Lęk przed zakochaniem.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Lęk przed zakochaniem.

przez Nodame 18 paź 2010, 22:01
Co innego kobiety a co innego lachony, dlatego Viridian ma rację
Nodame
Offline

Re: Lęk przed zakochaniem.

przez Nodame 18 paź 2010, 22:17
Od razu kojarzy mi się głos Czubównej czytającej tekst:
Samica człowieka dzieli się na kilka rodzai w tym najbardziej spotykane: kobiety i lachony - choć biologicznie są to te same stworzenia, jednak mentalnie są to skrajne przypadki. Kobiety i lachony dobierają sobie odpowiednich dla nich partnerów, kobiety-mężczyzn a lachony-dyskotekowych żigolo, którzy będąc samcami gatunku człowieka również są podzieleni na przeróżne rodzaje.
Nodame
Offline

Re: Lęk przed zakochaniem.

Avatar użytkownika
przez Viridian 18 paź 2010, 22:29
niemądry napisał(a):Viridian, taaa, jasne. A później wożą się z takimi byczkami w czarnym BMW po mieście :D


Z mojego doświadczenia - tacy faceci działają na masówkę. Podrywają każdą dziewczynę na ulicy na żel/solarium/bmw, bo któraś się w końcu załapie. Ale większość kobiet będzie się śmiać. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
184
Dołączył(a)
12 lip 2007, 18:46
Lokalizacja
miasto nad rzeką

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Lęk przed zakochaniem.

przez Nodame 18 paź 2010, 22:35
niemądry napisał(a):Taki żigolo jednak musiał się wykazać życiową zaradnością i jakoś na swoje BMW zarobił... Lepsze to niż "romantyczna" jazda tramwajem. Ale chyba juz o tym gdzieś, kiedys pisałem.


Właśnie kopnęłam Cię w cztery litery :x Mam nadzieję, że boli, bo Ci się należy za odwracanie hierarchii wartości, z pieniądzem i miłością w roli głównej :-|
Nodame
Offline

Re: Lęk przed zakochaniem.

Avatar użytkownika
przez soulfly89 19 paź 2010, 00:10
Ależ wy tutaj wszyscy jesteście cyniczni i przekonani o swojej racji, a wieczorami pewnie myślicie o tym jak to dobrze by było się do kogoś przytulić. Pfe, hipokryci.

A co do odchudzania, to chrzanić diety i "dobre kardio" mi najlepiej pomaga jak mam co robić w życiu generalnie, bo wtedy nie mam czasu na jedzenie. Jest dużo ciekawszych rzeczy do robienia niż jedzenie. Kiedyś naprawdę przywiązywałam dużą wagę do przyrządzania żarcia i do samej czynności najadania się, ale ostatnio to ma dla mnie coraz mniejsze znaczenie, tzn. jem coś rano i coś wieczorem i mniej więcej żeby to miało jakieś wartości odżywcze, ale generalnie to się tym już nie przejmuję tak bardzo... Tak bardzo jak wtedy kiedy prawie nie wychodziłam z domu ;).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Lęk przed zakochaniem.

Avatar użytkownika
przez soulfly89 19 paź 2010, 00:21
:D
Haha, to ja w takim razie nadam sobie tytuł Głowna Opozycjonistka Cyników Forumowych.
I dla zasady powiem, że się nie zgadzam, never ever i forever no! Ale oczywiście masz trochę rację ;) Tylko, że komu by się chciało codziennie biegać? Jeszcze jak tak mokro i ponurawo na dworze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Lęk przed zakochaniem.

Avatar użytkownika
przez Viridian 19 paź 2010, 19:06
niemądry napisał(a):Viridian, czyli jednak działa. To po prostu nieco inna stratego podrywu :D


Jeżeli jest ci obojętne z kim jeździsz bmw, to można przyznać, że działa. Ale do tej "strategii" nie potrzebujesz ani samochodu, ani muskułów. :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
184
Dołączył(a)
12 lip 2007, 18:46
Lokalizacja
miasto nad rzeką

Re: Lęk przed zakochaniem.

Avatar użytkownika
przez harpagan83 19 paź 2010, 19:15
Ale jak pisałem boję się kochać bo jeśli ktoś mnie odrzuci to zmiażdży mi serce,boję się do kogoś zbliżyć,pokazać kim jestem naprawdę bo strasznie mi wstyd za siebie.Czuję że jeśli się zakocham i odslonie to kim jestem to zostanę odrzucony i nie wytrzymam tego psychicznie,załamię się na zawsze albo sobie coś zrobię.


Dean a ogólnie podniecają cie dziewczyny?, staje ci na ich widok? Bo jeśli tak to zacznij od spotkań niezobowiązujacych i jak oboje stwierdzicie że pasujecie do siebie wtedy pojawi sie miłość, Nie umawiaj sie z dziewczyną z myślą o zakochaniu, tylko z myślą o zabawie :)

[Dodane po edycji:]

Viridian napisał(a):
niemądry napisał(a):
Dean napisał(a):No racje ale biceps to zawsze atut.


Haha. Nie ma to jak podryw na biceps :mrgreen: Później dziara na ramieniu, solarium, włosy na żel i wszystkie dziewczyny Twoje :P


Szczerze, to większość kobiet to się z takich facetów śmieje. :lol:


Może i sie śmieje, ale w wakacje miałem kaloryfer na brzuchu od biegania i ćwiczeń, i pewnego dnia na zajeciach spociłem sie i zmieniałem przy koleżankach koszulke, po ich wyrazach twarzy widać było że im sie podobał mój brzuszek. :mrgreen: Nie jestem koksem i myśle że tacy kolesie jak Pudzian nie są pociągający dla lasek ale myśle że jak ktoś ma dobrą żeźbę to napewno nie bedzie śmiesznie wyglądać w oczach dziewczyn, tylko w parze z tym musi iść atrakcyjnosć charakteru i pewność siebie, a sprawność fizyczna i poczucie atrakcyjności może na to wpłynąć ; )
Ostatnio edytowano 19 paź 2010, 19:18 przez Gość, łącznie edytowano 1 raz
Powód: ort
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Lęk przed zakochaniem.

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 paź 2010, 22:50
Ot dlatego nie chce sie bawić już w związki z kobietami,bawić się w jakieś popieprzone ćwiczenia które i tak nie dadzą rezultatu,bo ja po prostu się nie zmienię...To jest za ciężkie,zmiany musiałyby być zrobione od podstaw....a mnie na to nie stać.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Lęk przed zakochaniem.

Avatar użytkownika
przez harpagan83 19 paź 2010, 23:31
Ja tam nie rozumiem lęku przed zakochaniem. Miłosć to najwspanialsze uczucie pod warunkiem że jest odwzajemnione, bo jeśli kogoś kochasz a ten ktoś niekoniecznie to jest tortura!
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Lęk przed zakochaniem.

Avatar użytkownika
przez eligojot 19 paź 2010, 23:52
Moze wynika to z osobowiści Borderline jaką niestety mam, ale wolę nie chodzić na randki, nie umawiać się, nie uprawiać seksu. Odrzucenie dla mnie jest zbyt wysoką ceną i wolę nie podejmować takiego ryzyka, dla może chwili przyjemności, uniesienia czy czegoś tam. Zwykle potem czuję się fatalnie, spada moja samoocena, co nieubłagalnie kończy się napadem lęku trwającym kilka dni po takiej zakończonej znajomości.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Lęk przed zakochaniem.

Avatar użytkownika
przez harpagan83 20 paź 2010, 12:25
eligojot napisał(a):Moze wynika to z osobowiści Borderline jaką niestety mam, ale wolę nie chodzić na randki, nie umawiać się, nie uprawiać seksu. Odrzucenie dla mnie jest zbyt wysoką ceną i wolę nie podejmować takiego ryzyka, dla może chwili przyjemności, uniesienia czy czegoś tam. Zwykle potem czuję się fatalnie, spada moja samoocena, co nieubłagalnie kończy się napadem lęku trwającym kilka dni po takiej zakończonej znajomości.


to nie chodź zostań w domu i pisz goszkie żale na forum, napewno zapuka do twoich drzwi twoja wymażona księrzniczka i powie eligojot jesteś najwspanialszym facetem kocham cie i bede cie kochać do końca nie martw sie misiaczu nie zranie cie".

Ja też mam lęki i swoje sprawy a mimo to nie poddaje sie w relacjach z dziewczynami, też popełniam ten błąd że sie pierwszy zakochuje a puźniej cierpie. ale próbuje bo jak bede staruchem 60 letnim to nikogo nie wyrwe.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Lęk przed zakochaniem.

przez mikamika 20 paź 2010, 13:11
Wiecie co, może i człowiek nerwica mógłby sie zmienić zewnętrznie - schudnąć, popracować nad rzeźbą ciała, lepiej się ubrać, poprawić fryzurę, zadbać o cerę czy co tam jeszcze, ale to są tylko pozory. Najważniejsza jest tak jak on napisał praca u podstaw. Czyli zmiana nastawienia, zmiana w głowie, zmiana osobowości. Jesli odpicowałby się na boskiego żigolo, ale w środku zostałby tym samym małym człowieczkiem nerwicą to nic mu nie pomoże 'puder, róż'. To mogłoby zamaskować problem, ale nie wyleczyłoby go. Zmiany musiałyby zachodzić równolegle albo przede wszystkim w głowie a to już nie jest tak proste jak zrzucenie paru kg :roll:
mikamika
Offline

Re: Lęk przed zakochaniem.

Avatar użytkownika
przez soulfly89 20 paź 2010, 18:49
harpagan83 napisał(a):to nie chodź zostań w domu i pisz goszkie żale na forum, napewno zapuka do twoich drzwi twoja wymażona księrzniczka i powie eligojot jesteś najwspanialszym facetem kocham cie i bede cie kochać do końca nie martw sie misiaczu nie zranie cie".


dokładnie :)

poza tym nawet jak milość jest odwzajemniona to i tak prędzej czy później ktoś kogoś zrani, bo to niemożliwe żeby była cały czas sielanka, ludzie muszą się siebie nauczyć, jak ze sobą postępować, jak być razem, co najbardziej cieszy a co sprawia przykrość bo dla różnych ludzi to wygląda inaczej. nie ma czegoś takiego jak miłość bez bólu.

ja im więcej razy jestem zraniona tym lepiej sobie z tym radzę, wiecie? podchodzę do tych wszystkich negatywnych emocji ze spokojem, niech sobie pobędą, niech mnie pomęczą, a potem trzeba żyć dalej. za bardzo mi zależy teraz na moim życiu, odkąd zaczęło być lepiej, żebym z powodu nieszczęśliwej miłości robiła jakieś głupoty.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do