Rodzina kontra polskie realia...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Rodzina kontra polskie realia...

Avatar użytkownika
przez Alienated 17 wrz 2010, 21:42
Zastanawiałem się gdzie umieścić ten wątek i ostatecznie doszedłem do wniosku, że nadaje się on zarówno do działu "off topic" jak i "problemy w związkach i w rodzinie". Zupełnie niedawno natrafiłem w sieci na artykuł informujący o projekcie ustawy nakładającej na osoby nie posiadające potomstwa specjalnego podatku. Zdaję sobie sprawę, że w naszym kraju podobny pomysł nie jest absolutną nowością i w przeszłości mężczyźni stanu wolnego zmuszeni byli stawiać czoła podobnemu problemowi. Przyznam jednak, że mowę mi odjęło, kiedy przeczytałem, że w dzisiejszych czasach ktoś w ogóle potrafi posunąć się do tego rodzaju propozycji pozyskiwania dodatkowych środków, celem łatania dziury budżetowej. Argumentacja pomysłodawców sprowadzała się głównie do tego, że zagraża nam niż demograficzny i trzeba chwytać się wszelkich możliwych środków, ażeby temu przeciwdziałać. Innymi słowy, dodatkowe obciążenia finansowe miałyby skłonić osoby niepozostające w sformalizowanych związkach do zajęcia w życiu bardziej odpowiedzialnego stanowiska, przez co rozumieć należy częstsze zakładanie przez nie rodzin. Nie ukrywam, że samemu zaliczając się do wspomnianej kategorii poczułem się tutaj sprowokowany do zajęcia określonego stanowiska i kompletnie nie zgadzam się, ażeby ktoś odgórnie dyktował mi, w jaki sposób powinienem zorganizować sobie życie. Pomijając zresztą moje widzimisię w tej sprawie, jestem zdania, że w Polsce najzwyczajniej brak jest warunków pozwalających na w pełni świadome angażowanie się w przedsięwzięcie zwane rodziną a odzwierciedleniem tego stanu rzeczy jest w głównej mierze zaistniała sytuacja. Poniżej zamieszczam link do artykułu i czekam na wasze opinie...
http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,12654883,wiadomosc.html?ticaid=1adf2
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: Rodzina kontra polskie realia...

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 18 wrz 2010, 10:29
Skłamałbym, gdybym napisał, że tego typu pomysły naszych "elyt" zaskakują mnie. :? W końcu to nie pierwszy i nie ostatni raz, gdy podchodzą do problemu wybiórczo stosując "prawo kija i marchewki", wybierając głównie kija.
Pomijając niemałe koszty wychowania dziecka, to brak rozwiązań systemowych dla wychowywania dziecka.
Nadal kobieta nie może być pewna miejsca pracy w przypadku ciąży, a nie w każdej rodzinie jedna pensja wystarczy...
Włos się na głowie jeży, gdy rok w rok słyszy się o bataliach o miejsca w żłobkach, przedszkolach czy szkołach. A nierzadkie już są przypadki zapisywania dziecka do przedszkola, tuż po jego narodzinach ! :shock:
Dalej, jeśli ktoś ma "szczęście" mieszkać w dużym mieście (lub w pobliżu), to jego dziecko ma szansę na ukończenie wymarzonych szkół, a nie tylko tych do których może dojechać na czas przy stale kurczącym się transporcie publicznym (kolej, pks-y).

A nasi posłowie myślą, że to tak z wygody/lenistwa rodacy nie chcą mieć dzieci. :roll:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Rodzina kontra polskie realia...

przez marciatka 18 wrz 2010, 18:18
Na pewno nie zostanie wprowadzone takie prawo. Bo dlaczego mężczyzn, a nie kobiety? A dlaczego stanu wolnego? Najpierw trzeba by było przebadać płodność wszystkich obywateli oraz przeprowadzić konsultacje psychologiczne, żeby wyłowić te 10% osób, które są płodne, wydolne wychowawczo i tylko ze złośliwości nie chcą się mnożyć.


Opodatkować Kościół w końcu!
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
13 sie 2010, 18:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Rodzina kontra polskie realia...

Avatar użytkownika
przez Valeria 18 wrz 2010, 21:20
a moze zaczniemy eliminowc tak jak Niemcy swego czasu ludzi kalekich,z wadami wrodzonymi,starych.......demokaracja wolny wybór heh dobre sobie ...dajcie mi toporek:) dlaczego ludzie ktorzy pragna miec dziecko go nie maja a inni rozmazaja sie jak chomiki???dlaczego zycie jest takie niesprawiedliwe...to wielka manipulacja..ale kiedys wroci porzadek.....kiedyz krew sie przeleje....za nasze krzywdy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
455
Dołączył(a)
03 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Cymeria

Re: Rodzina kontra polskie realia...

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 19 wrz 2010, 09:42
marciatka napisał(a):Na pewno nie zostanie wprowadzone takie prawo.
Skąd taka pewność ? Mało u nas głupawego prawa ?
Valeria napisał(a):a moze zaczniemy eliminowc tak jak Niemcy swego czasu ludzi kalekich,z wadami wrodzonymi,starych.......
W pewnym stopniu już tak jest - kto ma dość zdrowia, sił i/lub pieniędzy (a czasem i znajomości), by dożyć (i przetrwać) do pielgrzymki po lekarzach, ten może liczyć na leczenie... :?
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Rodzina kontra polskie realia...

Avatar użytkownika
przez Alienated 19 wrz 2010, 10:54
marciatka napisał(a):Na pewno nie zostanie wprowadzone takie prawo. Bo dlaczego mężczyzn, a nie kobiety? A dlaczego stanu wolnego? Najpierw trzeba by było przebadać płodność wszystkich obywateli oraz przeprowadzić konsultacje psychologiczne, żeby wyłowić te 10% osób, które są płodne, wydolne wychowawczo i tylko ze złośliwości nie chcą się mnożyć.

Pomysł zakłada opodatkowanie zarówno mężczyzn jak i bezdzietnych małżeństw, przez co rozumiem, że samotnym kobietom również nie miałoby się upiec. Osoby niezdolne do posiadania potomstwa z przyczyn zdrowotnych nie są brane pod uwagę. Pytanie tylko jak szeroko należy powyższe założenie rozumieć. Zwróciłaś uwagę na bardzo słuszny aspekt dotyczący kondycji psychologicznej. Mam świadomość, że być może narażę się w tym momencie niektórym użytkownikom, ale jestem zdania, że w wielu wypadkach decyzje odnośnie zakładania rodziny podejmowane są zbyt pochopnie albo w ogóle stanowią wynik przypadku. Rozumiem, że każdemu może się tego rodzaju sytuacja przytrafić i byłoby niepoważnym z mojej strony poddawać krytyce ludzi, których ona dotyczy. Z przerażeniem w oczach obserwuję natomiast przypadki kompletnie niedojrzałych emocjonalnie osobników, będących w moim odczuciu po prostu skończonymi kretynami, którzy zdążyli dorobić się już potomstwa i swój wypaczony system wartości przekazują następnie swoim dzieciom. Nie jest to zjawiskiem wcale tak rzadkim jak mogłoby się wydawać, dlatego zastanawia tym bardziej idea motywowania społeczeństwa za pomocą jakiejś absurdalnej ustawy do pomnażania liczebności i przyczyniania się tym samym do postępującej jego patologizacji (wybaczcie mi, proszę, to ostatnie określenie ;)).
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do