Nie jest tak jak było.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Nie jest tak jak było.

przez Magdaa 07 sie 2010, 16:03
Mam nadzieję, że coś mi doradzicie. Szczególnie liczę na pomoc osób które mają doświadczenie w dłuższych związkach.

Jak może wiecie a może nie wiecie żyję w związku od ponad 3 lat. Mieszkamy razem prawie 2 lata.
Zauważyłam ostatnio że nie jest tak jak było kiedyś... Ja z mojej strony staram się, aby zawsze temperatura była gorąca, jestem tak samo zafascynowana moim wybrankiem jak kiedyś. Mówię mu miłe słowa, używam zdrobnień, przytulam go, dbam żeby był szczęśliwy... Wydaje mi się, że on już tak nie ma, że dopadła go rutyna :-| Kiedyś kleił się do mnie na każdym kroku, mówił zdrobnieniami, patrzył się na mnie godzinami jak w obrazek.

A teraz? Mało przytula, zdrobnień nie używa wcale, wraca po pracy do domu, kładzie się na łóżku, włącza tv. Jak próbuję z nim pogadać to niby słucha ale widzę że jednym okiem zerka w telewizor, albo mi przerywa mówiąc- o, patrz teraz! ale akcja!...

Przy znajomych już nie okazuje mi miłości tak jak kiedyś. Czuję się zaniedbana. Mówiłam mu o tym, ale on twierdzi że wcale tak nie jest. Tak, wystarczy poczytać smsy... Te stare to zbiór komplementów i słodkich słówek, a obecne to proste komendy np 'będę o 22'. Przez pierwsze 2,5 roku około kupował mi co miesiąc różę w dzień naszego poznania. Przez pierwszy rok kupował tyle róż ile miesięcy było. A teraz?... Taa...

Mam czasem wrażenie że jestem w tym domu tylko po to aby sprzątać i gotować. A kiedyś byłam po to aby mnie kochać!

Powiedzcie mi- czy to ja przesadzam czepiając się umęczonego pracą chłopaka czy faktycznie mam prawo więcej wymagać? Jak mam to rozumieć? Wiem, że jest zmęczony pracą, zestresowany, ale czemu ja przez to tracę? A może to wcale nie problem i sobie wynajduję na siłę? :-|
Poradzcie coś.
Magdaa
Offline

Re: Nie jest tak jak było.

przez Shadowmere 07 sie 2010, 16:44
Przez pierwsze 2,5 roku około kupował mi co miesiąc różę w dzień naszego poznania.

Skąd ja to znam-mam to samo,tyle,że kwiaty zawsze byly w dzien naszego zakochania,a nie poznania.
Ostatnio w naszą miesięcznicę-27 kwietnia bylam tak zawiedziona,że postanowilam się wyprowadzić.
Kidyś bylo ciągle:Najmilsza,Najukochańsza,Najdroższa.
A teraz co najwyżęj:Kocie albo Jęczydupo. :x
Myślę Madziu,że to naturalna kolej rzeczy.Zdobyli co chcieli i nie chce im się starać.A kobiety są wrażliwsze większą uwagę przykuwają do celebracji,romantyzmu itd.
Shadowmere
Offline

Re: Nie jest tak jak było.

przez Magdaa 07 sie 2010, 17:20
Więc jednak mam się o co fochać skoro nie jestem z tym sama :P O tak, jęczydupą też jestem!
Nie wiem jak Ciebie, ale mnie to strasznie wkurza a do tego dołuje. Skoro już mają co chcieli to niech idą szukać nowości jak im mało emocji... Niech sobie znajdą lepsze jak tacy cwani :evil: Mają kobiety idealne a już im się starać nie chce...

Jak myślisz- może trzeba zrobić coś aby im przypomnieć co mogą stracić i że wypadałoby się nadal starać dla nas? Tylko co...

Faceci to świnie. Ma co chciał i już lenia łapie.
Magdaa
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nie jest tak jak było.

przez Lili-ana 07 sie 2010, 18:12
mój mąż np. nigdy mi kwiatka nie przyniósł, żadnych słodkich słówek nie gadał, więc teraz nie ma u mnie poczucia zawodu :roll: ;)
w tej kwestii...
Lili-ana
Offline

Re: Nie jest tak jak było.

przez Nenaja 07 sie 2010, 20:58
Tych kwiatów to tylko pozazdrościć....tak gdyby zebrać do kupy to może z 10 się uzbiera;)

Widzę, że u facetów to normalne...
"Nic nie trwa wiecznie, niebezpiecznie jest wierzyć w to, że coś trwa wiecznie" ;)
Nenaja
Offline

Re: Nie jest tak jak było.

przez Shadowmere 07 sie 2010, 21:15
No cóż wiadomo :D
Najpierw śniadania do łóżka,kwiaty przy każdej okazji,gdy wracalam ze spaceru zawsze czekala na mnie gorąca herbata,slodycze i rutinoscorbin na talerzu-co bym się nie przeziębila :pirate:
A teraz :roll:

Kiedy poznal moją matkę i zobaczyl,że choruje na głód normalnego dzieciństwa,kupil mi baśnie grimma i zaczal karmić kinder niespodziankami,teraz oczywiście marudzi,że jestem rozpieszczona...
Ale w dalszym ciągu czyta mi książki wieczorem i drapie mnie po pleckach zanim zasnę i przywozi mi kawę jak wraca z pracy..Madziu przyjrzyj się,na pewno wciąż jest sporo tych przejawów miłości..Zawsze chcialybysmy byc uwodzone i adorowane jak przez pierwsze 3 lata,ale to chyba nie jest możliwe..ja już te kwiaty z ostatniej miesięcznicy darowalam,tymbardziej,że Adam widząc moją rozpacz wyszedl do kiosku i kupil mi dezodorant (kwiaciarnia byla już zamknięta) :pirate:
Shadowmere
Offline

Re: Nie jest tak jak było.

Avatar użytkownika
przez Sorrow 07 sie 2010, 21:58
Wygląda to jakby goście za bardzo się starali i się w końcu zużyli O_o .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Nie jest tak jak było.

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 sie 2010, 23:48
Magdo,moim zdaniem przesadzasz.Chlop ma prawo do zmęczenia jak przychodzi z roboty.Nie zawsze musi być miły,czuły i w ogóle...Takie ciągłe hmmm adorowanie ?<nie wiem czy dobrego slowa uzylem,jak coś to poprawcie> kobiety też jest męczące.

Oczywiście możesz wziąć poprawkę na mój skrzywiony punkt widzenia
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Nie jest tak jak było.

przez Magdaa 08 sie 2010, 00:46
Ka_Po- tak, masz rację, dużo pracuje abym ja mogła sobie pozwolić na dostatnie życie. Ja to oczywiście bardzo doceniam i rozumiem, ale jeśli np ma wolny dzień czy kilka dni, lub jest po pracy to mógłby łaskawie się wyluzować i mną zająć... A on się zachowuje jakby wiecznie był w robocie- spięty i mnie nie zauważa :?

Lili-ana- ale powiedz, czy nie chciałabyś być adorowana? Aby o Ciebie dbał? Czy jesteś szczęśliwa w takim związku?

Shadowmere napisał(a):Adam widząc moją rozpacz wyszedl do kiosku i kupil mi dezodorant (kwiaciarnia byla już zamknięta) :pirate:


Padłam! :pirate: haha :mrgreen: Dobre, dobre :mrgreen: ;)
Nasza historia Haniu jest bardzo podobna! Dosłownie słowo w słowo ten sam schemat! Masz jakiś plan???

Sorrow napisał(a):Wygląda to jakby goście za bardzo się starali i się w końcu zużyli O_o .

Ja się bardzo staram przez te wszystkie lata, o też się starał. Zawsze trzeba się starać aby związek przetrwał. Tak już jest. Ale czy zużyli? Nieee... Bardzo się nadal przecież kochamy :smile: Tylko coś nie gra...

Człowiek nerwica- jeśli wraca po pracy to oczywiście mogę trochę odpuścić (choć mógłby się wysilić na rozmowę ze mną itp) ale jak ma np urlop?
Magdaa
Offline

Re: Nie jest tak jak było.

Avatar użytkownika
przez Sorrow 08 sie 2010, 00:57
Magdaa napisał(a):Ka_Po- tak, masz rację, dużo pracuje abym ja mogła sobie pozwolić na dostatnie życie. Ja to oczywiście bardzo doceniam i rozumiem, ale jeśli np ma wolny dzień czy kilka dni, lub jest po pracy to mógłby łaskawie się wyluzować i mną zająć... A on się zachowuje jakby wiecznie był w robocie- spięty i mnie nie zauważa :?

To bardzo miłe, że bardziej się przejmujesz tym, że Ciebie nie zauważa niż tym, że jest wiecznie spięty. Wygląda na to, że sam zaczyna mieć jakieś problemy psychiczne, bo bycie ciągle spiętym przecież zdrowe nie jest.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Nie jest tak jak było.

Avatar użytkownika
przez MOCca 08 sie 2010, 01:04
Niestety tak bywa, 3 i 4 rok z tego co słyszę to taki okres próby, czy aby napewno jako jednostki nie zmieniliście się na tyle by póżniej tworzyć jedność, takie etapy następują co pewien czas w związku i albo będziecie dalej, albo to normalna kolej rzeczy...

Zresztą u mnie po 4 latach też nastąpił bum.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Nie jest tak jak było.

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 08 sie 2010, 01:44
Dlatego nie mieszam się w związki...za bardzo wyniszczają.
Moim zdaniem facet po prostu jest zmęczony,z jakiegoś powodu ma dość,dlatego nie ma siły na komplementy i inne takie rzeczy.
Albo czymś się przejmuje.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Nie jest tak jak było.

Avatar użytkownika
przez Korba 08 sie 2010, 02:43
Dziewczyny i tak macie nieźle. Ja zwykle jestem adorowana z każdej możliwej strony, a jak już dam się zaadorować - to dostaję kopa w dupę.... Wasi z Wami zostali, a to że zauroczenie mija, to jest normalne, potem przychodzi czas na dużo bardziej zażyłe uczucia. Nie macie się czym przejmować, jest ok, to naturalna kolej rzeczy, związki przechodzą etapy...
Madzia, jesteś mądra dziewczyna... Myślałaś, że Twój partner po 70-tce nadal będzie przybiegał co miesiąc z różą? Pewnie nie będzie, ale za to, po tylu latach razem, będzie między Wami przywiązanie dużo więcej warte od róży, także głowa do góry :)
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Nie jest tak jak było.

przez Shadowmere 08 sie 2010, 09:55
Sorrow napisał(a):Wygląda to jakby goście za bardzo się starali i się w końcu zużyli O_o .



ee tam.mi to bardziej wygląda na normalny proces "starzenie się" związku.Przepisowo wg Sternberga.Prawdziwe pelne zakochanie i tak w 90% przypadkow trwa tylko rok.
Shadowmere
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do