stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez szklanyczlowiek 07 paź 2010, 15:09
A gdzie ja napisalem ze ludzie w naszej kulturze sa cacy? Naprawde przeginasz i to jest bardzo nieuczciwe. Napisalem nawet ze bardziej cenie tamta religie niz chrzesc. a Ty piszsz cos takiego i jeszcze zarzucasz tylko walenie stereotypami. Wycofuje sie z takiej dyskusji bo masz klapki na oczach i nie starasz sie nawet przeczytac ze zrozumeieniem tego co pisze. Nie mam zadnego kompleksu homo, jestem hetero aletakie traktowanie ludiz jest zle koniec kropka. Bez odbioru w tym temacie chyba ze jeszcze zaatakujesz. Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 00:46

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez linka 07 paź 2010, 15:20
szklanyczlowiek napisał(a):A gdzie ja napisalem ze ludzie w naszej kulturze sa cacy? Naprawde przeginasz i to jest bardzo nieuczciwe.

Dokładnie TU .........albo sam nie czytasz tego co piszesz...albo atakuje cię skleroza...... :roll:
szklanyczlowiek napisał(a):malo jest Polakow lub po prostu europejczykow bez tego chorego podejscia muzulamnskiego?


[Dodane po edycji:]

szklanyczlowiek napisał(a):Nie mam zadnego kompleksu homo, jestem hetero aletakie traktowanie ludiz jest zle koniec kropka.

Ok, tylko po co drążenie tego w tym temacie?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez namiestnik 07 paź 2010, 17:29
Bardzo generalizujecie. Co z tego, że Turek? A jak by był Szkotem to by skąpy był? A Kazachem? A Francuz to pewnie miał by kochankę?

Nie ma co. Paranoja - mi się dziwne wydaje, że on po tak krótkim czasie kontaktów tylko na gg taki zakochany. Ja bym się bał, że ktoś ze mnie żartuje. No ale to może niekoniecznie - bo ja to raczej trudno mam zaufać, ale jak już przeskoczę to bardzo łatwo i do bólu. Taki dwuwartościowy jestem. I bardzo mi źle jak kogoś nie mogę tu albo tu umieścić.

Moim zdaniem ogólnie związek z obcokrajowcem może być trudny - ale nie znaczy, że zły. Jakieś jednak problemy to stwarza. Często różnice kulturowe są duże. Bywa, że jednak niektóre opinie powszechnie znane, się sprawdzają. A nawet jak nie w naszym wypadku to będą inni dokuczać, że może...


A tak w ogóle Paranoje to bardzo fajna z Ciebie laska i jak mówisz, że żaden Polak Cię nie chciał to nie wierzę!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez Paranoja 15 paź 2010, 13:34
No "mój" turek nadal zakochany, na skypie gadamy, codzień piszemy, stara się o wizę, uczy się polskiego i chce zostać katolikiem lol

ja do tego podchodzę jakoś sceptycznie. Wie doskonale o tym, że mu nie ufam i nie wierze i że słowami mnie nie oczaruje.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

związek z turkiem...

przez aliceinwonderland 28 lis 2010, 20:23
Witam dziewczyny, ma tu swoja historie, prosze o komentarze, rady, moze macie doswiadczenie w podobnej sytuacji...
Moj chlopak jest z Turcji, przyjechal tu na erasmusa, jestesmy razem od kilku miesiecy...Jest nam tak dobrze ze soba, rozmawiamy po angielsku, nie mamy zadnych problem w konwersacji, pasujemy do siebie idealnie,to nie jest moj pierwszy zwiazek i czuje ze tym razem to jest cos powaznego.. jest taki kochany i opiekunczy, widze ze naprawde mu zalezy, stara sie o kolejny semestr w Polsce.. Problem polega na tym ze nie podoba sie mojej matce,a nawet go nienawidzi..Nie wiem za co i dlaczego, pewnie dlatego ze o turkach mowi sie niezbyt milo, tez slyszalam rozne historie, ale bez przesady, sadzic o ludziach tylko na podstawie gazet i przeroznych strasznych historii z filmow..No ale tak czy siak, caly czas mnie namawia do rosztania sie z nim, nie ma na to zadnych przyczyn, nawet nie stara sie go poznac..wysylam zdjecia - rezygnuje i nawet nie chce patrzec..opowiadam o tym jak sie stara dla mnie - nie slucha i zmienia temat..Ja juz mam wystarczajaco duzo lat by nie sluchac matke, mam prace,koncze studia, jestem wystarczajaco samodzielna, ale jednak jej zdanie sie liczy dla mnie..wiem ze jak dalej tak bedzie naciskac to nic nie zmieni, nie zostawie go tylko dlatego ze ona tak chce, ale wolalabym by jednak go polubila...Juz nie wiem jak to zrobic, namawia cala rodzine przeciwko niemu, juz nawet nie chce jechac na swieta, bo wiem jak to sie skonczy...planowalam jechac z nim, ale on prosi bym sie nie klocila z rodzina..Kto wie moze wyjedziemy do Turcji razem, ja koncze studia ale on jest na 3 roku,wiem musi wrocic w czerwcu...wierze w to ze nam sie uda, i bede z nim bez zgody rodziny,ale prosze moze ktos wie jak zrobic by postarali sie chociaz go poznac..? dac szanse pokazac jaki jest wspanialy..? Jak ktos ma doswiadczenie to prosze o odpowiedz...pozdr.
Posty
1
Dołączył(a)
28 lis 2010, 20:18

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez Paranoja 28 lis 2010, 20:32
aliceinwonderland, witam, połączyłam Twój temat z istniejącym o związkach z obcokrajowcami. Otóż również mam pewnego Turka... nie jest moim chłopakiem jednak hmm dość mocno się angazuje, a ja pochodzę do tego sceptycznie. Poczytaj sobie ten temat i zobaczysz, że sama nie jesteś odosobniona

[Dodane po edycji:]

ps. jak coś to zapraszam na pw
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez harpagan83 28 lis 2010, 22:07
Wiem ze Polki cisną do Turcii albo do Egiptu na bolcowanie prze obcokrajhowców, tak jak polscy chłopcy cisną do tajlandii na jodłowanie tajek sasasassasa :twisted:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez linka 28 lis 2010, 22:10
harpagan83, a co to wspólnego z tematem ZWIĄZEK z obcokrajowcem? Czytałeś ten temat w ogóle ? ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

przez Rafal100 28 lis 2010, 22:19
Paranoja, Ty jesteś tutaj moderatorem? szklanyczlowiek zjadł Cię w dyskusji, podawał argumenty, a Ty odpisywałaś jednym zdaniem. :lol:
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 lis 2010, 21:19

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez harpagan83 28 lis 2010, 22:37
linka, czytałem historię Paranoi no i urzekła mnie :P , wiesz myślę że miłość jest ponad czasowa i ponad strefowa, ale faktem jest że Turasy przyjeżdżają tutaj zaliczać panienki a nie szukać sobie żony więc lepiej znaleźć sobie rodowitego polaka nisz ryzykować z Turasem co wierzy w islam i poszukuje kandydatek do swego haremu ;)

[Dodane po edycji:]

a poprzedni post napisałem jako oczywistą anegdotę :mrgreen:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez Paranoja 28 lis 2010, 22:40
Rafal100, jestem moderatorem, ale co to ma za znaczenie?


harpagan83, urzekła Cię moja historia? haha :lol: no cóż, na chwilę obecną, czyli 3 miesiące kontakt dalej jest. Rozmawiamy na skypie, na fb, smsy. Chociaż wczoraj mu focha strzeliłam, bo wolał iść do znajomych niż ze mną rozmawiać.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez harpagan83 28 lis 2010, 22:47
Paranoja, wiąż sie z kim chcesz, nie twierdze że dziewczyna nie może związać sie z Murzynem, Azjatą, Czy Arabem. Jednak co innego jak koleś ma obywatelstwo polskie a co innego jak nagle okaże sie że zakochasz się w nim pokochasz go i za jego namową wyjedziecie w jego rodzinne strony. Wtedy często bywa tak ze juz nie jest tak kolorowo bo inna kultura i obyczaje, a i z powrotem nie jest łatwo ;)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez Paranoja 28 lis 2010, 22:48
harpagan83, równie dobrze on może tutaj i dla niego też jest inna kultura, obyczaje itp

btw ja nigdzie sie nie wybieram
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: stosunki międzynarodowe, czyli związek z obcokrajowcem

Avatar użytkownika
przez harpagan83 28 lis 2010, 22:50
Paranoja, Tylko jemu nic sie nie stanie w naszym kraju, a w krajach arabskich polskiej dziewczynie może sie wiele stać. I to taka różnica, poza tym nic ;)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do