mam dylemat..

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: mam dylemat..

przez Balbina^^ 15 wrz 2010, 14:05
wovacuum napisał(a):Balbina^^, mycha zerwala ze swoim chlopakiem-stwierdzila ze ma jeszcze czas-czyli sama wiesz,zdanie zmienia co chwilè :mrgreen:
W sumie niewiadomo co wymysli jeszcze przez ten rok-ale ta wyprowadzka na "swoje" bylaby myslè ok. :D


No co Ty? :shock: :shock: Kurcze, a może już mi o tym pisałaś i zapomniałam ? :bezradny: Jeśli tak to przepraszam :-|
I teraz widzę że chyba żle coś zrozumiałam- Ty chcesz jej teraz te mieszkanie wynająć czy za rok jak będzie szła na studia? Za rok, tak?
To pewnie jeszcze wszystko dziesięć razy się zmieni.
Np ja miałam iść na architekturę i dojeżdżać z domu rodziców, i nawet w lipcu zdawałam egzaminy! A w sierpniu się okazało że mogę na swoim zamieszkać w mieście blisko uczelni, ale że będę musiała utrzymać mieszkanie (praca i studia dzienne odpadły) więc poszłam na zaoczne i na początku listopada już mieszkałam sama. Także jak widzisz w tym okresie plany bardzo szybko się zmieniają.
Namów ją na wyjazd do Was. Nie wie co marnuje- każdy pracodawca chętniej przyjmie osobę ze studiami zagranicznymi.
Balbina^^
Offline

Re: mam dylemat..

przez wovacuum 15 wrz 2010, 14:15
Balbina^^, pomysl z wyjazem tutaj spalil na panewce...musialaby isc najpierw do szkoly integracyjnej,poza tym stwirdzila,ze nie lubi Belgii ani Belgow-patriotka sie z niej zrobila :roll: ..co jakis czas ma inny pomysl ale ten z mieszkaniem wogole mnie nie zaskoczyl.Zobaczymy za rok-mycha moze zmienic zdanie ale wàtpiè,ja natomiast z kazdà chwilà jestem coraz bardziej za jej wyprowadzkà od dziadkow.
wovacuum
Offline

Re: mam dylemat..

Avatar użytkownika
przez soulfly89 19 wrz 2010, 10:55
Balbina^^ napisał(a):Oj lepiej nie... Towarzystwo do imprezowania i nie dające się uczyć bo hałasują. Samemu najlepiej mieszkać.


Eee tam, bzdury jakieś. Towarzystwa to są różne, a w sesji każdy student, nawet imprezowicz się uczy, bo inaczej przestaje być studentem. Ja nie cierpiałam mieszkać sama w pokoju na studiach. To strasznie smutne nie mieć do kogo paszczy otworzyć przez zały dzień.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: mam dylemat..

przez miki-chan 30 wrz 2010, 21:21
ja miałam podobnie jak twoja córka ta różnicą, że mieszkałam przez dwa lata z babcią i ciotką miałam wtedy 14-16 lat. Ja też byłam gnębiona przez babcię ale głównie ciotkę i wujka, ale niestety troszkę bardziej niż w twoim przypadku i przekonałam się jak bardzo takie coś potrafi przeszkodzić w nauce. Co chwilę słyszałam, że jestem sierotą i skoro rodzice mnie tu zostawili to mam robić co zechcą, że mogą mnie nawet w piwnicy trzymać nie mam nic do gadania. Albo, że mam wysprzątać dom za to, że tam mieszkam, musiałam siedem dni w tygodniu o 6 chodzić do kościoła. Mogłam brać z lodówki tylko najtańsze wybrane produkty mimo że rodzice przysyłali kasę.

Dlatego naprawdę rozumiem twoja córkę, wiem jak to boli kiedy nie robi się nic złego a jest się tak traktowanym. Ta zbytnia nadopiekuńczość może w nauce zaszkodzić zamiast pomóc.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
30 wrz 2010, 19:28

Re: mam dylemat..

przez wovacuum 30 wrz 2010, 21:31
miki-chan, ale teraz juz nie mieszkasz z nimi????moj Boze-jak sobie teraz radzisz?? :roll:
wovacuum
Offline

Re: mam dylemat..

przez miki-chan 30 wrz 2010, 21:48
ja już różne takie sytuacje przeżyłam, po tych dwóch latach wyjechałam do rodziców zagranicę do liceum, niestety chyba mam pecha bo wtedy zaczął się kolejny koszmar, który niestety trwa do dzisiaj, mój ojciec zachorował umysłowo jeśli można to tak opisać, pisałam o tym na forum. Z tego względu musiałam po roku wrócić spowrotem, i robić liceum od początku ale już do internatu, niestety ojciec nie wychodził z domu przez co mama nie była w stanie utrzymać ich i mnie w innym mieście, dlatego wrócili do Polski a ja musiałam zmienić szkołę na jakąś u nas w mieście, teraz kończę tą szkołę, babcię i ciotkę widuję bardzo rzadko mimo, że mieszkają drzwi obok. Niestety z ojcem jest coraz gorzej.
Wiem, że strasznie to zakręcone, dlatego zwykle nie opowiadam ludziom o moim życiu ale tu na forum można się otworzyć.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
30 wrz 2010, 19:28

Re: mam dylemat..

przez wovacuum 30 wrz 2010, 21:54
miki-chan, pewnie ze mozna siè tu otworzyc :smile: pisz,slonce pisz,na pewno znajdziesz jakies przyjazne dusze na forum.Posta o Twoim ojcu czytalam,ale nie wiem jak Ci pomoc,co nie znaczy ,ze inni nie bèdà mogli.trzymaj siè cieplo. :D
wovacuum
Offline

Re: mam dylemat..

przez miki-chan 30 wrz 2010, 22:05
dziękuję:)
a twoja córka jeśli jest odpowiedzialna to chyba nie powinna sprawić problemu.
Tylko jedno mnie zastanawia, ponieważ ona nie jest pełnoletnia. Kiedy mieszkałam z babcią mama musiała specjalnie przyjeżdżać z Anglii, żeby przepisać prawa rodzicielskie na babcię, ponieważ pedagog w szkole dowiedziała się, że mieszkam z babcia i zrobili aferę, że prawnie nie mam opiekuna. Tak samo u twojej córki mogą się dowiedzieć, że nie jest pełnoletnia a mieszka sama, nauczyciele potrafią być wścibscy i robić niezłe zamieszanie. Chyba, że kiedy poszła by na mieszkanie to będzie już miała te 18 lat :)
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
30 wrz 2010, 19:28

Re: mam dylemat..

przez wovacuum 30 wrz 2010, 22:11
miki-chan, tak tak juz bèdzie wtedy pelnoletnia :D nie zdecydowalabym siè na taki krok wczesniej-chyba,ze naprawdè by siè juz zle dzialo w domu.
wovacuum
Offline

Re: mam dylemat..

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 30 wrz 2010, 22:13
wovacuum,

mam nadzieje, ze mnie nie zlinczujesz - ale musze to napisac...

moze zamiast kombinowac - dosyc ryzykownie (nie wiadomo jak corka w tym wieku wykorzysta taka swobode) - po prostu sie nia zajmiecie jak rodzice i wychowacie ja sami ?

Czy na prawde nie mozecie jej sprowadzic do siebie lub wrocic i spelnic swoj rodzicielski obowiazek ?

Ja bym sie czul zle, gdyby moi rodzice mnie tak olewali.

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: mam dylemat..

przez wovacuum 30 wrz 2010, 22:27
El Chupacabra, wcale Ciè nie zlinczujè..wiele osob w Polsce zarzuca mi to samo co Ty. ;) Szereg roznych czynnikow sklonilo nas do wyjazdu tutaj.Na pewno nie wrocimy do Polski-bo klepac biedy nie chcè.Gdyby nie zgoda coreczki-nigdy bym nie wyjechala,kontakt mam z Nià lepszy niz niejedni rodzice siedzàcy na co dzien w Polsce z dziecmi-uwierz mi.A corka juz jest odchowana :D jest bardzo samodzielna,dobrze siè uczy,jest radosna.fakt-tèsknota jest okropna,ale dajemy radè.
Przyzwyczailam siè juz do roznych opinii El Chupacabra, dlatego wcale siè nie zdziwilam,ze ktos w napisal innà opinie niz wièkszosc tutaj. :smile:
wovacuum
Offline

Re: mam dylemat..

przez miki-chan 30 wrz 2010, 22:55
Moi rodzice też wyjechali z różnych powodów niby niezależnych od nich, powiedzieli że już nie wrócą bo w polsce nie ma przyszłości, a teraz po tym wszystkim żałują strasznie, bo mnie zostawili w takim wieku a wyjazd tylko przysporzył im problemów a mi zamieszania w gimnazjum i liceum. Dlatego tutaj zgadzam się z Chupacabra. Takie wyjazdy zwykle dla pieniędzy na życie, może i poprawiają byt ale niszczą relacje.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
30 wrz 2010, 19:28

Re: mam dylemat..

przez wovacuum 30 wrz 2010, 23:10
miki-chan, jestem tu juz 3 lata i nasze relacje wcale siè nie popsuly,i to bèdè powtarzac kazdemu,kto bèdzie mowil cos zgola odmiennego.Poza tym temat jest o "mieszkaniu"a nie mich relacjach z Nikolà.-ktore sà bardzo bardzo dobre.Tak jak napisalam wczesniej-niejeden rodzic nie ma takiego kontaktu z dzieckiem bèdàc tam w Polsce. :smile: Poza tym cora za dwa lata wybywa na studia do calkiem innego miasta wièc z jakiej paki ja mam do Polski wracac??Skoro tutaj mam pracè i zapewniony byt dla siebie i rodziny??tam nie byloby mnie stac nawet na akademik.Wyjezdzajàc tutaj ,jechalam myslàc o dziecku-przede wszystkim.
Jesli kogos tak bardzo interesujà szcegoly z mojego zycia -typu relacje z dzieckiem-to zapraszam na PW. :twisted: tu mowimy o MIESZKANIU/
Amen.
wovacuum
Offline

Re: mam dylemat..

przez miki-chan 01 paź 2010, 12:58
Rozumiem, tak jak pisałaś, masz dobry kontakt z córką dlatego u Ciebie to nie zniszczyło relacji :)
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
30 wrz 2010, 19:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do