mój związek

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

mój związek

Avatar użytkownika
przez anielka1206 14 paź 2010, 11:55
MOja historia wygląda tak:
jestem z facetem 7 lat, poltora roku temu pobralismy się. To byla zawsze z mojeje strony wielka milosc, wrecz chora bo walczylam z rodziną, zerwałam kontakty bo go nie akceptowali.nie widzialam rożnych rzeczy , które widzieli inni.
Już przed ślubem On nie pracował, studiowalismy razem ale jego wyrzucili dwa razy, w koncu przeniosl sie na zaoczne ale tez go wyrzucili.PO ślubie mialo byc inaczej, miał pracować, miało byc pieknie obiecywał że sie zmieni itd .Po ślubie nic sie nie zmienilo.Spał do 15ej, jak wracalam z pracy to dopiero szybko sie zbierał i robil mi obiad...Na poczatku myslalam , że dobra no taki jest juz, ale w koncu sie zmieni (zaznaczam, że mamy po 28 lat), i pojdzie do tej pracy. Prawie go o to błagałam na kolanach, żeby cokolwiek zrobil, żeby chociaż poszedl na 1/4 etatu.Mówil, że ma problemy psychiczne (ja mam nerwicę lekowa a do pracy na 8 h chodze od paru lat), że w pracy mają złą klimatyzację (ma astme) i że coś tam coś tam.Generalnie zawsze coś.
Nasze życie seksualne-własciwie go nigdy nie bylo , bo ja mialam z tym problemy (on mi teraz wypomina ze mogł meic tyle a byl ze mną ), wiec ja sobie myslalam-tak nie ma seksu ze mna za bardzo to chociaz jakos mu wynagradzam inaczej. Inaczej znaczy sie-utzrymywaneim go, placilam za mieszkanie, rachunki, ciuchy, jedzenie, no za wszystko.Dośc dobrze zarabialam wiec skwapliwie korzystał a ja myslalam ze tak trzeba.
Rok temu zauroczylam sie pewnym facetem-do niczego nei doszlo, ale duzo rozmawialismy i zaczelam dostrzegac, ze jednak sa inni faceci , ze nei kazdy jest taki jak mąz.Moj maż zobaczyl pewne nasze rozmowy na gg i sobie wydedukowal ze to zdrada.Do tej pory twierdzi i placze, ze jak moglam , ze jestem dziwka itd.
Generalnie wtedy zacezlo sie pieklo=mąz zaczal straszyc samobojstwem, rzucal nożami, zamykal mnie na klucz w pokoju, wylaczal korki, odbieral mi telefon .itd itp.W koncu sie wyprowadzil. Caly czas przychodził, po kase , no i wogole z zapewnieniami o milosci, swoim debilizmie itd.
Po 5 miesiacach od wyprowadzki pozwolilam mu wrocic do meiszkania, ale tylko dlatego ze go wyrzucili z innego i nie mial gdzie meiszkac. Mialo to potrwac trzy tyg.Trwa ponad pol roku. Przez pierwszy miesiac mąz faktycznie do pracy poszedl, pozniej neistety go wyrzucii, po paru meisiącach okazalo sie ze w czasie gdy nei meiszkalismy razem on narobil strasznych dlugow, od znajomych, w poprzednim mieszkaniu nei zaplacil itd.
Jak mu cos mowie to placze, krzyczy, ze sie zabije , ze najpierw zabije mojego rzekomego kochanka a pozniej siebie, ze beze mnie zginie bo kocha MNIE i nei pozwoli mi odejsc.Caly czas za mieszkanie place ja i za wszytsko.Nie spimy razem nawet w jednym lózku, nigdzie razem od ponad roku nie wychodzimy, nie calowalismy sie nawet od ponad roku.Ale on twierdzi, ze mu to odpowiada bo mnie bardzo kocha a beze mnie wpadnie w depresje itd.


Wpedza mnie w wyrzuty nei umiem sobie z tym poradzic, mowi ze to wina mojej rodziny ktora nastawia mnei przeciw niemu itd.No moja rodzina faktycznie na niego jedzie strasznie , ale ja juz mam dosc dusze sie mam 28 lat a sie czuje jak nad grobem.Czuje sie zla bo chce rozwodu ale obawiam sie ze on bedzie mial depresje zrujnowane życie.A w koncu kiedys go kochalam.Ja wiem , ze to wszytsko chore ja juz go nie kocham ale mam sentyment bo byliśmy 7 lat.Czy dobrze ropbie ze chce rzwodu pomożcie bo wysiadam nerwowo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
14 paź 2010, 11:25

Re: mój związek

przez Piorunka 14 paź 2010, 12:20
Dziewczyno! zwijaj sie z tego małzenstwa i to jak najszybciej!
popros policje o niebieska karte...(rzucanie nozami!)

a wierz mi wiem co mowie:(
ja nie miałam odwagi uciec w pore i leze teraz w szpitalu po tym jak polał mnie benzyna i podpalił...
straszy ze sie zabije? nie zrobi tego...ale Tobie krzywde moze zrobic:(
prosze Cie! wrecz błagam UCIEKAJ!!!!!!!!!
moj DEBIL tez twierdził ze wszyscy wokół mnie nastawiaja gdy złozyłam pozew do prokuratury po pobiciu...UCIEKAJ!!!!!!!!!
Piorunka
Offline

Re: mój związek

Avatar użytkownika
przez anielka1206 14 paź 2010, 12:30
To samo mowią rodzice ..on twierdzi ze mi krzywdy nigdy nie zrobi ale wierz mi ja sie boje jak on mnei chce przytulac bo mam lęki ze cos mi zrobi albo nawet dochodzi do tego ze jak jest klotnia to ja ją koncze bo sie boje jego płaczu,wybuchów i strsazenia.
Ostatnio edytowano 14 paź 2010, 12:34 przez linka, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Nie cytujemy poprzedniego postu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
14 paź 2010, 11:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: mój związek

przez Piorunka 14 paź 2010, 12:34
wiem co czujesz...prosze Cie nie zwlekaj.

moj DEBIL tez płakał,krzyczał,straszył po czym obiecywał ze nic mi nie zrobi....

znasz moja historie?
Piorunka
Offline

Re: mój związek

Avatar użytkownika
przez linka 14 paź 2010, 12:35
anielka1206, ja tylko mogę poprzeć rady Piorunki, uciekaj w cholerę od niego....szkoda życia :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: mój związek

Avatar użytkownika
przez anielka1206 14 paź 2010, 12:41
Piorunka napisał(a):wiem co czujesz...prosze Cie nie zwlekaj.

moj DEBIL tez płakał,krzyczał,straszył po czym obiecywał ze nic mi nie zrobi....

znasz moja historie?


NIE NIE ZNAM ZNACZY SIE jakis tu watek masz?musze przeczytac dopeiro sie zalogowalam :) juz napraewde jestem na skraju bo wczoraj znow ryczał, po czym poszedl na miasto wrocil pijany (oczywioscie wzial moja karte do bankomatu czego nei zauwazylam i chlal za moje)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
14 paź 2010, 11:25

Re: mój związek

przez Piorunka 14 paź 2010, 12:57
wysłałam Ci link na pw wiec juz znasz moja historię,mój DEBIL nie pił
Piorunka
Offline

Re: mój związek

Avatar użytkownika
przez anielka1206 14 paź 2010, 13:07
szok.po prostu szok.
czliwiek nie ma pojecia do czego drugi czlowiek jest zdolny jak mu odbije szajba
Ostatnio edytowano 14 paź 2010, 13:10 przez linka, łącznie edytowano 1 raz
Powód: NIE CYTUJEMY POPRZEDNIEGO POSTU.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
14 paź 2010, 11:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do