Odejście męża

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Odejście męża

przez grek411 04 wrz 2010, 20:17
Hmm...mój problem polega na tym iż ój mąż zostawił mnie i dziecko i odszedl do swojej mamy w sumie to ja mu kazalam zeby sobie do niej wrocil poniewaz nie pozwolilam sobie na to zeby mnie przezywal i nie raz juz mnie szarpal a ze zawsze wine na mnie zwalam a jak jego rodzina byla winna jego mama i siostry ktore maja swoje zycie a i tak sie do nas wtracaly i mieszaly ale on i tak ich broni i nie da sie mu tego przegadac boli to bardzo ze nie ja i dziecko bylismy na pierwszym miejscu tylko oni i ze mieszka z mama a nie z nami i ze nawet sie nie stara o nas tylko spakowal czesc swoich rzeczy i odszedl po czym strasznie chce teraz na widzenia do dziecka a i tak sie malo co nim zajmuje a ja tak nie chce bo nie zapomne wten sposob o nim jak on tak sobie bedzie przyjezdzal a zastanawiam sie czy wniesc o rozwod bo nie widze zeby sie staral
Ostatnio edytowano 09 wrz 2010, 23:27 przez Anonymous, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono do "problemy z zwiazkach i w rodzinie"
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 20:07

Re: Odejście męża

Avatar użytkownika
przez Valeria 04 wrz 2010, 20:31
MOZE ROZWOD TO LEPSZE ROZWIAZANIE JESLI CHODZI O PRZYSŁOSC tWOJA I DZIECIATKA,moze czas sobie usmaidomic ze nie warto byc z człwoeikiem ktory na to nie zasługuje...najwazniejsze jest teraz Twoje i dziecka dobro,poczucie bezpieczenstwa,spokoj.Czasem warto wybrac mniejsze zło zeby z czasem poczcu ze znowu sie zyje ..kazdy z nas zasługuje na szczescie na wsparcie i bliskosc....czasem dokonujemy złych wyborów albo wyborów w imie dobra innych ludzi nie naszego......podsumowujac musisz byc silnai walczyc o siebie i dziecko o swoja przyszłosc zamknac pewnien etap zycia niz wegetowac w wyimaginowanym sztucznym zwiazku...napewno jak sie dobrze rozejrzysz znajdziesz wsparcie naetw tam gdzie byc sie nie spodziewała-otwirz swoje serce i badz dzielna:) przytulam mocno i jestem z Toba
Avatar użytkownika
Offline
Posty
455
Dołączył(a)
03 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Cymeria

Re: Odejście męża

przez grek411 04 wrz 2010, 20:37
Tylko jak sie kocha to tak ciezko podjac jakom kolwiek decyzje bo brakuje mi go bardzo a zdrugiej strony jak sobie rozne sytuacje przypomne i to jaka on ma rodzine beznadziejna i jest za nimi bardzo to strasznie boli bo nie poznalam ich po tylu latach tak dobrze jak teraz wyszlo jacy sa jak jego mama by byla wporzadku to by mu kazala wracac do zony i dziecka a nie trzymac go u siebie taki mamin synek takiego zrobila z niego i teraz sa efekty tylko czemu ja na tym musze cierpiec
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 20:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Odejście męża

Avatar użytkownika
przez Valeria 04 wrz 2010, 20:41
[quote="grek411"]Tylko jak sie kocha to tak ciezko podjac jakom kolwiek decyzje
jesli kochasz to zrob własnie to..odejdz z duma i pewnoscia siebie..nie zebraj o uczucie ktorym on Cie nie darzy...nie warto..kochasz swoje dziecko iwalcz o nie o was..facet niedojrząły jest na moje....wiem cos o tym bo moja młodsza siostra to własnie przezywa jest tak uzalezniona.....od faceta kroty nawet nie zasługuje na moje splunięcie....nie mogłabym byc z kims byle byc..nie z moja duma i poczuciem godnosci.....zmien to kobieto a bedzie lepiej....:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
455
Dołączył(a)
03 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Cymeria

Re: Odejście męża

przez grek411 04 wrz 2010, 20:51
kazdy mi to radzil dawno zebym z nim nie byla bo tyle razy co sie rozchodzilismy i schodzilismy az wkoncu tak wyszlo ze zaszlam w ciaze i wzielismy slub myslalam ze bedzie inaczej lepiej ze bedzie za mna w kazdej sytuacji ale tak nie bylo musialam sama bronic sie przed jego siostrami jak glupoty wymyslaly i zamieszanie robily dorosle dziewczyny a takie glupoty robily a on nie umial nic im powiedziec raz a dobrze bo sugerowal sie tym ze juz taki jest ale jak do mnie rozne rzeczy mowiel to tym sie nie sugerowal ze moze nie wypada tak do zony sie odzywac no zal mi tego wszystkiego bo moglo sie zyc dobrze a teraz pustka w sercu i nie wiadomo jak sie odnalezc w tym wszystkim anajgorsze jest to ze teraz zeby prace znalezc to tak ciezko bo tak to on utrzymywal nas hmm...
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 20:07

Re: Odejście męża

Avatar użytkownika
przez Valeria 04 wrz 2010, 21:02
uzaeznienie finansowe to tak jak u mojej siostry..zrobi wszystko w imie bycia razem byleby chłop za nia płacił..to nie jest dobre..musisz stac sie niezalezna stanac na nogi olac jego i siostry...ty kochasz jego takim jakim chaiciłbys zeby był a nie takim jaki jest....jestes silna i stac Cie na znalezienie pracy wziecie sie w garsc....byc kelnerka,sprzataczka to nie hanba robi cokolwiek kochana byleby płacic za siebie i nie brac nie od faceta tylko alimenty na dziecko.....moja siostra skonczyła studia zna perfect 2 jezyki i co z tego?? nie ma nic od 2 lat lata za dupkiem ktory nie jest tego wart bo nie chce jej sie podjac ryzyka bo boi sie odpowiedizalnosci,pokory a zycie i tak wszystko zweryfikuje to co dałas luz zabrałas...tak to juz jest..masz najcudowniejszy skarb swoje dziecko dle ktorego jestes ideałamprzykładem ktore mozesz naczyc godnie zcy i wpoic mu poczucie swojej wartosci,tak mało spotyka sie tych cech w dzisiejszycbh czasach ludzie sa pusci w srodsku wypaleni emocjonalnie,wpływowi trzeba mowic NIE....NIE QWa i JUZ!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
455
Dołączył(a)
03 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Cymeria

Re: Odejście męża

przez grek411 04 wrz 2010, 21:10
Chcialabym miec twoj charakter albo zeby pospieszyc czas do momentu kiedy on bedzie dla mnie nikim znaczacym bo mam pecha w zyciu do facetow bo teraz to sa tak nie dojrzali ze masakra a ci co dojrzeli w jakims sensie to juz zajeci a najgorsze jest to ze douje fakt ze jak sie ma dziecko to ciezko znalezc faceta ktory zechce byc z toba wiedzac ze masz dziecko z innym
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 20:07

Re: Odejście męża

Avatar użytkownika
przez Valeria 04 wrz 2010, 21:18
nie kochana to nie tak jestem silna z zarazem slaba mam swoje lęki i strachy..przechodziłam prze rozne etapy z facetami ale powiemcI cos jak byłam z moja pierwsza miłosci zrobiłąbym wtedy dla niego wszystko a on traktował mnie ajk smiecia popychał,wyzywał ale ja mu przebaczałam w imie miłosci do momentu ajk mnie pobił to było pierwszy i ostatni raz...wolałabym byc sama niz z kims kto mniekrzywdzi..ja wystarczajaco krzywdze sama siebie,,,wystarczaco długo mam bulimie ,nerwice lękowoa wiec nie jestm ideałem....ale grunt to zrozumiec ze potrzebujemy pomocy,nie bac sie mowic tego co sie mysli i zaczac poznawac siebie..wiem ze to długi etap ze walka z cierniamii kolcami ze zwloty i upadki..pamietaj ze jest mała istota ktora załśuguje na to co najlepsze..... takim facetom jak tWOJ moza powyrywałabym jajka:P albo siekierka przez łeb.....te z mi ciezko te zpłącz epo nocach i boje sie ze ....wiem ze moje dziecko patrzy na to z boku ze osrujw koduje w głowie o mama znowu wymiotuje...o mamae znowu cos boli.....jak jak chciałbym urodzic sie w innych czasach......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
455
Dołączył(a)
03 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Cymeria

Re: Odejście męża

przez grek411 04 wrz 2010, 21:28
A ja bym chciala cofnac czas bo przez to ze zaszlam ciaze to stracilam prace bardzo kocham swoje dziecko tylko ze nie bylam jeszcze na to gotowa psychicznie tez i nie bylam na tyle dojrzala by juz zalozyc rodzine cieszyly mnie imprezy do tej pory tak mam tylko ze teraz ciezko sie wyrwac gdziekolwiek przy malym dziecku przez to tez ze on nigdzie nie chcial wychodzic prucz jego znajomym i jego mamy. No i teraz takie skutki sa tego wszystkiego bo jakbym miala prace to moze inaczej by bylo bo po pierwsze bym miala zajecie i nie mysllalbym tak jak teraz siedzev w domu i mysli same naplywaja i wiedzialabym ze jestem w stanie utrzymac siebie i dziecko
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 20:07

Re: Odejście męża

Avatar użytkownika
przez Valeria 04 wrz 2010, 21:44
ja kiedys była krolowa imprez.....jak mały pojawił sie na swiecie zaczełam po 3 miesiacach i tak trwało to 3 lata.....
potem zrozumiałam ze to nie wszystko ...to jest ucieczka....makijaz.pare drinków muza.... klimat lokalu to sa chwile ulotne ktore nigdy nie wroca...kocham taniec trenowałm ginmastyke arystyczna przez paernascie lat ...uwielbia spontan lans na parkiecie no bo przeciez 90 % babek nie rusza sie tak jak ja..spojrzenia wygłodniałych samców...ale co z tego>>> to ja wracam do domu w zajebistym humorze a nazajutrz mam wyrzuty sumienaia bo..mogłam przytulic sie do mojego dziecka kiedy zasypiało..to jak zygam z poczucia winy z nienawisci do samej siebie czy to jest ego warte>>???nie...czy facet kroty cie zbajeroał paroa dinkami poda ci herbate do łozka jak bedziesz chora???czy zajmie sie twoim dzieckiem???nie....bo ma to w dupie i mysli tlyko o sobie prawie szyscy mysla o sobi o swoich potrzebach i uczuciach nie liczac sie znikimi niczym to mnie przeraza...
mozesz zrobic wszystk ze swoim zyciem jesli tlyko zdecydujesz sie na zmiane na lepsze czego Ci zycze:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
455
Dołączył(a)
03 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Cymeria

Re: Odejście męża

przez grek411 05 wrz 2010, 10:42
Jak zacząć żyć na nowo i szybko zapomnieć o nim przestac go wkoncu kochać?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 20:07

Re: Odejście męża

Avatar użytkownika
przez Valeria 05 wrz 2010, 15:48
musisz sie zastanowic czego chcesz..zmiany zycia na lepsze czy wegetacji...kochac...kogos kto mnie rani..jesli chcesz z nim dalej byc to musisz nabrac dystansu do niego,jego rodziny i nie przejmowac sie byc soba.......a jak masz juz dosc to wreczasz mu bilet w jedna strone i gudbaj maj frend......
ja nie ufam facetom po moim pierszym zdynstansoawłam sie na maxa owszem byly emocje ipiekne chwile ale zawsze wiedizalam ze jak cos pojdzie nie tak to bede miała siłe isc sama do przodu bez zbednaego balastu....zaden facet nie jest wart takiego oddania jakie Ty oferujesz swojemu mezowi.....zaden czytaj zły,niedobry,krzywdzacy ciebie......nigdy nie rozumialam kobiet ktoer panicznie boja sie byc same...zal mi ich
Avatar użytkownika
Offline
Posty
455
Dołączył(a)
03 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Cymeria

Re: Odejście męża

przez grek411 06 wrz 2010, 17:55
Douje mnie tez fakt taki ze w pazdzierniku jest wesele jego kuzyna i mielismy isc na nie razem lubie takie imprezy a teraz no to na nia nie pojde i wiem ze on pojdzie bo pewnie siostrunie go tez namowia do tego i bedzie sie super bawil a ja jak idiotka bede siedziec w domu i myslec co tam sie dzieje :( a narazie nie chce wychodzic na imprezy zeby nie mial argumentow ze zamiast zajmowac sie dzieckiem to ja imprezuje bo nie chce zeby mi dziecka odebral
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 20:07

Re: Odejście męża

przez Vrpona 06 wrz 2010, 18:01
Choć jestem młody dopiero 19 lat,moja dziewczyna ma tą samą sytuacje,wiem jak jest jej ciężko,i współczuje twojej córce.od mojej dziewczyny zarazem jej mamy odszedł ojciec,lecz ją zdradził.to gorsze co może być.w twoim przypadku nie zdradził cię lecz tylko to byl moment zawachania i po prostu jest jakaś nadzieja w tym że jeszcze wróci,powiedz mu że jeżeli się zmieni może wrócić,że jeżeli wie na czym stoi to ma się poważnie zastanowić!

JESTEM Z TOBĄ kochana!
Dasz radę z tym naprawdę,świat sie jeszcze nie zawalił, dasz radę nie załamuj się bo to całkiem niepotrzebne,myśl sobie o innych rzeczach :)
Pozdrawiam Piotrek.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
06 wrz 2010, 16:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do