Hej

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Hej

przez souljagirl92 14 wrz 2010, 17:19
Witam Was moi drodzy. Sama zastanawiam się co ja tutaj robię, ale chyba nadszedł moment kiedy wzięłam się na odwagę by z podniesioną głową przyznać, że jestem osobą chorą. Wiele razy zaglądałam na to forum, czytałam o czym piszecie, o waszych problemach, jednak za każdym razem wyłączałam okno z myślą "Boże, przecież ja jestem NORMALNA". Chyba najwyższa pora otworzyć puszkę Pandory i zobaczyć co dalej... Może mi to pomoże, może nie. Jestem przekonana że po sytuacji którą wam przedstawię wiele osób oznajmi że muszę iść do jakiegoś specjalisty, uprzedzę Was: nie jestem na to gotowa, nie chcę. Może po prostu potrzebuję Wam się wygadać, może potrzebuję znaleźć tutaj wirtualnych przyjaciół, którzy będą mnie wspierać, nie oceniając mnie. Może na początek się przestawię: mam na imię Ewelina i mam 18 lat. Otoczenie odbiera mnie na różnoraki sposób: Ci którzy są blisko uważają mnie za osobę ciepła i sympatyczną, wiecznie uśmiechniętą, Ci którzy stoją z boku, można powiedzieć Nienawidzą mnie.
Moja historia jest bardzo długa i zawiła, nie chcę Was zamęczać bo na pewno was to nie interesuje, jednak najkrócej jak to się da opisać wygląda to tak:
Moi rodzice byli alkoholikami. I wlasnie tutaj zadaje sobie pytanie czy BYLI czy tez nadal są? Wtedy pili codziennie, teraz piją okazyjnie ale czasami nachodzi ich taki dzień, kiedy kupują sobie flaszkę i piją ją razem. Kiedy byłam stosunkowo małą dziewczynką (5,6lat) zaczęło się piekło. Moi rodzice zadawali się z osiedlową patologią (z którą na szczęście nie mają już nic wspólnego), codzienne imprezki. Widok wymiotującej matki, zataczającej się jak i ojca był rzeczą normalną. Wtedy zawsze matka chciała się zabić, ataki histerii, płacz. Ja jako dziecko nie rozumialam tego wszystkiego, jedynie pragnelam spokoju, zamykalam sie w lazience i plakalam jak bóbr. Najgorsze jest to że zawsze kiedy byli pijani, w nocy, w mojej obecnosci kochali się. Jeśli was o interesuje nie wiele widziałam ale wszystko slyszalam... Jednego razu nie wytrzymalam wstalam i rozplakalam sie, matka wpadla w histerie, ze wynosi sie z domu, ze wszyscy mamy do niej o wszystko zal, wstala, zaczela sie ubierac a ja zaplakana krzyczalam "nie, mamusiu, prosze nie"... Mam do moich rodzicow ogromny zal... bo poza okropnymi wspomnieniami z mojego dziecinstwa... pozostal rowniez wstret do seksu... Mialam wielu facetow... ale wszystkich zostawialam JA, nie oni mnie bo nie porafie sie zblizyc do drugiej osoby i okazywac uczuc... Cale moje zycie oceniam jako jedno wielkie pasmo niepowodzeń, do czego sie nie zabiore to mi to nie wychodzi. Trudno miec inne podejscie skoro codziennie slysze z ust mojego ojca że jestem beznadziejna i nigdy niczego nie osiagne. W dziecinstwie bardzo czesto myslalam o samobojstwie, teraz mam strasznie zjechana psyche, bez powodu lapie dola, caly dzien leze gapiac sie w sufit i ocierajac bezustannie plynace lzy.. Nie mam ochoty wychodzic z domu, denerwuja mnie wszyscy ludzie.. Ale to sa akurat objawy Nerwicy (co prawda nie stwierdzonej bo nie lecze sie ale objawy sa takie jakie towarzysza nerwicy, np. natrectwa)... Nic to tyle.. Jak sie komus chce to przeczytajcie... Skrytykujcie albo przytulcie... Buziak
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 17:02
Lokalizacja
Krk

Re: Hej

Avatar użytkownika
przez Pasman 14 wrz 2010, 19:43
heja. Fajnie ze piszesz. Ja nie mam odwagi zeby dzielic sie tu swoja historia. Wiele z tego co opisalas mi tez dokucza np dolki to codziennie:( trzymaj sie.
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Re: Hej

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 14 wrz 2010, 20:01
Ja tam wolę przytulić <tulas od chojrakowej>
Wiem, co to znaczy alkoholik w domu, może nie w taki sposób jak ty, ale niestety wiem.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7315
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hej

przez souljagirl92 14 wrz 2010, 20:11
Pasman napisał(a):heja. Fajnie ze piszesz. Ja nie mam odwagi zeby dzielic sie tu swoja historia. Wiele z tego co opisalas mi tez dokucza np dolki to codziennie:( trzymaj sie.

lepiej dzielić się z ludźmi którzy Cię nie znają i nie mają zielonego pojęcia o Tobie niż z bliskimi którzy zaczną Cię krytykować i zamiast pomóc tylko wbiją nóż w plecy...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 17:02
Lokalizacja
Krk

Re: Hej

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 14 wrz 2010, 20:34
souljagirl92, też prawda, może nie lepiej, ale łatwiej napewno
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7315
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Hej

przez souljagirl92 15 wrz 2010, 20:50
stałam dzisiaj na moście, chciałam się zabić.. jednak zabrakło mi odwagi.. a szkoda...
kompletnie nie wiem co dalej...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 17:02
Lokalizacja
Krk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do