przeszlosc dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: przeszlosc dziewczyny

przez stardoll 06 lis 2010, 20:16
A ja się nie dziwie Twoim wątpliwościom. Laska robiła loda komu popadnie i nie wiadomo co jeszcze :lol: Ja bym chyba nie mogla puścić całkowicie w zapomnienie "puszczalskiej" przeszłości. Czy to oznacza niedojrzałość? hehe :)
Tym bardziej nie dziwie sie Tobie jesli na kazdym kroku przypominaja Ci o tym kumple. Widac, ze Cie to bardzo meczy... piszesz na forum, potem tu wracasz z ponowym problemem... ja bym rzuciła, nie ma to sensu raczej. Przede wszytskim nie moglabym uwierzyc w przemiane latwej dziewczyny w romantycznego aniołka.... to sie ma we krwi albo sie tego nie ma.
stardoll
Offline

Re: przeszlosc dziewczyny

przez Shadowmere 06 lis 2010, 20:21
Tak,tak,tak..i o tym bylo pisane wiele stronic temu :blabla:

Tylko,że po /cenzura/ bujac sie z kims,kogo sie nie chroni,nie chce i kim sie gardzi?

Halo!badz facetem....taka panne sobie wybrales..to się teraz okresl..bo poki co jestes conajmniej rownie obrzydliwy...
Shadowmere
Offline

Re: przeszlosc dziewczyny

przez stardoll 06 lis 2010, 20:26
Nom, jesli nie potrafi sobie poradzic z jej przeszloscia to tez nie ma co na sile udawac, ze cos sie nie wydarzylo, nie mialo miejsca. Ja bym nie mogla byc z kims na kogo, gdy patrze przychodzi mi na mysl 'obrazek' jak obciaga moim kumplom........
stardoll
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: przeszlosc dziewczyny

Avatar użytkownika
przez namiestnik 06 lis 2010, 22:36
IMO jak znowu jakiś kumpel będzie Tobie mówił co to nie robił z Twoją dziewczyną to spytaj czy mu nie przyp...ić! I zastanów się czy to jest Twój kumpel w takim razie. No chyba, że to jest taka specjalna dyskusja etc, typu - super dziewczyna, byliśmy kiedyś razem ale niestety nam nie wyszło.


Kolejna sprawa to jakim prawem jakikolwiek Twój znajomy sugeruje, że dziewczyna jest niższej kategorii bo z nim miała seks? To znaczy, że co - że oni tacy święci i się z nią nie kochali, a ona taka zła i się z nimi kochała? No pomyśl - przecież tak samo jak oni z nią tak samo ona z nimi.

I naprawdę daj sobie luzu z takimi "kumplami" co to tylko robią coś po czym później Ty cierpisz. Zresztą zawsze nie wiesz czy mówią prawdę, czy może nie. Sam im możesz powiedzieć, że dla odmiany nie masz najlepszych wspomnień z posuwania ich dziewczyny/siostry/kogo bądź im bliskiego - pomyśl sobie - oni to właśnie Tobie robią.

No chyba, że to zła dziewczyna a oni chcą wszystko popsuć między Wami by było lepiej dla Ciebie. Ale czy tak naprawdę jest??



To, że cierpisz jak ktoś tak mówi to nic tak niezwykłego. Wiele dziewczyn też by cierpiało gdyby im koleżanki mówiły, że "Twój facet to mi minetę robił na zawołanie i każdej która chciała".


Najważniejsze - co było to było. A co jest teraz to jest teraz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: przeszlosc dziewczyny

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 07 lis 2010, 15:31
Shadowmere napisał(a):Nie dosc,że pozwalasz sie kumplom wyrzygiwac na dziewczyne,z którą zyjesz to jeszcze masz watpliwości i na forum się radzisz czy ją zostawic.. :roll:

Nie ma dla mężczyzny gorszej cechy niż taka flakowatość,żałosność,podatność na wplywy i nieumiejetnosc obronienia swojej kobiety i swojego dziecka.
Czy to nie jest zrzucanie odpowiedzialności za własne życie na partnera, gdy popełnia się życiowy błąd i domaga się ("bo mi się należy") bezwzględnej obrony siebie, swojej czci przez partnera ? :shock: Gdzie tutaj miejsce na dojrzałą miłość, która w przeciwieństwie do miłości otrzymywanej od rodziców, jest (lub powinna być) warunkowa ? :roll: Czy jest się "wartym/wartą" dojrzałej miłości, gdy żyje się oczekiwaniem miłości bezwarunkowej, czy będzie się umiało uszanować i odwzajemnić miłość dojrzałą ? :?

człowiek nerwica napisał(a):Po co w ogóle brałeś się za bycie z kimś skoro jesteś niedojrzały?
Po pierwsze gdzie dostrzegasz tutaj niedojrzałość ? W tym, że ktoś chce dać drugą szansę, ale mimo wszystko ma wątpliwości ? :shock: Po drugie gdzie jest taki wymóg, że w związki wchodzić mogą tylko ludzie dojrzali ? Co w takim razie z nastolatkami ? Zabronić im związków, by nie mieli okazji nauczyć się dojrzałej miłości ? :roll:

Tylko,że po /cenzura/ bujac sie z kims,kogo sie nie chroni,nie chce i kim sie gardzi?

Halo!badz facetem....taka panne sobie wybrales..to się teraz okresl..bo poki co jestes conajmniej rownie obrzydliwy...
Czy przegapiłem gdzieś informację sugerującą, by autor tego tematu "nie chciał być" ze swoją wybranką lub "gardził" nią ? :roll:
Obrzydliwe są wątpliwości związane z daniem drugiej szansy, z przebaczeniem ? :shock: Łatwiej kopnąć w d... ? :?

Trudno zrozumieć umiejętność przebaczania, gdy nie ma się przebaczenia dla siebie :!:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: przeszlosc dziewczyny

przez Shadowmere 07 lis 2010, 16:06
Nie wiem sama-możliwe,że mnie ponioslo.
Każdy ocenia wszystkich swoją miarą i doświadczeniami-nie zdarzylo mi się zmilczec kiedy ktos obrażal kogos kogo kocham,możliwe że moje widzenie jest trochę za bardzo czarno-biale i niepotrzebnie wojownicze..
Nie zdarzylo mi sie również pytac na forum internetowym czy warto z kims byc czy nie być..dla mnie to jest troszeczkę upokarzanie kogos z kim jestem-nawet jesli on tego nigdy nie zobaczy..Nie miewam takich wątpliwości.

Oczekuję ochrony,jasne,ale umiem też sama otaczac ochroną,nie odwracam wzroku kiedy ktos szydzi i poniża moich bliskich.
Prawdopodobnie trzeba wyjsc z wlasnej skóry i stanąć obok :D
Shadowmere
Offline

Re: przeszlosc dziewczyny

Avatar użytkownika
przez namiestnik 07 lis 2010, 16:55
Może to pytanie spowodowane potrzebą dyskusji. Zobaczenia argumentów za i przeciw. Choć i mi nie było by miło gdyby ktoś się na forum pytał czy warto ze mną być czy może zerwać. Jednak dyskutujemy tutaj a nie głosujemy i podejmujemy decyzje w imieniu Maurer, więc jest dobrze.

[Dodane po edycji:]

Jak siebie czytam to widzę, że niejasno wyraziłem to co myślę. Obstawiam, że autor kocha i chce być ze swoją dziewczyną. A okoliczności mu to utrudniają. I chce się upewnić co do swojego postanowienia. Być może jeszcze dowiedzieć się jak sobie radzić ze swoimi myślami oraz z samymi przeciwnościami - np. jak reagować na pewne niezbyt miłe teksty.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: przeszlosc dziewczyny

przez maurer 09 lis 2010, 15:10
bardziej męczy mnie jej przeszlosc prawda..
bylbym z nia bez zadnych watpliwosci.. :)
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 wrz 2010, 18:42

Re: przeszlosc dziewczyny

Avatar użytkownika
przez agusiaww 10 lis 2010, 13:14
Ja bym w ogole się raczej z taka osoba nie zwiazala, po 1) balabym sie HIV, na pewno kazalabym pokazac wynik badania, po 2) coz...kto raz zgrzeszyl moze ponownie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: przeszlosc dziewczyny

Avatar użytkownika
przez linka 10 lis 2010, 13:29
agusiaww, a kto nigdy nie zgrzeszył nie wie jakie mogą być konsekwencje a do tego ciągnie do niewiadomego bardziej niż tego kto popróbował ;)

Ps. Co do testu na HIV - zupełnie się z tobą zgadzam, na 100% kazałabym go wykonać.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: przeszlosc dziewczyny

Avatar użytkownika
przez agusiaww 10 lis 2010, 14:07
linka, moze i wyjde na malpe, ale w cudowne nawrocenia nie wierze. Tym bardziej, ze sytuacja byla nagimna. Na pewno wchodzenie w taki zwiazek a taka swiadomoscia, zawsze sie bedzie kladlo cieniem w duszy tej drugiej osoby, a watpliwosci beda wracac.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: przeszlosc dziewczyny

Avatar użytkownika
przez linka 10 lis 2010, 14:09
agusiaww, a no prawda, niestety albo trzeba się z tym pogodzić albo dokonać dojrzałej decyzji ( tak jak TY, że jak masz się z tą świadomością męczyć to lepiej się nie wplątywać w to. Nic w tym złego ani dziwnego nie widzę :)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: przeszlosc dziewczyny

Avatar użytkownika
przez harpagan83 10 lis 2010, 16:44
maurer myślę że rację ma niemądry, musisz się odciąć od tego towarzystwa, a jak będa sie wam naprzykrzać to bron honoru. A dziewczyna jak dziewczyna daj jej szanse skoro twierdzisz że cie kocha, każdy ma prawo się zmienić. Ale kolegów to ty raczej nie masz.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: przeszlosc dziewczyny

przez maurer 10 lis 2010, 19:10
no towarzystwo zmienilem :)

a co do HIV to bez przesady..
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 wrz 2010, 18:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do