że już miałeś jedną dziewczynę to na dodatek ją rzuciłeś po paru tygodniach bez jej bezpośredniej winy. Wynika z tego, że już nie możesz mieć następnej :great:

Sorrow, chyba Ci gorzej, że piszesz takie głupoty albo Cię nie zrozumiałam.
Jestem ciekawa czy Ty byś chciał być z dziewczyną która się pyta "Co mi wsadzasz???" :mrgreen: Kto co lubi ale mnie np. takie aluzje jakoś nie ujmują swoim urokiem :lol:

Chyba masz jakieś problemy z czytaniem. Jak dziewczyna nie może mieć następnego chłopaka bo już miała innego to chyba to samo dotyczy OPa, no nie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez linka 10 lis 2010, 10:06
Sorrow, ma rację......bo wychodzi na to, ze już kogoś puknąłeś skoro miałeś dziewczynę.....i wiesz...z taką przeszłością..... 8)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 17 lis 2010, 19:34
;/

Nie puknąłem jej ;/

Właściwie nie wiem czy ją tak naprawdę kochałem. Lubić lubiłem niby...fajnie się nam gadało itd. ale nie miałem do niej żadnych planów w temacie łóżkowym.

Ale w sumie macie rację z tym. Gdybym był z kimś np. 2-3 lata i późnij się zepsuło to chyba straciłbym ochotę na kolejne związki i myślenie że "każda dziewczyna to suka" nasiliło by się.

Czy wy dziewczyny tak bardzo lubicie bycie podrywanymi i flirty z obcymi facetami ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 17 lis 2010, 23:14
Być może źle mnie zrozumiałaś. Nie chodzi o to że dla dziewczyn jestem jakieś niemiały czy coś w tym stylu, ale o to że nie potrafię być z dziewczyną w związku nawet gdybym ją kochał troche to dziwne i skomplikowane, ale tak jest.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 17 lis 2010, 23:50
Nom.

Jak już pisałem gdzieś na początku tematu o mojej koleżance w klasie. Bardzo ją lubiłem, o ile nie kochałem to była bardzo fajna dziewczyna i wgl ale jak zobaczyłem co na imprezach robi to ledwo wytrzymywałem ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

przez Arsis 18 lis 2010, 14:01
Chłopie, z takim podejściem, to może wstąp do klasztoru albo zapisz się do koła różańcowego...

Widzę, że masz jakieś problemy natury erotycznej. Uważasz, że seks to zło? Może czas nabrać trochę dystansu?

Inna sprawa: jak możesz tak negatywnie oceniać ludzi, którzy wcześniej mieli już kilku partnerów? Widać, że kompletnie nie masz doświadczenia i nie wiesz nic o życiu. Powodzenia w szukaniu jednej, jedynej partnerki, z którą spędzisz całe życie.

Niestety, albo stety, ludzie nie są idealni i muszą się uczyć żyć z drugą osobą. Przykro mi Ci to uświadamiać, ale praktycznie nie ma szans, by pierwsza Twoja kobieta była tą ostatnią. Jak byłem w wieku gimnazjalnym miałem podobne podejście do Ciebie, ale szybko okazało się, że żyć z drugą osobą trzeba się nauczyć. To nie jest takie proste jak się wydaje.

Przypuśćmy, że spotykasz kobietę dla Ciebie idealną i tworzysz z nią związek. Po kilku latach okazuje się, że to jednak nie to. I co, trwasz w tym dalej dla zasady? Chcesz się męczyć i zmarnować sobie życie dla jakichś ideałów?

Pewnie powiesz, że nie dopuściłbyś do tego, bo poznałbyś dobrze taką osobę, zanim byś się związał. Ale weź poprawkę na to, że nie da się nikogo poznać w krótkim okresie czasu i przewidzieć, co będzie potem. Tym bardziej, że ludzie się zmieniają. Zmieniają się ich pragnienia, oczekiwania, poglądy.

Powróćmy do tematu seksu... Czemu uważasz, że ktoś, kto mówi otwarcie o seksie, nie ukrywa swoich potrzeb seksualnych i przede wszystkim ma odwagę je zaspakajać jest próżny, niemoralny, itd? Wybacz, ale mam wrażenie, że rodzice zrobili Ci tą krzywdę i wmówili, że seks to zło, bo to niemoralne, bo Pan Bóg Cię ukarze, a tak w ogóle to służy tylko do prokreacji, a w dodatku kobieta nie ma prawa mówić głośno o swoich potrzebach, a już o zgrozo w ogóle czerpać przyjemności z seksu. Jeśli tak, to współczuje.

Każdy ma prawo żyć jak chce. To, że ktoś ma wielu partnerów seksualnych, żyje pełnią życia i nie ukrywa swoich potrzeb nie oznacza, że taka osoba jest próżna, czy nie posiada kręgosłupa moralnego. Jeśli czerpie z tego przyjemność, to czemu nie? Tobie nic do tego. Jeśli Ci to nie odpowiada, to po prostu nie rób tak, ale nie mierz innych swoich miarą.

Jak trochę podrośniesz, bo mam wrażenie, że jesteś bardzo młody, to zrozumiesz. Martwiłbym się, gdybyś był dorosłym człowiekiem. Czasem mam wrażenie, że rośnie drugie pokolenie Radia Maryja...
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
18 lis 2010, 13:33

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Sorrow 18 lis 2010, 14:36
Statystycznie rzecz biorąc, najtrwalsze związki tworzą ludzie, którzy się pobierają w młodym wieku z niewielkim lub bez doświadczenia seksualnego. A im dalej tym trudniej stworzyć trwały związek.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do