Każdy z Was jest.......

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Każdy z Was jest.......

przez Balbina^^ 15 wrz 2010, 23:14
... jest dzieckiem.
Psychoanalityk kiedyś mi powiedział, że jestem dzieckiem uwięzionym w ciele dorosłego.
Strasznie mnie to wkurzyło, ale po czasie... Skubany chyba miał rację :?
I ja, i Ty... Każdy z nas zgrywa macho, osobę dorosłą, pewną siebie, opanowaną. A gó*no prawda.
Jesteście małymi, różowymi króliczkami które codziennie ronią łezki w podusię i pragniecie aby ktoś Was przytulił, pocałował w czółko i wysłuchał.





Mam rację?
No, przyznać się. Wiem, że to wymaga odwagi i czasu, aby dojrzeć do tej myśli...
Ale potem jest z górki.
Kto jest króliczkiem ?
Balbina^^
Offline

Re: Każdy z Was jest.......

przez mikamika 15 wrz 2010, 23:22
Tak, jestem malusim królisiem, który bardzo potrzebuje ciepła i czułości, zrozumienia.
Czesto mam ochotę przytulic się do kogoś i po prostu pomilczeć. Żeby ktoś pogłaskał po głowie i powiedział, ze wcale nie jestem taka zła i że nie jestem do niczego.
Niestety to są tylko marzenia... :lol:
Udaje, ze jestem twarda i zimna jak lód.
Ostatnio edytowano 15 wrz 2010, 23:30 przez linka, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Nie ma potrzeby cytowania poprzedniego posta ;)
mikamika
Offline

Re: Każdy z Was jest.......

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 15 wrz 2010, 23:23
Co to ma wspólnego z działem Problemy w związkach i w rodzinie?
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Każdy z Was jest.......

Avatar użytkownika
przez linka 15 wrz 2010, 23:29
Ja jestem dzieckiem, które nigdy nie było chwalone...i z tego powodu szukam uznania u ludzi. Wydaje mi się, ze jeśli nie będę najlepsza to nikt mnie nie będzie kochał i zostanę sama. Każdą życiową porażkę przeżywam wiele razy i analizuję, niepowodzenia odchorowuję.....bo zawsze musi mi się udawać...tak żeby wszyscy mnie lubili i żeby nie sprawiać nikomu więcej problemów....... :-|
To by było na tyle...a jutro terapia na 9.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Każdy z Was jest.......

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 15 wrz 2010, 23:36
Ja również przeżyte porażki analizuje...rozpamiętuje,myśle o nich,każde niepowodzenie to dla mnie olbrzymi cios...problem w tym,że ja ciągle odnosze porażki,na każdym froncie....nie wiem z czego to wynika....może z mojej nieporadności?...Nie umiem sobie poradzić w wielu sytuacjach normalnych dla większości ludzi...Inaczej: pomimo 22 lat,jestem nie zdolny do samodzielnego życia.......
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Każdy z Was jest.......

przez Balbina^^ 15 wrz 2010, 23:52
człowiek nerwica napisał(a):Co to ma wspólnego z działem Problemy w związkach i w rodzinie?



A tak mi się skojarzyło ;) Jestem zaburzona przecie :P Możecie przenieść, ale nie wiem gdzie.

Cieszę się, że nie tylko ja umiem się przyznać do tego jaka jestem naprawdę, tam w środku.
Wydaje mi się że od chwili kiedy zdałam sobie sprawę z tego jest mi lżej i chyba nerwica ustępuje.
Chociaż chyba powinnam dorosnąć, a może jest mi lżej bo się z tym pogodziłam?
Sama nie wiem.
Balbina^^
Offline

Re: Każdy z Was jest.......

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 16 wrz 2010, 00:20
W sumie oprócz porażek analizuje rozmowy z ludżmi(wszelkie) zastanawiam się gdzie popełniłem błąd,dlaczego osoba postrzega mnie tak a nie inaczej...tak potrafie wiecznie analizować.....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Każdy z Was jest.......

przez Algakam 20 wrz 2010, 06:59
Oj Balbina masz racje. Niestety..
U mnie na koniec terapii bylo takie pozegnanie (oczywiscie jesli ktos chcial), że dostawalo się wirtualne prezenty. Najbardziej pamietam prezent od terepeuty. Dostalam misia, aby dac go małej Ja i żeby małe Ja zylo juz sobie oddzielnie i się tym misiem bawilo i aby dalo zyc doroslemu Ja .
Pomimo wszystkiego czuje sie jak dziecko uwiezione w ciele doroslego. Strasznie sie boje tej doroslosci, mi nawet przez gardlo nie przechodzi slowo kobieta - na okreslenie mnie. zawsze mowie dziewczyna.
Nienawidze siebie za to ze wciaz jestem w srodku malym dzickiem z drugiej strony chcialabym znow nim byc. Przez to wszystko mam problemy w zwiazku ( z cielesnoscia), w relacjach z ludzmi (choc mam mase znajomych)

i az juz mi sie nie chce pisac.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
13 cze 2009, 10:43

Re: Każdy z Was jest.......

przez GreenGo 21 wrz 2010, 19:18
W sumie oprócz porażek analizuje rozmowy z ludżmi(wszelkie) zastanawiam się gdzie popełniłem błąd,dlaczego osoba postrzega mnie tak a nie inaczej...tak potrafie wiecznie analizować.....
Jeśli jeszcze chcesz kiedyś być zdrowy, to przestań, no chyba, że to Tobie pomaga w co wątpię.
GreenGo
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do