Nie jest tak jak było.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Nie jest tak jak było.

przez Shadowmere 08 sie 2010, 09:55
Sorrow napisał(a):Wygląda to jakby goście za bardzo się starali i się w końcu zużyli O_o .



ee tam.mi to bardziej wygląda na normalny proces "starzenie się" związku.Przepisowo wg Sternberga.Prawdziwe pelne zakochanie i tak w 90% przypadkow trwa tylko rok.
Shadowmere
Offline

Re: Nie jest tak jak było.

przez rober6666 08 sie 2010, 10:31
Magdaa
Moja rada-daj Facetowi przeczytac swojego posta.....
My faceci często w pogoni za "supermaństwem" i " machostwem" zapominamy czego tak naprawdę od nas pragniecie i potrzebujecie.Jesteśmy inni od Was. Często uważamy , że skoro nas kręci pozycja, władza i kasa ,nielegalne interesy,to autamatycznie Was tez musi......
Nic bardziej mylnego.
Wykażcie nam trochę wyrozumiałości. :D :D :D :D
Musicie nas od czasu do czasu uświadomić.
Pozdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Nie jest tak jak było.

przez wovacuum 08 sie 2010, 10:33
Shadowmere, ni zgadzam siè z tym,absolutnie nie!!
Jestem z moim lubym 6 lat-kwiaty sà(czasem bukiecik z ogrodu),pacalunki sà,prztulanki i te wszystkie drobne rzeczy ktore nas cieszà.
Wydaje mi siè ,ze to zalezy od charakteru samego mezczyzny-moj malz tez pracowal po 16 godzin i jakos nie zapomnial o czulym slowku itp..Czasem trzeba naszej drugiej polowie powiedziec,ze tego nam wlasnie brakuje-tych kwiatow,milych zdrobnien.Wiecie przeciez jacy sà faceci :mrgreen: ale prawda jest taka-ze prawdziwa milosc przychodzi po okresie fascynacji-kiedy juz jestemy ze soba na co dzien i zmagamy siè z "prawdziwym" zyciem.
wovacuum
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nie jest tak jak było.

przez Lili-ana 08 sie 2010, 11:10
Magdaa napisał(a):
Lili-ana- ale powiedz, czy nie chciałabyś być adorowana? Aby o Ciebie dbał? Czy jesteś szczęśliwa w takim związku?


Pewnie, że bym czasem chciała :105: ale przyzwyczaiłam się już, że on taki jest. Myślę, że to też z powodu tego, że biorę paroksetynę, zobojętniałam na to, bo kiedyś mi bardziej zależało...
A czy jestem szczęśliwa? Niekoniecznie :roll:

Zgadzam się z wovacuum, że miłość przychodzi z czasem, to co się dzieje na początku znajomości to zauroczenie i fascynacja, a nie prawdziwa miłość i jak to potem wygasa, to dopiero wtedy dowiadujemy się czy tą osobę rzeczywiście kochamy.
Lili-ana
Offline

Re: Nie jest tak jak było.

przez Magdaa 08 sie 2010, 16:19
Sorrow- bardzo się przejmuję jego spięciem i przepracowaniem, czasem nawet siebie obwiniam bo to ja mu znalazłam tą pracę. Ale on ją lubi, wciągnął się w to- teraz to dla niego nie tylko sposób na dobry pieniądz ale także hobby. A przejmuję się bardzo- nawet zaciągnęłam go kiedyś ze sobą do psychiatry (!) lekarz stwierdził u niego dystymię i dał leki. Ale mój luby je odstawił po kilku miesiącach nie widząc różnicy. Ogólnie nie ma problemów z psychiką. Jest tylko przepracowany.

Człowiek nerwica- tak, jest zmęczony. Ale przecież jak np ma urlop to nie musi myśleć o pracy itd i wtedy mógłby się mną trochę zająć, chociaż znalezc czas na rozmowę. Prawda?

Korba- wiesz, zanim ja jego poznałam to też byłam adorowana przez wielu facetów ale moje związki kończyły się tak:
-jeden zdradził mnie z prostytutką
-inny będąc ze mną zrobił bliżniaki innej
-kolejny zostawił mnie dla innej dziewczyny
-a jeszcze inny będąc ze mną był z inną (od dwóch lat!) i gdyby ona mnie nie znalazła to pewnie do dzisiaj byśmy żyli w trójkącie
Także głowa do góry! Czasem wielu frajerów trzeba przetrawić aby trafić na normalnego.
Ale masz rację, przywiązanie jest dużo ważniejsze od kwiatów.

Robert- zrobiłam to co mi poradziłeś! :D Dziękuję. I co? Widzę od wczoraj dużą poprawę! Serio. Dzisiaj rano zrobił mi czekoladę gorąco do łóżka, ciągle się przytulał, wczoraj w nocy długo rozmawialiśmy. Jak mu mówiłam że coś nie gra to mówił że nie prawda, że mi się wydaje... Ale poważna rozmowa i uświadomienie mu że NAPRAWDĘ coś nie gra przyniosło poprawę, zobaczymy tylko na JAK długo.

Wova- nom, tylko że nasze prawdziwe życie przyszło już prawie dwa lata temu jak razem zamieszkaliśmy, wtedy to dopiero było zmartwień- finansowych itd. A jednak wtedy było ok, to teraz się zaczęło chrzanić. Ale widzę poprawę po wczorajszej rozmowie.
p.s. Mój M. też ma taki przytulakowy charakter, a widzisz- coś siadło.

Lili-ana- i co planujesz z tą sytuacją? Pamiętam jak kiedyś pisałam z Tobą o Twoim mężu, rozumiem że nadal nie ma poprawy. Planujesz rozstanie?
Magdaa
Offline

Re: Nie jest tak jak było.

przez incognito28 08 sie 2010, 17:03
Magdaa, czytałem kiedyś że sprawdzałaś swojego faceta jak mu zalezy na Tobie i na ile możesz sobie pozwolić. Umawiałaś sie na sesje z fotografami.
Nie pamietam dobrze co zrobiłaś, ale chyba mówiłaś że raz go zdradziłaś i Ci wybaczył to.
Teraz masz tego efekty. Facet ktorego dziewczyna sprawdza na ile może sobie pozwolić
i jak bardzo mu zależy robi nieodwracalny błąd. Wcale mu sie nie dziwie że tak sie teraz zachowuje bo sam się z tym spotkałem.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
08 sie 2010, 16:15

Re: Nie jest tak jak było.

przez Magdaa 08 sie 2010, 17:08
incognito28 napisał(a):Magdaa, czytałem kiedyś że sprawdzałaś swojego faceta jak mu zalezy na Tobie i na ile możesz sobie pozwolić. Teraz masz tego efekty. Facet ktorego dziewczyna sprawdza na ile może sobie pozwolić
i jak bardzo mu zależy robi nieodwracalny błąd. Wcale mu sie nie dziwie że tak sie teraz zachowuje bo sam się z tym spotkałem.


Szczerze mówiąc nie pamiętam abym gdzieś o czymś takim pisała i w jakim kontekście, mógłbyś przypomnieć jakieś szczegóły? Nie mogę się do tego odnieść bo zwyczajnie nie pamiętam. Może chodziło mi o to że chciałabym albo że warto sprawdzać 'wytrzymałość' chłopaka, a nie że tak robiłam, a jeśli tak to co konkretnie robiłam...? Szczerze nie mogę sobie przypomnieć takich słów czy sytuacji, muszę chyba przejrzeć moje posty, tylko sporo tego.
Magdaa
Offline

Re: Nie jest tak jak było.

przez incognito28 08 sie 2010, 17:39
Magdaa, nie będę zaśmiecać ale znalazłem na 41 stronie z Twoich postów które napisałaś http://www.nerwica.com/post320942.html#p320942 masz odpowiedz na swój post.
od 39ej strony do 43ej.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
08 sie 2010, 16:15

Re: Nie jest tak jak było.

przez Magdaa 08 sie 2010, 17:42
Mhmy no faktycznie, już zapomniałam o tamtej sytuacji. Może to faktycznie ma jakiś wpływ...
Od wczoraj widzę poprawę, może naprawdę tak jest że trzeba na faceta czasami huknąć i mu dosadnie wytłumaczyć czego nam brakuje żeby do niego dotarło... Czasami jesteście cholernie niedomyślni.
Magdaa
Offline

Re: Nie jest tak jak było.

przez incognito28 08 sie 2010, 17:48
Magdaa, sama popełniłaś błąd wiec siebie obwiniaj a nie jego że teraz ma takie podejście.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
08 sie 2010, 16:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do