nienawidze swojego faceta

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

nienawidze swojego faceta

przez nikita32 29 wrz 2010, 04:15
znęcanie psychiczne miał ktoś doczynienia pogadajmy
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
29 wrz 2010, 02:10

Re: nienawidze swojego faceta

przez ewaryst7 29 wrz 2010, 06:48
Witaj.Bylam z facetem , ktory mnie niszczył.Dzisiaj jest już byłym.Innej rady nie widze.Trzymaj się.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: nienawidze swojego faceta

Avatar użytkownika
przez Doti Wawa 29 wrz 2010, 08:47
Znam to moja psycholożka nazwała to związkiem przemocowym nawet.Najlepiej co można zrobićto spitalać najdalej gdzie się da bo taki związek jest starsznie niszczący i wyczerpujący,a życie jest za krótkie żeby je sobie tak marnować.Wiem wiem łatwo mówić,ale uwierzcie po jakimś czasie człowiek sam z siebie się śmieje,że taki głupi był i tyle czasu tracił na coś co nie było warte naszej uwagi przynajmiej u mnie tak było i jeszcze trochę jest bo nie dużo czasu minęło od rozstania.Szczerze to ja czuję dopiero,że żyje;)))))
"Bez cierpienia nie rozumie się szczęścia"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
184
Dołączył(a)
19 wrz 2010, 20:29
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nienawidze swojego faceta

przez ewaryst7 29 wrz 2010, 13:06
Doti, czuję się dokładnie tak samo:) Zmarnowałam wiele lat , żyjąc zludzeniami..
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: nienawidze swojego faceta

Avatar użytkownika
przez Doti Wawa 29 wrz 2010, 13:35
ewaryst7 rozumiem,ale wiesz ja staram się patrzeć pod kątem,że te lata nie były zmarnowane no może czasami;)ale biorę ten czas jako naukę
do następnych związków mam nadzieje,że si etakie pojawią.Wiecie co bo faceci to wogóle sa posrani i płytccy no nie wszyscy,ale niestety większość jako było mi poznać.No ale cóż takie życie trzeba żyć dalej i mieć nadzieję,że to wszystko nie było na marne.
"Bez cierpienia nie rozumie się szczęścia"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
184
Dołączył(a)
19 wrz 2010, 20:29
Lokalizacja
Warszawa

Re: nienawidze swojego faceta

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 wrz 2010, 14:38
Buu jestem posrany i plytki :( ... :mrgreen:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: nienawidze swojego faceta

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 wrz 2010, 14:54
Prawdę o sobie mówię
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: nienawidze swojego faceta

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 wrz 2010, 16:56
Jestem jestem "posrany" bo mam problem z wchodzeniem w jakiekolwiek relacje i potem utrzymywaniem ich...nie jestem w stanie wyrwać się z tego bagna w którym jestem,a nie chce kogoś w te moje bagno wciągać..
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: nienawidze swojego faceta

Avatar użytkownika
przez Doti Wawa 29 wrz 2010, 17:42
człowiek nerwica bez urazy napisałam,że nie wszyscy faceci są tacy tylko ci na których ja trafiałam.
"Bez cierpienia nie rozumie się szczęścia"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
184
Dołączył(a)
19 wrz 2010, 20:29
Lokalizacja
Warszawa

Re: nienawidze swojego faceta

przez poczatkujaca 29 wrz 2010, 19:29
człowiek nerwica napisał(a):Jestem jestem "posrany" bo mam problem z wchodzeniem w jakiekolwiek relacje i potem utrzymywaniem ich...nie jestem w stanie wyrwać się z tego bagna w którym jestem,a nie chce kogoś w te moje bagno wciągać..

ja też tak mam, że albo za bardzo sie angazuje albo boję sie zaangażować
i to żadne bagno;)
to zachowanie które zmienia sie przy pomocy psychologa
ja sie wybieram ale czy sił starczy;|
mam tak nawet z koleżanką na studiach <do niej to akurat za mocno się przyczepiłam jak zaufałam;p
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
08 sty 2010, 15:00
Lokalizacja
podlaskie

Re: nienawidze swojego faceta

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 30 wrz 2010, 00:00
Przepraszam musiałem się tutaj wyrzygać emocjonalnie..już tego robil nie będę.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: nienawidze swojego faceta

przez wovacuum 30 wrz 2010, 00:08
człowiek nerwica, nie przejmuj siè. ;)
wovacuum
Offline

Re: nienawidze swojego faceta

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 30 wrz 2010, 19:07
człowiek nerwica napisał(a):Jestem jestem "posrany" bo mam problem z wchodzeniem w jakiekolwiek relacje i potem utrzymywaniem ich...nie jestem w stanie wyrwać się z tego bagna w którym jestem,a nie chce kogoś w te moje bagno wciągać..


Ekhm... jeśli o "posraniu" mowa...
Łaknę miłości i akceptacji, poczucia bezpieczeństwa i stabilności. Boję się jednak zaangażować, wiele zdrowia psychicznego mnie to kosztuje i leków też, jak już przeskoczę angaż i jestem kochająca i kochana - boję się odrzucenia, panicznie i irracjonalnie. Później boję się, że przestanę kochać ja - że źle wybrałam, że nikt nie jest w stanie mnie pokochać i dać mi tyle cierpliwości i miłości ile potrzebuję, następnie faza "boję się wszystkiego".

Nadal kotku uważasz, żeś posrany? ;)
Ostatnio edytowano 30 wrz 2010, 19:15 przez Gość, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Cala Hania..nic dodac nic ująć ;/
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7314
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: nienawidze swojego faceta

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 paź 2010, 00:19
Nadal kotku uważasz, żeś posrany? ;)

Misiu,nie kotku :mrgreen:
Tak uważam.
Ja nie umiem tego wszystkiego ogarnąć,miłości,procesu oceniania przez innych...kazda proba relacji milosnej kończy się fiaskiem z mojego powodu,to ja odrzucam od siebie innych swoim zachowaniem,swoimi wadami,swoją głupotą...
A nawet jak ktos daje mi sygnały,że chce mnie to ja wszystko zawsze musze spieprzyć,oddalić się,odizolować od tej osoby..W dodatku ostatnio mam dosyć zycia wsrod ludzi na realu,wkurzają mnie,nie mogę ich słuchać...
Dlatego izoluje się teraz tak bardzo od ludzi.
.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do